eve8
24.02.14, 23:21
Proszę o poradę. Chcę się rozstać. mój partner rozpoczął krucjatę na dzieci ( córeczka 6, synek 4 latka) przeciwko mnie. nie ma żadnych granic. Wmawia im , że matka jest wariatką, nienormalna, psychicznie chora, niebezpieczna, szajbniętym babolem, oszołomem. mówi przy nich zamknij się, odejdź chora babo, idź się leczyć, zostaw nas, muszę was chronić przed wariatką. Do tego codzienne wizyty w sklepach z zabawkami, słodycze, niespodzianki ale za to, że zrobią to o co tata prosi. Poza przemocą psychiczną dochodzilo do incydentów fizycznych, jak podniosłam głos, to było, że ja się awanturuję, krzyczę. Dzieci całymi dniami oglądają TV lub daje im gry. Gdy protestuję, mówi dzieciom: ja bym ci dał, ale matka nie pozwala. Doszło do tego, że dzieci nie chcą ze mną nic robić, plują na mnie, krzyczą odejdź. Złożyłam sprawę do sądu,ale rozprawy to długie terminy. Nadmienię , iż nie mam chorób psych, jedynie napięcie związane ze stresem, zainwestowałam finanse w dziłalność, którą on prowadzi. Natomiast, kompletnie nie wiem już jak zachować się do dzieci w takich syt., co robić, jak temu przeciwdziałać, ja im to tłumaczyć. napiszcie jak macie jakiś pomysł co robić, aby to przerwać, aby się nie pogłębiało.