Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku

10.02.14, 20:31
Moja mama (lat 54) opowiedziała mi dzisiaj dwie historie - niedaleko jej domu zaczepił ją facet "na oko ok. 40 ale bardzo się starał wyglądać młodziej, nie żaden menel ani kloszard" i powiedział, że "wstyd się przyznać, ale zabrakło mu 90 gr do busa". Moja mama na niego spojrzała i powtórzyła z namysłem "faktycznie, wstyd się przyznać..." po czym powiedziała, że nie ma i nie da. Jak odchodziła, gość rzucał za nią inwektywami.
Kolejny podobny - też nie żaden margines - kiedy indziej czekał pod jakimś sklepem i też prosił o pieniądze.
Podsumowała te opowiadania stwierdzeniem, że nic jej tak nie brzydzi, jak facet "w pełni sił, nie żaden kaleka, nie inwalida" proszący o pieniądze.
Mam pytanie - jak Wy reagujecie na takie prośby. Mnie wiele razy spotkała próba wyłudzenia na "brakujące kilkadziesiąt gr do biletu", czasem jakieś punki też prosiły o kasę bez powodu - w sumie nigdy nie zastanawiałam się nad motywem tylko zawsze mówiłam, że nie mam kasy i szłam dalej, natychmiast o tym zapominając.
Teraz o tym myślę w kontekście tak częstego zarzucania nam kobietom przez "biednych misiów", że lecimy na ich pieniądze. A co oni wyprawiają? Jak się tak nad tym bardziej zastanowię, to ci wyłudzacze, których spotykają moi rodzice, ja i moi znajomi to prawie wyłącznie jakoś faceci...
    • berta-death Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 10.02.14, 20:44
      Skąd pomysł, że to nie margines? Bo dobrze ubrany? W dzisiejszych czasach nawet menele nie chodzą w brudnych połatanych łachach z poprzedniej epoki, za darmo dostają z różnych caritasów i innych, całkiem porządne, nowe ciuchy.
      • neojeriomina Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 10.02.14, 21:01
        Tu nie chodzi (tylko) o ubrania, przebrany menel pozostaje menelem, to sie po prostu czuje. Ten byl jedynie chamskim cwaniaczkiem, bo nic nie usprawiedliwia obrazliwych wrzaskow na obca kobiete.
        • mm969696 Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 10.02.14, 23:01
          Niby nie, ale twoja mama odpowiadając złośliwie , mogła się spodziewać równie niemiłej odpowiedzi.
          • neojeriomina Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 10.02.14, 23:07
            Niezły trolling uprawiasz...
            • mm969696 Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 23:05
              hę? po prostu nigdy w życiu bym złośliwie nie odpowiedziała obcemu, żebrzącemu facetowi, bo od razu oczyma wyobraźni widziałbym jak wyciąga nóż i mi go wbija
              • neojeriomina Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 12.02.14, 09:55
                Ona nie odpowiedziała złośliwie, po prostu mu przytaknęła... o wstydzie sam powiedział :)
                Inna sprawa, czy to było rozsądne.
                Dodatkowo - facet podszedł do niej, jak właśnie odchodziła od bankomatu; zagotowała na myśl o tym, że po prostu ją śledził i postanowił zażebrać wiedząc, że ma pieniądze.
          • leptosom Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 10:58
            niedaleko pada ulęgałka od ulęgałki. :)
        • martinsam1 Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 21:10
          Prawdziwy facet nigdy nie zdegraduje sie do zebraka, facet macho zabije pobije dokona rozboju zgwalci ale nigdy nie zostanie zebrakiem
    • czoklitka Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 10.02.14, 20:49
      >Mam pytanie - jak Wy reagujecie na takie prośby.

      Odpowiadam, że przykro mi, ale nie mam drobnych. Albo nie reaguję. Zależy. Zresztą kiedyś tak często byłam atakowana, że przestałam się tym emocjonować.

      >A co oni wyprawiają? Jak się tak nad tym bardziej
      > zastanowię, to ci wyłudzacze, których spotykają moi rodzice, ja
      > i moi znajomi to prawie wyłącznie jakoś faceci...

      Hehehe, nic dodać, nic ująć, no zgadzam się. :)
      Kiedyś też mnie to zastanowiło, dlaczego na ogół spotyka się mężczyzn w roli wyłudzaczy.
      Choć nie wiem, bo nie zwracałam uwagi, czy oni równie chętnie proszą innych mężczyzn o wsparcie.

      Na marginesie, wg mnie - i tak nikt nie przebije "rozoszołomionych" działaczy Greenpeace`u.
      • leptosom Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 10:59
        Kiedyś też mnie to zastanowiło, dlaczego na ogół spotyka się mężczyzn w roli wyłudzaczy.

        Ja spotykam na ogół kobiety w roli wyłudzaczy ulicznych i domowych.
        • raohszana Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 11:04
          A co od Ciebie, bidoku, wyłudzają w domu?
    • triss_merigold6 Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 10.02.14, 21:52
      Wyłudzają na %.
      Każę spieprzać.
    • mm969696 Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 10.02.14, 22:59
      to teraz wiem po kim jesteś taka "miła"
      • neojeriomina Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 10.02.14, 23:08
        Twoim zdaniem miała mu dać sto złotych i podziękować, że obdarzył ją uwagą i do niej zagadał?
        • dioskorides Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 10:12
          Nie ma to jak ze skrajności w skrajność.
          Ja czasem daje. Nie moje życie, nie mój wybór, a ja od złotówki nie zbiednieje.
          • mm969696 Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 23:08
            ja róneiz czasem daję jakeis monety, nie wiem na co ida tak naprawdę, ale co tam, nich nawet te menel mają trochę przyjemności w życiu:)
        • mm969696 Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 23:06
          to miało być tak na żarty. jesteś po prostu pyskata i żartobliwie napisałam że to pewnie po mamci:)
      • facettt kapitalzim - nie socjalizm 10.02.14, 23:46
        nie bekocz.
        zadna radosc.
        ale;)
        mamy to, co chcielismy.
    • sweet_pink Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 01:12
      Nie daje, omijam, "zabijam wzrokiem". Znalezienie w tym kraju kogoś uczciwego do prostej pracy (grabić liście, kopać rowek, myć okna, odśnieżać itp) graniczy z cudem. Ale nie dziwota ja za grabienie igieł przez 2h dam nie wiem z 50zł, a frajerów co dadzą 5zł trafia się pewnie ze 20 w takim samym czasie, wiec komu by się kalkulowało machać grabiami. Tak więc grabiami machają nastolatki z wypasionych willi, których rodzice pogonili do pracy.
    • horpyna4 Nie tylko mężczyźni 11.02.14, 08:32
      Zdarzają się również kobiety. Kiedyś na przystanku podeszła do czekających na autobus kobieta w wieku emeryckim (normalnie ubrana, nie żadna menelka) i prosiła o 50 groszy, bo jej "zabrakło do biletu". Jeden facet dał jej. Autobus przyjechał, wsiedliśmy, a na następnym przystanku owa pani wysiadła i ponowiła numer z ludźmi czekającymi tam na inny autobus. Facet, który dał jej te 50 groszy miał głupią minę... swoją drogą ciekawe, ile w ten sposób nastukała w ciągu dnia.
    • soulshuntr Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 08:53
      A bo kobiety nie zebrza? W ostatnia sobote jakas chciala mnie naciagnac na cale 5 zl na telefon, bo niby chciala zadzwonic do kogos, zeby ja z pracy odebral. A pod kosciolem roznej masci "cyganki" z obsmarkancem na reku?
      • 1borgia Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 09:20
        ... A pod kosciolem roznej masci "cyganki" z...

        w rzeczy samej.
        borgia
        • leptosom Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 11:01
          1borgia napisał:

          > ... A pod kosciolem roznej masci "cyganki" z...

          i to pod każdym, hehe
    • stephanie.plum Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 11:39
      gdy słyszę "nie dorzuciłabyś paru groszy na to i tamto", to mówię

      "sama chciałabym dostać parę groszy". zawsze działa.

      a gdy mam drobne w kieszeni i dobry humor, to 50 gr dam.
      czasami mi się wydaje, że tak DOBRZE ROZUMIEM tych ludzi, że aż mnie to samą przeraża.
      :~(
      tylko, że ja bym nie żebrała; wolałabym kraść...
    • nudzimisie_strasznie Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 11:56
      Mnie się zdaje, że nikt dla rozrywki nie żebrze i jak by miał możliwość zdobyć pieniądze inaczej, to na pewno by to zrobił. Parę groszy w tę czy we w tę nie robi mi wielkiej różnicy, chociaż daję nieczęsto. Wdawać się w pyskówkę - nigdy.
      Tylko raz mi się zdarzył ewidentna próba wyłudzenia. Biedny student nie miał na bilet na pociąg i chciał pożyczyć jedyne 100 zł! Oczywiście odda, odeśle. Tak mną zręcznie manipulował, że już szłam do bankomatu, opamiętałam się na ostatniej prostej, ale miałam straszne poczucie winy, że jednak odmawiam. No mistrz po prostu. Śmiać mi się chciało później z samej siebie.
    • nestana Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 15:42
      Nie zapominaj, że często najprostsze i najbardziej banalne wyjaśnienia są prawdziwe... Często ci żebrzący faceci 40-50 letni (albo i młodsi) to alkoholicy, narkomani, osoby upośledzone umysłowo (schizofrenicy, nieprzystosowani do życia w społeczeństwie) itp. - często przy tym bezdomni lub żyjący w głębokich patologiach. Nie ma się co doszukiwać drugiego dna, po prostu na całym świecie są tego typu osoby i wszędzie, nawet w krajach bardziej syfiastych od naszego, stanowią raczej margines.
      A jak reagować? Zależy od Twojej wrażliwości. Ja z zasady kompletnie ich ignoruję, podobnie jak rozdających ulotki, domokrążców czy telemarketerów .
      • maitresse.d.un.francais Nestana 11.02.14, 17:27
        Schizofrenia to nie jest upośledzenie umysłowe, tylko choroba psychiczna.

        Nieprzystosowanie społeczne to także nie jest upośledzenie umysłowe.

        Miewa okresy remisji (cofnięcia objawów), kiedy chory spokojnie może funkcjonować w społeczeństwie I PRACOWAĆ. Mogą one trwać długie lata.

        Są wtedy bardzo grzeczni, a z objawów można wywnioskować, czy dany chory w przypadku nawrotu może być niebezpieczny czy nie. A niebezpiecznych może być jedynie 8 (słownie osiem) procent z nich.

        Tylko, dziwna rzecz, nikt ich wtedy nie chce zatrudnić, z wyjątkiem pewnej sortowni śmieci, która moim zdaniem robi na tym ciężkie pieniądze.

        Nikogo też nie interesuje uświadamianie pracodawców o powyższym.

        A jeśli są bezdomni, to zapewne dlatego, że najniższa renta to pieniądze, które nie starczają na opłaty i żarcie.


        • maitresse.d.un.francais Re: Nestana 11.02.14, 17:28

          > Miewa okresy remisji

          schizofrenia oczywiście miewa
        • nestana Re: Nestana 11.02.14, 17:55
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Schizofrenia to nie jest upośledzenie umysłowe, tylko choroba psychiczna.

          OK. Chodziło mi generalnie o poważniejsze problemy z psychiką.

          > Nieprzystosowanie społeczne to także nie jest upośledzenie umysłowe.

          JW.

          > Miewa okresy remisji (cofnięcia objawów), kiedy chory spokojnie może
          > funkcjonować w społeczeństwie I PRACOWAĆ. Mogą one trwać długie lata.

          Rozumiem, jednak bez związku z tematem.

          > Są wtedy bardzo grzeczni, a z objawów można wywnioskować, czy dany chory w przy
          > padku nawrotu może być niebezpieczny czy nie. A niebezpiecznych może być jedynie 8
          > (słownie osiem) procent z nich.

          JW. Nigdzie nie napisałam, że są to ludzie niebezpieczni.

          > Tylko, dziwna rzecz, nikt ich wtedy nie chce zatrudnić, z wyjątkiem pewnej
          > sortowni śmieci, która moim zdaniem robi na tym ciężkie pieniądze.

          JW. Nie wnikamy tu jaki jest powód ich sytuacji życiowej, tylko stwierdzamy pewien fakt: spora część żebrzących / bezdomnych to ludzi z różnego rodzaju problemami psychicznymi.

          > Nikogo też nie interesuje uświadamianie pracodawców o powyższym.

          Niewykluczone, ale to znowu raczej nie ten temat.

          > A jeśli są bezdomni, to zapewne dlatego, że najniższa renta to pieniądze, które
          > nie starczają na opłaty i żarcie.

          JW.

          Niemniej jednak dziękuję za informacje. Warto takie rzeczy wiedzieć. Pozdrawiam.
          • maitresse.d.un.francais Re: Nestana 11.02.14, 18:02

            > OK. Chodziło mi generalnie o poważniejsze problemy z psychiką.
            >
            Upośledzenie umysłowe nie jest problemem z psychiką, tylko z nadmiernie niskim intelektem. :-P


            > > Miewa okresy remisji (cofnięcia objawów), kiedy chory spokojnie może
            > > funkcjonować w społeczeństwie I PRACOWAĆ. Mogą one trwać długie lata.
            >
            > Rozumiem, jednak bez związku z tematem.

            Bo to była jedynie przesłanka, na podstawie której wyciągałam wniosek. Jak mnie tniesz na pojedyncze zdania i odpowiadasz na każde osobno, faktycznie związku nie widać. Trzeba prześledzić całe rozumowanie. :-)
            >
            > > Są wtedy bardzo grzeczni, a z objawów można wywnioskować, czy dany chory
            > w przy
            > > padku nawrotu może być niebezpieczny czy nie. A niebezpiecznych może być
            > jedynie 8
            > > (słownie osiem) procent z nich.
            >
            > JW. Nigdzie nie napisałam, że są to ludzie niebezpieczni.

            Owszem, ale za takich są uważani, przez to nie mają pracy, a nie mając pracy mogą posuwać się do żebractwa.
            >


            , tylko stwierdzamy pew
            > ien fakt: spora część żebrzących / bezdomnych to ludzi z różnego rodzaju proble
            > mami psychicznymi.

            Jakaś część. Nie byłabym wcale pewna, czy taka spora.
            >
            > > Nikogo też nie interesuje uświadamianie pracodawców o powyższym.
            >
            > Niewykluczone, ale to znowu raczej nie ten temat.

            Owszem, właśnie na temat, ponieważ dlatego nie mają pracy, co może ich skłaniać do żebractwa.

            A potem taka jedna pani z drugą (mama forumki i jej podobne) pokrzykuje o "zdrowych facetach w pełni sił".
            >

            >
            > Niemniej jednak dziękuję za informacje. Warto takie rzeczy wiedzieć. Pozdrawiam

            A proszę, dlatego pisałam. :-)


    • nelamela Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 16:07
      Ja ostatnio też miałam przygodę...Jadę autkiem do pobliskiego(około 40 km) miasta.Na poboczu stoi chłopak-jakieś 25 lat i łapie stopa.Zrobiło mi się go szkoda,deszcze zacina,zimno...Zabrałam.Gość przez drogę opowiada że szuka pracy,jedzie na rozmowę kwalifikacyjną,podejmie się każdej,dziewczyna w ciąży,kasy brak itp.Gdy dojezdzamy zaczyna podpytywać czy go nie podwiozę pod wskazany adres...Nie podwiozę bo to zupełnie nie w tym kierunku a ja też jestem umówiona na ważne spotkanie...Gość wyskakuje że moze dałabym mu na bilet....bo ma daleko...hahaha.Niestety nie dam bo...nie mam drobnych...i tak dużo zrobiłam...w międzyczasie dzwoni znajoma która ma stadninę koni.Podpytuję więc czy nie ma jakieś pracy bo jest potrzebujący...Praca jest przy koniach-pan jednak nie jest zainteresowany....Gość wysiada sfochowany że musi taaaki kawał iść...noż #@&&@. Więcej nie zabieram na stopa.Pozdrawiam.
    • ursyda Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 17:05
      Przyznam się, że jestem w tym cienka i często ulegam, choć wiem, na co te pieniądze idą. Jak odmawiam to mi źle, wiem że nie powinno ale i tak tak jest. Za to jak odmawiam to takim tonem, że boję mi się ,że któryś mi zaraz przywali.
    • maitresse.d.un.francais Bo inwalidztwo to koniecznie ma być widać, tak? 11.02.14, 17:16
      Twoja Mama nie wpadła na to, że istnieją niewidoczne rodzaje niepełnosprawności?

      Co nie wyklucza, że panowie mogli być kombinatorami.
      • neojeriomina Metreso 11.02.14, 19:40
        Jeśli ktoś faktycznie potrzebuje pomocy, to raczej nie reaguje bluzgami na odmowę w sprawie podarowania 90 gr.
        • maitresse.d.un.francais Słusznie, ale mnie nie chodziło o reakcję 11.02.14, 20:11
          tylko o komentarz twojej mamy, że "ją brzydzą".

          Nie wspomniała, że brzydzą ją ci, którzy proszą o wsparcie, a potem bluzgają, tylko że brzydzą ją żebrzący mężczyźni w pełni sił NIEZALEŻNIE OD TEGO, JAK CI MĘŻCZYŹNI REAGUJĄ NA ODMOWĘ DATKU.

          Chyba że brzydzą ją tylko ci, co bluzgają, kiedy ona odmawia, a ja nie zrozumiałam.
        • maitresse.d.un.francais Napisałam chyba "panowie mogą być kombinatorami" 11.02.14, 20:13
          prawda?

          To, że ktoś ma obie nogi i nie siedzi na wózku, prowadzi Twoją mamę do wnioskowania, że jest to osobnik pełnosprawny i w pełni sił.

          Jest to wnioskowanie niesłuszne. Może jest, a może nie jest.

        • maitresse.d.un.francais Przeczytałam raz jeszcze dokładnie 11.02.14, 20:20
          Podsumowała te opowiadania stwierdzeniem, że nic jej tak nie brzydzi, jak facet "w pełni sił, nie żaden kaleka, nie inwalida" proszący o pieniądze.

          Czyli nie wspomniała nic o ewentualnym bluzganiu lub braku bluzgów. Rozważała samą prośbę o pieniądze.

          konektia.pl/artykuly/74-rodzaje-niepelnosprawnosci
          • leptosom Re: Przeczytałam raz jeszcze dokładnie 11.02.14, 20:25
            krakowskie centusie.
            • maitresse.d.un.francais Re: Przeczytałam raz jeszcze dokładnie 11.02.14, 20:27
              leptosom napisał:

              > krakowskie centusie.

              kto jest centuś?

              i co to ma do rzeczy?

              mnie nie chodziło o 90 gr, tylko o wyobrażenie, że jak inwalida, to koniecznie inwalidztwo musi być widoczne
              • neojeriomina Re: Przeczytałam raz jeszcze dokładnie 11.02.14, 20:28
                Nie karm trolla metreso :)
                • maitresse.d.un.francais Re: Przeczytałam raz jeszcze dokładnie 11.02.14, 20:32
                  neojeriomina napisała:

                  > Nie karm trolla metreso :)

                  To je troll?
                  • neojeriomina Re: Przeczytałam raz jeszcze dokładnie 11.02.14, 20:33
                    Oczywiście :) wystarczy kilka postów, żeby się zorientować.
          • neojeriomina Re: Przeczytałam raz jeszcze dokładnie 11.02.14, 20:26
            Jestem pewna, że temu facetowi nic nie było. Nie znasz mojej Mamy, a próbujesz pochopnie ocenić ją, pisząc, że ona ocenia pochopnie innych ludzi. Nie przyszło Ci do głowy, że w pewnym wieku zna się życie, że ma się intuicję, że czasem tzw. body language mówi więcej, niż się wydaje? To nie był człowiek proszący o jedzenie pod barem mlecznym czy Biedronką. Chociaż znam też przypadki chłopaka z plecakiem, który cały dzień stoi pod Tesco prosząc o coś do jedzenia, po czym jedzie z pełnym plecakiem żarcia do domu, oraz rodziny, która po całodziennym żebraniu pod Biedronką wsiada z pełnymi torbami do samochodu (nie rzęcha) i odjeżdża.
            Ludzie są cwańsi i kuci na cztery nogi bardziej, niż Ci się wydaje.
            • maitresse.d.un.francais Neo, ty mnie nie rozumiesz 11.02.14, 20:31
              Rozważamy dwie rzeczy:

              - że są zdrowi kombinatorzy (są, przyznaję, cała kupa. Mam to napisać capslockiem? Bo napisałam już dwa razy i nie dotarło, jak widzę).

              To, że "w pewnym wieku zna się życie, ma się intuicję" to wybacz, są komunały.

              Może i twoja mama ma intuicję, ale to nie znaczy, że wie wszystko.

              A że ludzie są cwani, to doskonale wiem. Bez ciebie i twojej mamy.
              Napisałam to, zdaje się, dwukrotnie w poprzednich postach, po raz trzeci w tym.
              • neojeriomina Re: Neo, ty mnie nie rozumiesz 11.02.14, 20:35
                Nie, metreso, z Twoich postów w tym wątku wynika głównie, że szukasz wszelkich możliwych potencjalnych usprawiedliwień dla tego faceta, żeby nie przyznać, że to BYŁ kombinator i cwaniak, w dodatku prymitywny i chamski.
                • maitresse.d.un.francais Bynajmniej nie o to mi chodziło 11.02.14, 20:41
                  ale skoro nie potrafisz myśleć o jakiejś sprawie ogólnie, to już nie moja wina.
    • foringee Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 17:21
      Swego czasu całe wakacje u nas w mieście grasowala panienka ok 25+ która "zbiera na bilet do domu bo ja okradli" ;)

      A takich panów wyłudzaczy to ciagle spotykam, pod sklepem, na przystanku, na ulicy...
      Ot- to jest ich praca i sposób na życie, zawsze ktoś coś da.
      Dawniej czulam wyrzut sumienia jak nic nie dalam, teraz po prostu nie zatrzymuję się , kręcę głowa i odę dalej. Wlasnie dlatego, ze ilekroć się zatrzymalam to skutek był ten sam, że to byli wułudzacze i jak nie dostali kasy to rzucali wiązanką.
      Choć kiedyś powiedziałam takim dwom którym "zabrakło 2 zł do flaszki wina" że "nie wspieram alkoholizmu". Zupelnie biedaczków zatkalo nie wiedzieli jak się odnieść do tego :) w końcu przerzucili się na jakąs studentkę akurat przechodząca i ją zaczęli molestowac...

      Zdarzyło się też 2 razy, że faceci 25-35 letni, wlasnie w kwiecie wieku, stali pod barami mlecznymi i przechodzacych ludzi nagabywali żeby im dali na obiad. Jednemu dałam kasę-faktycznie poszedł kupić jedzenie, z drugim wszedł przechodzień i osobiście mu zaplacił za obiad-widac bal się dawać mu kasy do ręki. Ci panowie ewidentnie to były "niebieskie ptaki" ktore jeżdżą sobie po kraju, zwiedzają, gdzies się zaczepia u kogoś na chwilę, zawsze kogoś znajdą kto parę groszy da... Po co siedzieć po 10 godzin dzień w dzień w nudnej robocie.


    • nie.poprawna Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 17:35
      Najbardziej denerwuje sie widzac mlodzierz, czy jak to nazywacie"punkow", ale w sumie tez starszych ale do roboty zdolnych. Kiedy musze wstac do pracy na kosmiczna godzine i wracam ledwo zywa i widze to roskoszne towarzystwo, krew mnie zalewa. Ja musze ciezko zasuwac, nikt mi nic nie daje za darmo.
    • lled Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 18:28
      twoja mama pochopnie ocenia ludzi. ze wyglada na faceta zdrowego to nie znaczy ze jest wlasnie zdrowy. nie bronie tutaj tych to szukaja zlotowki tu czy tam, ale nie mozna oceniac ludzi tylko po wygladzie zewnetrzynm.
    • electron_blue Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 19:02
      Ja kiedyś z takim żebrzącym panem - w średnim wieku i o wyglądzie bynajmniej nie lumpiarskim - miałam akurat odwrotna 'przygodę' niż opisywane powyżej.
      Zaczepił mnie, gdy wysiadłam z auta na parkingu przy galerii handlowej z prośbą o jakieś drobne, na jedzenie. Różnie reaguję na takie sytuacje, ale tym razem (może przez ten jego porządny wygląd), dałam mu 2 złote. Pierwszym sklepem do jakiego weszłam był market spożywczy, patrzę, a ten facet stoi przy stoisku z pieczywem i pakuje do torebki parę bułek. Za chwilę widziałam go jeszcze raz, jak siedział w holu galerii i te buły jadł. Normalnie gula mi w gardle stanęła. Nie wiem czemu akurat taki, nie wglądający na margines, facet musiał żebrać o pieniądze na jedzenie - czy to lenistwo,czy faktyczne problemy - ale o tej pory chętniej daję ludziom drobną kasę. Z pełną świadomością, że w 99% pewnie jednak pójdzie "na przelew".
    • salsadura Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 19:23
      Nie tylko faceci.
      Np. w centrum Krakowa (okolice Bagateli, Szewskiej, Rynku) krąży od lat dobrze ubrana pani nienachalnie prosząca o parę złotych. Nie liczę "babci" żebrzącej "pasywnie" przy wyjściu z przejścia w stronę gk. Raz widziałam, jak kobitka się zbiera, ogarnia i opuszcza miejsce pracy. Byłam pełna podziwu, jak płynnie przeszła do pionu z pozycji kurczno-kolankowej..

      Odpowiadając na pytanie: nie daję nikomu.
    • maitresse.d.un.francais Re: Niczego nie szukam 11.02.14, 20:43
      Chodzi o to, że śmiałam skrytykować twoją mamę.

      Tylko tyle i aż tyle.
    • raohszana Re: Żebrzący mężczyźni w "kwiecie" wieku 11.02.14, 21:06
      No to nie wpuszczaj/wyrzuć, kto Ci broni?
Pełna wersja