kolorowo?...

18.02.14, 14:39
zbliza sie godzina obiadowa ;-)

U nas w biurze mamy zwyczaj, ze razem siadamy (jak mamy czas) do jedzonka.
Ja mam zazwyczaj gotowany z domu obiad ;-)
I wlasnie chlopaki dzis stwierdzili, ze moje obiadki sa malokolorowe. Ze te dania, ktore sobie serwuje sa zazwyczaj pachnace, ale dla oka nie sa interesujace, bo malo kolorowe.

No i tak sobie pomyslalam:
no niby fakt, ze np ryz z potrawka z kurczaka i blanszowana cukinia - to jest raptem paleta barw od bialego ryzu przez bialy sos potrawki, mieso z drobiu = biale i tylko cukinia odznacza sie swoja zielona skorka.

A jak to jest u Was na co dzien? Gotujac zwykle posilki w domu dobieracie sklad elementow posilku, zeby bylo tez ladnie, czy akurat tym sie nie przejmujecie?
    • 0riana Re: kolorowo?... 18.02.14, 15:17
      Przewinelam w myslach moje najczesciej gotowane potrawy i wyszlo mi, ze gotuje w kolorach rasta, czerwony-zolty-zielony.
    • soulshuntr Re: kolorowo?... 18.02.14, 15:30
      Nastepnym razem, zamiast salatki wysyp sobie na talerz po paczce mmsów i skittlesów. Mozesz z nich nawet dżęder tęczę ulozyc. Bedzie zajebiscie kolorowo i chlopaki beda zadowolnione.
      • kanna Re: kolorowo?... 18.02.14, 15:41
        soulshuntr

        + 1 do reputacji dla Ciebie :D
    • zabieganab Re: kolorowo?... 18.02.14, 15:57
      aj, aj, aj!
      Kto mnie tutaj wrzucil???????

      Ja absolutnie nie chce sie wyzalac, bo nie mam (obecnie) z czego.
Pełna wersja