ta sama sytuacja, dwie różne reakcje

08.02.14, 13:44
Mąż pokłóci się z żoną. Przychodzi do pracy, przy porannej kawie zwierza się koledze, że ma ciche dni, że pokłócił się z żoną.

W większości przypadków kolega doradzi mu aby spróbował jakoś załagodzić sytuacje, nawet jeśli wina leży po stronie żony, aby kupił kwiaty, przeprosił lub zrobił jakąś niespodziankę żonie.

Ta sama sytuacja u kobiet.

Kobieta przychodzi do pracy po kłótni z mężem. Przy porannej kawie zwierza się koleżance, że pokłóciła się z mężem. Zawinił mąż (przyjmujemy takie założenie, bo dla kobiet ZAWSZE winny jest mąż). Co doradzi jej koleżanka? W większości przypadków jeszcze bardziej podburzy kobietę, powie jej - jak on śmiał, dobrze zrobiłaś, nie daruj mu tego. W konsekwencji taka kobieta wróci z pracy jeszcze bardziej zła na męża niż była rano zanim poszła do pracy. Szansa na szybkie pogodzenie znacznie spada...

I nie mówcie mi, że jest inaczej bo w większości przypadków schemat wygląda właśnie tak, jak opisałem :)


    • kseniainc Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 13:52
      i?
      • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 13:56
        kseniainc napisała:

        > i?

        ja tylko opisałem pewien mały wycinek rzeczywistości, wnioski niech każdy wyciągnie sobie sam :)

        • kseniainc Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 13:58
          tak jest;-)
        • stokrotka_a Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 11.02.14, 09:14
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > ja tylko opisałem pewien mały wycinek rzeczywistości, wnioski niech każdy wycią
          > gnie sobie sam :)

          Opisałeś pewien mały wycinek swojego postrzegania rzeczywistości, a to nie to samo co opis małego wycinka rzeczywistości.
    • six_a Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 13:53
      >I nie mówcie mi, że jest inaczej
      dobrze.
      • ursyda Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 14:37
        Moja pierwsza osobowość mnie ubiegła w komentarzu:)
    • leptosom Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 14:01
      wniosek: żona nie powinna pracować.
      • six_a Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 14:38
        albo należy zwolnić z pracy koleżanki i zastąpić je lepszymi.
        • six_a Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 14:41
          albo wręcz kolegami je zastąpić - to by rozwiązało problem.
          • leptosom Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 19:24
            koledzy mogliby za daleko posunąć się w pocieszaniu jej :))
    • triismegistos Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 14:02
      Yyyy....
    • system.tzw.edukacji Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 14:26
      > Mąż pokłóci się z żoną. Przychodzi do pracy

      W Polsce nie ma pracy.
      • six_a Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 14:41
        > W Polsce nie ma pracy.
        to taka baśń, wczuj się.
      • ursyda Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 16:37
        I mężów nie ma, tylko partnerzy.
        • system.tzw.edukacji Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:30
          > I mężów nie ma, tylko partnerzy.

          Relacje. Na przykład ostatnio socjolożka Erbel Joanna opowiadała o swoich relacjach podczas debaty nad zjawiskiem poliamorii. Otóż socjolożka ta pozostaje obecnie w relacji po pierwsze ze swoim byłym chłopakiem, a obecnie kochankiem, po drugie zaś weszła w relację z inną relacją, tj. związała się z parą, która chwilę wcześniej zdecydowała się była otworzyć z swój związek.

          Koniec końców Joanna Erbel ma chłopaka i dziewczynę („jako jedna z niewielu szczerze mówiła o swojej o swojej biseksualności” na łamach tygodnika Newsweek) oraz „sieć romansów” (o czym z kolei wspominała w Wysokich Obcasach przy okazji wywiadu poświęconemu niedoli lokatorskiej).

          To dość szczególne.

          Aktualnie głównym kłopotem tej wybitnej socjolożki miasta jest język, w którym próżno szukać trafnych określeń dla tego rodzaju układów. Nie wie, biedna, co ma mówić ludziom, gdy pytają, z kim spędza weekend…
          • six_a Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:35
            >Nie wie, biedna, co ma mówić ludziom, gdy pytają, z kim spędza weekend…
            może powiedzieć, że z heńkiem albo z zośką. albo z heńkiem i zośką. wtedy gdy nie z markiem.
            • system.tzw.edukacji Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:48
              > może powiedzieć, że z heńkiem albo z zośką. albo z heńkiem i zośką. wtedy gdy nie
              > z markiem.

              Chyba ostatecznie, czy w każdym razie do czasu przewidywanej rewolucji w języku, stanęło na „rodzinie”. Aha, przy okazji: z artykułu „Poli boli” wynika, że poliamorię łatwiej tolerują przedszkolęta niż przedszkolanki, cytuję:

              Często mówią: „Mamo, bardzo fajnie, że jesteś w związku z Margot i Markiem, ale nie mów tego mojej nauczycielce”. Albo: „Możecie się całować, ale nie pod przedszkolem”.

              Jak Wyborka opublikuje artykuł, to klękajcie narody. :)
            • ursyda Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:50
              Ludzie to sami sobie problemy robią.
    • berta-death Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 14:42
      A przypadkiem nie świadczy to o totalnym lekceważeniu kobiet? Kto by się tam babskimi fochami przejmował, da się kwiatka, tak jak dziecku daje się cukierka i wszystkie problemy świata znikają. I znów jest święty spokój można się zająć poważnymi męskimi sprawami.
    • klamkas Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 15:05
      A jest jedna prosta metoda... nie wywlekać problemów małżeńskich poza małżeństwo, a w pracy w szczególności.
      • horpyna4 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 15:59
        Otóż to. Nie wyobrażam sobie, żebym opowiadała osobom trzecim o tym, co zaszło między mną, a mężem. On też nie wpadłby na taki kretyński pomysł, żeby się zwierzać komuś z zewnątrz.

        I masz rację, że szczególnie dotyczy to pracy. Ale faktem jest, że wiele osób prowadzi w pracy bujne życie towarzyskie. Dla mnie byłoby to nie do przyjęcia, cenię moją prywatność. Poza tym jeżeli się naprawdę pracuje, to nie ma czasu na ploty.
    • mila2712 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 15:54
      Oj Hus marny z Ciebie znawca tematu.

      Masz poczucie humoru.

      To tylko wyobrażenia.
    • czoklitka Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 16:12
      >I nie mówcie mi, że jest inaczej bo w większości przypadków
      >schemat wygląda właśnie tak, jak opisałem :)

      W większości przypadków obserwowanych przez Ciebie, ma się rozumieć? Ja obserwuję jednak coś odwrotnego.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 16:20
        czoklitka napisała:

        > W większości przypadków obserwowanych przez Ciebie, ma się rozumieć? Ja obserwu
        > ję jednak coś odwrotnego.

        taaaa, a kobiety noszą wąsy :)

        • czoklitka Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 16:23
          >taaaa, a kobiety noszą wąsy :)

          wyobraź sobie, że niejedna.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 16:27
            czoklitka napisała:

            > wyobraź sobie, że niejedna.

            jeśli mieszkasz w cyrku to całkiem możliwe


            • czoklitka Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 16:33
              jeśli, wg ciebie, kobiety mające choćby zaburzenia hormonalne stanowią "cyrk", to ok.
              • mila2712 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 16:38
                czoklitka napisała:

                > jeśli, wg ciebie, kobiety mające choćby zaburzenia hormonalne stanowią "cyrk",
                > to ok.

                Spokojnie. Hus za groma nie przyzna się, że to co napisał to same bzdury....no może po za jednym..... faceci to straszni plotkarze, więc jestem w stanie uwierzyć w te gorzkie żale przy porannej kawie.
                Poza tym pamiętaj, że większość misiów ma bardzo ciężkie życie.
                :)
                • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 16:44
                  odkąd pamiętam twoje wpisy na tym forum zawsze są na NIE gdy ktoś choćby spróbuje poddać uproszczeniu rzeczywistość, otóż powiem ci bo pewnie przez ponad 30 lat życia ta oczywistość do ciebie nie dotarła, że gdyby ludzie tak nie robili to do dziś żyliby w epoce kamienia łupanego, bo rzeczywistość jest zbyt skomplikowana a życie zbyt krótkie aby skupiać się na wyjątkach


                  • mila2712 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 16:52
                    O proszę To Jan poddaje wpisy analizie.
                    Słabą masz pamięć. I to bardzo. Gdyż nie zawsze są na NIE.
                    A Twój wpis można skwitować śmiechem tylko i wyłącznie.
                    Ale co tam przecież masz bogate doświadczenie życiowe (ponad trzydziestoletnie ) prawda ?

                    Skup się na swoim życiu...tak będzie lepiej.
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 16:58
                      ja napisałem tylko swoje spostrzeżenie rzeczywistości, jeśli masz inne to ok, ale kultura osobista wymagałaby z niego nie drwić, tym bardziej że nie przedstawiłaś żadnego kontrargumentu

                      • mila2712 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:01
                        jan_hus_na_stosie2 napisał:

                        > ja napisałem tylko swoje spostrzeżenie rzeczywistości, jeśli masz inne to ok, a
                        > le kultura osobista wymagałaby z niego nie drwić, tym bardziej że nie przedstaw
                        > iłaś żadnego kontrargumentu
                        I kto tu nie ma za grosz kultury ?
                        Nie drwię.
                        Uważam, że na pewne tematy w pracy się nie dyskutuje.
                        Kto tak robi nie wykazuje się głupotą.
                        Tyle.
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:08
                          mila2712 napisała:

                          > Uważam, że na pewne tematy w pracy się nie dyskutuje.
                          > Kto tak robi nie wykazuje się głupotą.
                          > Tyle.

                          o, i wystarczyło tyle napisać i nie byłoby sprawy, ale oczywiście musiałaś do tego dorzucić swoje trzy grosze i zamiast odnieść się to treści wątku, odniosłaś się z dozą złośliwości do jego autora, że tak zacytuję - Oj Hus marny z Ciebie znawca tematu. , zupełnie niepotrzebnie bo to ani nie było zbyt miłe ani nie wniosło nic do tematu, ani ty nie masz kompetencji by to oceniać, ani nikt cię o taką ocenę nie prosił.

                          Dziękuję za uwagę, idę na spacer :)

                          • mila2712 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:26
                            To publiczne forum mam prawo komentować to co uważam za stosowne.
                            Przypomnij sobie swoje wypowiedzi.
                            • six_a Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:28
                              a przecież się kochaliście, cosię stałosię?
                • czoklitka Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:59
                  >Poza tym pamiętaj, że większość misiów ma bardzo ciężkie życie.
                  >:)

                  Dzięki za wsparcie. :)
              • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 16:39
                jeśli nie potrafisz rozróżnić pewnej tendencji, generalizacji od wyjątków, które w żaden sposób nie przeczą tendencji to Twój problem

                to tak jakbym napisał, że kobiety zarabiają mniej od mężczyzn a Ty byś mi wyskoczyła z tekstem, że to nieprawda bo w Twoim otoczeniu zarabiają więcej...
                • czoklitka Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:58
                  > jeśli nie potrafisz rozróżnić pewnej tendencji, generalizacji od wyjątków, któr
                  > e w żaden sposób nie przeczą tendencji to Twój problem

                  Potrafię odróżnić zaobserwowaną przeze mnie tendencję od tej zaobserwowanej przez Ciebie. Zresztą sam powyżej napisałeś, że:

                  >ja napisałem tylko swoje spostrzeżenie rzeczywistości

                  Poza tym

                  > to tak jakbym napisał, że kobiety zarabiają mniej od mężczyzn a Ty byś mi wysko
                  > czyła z tekstem, że to nieprawda bo w Twoim otoczeniu zarabiają więcej...

                  pokusiłeś się o porównanie rzeczy wymiernej, liczbowej, z tą niewymierną, jaką jest plotka (no chyba, że miałbyś nagrania rozmów i byłbyś w stanie zweryfikować prawdziwość zarzutów). Więc... Sam widzisz...
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 19:43
                    no już, luzik, nie ma zatem powodu do konfrontacji :)
                    • czoklitka Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 09.02.14, 00:51
                      >nie ma zatem powodu do konfrontacji :)

                      chyba nie rozumiem.

                      >no już, luzik

                      skąd Ty bierzesz te gadki.
                      • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 09.02.14, 01:08
                        czoklitka napisała:

                        > chyba nie rozumiem.

                        nie szkodzi

                        > skąd Ty bierzesz te gadki.

                        wymyślam na poczekaniu

                        • czoklitka Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 09.02.14, 01:29
                          Jeśli nie szkodzą Ci błędy w rozumowaniu, które popełniasz, to - OK. :-D
                          • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 09.02.14, 01:38
                            A któż nie popełnia błędów? :)





    • gree.nka Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:04
      będąc przez pewien czas w babskim zespole pracowniczym, mogłam zaobserwować, że bez względu na to jaki był chłop to był to zawsze jej chłop i wara innym babom od niego :)
      Tak więc, niekoniecznie masz rację. Kobieta posłucha, pogada a i tak zrobi by chłopu było dobrze - jej chłopu :)
    • neojeriomina Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 17:42
      Zostałam wychowana przez ludzi, dla których jednym z priorytetów była lojalność. I muszę im przyznać, że to nie były tylko słowa. Można być złym na siebie w związku, czy w małżeństwie, ale powinno się te sprawy zostawiać w 4 ścianach, dlatego IMHO obie opisane przez Ciebie sytuacje są nie do przyjęcia.
      I jeszcze jedna sprawa, której powinno się przestrzegać - nie opowiadaj znajomym o Twoich kłopotach. Większości to nie interesuje, a reszta cieszy się, gdy coś Ci nie wychodzi.
      Ciężej zrealizować, gdy ma się osobowość typu wulkan, tzn. nie umie się nic w sobie schować, wszystko wyłazi na wierzch. Ale nad tym też można pracować.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 19:25
        neojeriomina napisała:

        > ale powinno się te sprawy zostawiać w 4 ścianach

        jakbyś cytowała Panią Dulską :) No jak widzę, że kolega zestresowana i smutny przychodzi do pracy to chyba to nie jest jakiś nietakt z mojej strony gdy spytam czy coś się stało? A on jeśli odpowie, że pokłócił się z żoną chyba nie zrobi nic złego? Ma udawać szczęśliwego jeśli nie jest? Tłumić to w sobie? Może lepiej jak z dobrym kumplem pójdzie na piwo i się wygada? Nie popadajmy w paranoję.



        • neojeriomina Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 20:16
          Wiesz, ja po prostu nie uważam koleżanek z pracy za osoby, z którymi mogłabym się dzielić osobistymi sprawami... dobrze wiem, co są warte :)
    • coelka Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 18:47
      CO TY WIESZ O KOBIETACH? NO NIC NIE WIESZ NAJWYRAŹNIEJ, KOBIETY NIE OPOWIADAJA SOBIE W PRACY ANI NA PIWE TAKICH PIERDÓŁ TO DOMENA MEZCZYZN.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 19:55
        nie krzycz
        • coelka Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 20:42
          nosz kuźwa, niechcący mi sie caps Lock właczył i taki krzyk wyszedł a zem mam leniwca w sobotę wieczorem to poprawiac mi sie nie chciało
    • andrzejek96 Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 08.02.14, 19:12
      bo kobiety to samo zło traktują innych instrumentalnie gdy tylko potrzebują pomocy to są słodkie i miłe a jak nie potrzebują to potrafią zniszczyć wszystko co tylko napotkają na drodze .Wiem moją żona taka jest zazdrosna i złośliwa dopiero po tylu latach poznałem jej prawdziwe oblicze ;/
    • grzeczna_dziewczynka15 A takie sytuacje? 10.02.14, 19:58


      Kobieta pokłóciła się z kobietą/mężczyzną, żali się kolegom w pracy - co jej doradzają?
      Albo mężczyzna pokłócił się z kobietą/mężczyzną, żali się koleżankom w pracy - co mu doradzają?

      Ty jakiś apartheid płciowy uprawiasz;)
      • neojeriomina Re: A takie sytuacje? 10.02.14, 20:03
        Bo jan robi w IT, a ten biznes dominują jemu podobni :)
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: A takie sytuacje? 11.02.14, 08:21
          Ano - myślenie 0-1-ynkowe;)

          A ja też chciałam niegdyś iść na polibudę, ale się opamiętałam i wybrałam (nikomu niepotrzebną) humanę;)
    • stokrotka_a Re: ta sama sytuacja, dwie różne reakcje 11.02.14, 09:12
      jan_hus_na_stosie2 napisał:

      > I nie mówcie mi, że jest inaczej bo w większości przypadków schemat wygląda wła
      > śnie tak, jak opisałem :)

      Jesteś w stanie wykazać, że tak to wygląda w większości przypadków?
Pełna wersja