boje sie zerwania pomocy!!!

12.02.14, 21:29
Jestem z chłopakiem 8lat. Przez kilka lat było świetnie. Wszystko zmieniło się gdy zaczął jeździć za granice. Jesteśmy sobie wierni w 100% ale tu jest inny problem.uderzyly mu do głowy pieniądze,zaczął udawać wielkiego pana,traktuje mnie jak popychadlo. Przestał mnie szanować.w towarzystwie wcale ze mną nie rozmawia traktuje jak powietrze. Gdy się poklocimy to ja muszę go przeprosić bo on jest tak zawzięty ze tego nie zrobi. Po tylu latach gdy wspominam o wspólnym wynajęciu mieszkania mówi "a co ty myślisz ze ja bede płacił za mieszkanie a ty będziesz siedzieć". Często mówi ze jestem nic nie warta ze do żadnej pracy się nie nadaje. Bywało ze potrafił mnie popchnąć, raz uderzył w twarz. To mój pierwszy facet tak na poważnie, boje się z nim zerwać chyba dlatego ze nie chce lub nie potrafię być sama. Wiem ze w przyszłości będzie jeszcze gorzej.nie liczy się z moim zdaniem,nie chce mieć dzieci.rzadko mi pomaga.wymaga ode mnie prezentów np na święta w takiej kwocie jak on mi kupuje,jak nie zapanuje prezentu to jest zle.on jest najlepszy a ja jestem dnem na niczym się nie znam nic nie potrafię.jest zazdrosny ze mam studia a on ledwo skończył szkole średnia bez matury,boli go to ma kompleksy i wyzywa się na mnie.oglabym pisać i pisać.pomozcie mi,co mam robić,potrzebuje waszego wsparcia
    • martinsam1 Re: boje sie zerwania pomocy!!! 12.02.14, 21:35
      Olej go!tam jest pacholkiem to wyzywa sie na ciebie
    • girl.anachronism Re: boje sie zerwania pomocy!!! 12.02.14, 21:36
      Ale jak: co mam robić? Kopnij go w dupę, i tyle. Dzwonisz, mówisz że ci się odwidział związek z chamidłem więc zwracasz mu wolność, rozłączasz się i idziesz świętować.
      • neojeriomina Re: boje sie zerwania pomocy!!! 12.02.14, 21:39
        Gdyby to było takie łatwe dla autorki, już by to zrobiła.
    • alpepe Re: boje sie zerwania pomocy!!! 12.02.14, 21:38
      musisz sobie wybudować piwniczkę, potem go tam zwabić, przykuć do kaloryfera i będziecie żyć długo i szczęśliwie.
      Tylko kto będzie was utrzymywał?
      • kalllka Re: boje sie zerwania pomocy!!! 12.02.14, 21:43
        To jakiś horror, a nie piprzne opowieści.
        Piec do przykucia poreczniejszy.
    • soulshuntr Re: boje sie zerwania pomocy!!! 12.02.14, 21:46
      > pomozcie mi,co mam robić

      https://static3.wikia.nocookie.net/dexter/images/8/80/Dex6.png

      i powiedz Surprise, Motherfucker!
      • thesloth Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 09:00
        Debra rządzi.:)
    • miau.weglowy Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 00:31
      a co to kurcze, rodzaj meski na planecie wyginal? on ostatni jest?
      • lled Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 03:48
        no wlasnie. znajdziesz sobie kogos z wartoscia i ktos kto Ciebie doceni.
        nie wiem jak bardzo byl bym zly, nigdy bym reki na kobiete nie podniosl.
        co to jest za zwiazek gdzie panuje przemoc psychiczna i fizyczna?
        olej go. troche poboli i przestanie.
    • makinetka82 Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 06:45
      Byłam w związku 7 lat, i kiedy zerwałam, wcale łatwo nie było...ale jesteś przecież świadoma, ze lepiej nie będzie... on się nie zmieni, a Ty zamiast szczęśliwą żoną będziesz starą, zgorzkniałą kobietą. On Cię nie szanuje, traktuje jak śmiecia... Uciekaj jak najszybciej. Im wczesniej, tym lepiej. Ja teraz bardzo żałuję, że tkwiłam w tym tyle czasu, ale podobnie jak Ty, bałam się zostać sama... róznica chyba tylko taka, że mój eks mnie nigdy nie uderzył. Jeśli nie chcesz skonczyć jak worek treningowy dla gó... wartego sukinsyna, który cię nie kocha, zerwij z nim, dziś. Przeczytaj mój post, wstań od komputera, i zacznij pakować jego, lub swoje rzeczy. Dasz sobie radę, chociaż na początku będzie bardzo ciężko . Uwierz, on się nie zmieni, a Ty jeszcze masz szansę poznać kogoś, kto cię pokocha. Bo przecież to nie jest tak, że jesteś w tym związku szczęśliwa... czy to w ogóle można nazwać związkiem, kiedy jedna strona ani tej drugiej nie kocha, ani nie szanuje, ani nie liczy się z jej zdaniem? Powiem więcej, jeśli Ty z nim nie zerwiesz, on zrobi z Ciebie wrak człowieka i wtedy sam Cię zostawi, bo przecież poza jego wygodą i przyzwyczajeniem, a także poza dowartosciowywaniem się przez upokarzanie Ciebie nie ma żadnego powodu, dla którego miałby z Tobą zostać, gdy na horyzoncie pojawi się ktoś inny.
    • headvig Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 07:15
      >Bywało ze potrafił mnie popchnąć, raz uderzył w twarz.

      nie wiem na co czekasz. no chyba że chcesz być męczennicą w zamian za jego towarzystwo...

      > facet tak na poważnie, boje się z nim zerwać chyba dlatego ze nie chce lub nie
      > potrafię być sama. Wiem ze w przyszłości będzie jeszcze gorzej

      przecież nie jedno drzewo jest w lesie - czasami długo się do tego faktu dochodzi, nie zwlekaj. jest wielu fajnych wartościowych facetów, którzy będą cię szanować. chyba nie chcesz być wycieraczką u jego stóp do końca życia, dasz radę, choć na początku nie będzie łatwo.
    • horpyna4 Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 08:05
      Przede wszystkim musisz nauczyć się być sama. To bardzo ważne, bo tylko wtedy stwarzając nowy związek nie znajdziesz się w podobnej sytuacji, jak obecna. Twój facet wie, że boisz się być sama i dlatego uważa, że może pozwolić sobie na wszystko.

      Nie ma się czego bać, zaczniesz żyć dla siebie i dopiero wtedy zwiążesz się z normalnym facetem, a nie dupkiem - bez silnego parcia na związek będziesz patrzeć na ewentualnego kandydata bardziej krytycznie i dupków odrzucisz w przedbiegach. Nie jest za późno, ale też nie powinnaś zwlekać - tkwiąc w obecnej sytuacji stracisz resztki szacunku dla samej siebie. O ile te resztki jeszcze istnieją, bo godząc się na takie traktowanie to nie szanujesz siebie ani trochę.

      Tak więc zacznij od zmiany myślenia - zamiast "nie chcę lub nie potrafię być sama" powiedz sobie "muszę nauczyć się być sama i jest to dla mnie wyzwanie".
    • thesloth Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 09:00
      Najważniejsze, to sobie uświadomić, że dla swojego dobra MUSISZ to zrobić, zostawić go, nawet jeśli wydaje Ci się to końcem świata, bo to Twój pierwszy i jedyny chłopak. Wiele osób marzy o tym, żeby jakoś zostawić przeszłość za sobą i zacząć od nowa, a Ty masz na to szanse - wykorzystaj ją.:)
      • kawa12356 Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 09:50
        Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Większość z nich jest wielkim wsparciem dla mnie. Jestem swiadoma tego ze macie racje, ze powinnam juz dawno go zostawic, tylko to jest takie trudne, jak nic innego w zyciu. Moi znajomi nie wierza mi ze tak jest jak jest, twierdza ze moj facet jest taki super, towarzystki wygadany, ze jak on tak moze robic i postepowac????? bo nikt inny go nie zna, on w towarzystwie wsrod innych osob jest taki swietny i robi wszystko tak ze ja wychodze na mruka, wredna babe. Nie moge nawet nic powiedziec zazartowac wsrod innych bo jak mnie zjedzie swoim spojrzeniem to juz wiem o co chodzi, ze mam siedziec cicho. Kiedys bylam inna, wszedzie chodzilam, bralam udzial w roznych spotkaniach, bylam radosna i pogodna osoba a teraz ciagle siedze w domu (nie pracuje w tej chwili tylko studiuje).

        Jest to dla mnie bardzo trudne ale juz mam dosc takiego traktowania, ja poprostu uswiadomilam sobie ze nie jestem z nim szczesliwa. A oprocz samotnosci boje sie ze jak z nim zerwe to on mi cos zrobi, bedzie sie mscil lub cos podobnego.
        • panna_turkus Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 10:19
          A oprocz samotnosci boje sie ze jak z nim zerwe to on mi cos zrobi, bedzie sie mscil lub cos podobnego.

          ale jakiej samotności? przecież już jesteś samotna w tym chorym związku.
          myśl o własnym szczęściu.
          szkoda życia.
          nie wpuszczaj do mieszkania itp. zakomunikuj jasno i wyraźnie "między nami koniec. nie jestem z tobą szczęśliwa. chcę być sama".

          jak zacznie cię straszyć (czy choćby nękać telefonami, smsami) zgłoś sprawę na policję. przemocowy buc to żaden materiał na partnera. naprawdę, nie ma nad czym się zastanawiać (odejdź natychmiast). masochistką przecież nie jesteś.

          powodzenia
        • kol.3 Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 15:33
          A po co sama osobiście robisz z siebie ofiarę, którą byle śmieć może tak traktować? Jesteś w związku z prymitywem i przemocowcem, co Cię w nim pociąga? To ze nie ma wykształcenia, to, że Cię bije, czy to że nie pozwala Ci się odezwać? I jeszcze boisz się zerwania. A po buzi nie boisz się brać?
          Kop ultra dla pana.
    • mmagi Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 10:57
      zerwij,troche poboli a potem odzyjesz,zapewniam:0
    • tonik777 Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 14:01
      Nie rozumiem po co chcesz z nim być. Moim zdaniem lepiej być samemu niż w takim związku jak opisujesz. Jeszcze trochę, a zacznie Cię bić. Może lepiej zostawić go i poszukać sobie kogoś kto będzie Cię szanował.
    • cat4 Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 14:41
      Kopa w dupe i tyle.

      1). Nie ma nic strasznego w byciu samej :-)

      2). Lepiej byc samej niz z kims, kto Cie tak traktuje

      Powodzenia! :)

    • czarny.onyks Re: boje sie zerwania pomocy!!! 13.02.14, 16:25
      bez terapi dla obojga chyba ani rusz....

      niby wiesz, ale boisz się....a będąc tyle lat w chorym układzie i widząc, że jest źle nadal się zastanawiasz....
      • thesloth Re: boje sie zerwania pomocy!!! 14.02.14, 08:32
        Zaznaczmy, że oddzielnej terapii. Żeby każdemu się wiodło w przyszłym, oddzielnym życiu.
    • bcde Re: boje sie zerwania pomocy!!! 14.02.14, 02:37
      >jest zazdrosny ze mam studia a on ledwo skończył szkole średnia bez matury,boli
      > go to ma kompleksy i wyzywa się na mnie.oglabym pisać i pisać.pomozcie mi,co m
      > am robić,potrzebuje waszego wsparcia

      Ty nie masz studiów. To niemożliwe.
      • alienka20 Re: boje sie zerwania pomocy!!! 17.02.14, 02:34
        Możliwe, możliwe.
        Wyszła taka zahukana dzieweczka z domu na studia, "złapała" kandydata na męża i strach zerwać, bo co ludzie powiedzą. Nie ważne, że gnoi/bije czy zdradza, większy wstyd jest się rozstać i zostać nie daj Boże starą panną.

        Gdyby mnie facet uderzył za "niewłaściwe" zachowanie albo inną pierdołę, pokazałabym drzwi w ostateczności sprzedałabym kopa, gdyby nie dotarło. Chamskie odzywki itp też trzeba temperować na bieżąco a najlepiej urywać po czymś takim kontakt.
        • horpyna4 Re: boje sie zerwania pomocy!!! 17.02.14, 07:47
          A jakby kop nie dotarł, to trzeba wyrzucić gościa przez zamknięte okno. Warto odżałować na szklarza w słusznej sprawie.

          Alienka, czasem trudno uwierzyć, że w XXI wieku żyją jeszcze takie kobiety, jak założycielka wątku. Koszmar.
    • tully.makker Re: boje sie zerwania pomocy!!! 14.02.14, 09:26
      Panu kopa.

      Dziekuje za uwage.
    • dioskorides znasz syndrom 14.02.14, 09:45

      gotującej się żaby?? jak nie to sobie wygooglaj
      Właśnie się gotujesz, a woda już zaczyna wrzeć.
    • malami115 Re: boje sie zerwania pomocy!!! 14.02.14, 13:58
      uderzył cię i popełniłaś w tym momencie dwa błędy:
      1. nie oddałaś ( nie wiem jakie są twoje możliwości ale moje są takie, że gdyby facet mnie uderzył to pewnie bym go zabiła)
      2. nie wyprowadziłaś sie

      Idź do pracy i żyj na wlasny rachunek. Facet niech zostanie ze swoimi pieniędzmi sam.
    • bombalska Re: boje sie zerwania pomocy!!! 15.02.14, 00:26
      > Jesteśmy sobie wierni w 100%

      Skad ta pewnosc jesli chodzi o niego?

      > Często mówi ze jestem nic nie warta ze do żadnej pracy się nie
      > nadaje. Bywało ze potrafił mnie popchnąć, raz uderzył w twarz.

      I jeszcze z nim mieszkasz.. Jestes slaba psychicznie skoro mozna Cie tak zgniesc obcasem. Moze idz na jakas terapie do psychologa, ktory pomoze Ci zakonczyc ten chory uklad.
    • piataziuta Re: boje sie zerwania pomocy!!! 15.02.14, 00:33
      a ja się boje śmierci i wojny i cionszy
Pełna wersja