Facet za kierownica.

17.02.14, 21:53
Czy spotkalyscie kiedys pana, ktory przyznal ze nie umie dobrze jezdzic samochodem?
To mnie bardzo ciekawi. Ja jeszcze na taki okaz nie trafilam, a znam wielu , z ktorymi za zadne skarby nie wsiadlabym do auta. Przyklad partner mojej mamy, samochod obity jak po rajdzie Dakar ale on uwaza sie za mistrza.
    • system.tzw.edukacji Re: Facet za kierownica. 17.02.14, 22:00
      > Czy spotkalyscie kiedys pana, ktory przyznal ze nie umie dobrze jezdzic samochodem?

      Ja nie umiem dobrze, zresztą niezbyt dużo jeździłem w życiu, bo nigdy nie miałem własnego samochodu.
      • piataziuta Re: Facet za kierownica. 17.02.14, 22:01
        jesteś gejem
        wszyscy to wiemy
        • system.tzw.edukacji Re: Facet za kierownica. 17.02.14, 22:08
          > jesteś gejem
          > wszyscy to wiemy

          I owszem, byłem o to posądzany wielokrotnie: nie interesuję się sportem, motoryzacją, podrywaniem lasek, nigdy się nie biłem, mam tyle kosmetyków co przeciętna kobieta i nie umiem się szybko myć. Cóż zrobić. :)
          • mm969696 Re: Facet za kierownica. 18.02.14, 15:45
            no i zapomniałeś ze przesiadujesz na forum dla kobiet i gadasz z nimi o babskich sprawach. sorry, ale to że jesteś gejem to jest pewne na 100%
    • piataziuta Re: Facet za kierownica. 17.02.14, 22:01
      a czy w ogóle spotkałaś kiedyś pana, który mówi, że nie umie robić czegoś, co stereotypowo zwykle przypisywało się mężczyznom?
      • nie.poprawna Re: Facet za kierownica. 17.02.14, 22:10
        Pewnie masz racje, ale z ta jazda to juz jakas plaga. Dla mnie to jakas paranoja, to tylko samochod, jest po to zeby sie przemiescic z A do B , ale ranga tego urosla do poziomu mistrzowskiego wyczynu. Powiedziec " kochanie, tej pralki to chyba nie naprawisz " jest ok, sprobuj " misiu, chyba czas sobie odswierzyc przepisy ruchu drogowego" uuuuuuu zgrozoooo
        • piataziuta Re: Facet za kierownica. 17.02.14, 23:10
          sprobuj " misiu, chyba czas sobie odswierzyc p
          > rzepisy ruchu drogowego" uuuuuuu zgrozoooo

          Ojej, no bo tak się nie mówi.
          Spróbuj "co ty, ku..., robisz!?".
          Sprawdziłam, że to sformułowanie dużo szybciej trafia do mężczyzn.
          • mariuszg2 Re: Facet za kierownica. 17.02.14, 23:17
            piataziuta napisała:

            > Spróbuj "co ty, ku..., robisz!?".
            > Sprawdziłam, że to sformułowanie dużo szybciej trafia do mężczyzn.

            o to nie trafiłaś na prawdziwego faceta.... za taki tekst prawdziwy facet wali w ryj....
    • facettt oczywiscie, ze spotkalismy... 17.02.14, 23:15
      kiedys 150 km/h na godzine po autostradach - to nie byl problem.

      dzisiaj grzecznie jedziemy max. 120...

      wiek, naduzycie alkoholu i strata 3 znajomych w wypadkach drogowych - czyni swoje...
    • mm969696 Re: Facet za kierownica. 18.02.14, 15:43
      Mój kuzyn, ale t o przez to ze jest krótkowidzem(-2dioptrii) a jeździ bez okularów! jazda z nim to hardcorowe przeżycie
    • sweet_pink Re: Facet za kierownica. 19.02.14, 17:20
      Dla mnie facet, który nie jeździ dobrze samochodem to nie facet, wiec pewnie nigdy żaden się nie przyzna.
      Dla mnie dobrze=bezpiecznie.
      Ja wychodzę z założenia, że skoro ja ze swoimi ograniczeniami mogę bezpiecznie jeździć to każdy może (kwestia rozsądku dobrej woli, ewentualnie treningu).
      Facet który nie używa kierunkowskazów, trąbi o byle co, wymusza pierwszeństwo itp. to dla mnie jak kastrat.
    • lled Re: Facet za kierownica. 19.02.14, 17:21
      ja jezdze dobrze samochodem gdy jade sam. gdy mam kobiete obok siebie to nie moge sie skupic na 2 rzeczach w tym samym czasie. dzieki bogu wiekszosc czasu jezdze sam :)
    • czoklitka Re: Facet za kierownica. 19.02.14, 18:40
      Spotkałam pana, który przyznał, że nie chce w ogóle jeździć.
      Spotkałam także pana który, nie dość, że siebie zachwalał, to miał rację. :)
      Na ogół jednak rozmowy nie schodzą na takie tematy, więc nie wiem, co znajomi sobie myślą.
Pełna wersja