michaell1976
23.02.14, 16:11
Dzień dobry. Piszę z takim problem. Otóż 2 mies temu wynająłem mieszkanie od pewnego faceta i od początku zaczęły się problemy z sonsiadami. Lubię w dzień posłuchać muzyki, moze trochę głosno- wiec jedna sąsiadka przychodziła aby wyłączyc bo jej budzę dziecko, drugiej przeszkadzało, ze piorę w nocy. Wczoraj wróciłem z klubu do domu z towarzystwem o 5 rano i niestety dalsza cześć imprezy wymknęła sie spod kontroli. Kolega pobił sie z koleżanką, nawyzywali się wzajemnie natlukli talerzy a na koniec rzucali się krzesłami. Przyjechała policja i wtedy zeszła sąsiadka z gury co ją wezwała. Mysmy najpierw przepraszali, i skonczyłoby się na pouczeniu, lecz złośliwa sasiadka zaczęła krzyczeć, ze ona ma nas dosyc ta burda ją wyrwała ze snu, jestesmy bandą hołoty i ona kategorycznie żąda od policjantów ukarania nas mandatem ponieważ ona uważa, ze to może podziała.. W trakcie rozmowy okazało się, ze ta pani jest szefem redakcji w TVP i policjanci natychmiast zrobili sie dla nas niemili i zaczęli usługiwać tej pani. Dali nam mandat 300zł, ta pani cały czas wyliczała nasze grzechy, wyszła inna sasiadka i jej pomagała, potem inni sąsiedzi i zrobiła się afera ale główną prowodyrką była pani z TVP i ona kierowała policjantami. Mandatu nie przyjęliśmy, na co policjanci powiedzieli że sprawa idzie do sądu, po czym poszli jeszcze wyżej do mieszkania pani z TVP, która zapewne instruowała ich co maja dalej robić. Poszedłem za nimi, bo stali na progu u niej i zacząłem domagać się nazwisk policjantów i pani z TVP celem złożenia skargi na wszystkich. Policjanci podali swoje dane, ale pani z telewizji wyjechała z mordą " że swoje nazwisko to ona może podać organom do tego uprawnionym a nie jakiemuś zapijaczonemu gó...arzowi" Pan Policjant ją poparł i krzyknał, że " chyba pan kpi nazwisko tej pani chce i co jeszcze? zaraz was skuje i na izbę pojedziecie" i ciongle stali z nią i pisali co ona im dyktowała do notesu. Potem przyszła jeszcze koleżanka, co tez chciała nazwisko tej pani , ale pani krzyknęła " A pani to co na goscinne występy tu przyjechała, to wracac do siebie na wieś a tym razem poparła ją policjantka , która powiedziała " prosze zostawić tę panią w spokoju, bo to się dla Was skończy jeszcze gorzej" a pani cały czas nawijała, że jesteśmy hołotą i odkąd się wprowadziliśmy są problemy, a policjanci słuchali jej i dopytywali w jakim programie pracuje, czy zna Iksińskiego itp, wyraźnie podlizywali się pani z tv.
Ale jakby tego było mało- pani z tv postanowiła dalej się zemścić i zadzwoniła do własciciela mieszkania i opowiedziała całą historię. Własciciel natycmiast przyjechał ( mieszka 2 ulice dalej) i powiedział, że mam 20 minut na spakowanie się i mam wypie...ć jak najdalej. Tym samym przez panią z TV nie mam gdzie mieszkać I teraz tak:
- Czy zachowanie policji było profesjonallne? Przecież wyraźnie byli kierowani przez tą panią i jej się słuchali.
- czy policjant ma prawo być stronniczy a ci byli?
- gdzie mogę złozyc na nich skargę?
gdzie mogę złozyc na nią skargę?
- czy toze nie podała swoich danych w obecności policji to przestępstwo?
Co mam dalej robić, bo ogólnie uważam, że interwencja została rozbuchana przez panią z tv i pewnie tak samo będzie dalej na policji.