Leczenie swoich kompleksów

08.02.14, 19:26
Pisząc "swoich" mam na myśli "moich". Ja mam ich całe mnóstwo. Tak dużo, że mogłabym obdzielić całe to forum i jeszcze by zostało na jakieś drugie. Po kolei:

- Jestem singielką, raczej nie z wyboru;
- Nie mam dzieci i rodziny (poniekąd wynika z powyższego);
- Zazdroszczę koleżankom, które to mają;
- Mam 34 lata, w maju 35;
- Wyrywam sobie po 2-3 siwe włosy miesięcznie (związane z powyższym);
- Jestem zdesperowana, cel: trwały związek;
- Mam lekkie rozstępy na udach;
- Mam duże stopy (nr 40 przy wzroście 176 cm);
- Używam wibratora;
- Po alkoholu bywam dołująca dla otoczenia;
- O swoich problemach piszę anonimowo na forum...

Może ktoś by chciał ode mnie zabrać kilka z tych kompleksików? Przekażę całkowicie nieodpłatnie lub za symboliczną złotówkę, albo nawet 1 grosz.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 19:36
      nestana napisała:

      > - Mam duże stopy (nr 40 przy wzroście 176 cm);


      to chyba nie jest dużo jak na taki wzrost :)

    • to.niemozliwe Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 19:40
      35 lat to bym od Ciebie przyjal. :-)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 19:44
        znam jedną w podobnym wieku, fajna laska tylko trochę za daleko mieszka :)
      • to.niemozliwe Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 19:45
        Ale, zebys nie miala poczucia, ze za tanio, to dawaj jeszcze rozstepy. ;-)
    • leptosom Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 19:46
      Używam wibratora;

      jakiego?
    • neojeriomina Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:19
      A jak tam spec od uwodzenia? Spytałaś go już, czy by nie chciał pozostawić po sobie jakiejś genetycznej pamiątki? :)
      • nestana Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:51
        neojeriomina napisała:

        > A jak tam spec od uwodzenia? Spytałaś go już, czy by nie chciał pozostawić po s
        > obie jakiejś genetycznej pamiątki? :)

        Szkoda mówić. Zlał mnie, gdy powiedziałam, że zależy mi docelowo jednak na czymś trwałym. W sumie dobrze, wolę brutalną prawdę niż samooszukiwanie się. Po prostu nie ma cudów, wolnych, fajnych, atrakcyjnych, inteligetnych i dobrych w łóżku facetów w wieku zbliżonym do mojego, którzy myślą na poważnie o zbudowaniu trwałego związku po prostu jest wyjątkowo niewielu a szansa, że takiego znajdę wręcz minimalna. Powoli się z tym godzę i drastycznie zaczynam obniżać wymagania. Na pewno nie chcę zostać sama.
        • neojeriomina Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:54
          Rozglądaj się też za tymi młodszymi. Moja przyjaciółka, która jest Twoją rówieśnicą, nigdy nie była ze starszym ani z równolatkiem. Miała samych młodszych i mówi, że to wspaniałe :)
          • system.tzw.edukacji Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 21:13
            > Moja przyjaciółka, która jest Twoją rówieśnicą, nigdy nie była ze starszym ani z równolatkiem.
            > Miała samych młodszych i mówi, że to wspaniałe :)

            Opowiedz, jak skończyła. :)
            • neojeriomina Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 21:24
              Jeszcze nie skonczyla, mam nadzieję :-)
          • triss_merigold6 Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 22:04
            Dlaczego wierzysz, że młodszym będzie zależało akurat na trwałym związku? Oni mają czas.
            • neojeriomina Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 22:16
              To zależy kto. Są różni mężczyźni. Są tacy <30, którzy chcą stałego związku i rodziny, a są tacy >30 i >40, którzy chcą się tylko bawić. Nie ma reguły... przyjaciółka trafiała raczej stałych, tylko mieli inne wady. Więcej nie dodam, bo to by była nielojalność.
            • senseiek Re: Leczenie swoich kompleksów 10.02.14, 00:59
              > Oni mają czas.

              Faceci zawsze maja czas.

              Chyba ze jest smiertelnie chory.
    • allatatevi1 Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:41
      > - Używam wibratora

      A co w ty wstydliwego?
      Wstyd to byłby jakbyś stała po krzakach napadając na ludzi i gwałcąc.
      Tym wibratorem nikomu krzywdy nie robisz.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:47
        a gdyby mężczyzna miał w szufladzie sztuczną cipkę to byłoby to wstydliwe czy nie? jaka byłaby reakcja większości kobiet gdy się o tym dowidziało? :)



        • piataziuta Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 21:03
          ale po co wymyślasz historie o tej sztucznej cipce
          wystarczyłoby żebyś wspomniał, że każdy facet, kilka razy w tygodniu, wali konia przy bijącej po oczach tandetnej h...owiźnie
        • system.tzw.edukacji Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 21:07
          > a gdyby mężczyzna miał w szufladzie sztuczną cipkę to byłoby to wstydliwe czy nie?

          Nie możesz porównywać.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 22:38
            system.tzw.edukacji napisał:

            > > a gdyby mężczyzna miał w szufladzie sztuczną cipkę to byłoby to wstydliwe
            > czy nie?
            >
            > Nie możesz porównywać.

            Dlaczego? Jakieś argumenty?
            • system.tzw.edukacji Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 10:26
              > > Nie możesz porównywać.
              >
              > Dlaczego?

              Bo to nie jest to samo. :)
              • tycho99 Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 21:17
                nie sądzisz jednak, że gdy to jest to samo, to porównywanie traci sens?
        • samuela_vimes Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 09:55
          mój ma :-) ale musimy być nie szczęśliwi i zepsuci, no nie?
          • samuela_vimes Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 09:55
            *nieszczęśliwi
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 21:40
            nie musicie, ja tylko zadałem pytanie :)

            • samuela_vimes Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 21:48
              hmm, zajadłość ci się zepsuła?
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 22:00
                jak się nie wkłada kija w mrowisko to mrówki nie gryzą :)

    • horpyna4 Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:46
      Jaja sobie robisz? Ja mam stopy 41 przy wzroście 162 i jakoś nie mam na tym tle kompleksów. Powinnam?

      A pierwsze siwe włosy pojawiły się, jak miałam jakieś 9 - 10 lat. Do głowy by mi nie przyszło, żeby je wyrywać, tak ładnie wyglądały na tle ciemnych.

      Co do trwałego związku, to już dawno zauważyłam, że najtrudniej go stworzyć kobietom, którym na nim zależy.
      • nestana Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:52
        horpyna4 napisała:

        > Jaja sobie robisz? Ja mam stopy 41 przy wzroście 162 i jakoś nie mam na tym tle
        > kompleksów. Powinnam?
        >
        > A pierwsze siwe włosy pojawiły się, jak miałam jakieś 9 - 10 lat. Do głowy by m
        > i nie przyszło, żeby je wyrywać, tak ładnie wyglądały na tle ciemnych.
        >
        > Co do trwałego związku, to już dawno zauważyłam, że najtrudniej go stworzyć kob
        > ietom, którym na nim zależy.

        Zazdroszczę Ci samoakceptacji. Z ostatnim zdaniem się zgadzam, ale nie potrafię sobie wmówić, że mi nie zależy, skoro właśnie mi zależy.
      • piataziuta Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:53
        >Ja mam stopy 41 przy wzroście 162

        :O
        to niemożliwe, przepraszam :D

        > A pierwsze siwe włosy pojawiły się, jak miałam jakieś 9 - 10 lat
        jesteś kłamczuchą, to pewne :P

        > Co do trwałego związku, to już dawno zauważyłam, że najtrudniej go stworzyć kob
        > ietom, którym na nim zależy.
        przynajmniej tu mówisz prawdę, 1/3, uff :P
        • tymon99 Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 22:48
          piataziuta napisała:

          > >Ja mam stopy 41 przy wzroście 162
          >
          > :O
          > to niemożliwe, przepraszam :D

          ale bo? że niby ludzie nie krzyżują się z hobbitami??
        • horpyna4 Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 09:09
          Owszem, wszystko prawda. Co do włosów, to widocznie sprawa genów - moja mama miała tak samo: pierwsze siwe włosy w dzieciństwie, ale całkowite osiwienie bardzo późno. Ja też jestem z tych późno siwiejących.
    • piataziuta Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:49
      czyli tak naprawdę masz tylko jeden problem - brak faceta
      łatwy do rozwiązania, o ile nie mieszkasz na odludziu

      tylko na randkach maskuj desperację, co by nie odstraszać

      ludzie mają dużo większe problemy, wiesz?
      • nestana Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:54
        piataziuta napisała:

        > ludzie mają dużo większe problemy, wiesz?

        Wiem. W Ruandzie głód, w Korei Północnej obozy, na Ukrainie się biją. Ale jakoś bardziej mnie obchodzą moje własne problemy i jestem przekonana, że podobnie jak zdecydowaną większość ludzi - sorry tak to działa.
        • neojeriomina Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:59
          Nie trzeba tak drastycznie... wystarczą zwykłe problemy ze zdrowiem.
        • piotr_57 Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 08:46
          nestana napisała:
          >
          > Wiem. W Ruandzie głód, w Korei Północnej obozy, na Ukrainie się biją. Ale jakoś
          > bardziej mnie obchodzą moje własne problemy i jestem przekonana, że podobnie j
          > ak zdecydowaną większość ludzi - sorry tak to działa.

          Oczywiście, że masz rację. Moja babcia miała bardzo mądre powiedzenie na tę okoliczność : "Zawsze mamy dość sił żeby znieść cudze nieszczęście"! Twoje podejście do problemu jest jak najbardziej racjonalne.
    • samuela_vimes Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:53
      ja jestem od ciebie o rok młodsza i mam sztucznego zęba w połowie :-P
    • li_lah Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 20:59
      buhaha,
      te stopy mnie rozje...baly
      kup sobie farb do wlosow kobieto, problem nie twki w tym czy jestes sama tylko w twojej psychice.
      radzę wyjechać z tego krajuna zachodzie 34 letnia samotna laska nikogo nie dziwi i nikt nie robi jej uwag. po prostu jeszcze bawi się zyciem.
    • system.tzw.edukacji Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 21:08
      > - Mam duże stopy (nr 40 przy wzroście 176 cm);

      I teraz będzie? :(
    • nstemi Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 21:48

      > - Jestem singielką, raczej nie z wyboru;
      Bywa. Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmienność więc ten stan nie musi być permanentny
      > - Nie mam dzieci i rodziny (poniekąd wynika z powyższego);
      Czyli nie pamiętasz jak wygląda blady świt, nie latasz na wywiadówki i nie podpierasz się nosem wieczorem. No i nie masz rozstępów po ciąży.
      > - Zazdroszczę koleżankom, które to mają;
      One zazdroszczą Tobie
      > - Mam 34 lata, w maju 35;
      Biorę
      > - Wyrywam sobie po 2-3 siwe włosy miesięcznie (związane z powyższym);
      2-3? Też biorę.
      > - Jestem zdesperowana, cel: trwały związek;
      > - Mam lekkie rozstępy na udach;
      Biorę. Patrz punkt o ciąży
      > - Mam duże stopy (nr 40 przy wzroście 176 cm);
      Ja to samo. A co my Chinki albo Japonki jesteśmy, którym krepowano stopy, żeby nie rosły.
      > - Używam wibratora;
      No i dobrze.
      > - Po alkoholu bywam dołująca dla otoczenia;
      Jak większość ludzi.
      > - O swoich problemach piszę anonimowo na forum...
      Jak większość ludzi :-)
      • tymon99 Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 22:51
        nstemi napisała:

        > nie masz rozstępów po ciąży.

        w jaki sposób manie rozstępów przed ciążą jest lepsze niż manie rozstępów po ciąży?
        w dodatku niektóre kobiety zachodzą w ciążę więcej niż raz, co w takim wypadku z rozstępami między?
    • rach.ell Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 22:21
      Troche ci sie tego uzbieralo, uff.. ale siwych wlosow nie wyrywaj, lepiej zacznij farbowac bo w koncu lysa lepiej sie przeciez nie poczujesz. Dla mnie wibrator stanowilby jakies rozwiazanie a przeciez mam i meza i kochanka i to jest straszny kanal, gorszy niz marzyc, ze facet by sie do czegos przydal.
      • senseiek Re: Leczenie swoich kompleksów 10.02.14, 01:06
        > Dla mnie wibrator stanowilby jakies rozwiazanie a przeciez mam i meza i kochanka i to jest straszny kanal, gorszy niz marzyc, ze facet by sie do czegos przydal.

        Zalecilbym perfumy z feromonami. Po tym potrafi facetowi stanac na widok kobiety ktorej wcale nie pozada.
        Ewentualnie polaczyc to z przyjmowaniem estrogenu.
        • rach.ell Re: Leczenie swoich kompleksów 10.02.14, 13:18
          Po co? Seks nie pomoze a zludzenie autorki, ze obecnosc mezczyzny w jej zyciu cos by zmienila jest tylko zludzeniem, dalej bedzie nieszczesliwa. Jesli chce sie z kompleksow wyleczyc to lepiej niech to robi niezaleznie od tego czy ma w domu faceta czy wibrator.
    • kseniainc Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 23:00
      Mnie zauroczyłaś-tylko jeśli taka dosłowna jesteś zawsze, może ta dosłowność jest "problemem"?
    • berta-death Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 23:11
      Generalnie masz tak jak większość twoich rówieśnic. Nie sądzę, żeby to była przyczyna twoich kompleksów i zlikwidowanie tego wszystkiego sprawiłoby, że wzrośnie ci samoocena i samoakceptacja. Wymyśliłabyś sobie inne powody do niezadowolenia. Przyczyna tkwi gdzie indziej.
      • kseniainc Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 23:19
        z ciekawości zapytam.
        PS.Nie jestem nawet rówieśnicą.......ale znam sporo takich fajnych kobiet jak wątkodawczyni....;-p
    • mm969696 Re: Leczenie swoich kompleksów 08.02.14, 23:58
      takie kompleksy to nie kompleksy. choć rozumiem twoje zdołowanie brakiem swojej rodziny.W końcu im człowiek starszy tym ma mniejsze szanse na znalezienie drugiej połówki. Ale teraz tyle rozwodów, ze na bank kogoś z odzysku znajdziesz:)
    • thesloth Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 08:17
      Wymieniłaś 11 rzeczy. 6 jest raczej neutralnych, 2 są takie, że kobiety z przeciwnej strony barykady pewnie często zazdroszczą tobie, a 3 wynikają głównie z twojego nastawienia. Reasumując - nie ma problemu, to sobie go stworzę.:)
    • minasz Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 09:01
      a chciałas popełnic samobojstwo ja w tamtym roku chciałem :)
      w tym roku powoli sie odbudowuje a mnostwo rzeczy było zwiazanych z moja ex to straszne ze byłem zakochany w takiej kobiecie- miłosc to strasznie złe uczucie ktore w rekach manipulatorki moze doprowadzic cie do smierci:( jak kogos kochasz to nie reagujesz tak jak powinnas reagowac na wroga
      wiez ewmocjonalna z synem tez straciłem bylismy jak kumple bracia teraz juz tego nie ma
      ale moze to i dobrze pomagam mu dorastac ma dzieki mnie przyjaciół rowiesników a ja jestem bo tata powinien byc
    • czoklitka Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 14:04
      Ach, jakie byłoby fajnie, mieć wszystko, o czym się zamarzy. Nie masz paru rzeczy, które mają Twoi znajomi, którzy z kolei, być może, nie mają tego, co Ty masz. A jeśli nie są to znajomi, to jakieś zupełnie nieznane Tobie osoby pewnie chcą mieć to, co Ty masz.

      Więc, nie dołuj się tak. :)

      - Wyrywam sobie po 2-3 siwe włosy miesięcznie (związane z powyższym);
      - Mam lekkie rozstępy na udach;
      - Mam duże stopy (nr 40 przy wzroście 176 cm);
      - Używam wibratora;
      - O swoich problemach piszę anonimowo na forum...

      Czy nie uprawiasz czasem kokieterii? :)
      • simply_z Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 18:46
        40 to nie jest duży rozmiar przy tym wzroście ,zresztą modelki mają tyle i więcej.
        możesz używać farby ,co za problem?
        piszesz na forum..a tego to już nie rozumiem.
        • czoklitka Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 21:12
          czemu, simply, piszesz pode mną?

    • mamalgosia Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 16:47
      To nie są kompleksy.
      To samotność
    • man_sapiens Re: Leczenie swoich kompleksów 09.02.14, 19:15
      Ja już nie mam siwych włosów do wyrywania, biorę. Nigdy też nie miałem 35 lat w maju, też chętnie wezmę.
    • obrotowy kompleksów sie nie leczy 10.02.14, 01:02
      kompleksy sie podlewa i zapewnia im swobodny rozwoj.
    • magadanskaya Re: Leczenie swoich kompleksów 10.02.14, 12:45
      Rzeczywiście brzmisz trochę odpychająco :(
Pełna wersja