praca i seks

19.02.14, 10:24
Przemówił do mnie Freud. Tak, podpisuję się obiema rękami pod jego stwierdzeniem, że do pełni szczęścia potrzebne są praca i seks czyli uczta dla ducha i dla ciała - wtedy satysfakcja pełna. Przez "pracę" rozumiem działanie, które zajmuje umysł, pochłania do pewnego stopnia, jest rodzajem pasji, w której realizujemy własne pomysły. A seks, to namiętność (łączona z miłością lub nie - jak kto woli), dobodźcowanie ciała (ducha często też), pełne zapomnienie i rozkosz. Być może jakość tego szczęścia zależy od jakości tych dwu elementów. Sama codziennie pytam siebie o własne szczęście, zastanawiając się jednocześnie nad tym, czego bardziej mi potrzeba - czy pracy, czy seksu, oraz który czynnik chciałabym zmodyfikować dla lepszego funkcjonowania w tym świecie.
    • stokrotka_a Re: praca i seks 19.02.14, 10:32
      katalonja napisała:

      > Przemówił do mnie Freud. Tak, podpisuję się obiema rękami pod jego stwierdzenie
      > m, że do pełni szczęścia potrzebne są praca i seks czyli uczta dla ducha i dla
      > ciała - wtedy satysfakcja pełna.

      No to prostytutki powinny być baaardzo szczęśliwe, bo łączą pracę z seksem...
      • katalonja Re: praca i seks 19.02.14, 10:41
        stokrotka_a napisała:

        > No to prostytutki powinny być baaardzo szczęśliwe, bo łączą pracę z seksem...

        Pod warunkiem, że ta praca to ich pasja ;) Czasem i tak bywa.
    • gree.nka Re: praca i seks 19.02.14, 10:43
      przeważnie ludzie robią to co muszą by mieć z czego żyć, a seks to też różny bywa, czasmi to dobrowolna uległość by rzadziej w łeb dostać od szanownego małżonka.
      Nie myśl więcej.
      • katalonja Re: praca i seks 19.02.14, 10:47
        gree.nka napisała:

        > przeważnie ludzie robią to co muszą by mieć z czego żyć, a seks to też różny by
        > wa, czasmi to dobrowolna uległość by rzadziej w łeb dostać od szanownego małżon
        > ka.

        Dlatego są nieszczęśliwi. Bo ta jakość seksu i pracy jakaś mierna jest.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: praca i seks 23.02.14, 17:04
        > przeważnie ludzie robią to co muszą by mieć z czego żyć, a seks to też różny by
        > wa, czasmi to dobrowolna uległość by rzadziej w łeb dostać od szanownego małżon
        > ka.
        > Nie myśl więcej.

        Masz zdecydowanie złe wzorce;)
        Myślenie jest przyjemności/koniecznością dla niektórych. Wiem, że wiele ludzi nie lubi swojej pracy, podobno, ale ja akurat obracam się głównie pośród ludzi, którzy lubią swoją pracę.
        Doradzam też polubić pracę, albo może zmienić na jakąś, która cieszy? W końcu w pracy siedzimy przez 1/3 życia, min, o ile nie więcej.
    • stokrotka_a Re: praca i seks 19.02.14, 10:49
      katalonja napisała:

      > Przemówił do mnie Freud. Tak, podpisuję się obiema rękami pod jego stwierdzenie
      > m, że do pełni szczęścia potrzebne są praca i seks czyli uczta dla ducha i dla
      > ciała - wtedy satysfakcja pełna.

      Do mnie Freud nie przemawia, bo ja potrzebuję nie tylko pracy i seksu.
      • katalonja Re: praca i seks 19.02.14, 20:50
        stokrotka_a napisała:

        > Do mnie Freud nie przemawia, bo ja potrzebuję nie tylko pracy i seksu.

        A czego potrzebujesz? Ja, na przykład, czytania książek, ale to utożsamiam z pracą. Albo uprawiania sportu - to z kolei kojarzę z seksem. Itd.
        • system.tzw.edukacji Re: praca i seks 19.02.14, 22:36
          > A czego potrzebujesz? Ja, na przykład, czytania książek, ale to utożsamiam z
          > pracą. Albo uprawiania sportu - to z kolei kojarzę z seksem. Itd.

          Cały freudyzm.
          • katalonja Re: praca i seks 20.02.14, 20:21
            system.tzw.edukacji napisał:

            Cały freudyzm.

            Może i cały, a może tylko w połowie. Tak, uwalniam instynkty.
    • fuzja_jadrowa Re: praca i seks 19.02.14, 10:55
      A ty wiesz, jakie Freud wygłaszał niedorzeczności na temat seksualności kobiet? czy akurat ten szczegół ci umknął?
      • katalonja Re: praca i seks 19.02.14, 20:53
        No całe mnóstwo farmazonów opowiadał, ale to już temat na inny post. Akurat teoria o szczęściu do mnie trafia.
      • system.tzw.edukacji Re: praca i seks 19.02.14, 22:44
        > A ty wiesz, jakie Freud wygłaszał niedorzeczności na temat seksualności kobiet?

        Wszystko prawda.
    • wez_sie male pytani 19.02.14, 12:58
      mam male pytanie
      czy seke moze byc z samym soba?
      • katalonja Re: male pytani 19.02.14, 20:54
        A to Ty nie wiesz, że może ??
    • paco_lopez Re: praca i seks 19.02.14, 15:43
      u mnie oprócz pracy i seksu jest jeszcze kilka kwestii zajmujacych.
      • katalonja Re: praca i seks 19.02.14, 20:56
        paco_lopez napisał:
        > u mnie oprócz pracy i seksu jest jeszcze kilka kwestii zajmujacych.

        Jakich? Wszystkie utożsamić można z pracą lub seksem.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: praca i seks 19.02.14, 21:01
      To się pan Freud filozof i psycholog wysilił...
      • katalonja Re: praca i seks 19.02.14, 21:15
        Ech..., wysilił się, tylko niewielu rozumie.
    • mila2712 Re: praca i seks 19.02.14, 21:40
      W życiu ważne są odpowiednie proporcje.
      Do listy dodaj jeszcze kilka rzeczy niezbędnych do funkcjonowania.
      • katalonja Re: praca i seks 19.02.14, 21:48
        Do funkcjonowania i owszem, ale do poczucia szczęścia ...?
        • mila2712 Re: praca i seks 19.02.14, 21:53
          katalonja napisała:

          > Do funkcjonowania i owszem, ale do poczucia szczęścia ...?
          Szczęście kosztem czyjegoś nieszcześcia ?
          Kiepski fundament.
          • katalonja Re: praca i seks 19.02.14, 22:03
            mila2712 napisała:

            > katalonja napisała:
            >
            > > Do funkcjonowania i owszem, ale do poczucia szczęścia ...?
            > Szczęście kosztem czyjegoś nieszcześcia ?
            > Kiepski fundament.

            Czy mogłabyś rozwinąć myśl?
            • mila2712 Re: praca i seks 19.02.14, 22:34
              Gdzie tu miejsce dla drugiego człowieka tylko praca i seks ?
              A co poza tym ?
              • katalonja Re: praca i seks 20.02.14, 20:24
                mila2712 napisała:

                > Gdzie tu miejsce dla drugiego człowieka tylko praca i seks ?
                > A co poza tym ?

                Tu właśnie jest miejsce dla drugiego człowieka - podczas działania i kochania się.
        • simply_z Re: praca i seks 19.02.14, 21:53
          chcesz powiedzieć,że tylko praca i seks cię w pełni uszczęśliwiają? a sam fakt istnienia ,podróże ,przyroda itd, nie?
          kurde ,strasznie puste życie
          • katalonja Re: praca i seks 19.02.14, 22:06
            simply_z napisała:

            > chcesz powiedzieć,że tylko praca i seks cię w pełni uszczęśliwiają? a sam fakt
            > istnienia ,podróże ,przyroda itd, nie?
            > kurde ,strasznie puste życie

            Sam fakt zastanawiania się nad światem, podróżowanie, zachwyt przyrodą = praca
            • vvwwvv Re: praca i seks 19.02.14, 22:09
              No wiesz, nawet jak przesuwasz przedmiot po stole, to jest praca. W rozumieniu wg. fizyki.
              Ale nikt nie wmówi mi, że gdy jestem na urlopie, wyluzowana, to jednocześnie pracuję :P
              • katalonja Re: praca i seks 20.02.14, 20:12
                vvwwvv napisał(a):

                > Ale nikt nie wmówi mi, że gdy jestem na urlopie, wyluzowana, to jednocześnie pr
                > acuję :P

                A to już bardziej seks, bo przyjemność ;)
            • simply_z Re: praca i seks 19.02.14, 22:17
              to co ty robisz? jestes stewardessą?
              • system.tzw.edukacji Re: praca i seks 19.02.14, 22:42
                > to co ty robisz? jestes stewardessą?

                Nie, tylko skoro Freud powiedział, że do pełni szczęścia potrzeba człowiekowi pracy i seksu (co z założenia jest prawdą, bo wszystko, co powiedział ten niepospolity mąż, jest prawdą), to teraz każdą rzecz potrzebną do szczęścia będziemy, choćby i na siłę, zaliczać do pracy bądź seksu – wszystko, byle tylko wyszło, że Freud miał rację.

                Zabieg to zreszto nader skuteczny: utrzymuje psychoanalizę przy życiu od dobrych kilkudziesięciu lat.
                • katalonja Re: praca i seks 20.02.14, 20:19
                  system.tzw.edukacji napisał:

                  > > to co ty robisz? jestes stewardessą?
                  >
                  > Nie, tylko skoro Freud powiedział, że do pełni szczęścia potrzeba człowiekowi p
                  > racy i seksu (co z założenia jest prawdą, bo wszystko, co powiedział ten niepos
                  > polity mąż, jest prawdą), to teraz każdą rzecz potrzebną do szczęścia będziemy,
                  > choćby i na siłę, zaliczać do pracy bądź seksu – wszystko, byle tylko wy
                  > szło, że Freud miał rację.

                  Pytanie było do mnie, a Drogi Tzw System mnie w odpowiedzi wyręcza, dzięki.

                  Rzeczywiście na siłę wszystko wrzucam do jednego lub drugiego worka, ale na takim to 'niskim' etapie swojego życia się owąż znajduję ;)
          • czoklitka Re: praca i seks 23.02.14, 19:32
            >chcesz powiedzieć,że tylko praca i seks cię w pełni uszczęśliwiają? a sam fakt istnienia >,podróże ,przyroda itd, nie?
            >kurde ,strasznie puste życie

            Dlaczego puste?
            Niektórym najwidoczniej samo z siebie oglądanie widoczków nie zapewnia adrenaliny, czyli satysfakcji, jakie dają właśnie praca, seks, pewne zamiłowania. Bez tego jest mdło i wręcz "depresyjnie". Takie to puste? Osobiście, tez nie potrafię cieszyć się widoczkiem, czyli, korzystać z modnej porady - "zatrzymaj się w miejscu, naucz się cieszyć pustą chwilą".
            I napiszę, że te podróże, które zdarzało mi się odbywać bezcelowo, traktując je czystko wakacyjnie, wspominam jako nieciekawe, pomimo okazji do obejrzenia przepięknych widoczków itp.
            Tak trudno Ci to zrozumieć?
            • simply_z Re: praca i seks 23.02.14, 19:56
              tzn podroze tylko w ramach pracy?
              tak ,wydaje mi sie to puste ale nie bierz tego do siebie ,przeciez nie wszyscy musza być tacy sami
              • czoklitka Re: praca i seks 23.02.14, 20:12
                >tzn podroze tylko w ramach pracy?

                Do tej pory - tak, w ramach pracy. Bo w wolontariat poza miejscem mojego zamieszkania się jeszcze nie bawiłam.

                > tak ,wydaje mi sie to puste ale nie bierz tego do siebie ,przeciez nie wszyscy
                > musza być tacy sami

                Ależ nie biorę. Po prostu wygłosiłam swoje zdanie.
    • system.tzw.edukacji Re: praca i seks 19.02.14, 22:13
      > Przemówił do mnie Freud.

      Szczególny seans spirytystyczny! Czy duch dra Froïde’a wspominał może o swych skłonnościach do melancholii tudzież o raczeniu się kokainą?
    • duende76 Re: praca i seks 19.02.14, 22:39
      > Przemówił do mnie Freud.

      Haha, od tego są specjaliści ;P
    • krasnopiura Re: praca i seks 24.02.14, 06:01
      Z tym sexem to jest tak,że kobieta moze by chciała zawsze ,a partner musi robic przerwy,pracowac mozna bez przerwy i tu jest ta róznica,ale mnie osobiscie sprawia przyjemnosc i praca i to drugie.Naukowo jest stwierdzenie,ze czym więcej bedziemy się kochac,to więcej pożyjemy.Znam takie wdowy,które po stracie swojej połowy zamkneły sie w sobie i tak przeleciało im z 15-cie lat życia,a póżniej żałują,że mozna było ten czas spędzic przyjemniej ,a nie tylko się zamartwiac.Nas ten los kiedys tez spotka,więc naprawdę warto sie zastanowic co wybrac.
    • speedboat8 Re: praca i seks 25.02.14, 18:54
      Jestes narkomanka :) uzaleniona od hormonow dopaniny i serotoniny ktore praca i ( satysfakcja) i seks( satysfakcja) wyzwalaja.Oba czynniki pozytywnie cie stymuluja wiec mozg produkuje oba hormony w lekkim nadmiarze i wpadlas w pulapke uzalenienia.Stad obecna euforia.Tak to mozna racjonalnie wytlumaczyc :).Na szczescie mozna sie wyleczyc.Zadbaja o to zli szefowie w pracy i zly kochanek w lozku:)
      • katalonja Re: praca i seks 25.02.14, 23:29
        speedboat8 napisał(a):

        > Jestes narkomanka :) uzaleniona od hormonow dopaniny i serotoniny ktore praca
        > i ( satysfakcja) i seks( satysfakcja) wyzwalaja.Oba czynniki pozytywnie cie sty
        > muluja wiec mozg produkuje oba hormony w lekkim nadmiarze i wpadlas w pulapke u
        > zalenienia.Stad obecna euforia.Tak to mozna racjonalnie wytlumaczyc :).Na szcz
        > escie mozna sie wyleczyc.Zadbaja o to zli szefowie w pracy i zly kochanek w loz
        > ku:)

        Pewnie chodziło o dopaminę :)
        A złą pracę zawsze można zmienić na lepszą, podobnie jest w kwestii kochanka - jeśli lubię szybko, z zaskoczenia i może jeszcze na stojąco, to ten, który zagra ze mną tę samą melodię będzie stanowił niepowtarzalne źródło szczęścia. W końcu o co chodzi w tym naszym życiu, jeśli nie o odczuwanie euforii - lubimy ją i do niej dążymy (mniej lub bardziej świadomie).
        • speedboat8 Re: praca i seks 26.02.14, 08:17
          Masz racje dopamina.Palec mi trafil na niewlasciwy klawisz .Mam zle ustawiona klawiature ,nieergonomicznie :) i czesto robie takie bledy .
          Uwazam ze pogon za euforia jest tylko okresowa potrzeba.Hedonizm przemawia tylko chwilowo do pewnej czesci ludzi Wypala nas psychicznie a potem zostawia pustke.Dobra metoda jest zroznicowanie bodzcow szczescia :) a wiec nie koncentrowac sie tylko na seksie czy pracy:)
          .Rodzimy sie z wdrukowanym instynktem przezycia i rozmnazania i wszelkie pochodne tych instynktow daja nam sporo satysfakcji z zycia ,Ja np wywodze sztuke i kreatywnosc szeroko rozumiana z instynktu rozmanzania sie.Chec pozostawienia po sobie swiadectwa materialnego ,intelektualnego jest pochodna rozmanazania sie.
          To tylko przyklad .Zycie to i tak wieczne poszukiwanie .Osiagamy jakis stan szczescia i chcemy czegos wiecej za chwile ,a jest wiele form odnajdywania satysfakcji ,gdy sie wypalimy tzn osiagamy stan w ktorym zaczynamy czuc "niedosyt" mimo ze na pewnym etapie czulismy sie zaspokojeni.
          • speedboat8 Re: praca i seks 26.02.14, 12:46
            A tak na marginesie.:) Freud i jego teorie sa juz "passe".Piekna bajka i odwolywac sie do niego to jest jak z religijna wiara .Bajka o Czerwonym Kapturku wiecej wnosi wiedzy..Dzis Psychologia Ewolucyjna wyparla Freuda i jemu podobnych.Zagladamy do pracujacego mozgu przy pomocy skanerow i obserwujemy jego prace.To sa fakty na ktorych sie opieramy i wynika z tych faktow ze mozg ma wiecej wspolnego z mechanizmami elektrycznego komputera niz "Wielka Tajemnica".
            Nasza psychika zas to zespol algorytmow na zasadzie akcja- reakcja wciaz odwolujacych sie do wielkiej bazy danych jaka jest wrodzony instynkt przezycia i rozmnazania sie oraz pamieci dynamicznie powiekrzajacej sie wraz z nabytymi doswiadczeniami w procesie zycia.
            • katalonja Re: praca i seks 27.02.14, 22:03
              A tak na marginesie.:) Freud i jego teorie sa juz "passe".

              Dla mnie nie ma znaczenia, że Freud jest nie na czasie. Właściwie nie utożsamiam się z jego teoriami, choć niektóre brzmią całkiem logicznie. W szczególności spodobała mi się koncepcja, na temat której jest ten wątek, czyli że praca (zajęcie) i (nie 'lub') udany seks zapobiegają stanom depresyjnym i są źródłem poczucia szczęścia. Gdyby stwierdził tak jakiś Kowalski czy Iksiński a nie sam Freud, też bym to kupiła.
          • katalonja Re: praca i seks 27.02.14, 21:51
            Właściwie zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś. Wielu ludzi wybiera euforię, nawet za cenę pustki, która później następuje. Nie ukrywam, że jednak ta euforia intrygująco kusi, choć wiadomo, że trzeba dla niej zaprzedać duszę diabłu. Ja nie wybieram euforii, ona jakoś pojawia się sama, jeśli to w ogóle ona, a nie jakaś jej przyrodnia siostra zwana satysfakcją. Z reguły też nadchodzi stopniowo, narastająco, nie nagle, niczym fala uderzeniowa. Podobnie jak Ty twierdzę, że warto różnicować bodźce, choć przecież te związane z seksem i pracą (różnie pojmowaną, jak już wcześniej pisałam) wprowadzają mimo wszystko dużą różnorodność w nasze życie .Jeśli jeszcze seks połączony jest z miłością, to czegóż chcieć więcej... :).
            • speedboat8 Re: praca i seks 28.02.14, 00:00
              Tylko pogratulowac stanu :)
              • katalonja Re: praca i seks 28.02.14, 00:22
                speedboat8 napisał(a):

                > Tylko pogratulowac stanu :)

                Nie dopisałam, że stan ten przypomina raczej życie motyla - piękne, ale zbyt krótkie..
                • speedboat8 Re: praca i seks 28.02.14, 02:05
                  Tez gratuluje .tym bardziej tak cennej perelki:)
    • maitresse.d.un.francais Ale pod resztą Freuda też się podpisujesz? 28.02.14, 17:44
      Bo jak np. z powodu stresu w pracy zapadniesz na nerwicę, to "lekarze" i "psycholodzy" polscy zrobią wszystko, żeby ci wmówić, że to z powodów seksualnych...
      • katalonja Re: Ale pod resztą Freuda też się podpisujesz? 02.03.14, 22:41
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Bo jak np. z powodu stresu w pracy zapadniesz na nerwicę, to "lekarze" i "psych
        > olodzy" polscy zrobią wszystko, żeby ci wmówić, że to z powodów seksualnych...

        Nieee, no raczej spodziewałabym się przepisania psychotropów, niż sensownej diagnozy i ukierunkowanego leczenia.
        • maitresse.d.un.francais Re: Ale pod resztą Freuda też się podpisujesz? 03.03.14, 22:30


          > Nieee, no raczej spodziewałabym się przepisania psychotropów, niż sensownej dia
          > gnozy i ukierunkowanego leczenia.

          Psychotropy uważasz za przeciwieństwo sensownej diagnozy i ukierunkowanego leczenia? Mylisz się. Jedno z drugim bardzo często się łączy. To nie są przeciwieństwa, tylko składowe tej samej terapii.

          A jak się twój post ma do tego, co napisałam? Bo nie bardzo rozumiem.
          • katalonja Re: Ale pod resztą Freuda też się podpisujesz? 04.03.14, 21:13
            Psychotropy uważasz za przeciwieństwo sensownej diagnozy i ukierunkowanego lec
            > zenia? Mylisz się. Jedno z drugim bardzo często się łączy. To nie są przeciwień
            > stwa, tylko składowe tej samej terapii.

            Zgadza się, pod warunkiem stawiania właściwej diagnozy jako punkt pierwszy. A z tym często jest na bakier. I psychotropy, podobnie jak antybiotyki - przepisuje się często na wyrost i bez większego uzasadnienia.
            • speedboat8 Re: Ale pod resztą Freuda też się podpisujesz? 04.03.14, 21:55
              do katalonja
              :) Nie sprzeciwiaj sie,nie wyglaszaj wlasnego zdania na tym forum !bo masz do czynienia z zahartowana hejterka i zaraz inne sie rzuca na ciebie i przegryza ci gardlo :)
              • katalonja Re: Ale pod resztą Freuda też się podpisujesz? 07.03.14, 22:43
                speedboat8 napisał(a):

                > do katalonja
                > :) Nie sprzeciwiaj sie,nie wyglaszaj wlasnego zdania na tym forum !bo masz do
                > czynienia z zahartowana hejterka i zaraz inne sie rzuca na ciebie i przegryza
                > ci gardlo :)

                Harpie wokół, a ja.... nucę, gwiżdżę sobie... :)
                (taki śliczny utworek Doroty Miśkiewicz)
                Pozdrawiam :)
Pełna wersja