berta-death Re: Pytanie do pań:co potraficie zrobić na komput 27.02.14, 16:14 Ja nie wiem nawet co to komputer. Ani internet. Chociaż nie, o internecie słyszałam, ksiądz mówił na kazaniu, że to zło i antychryst, więc też trzymam się z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Pytanie do pań:co potraficie zrobić na komput 27.02.14, 21:03 ja wczoraj czytałam książkę z przedwojennymi przepisami za pińć zeta w przeliczeniu na dzisiejsze to chyba ze stówa by była, sądząc po wystawności tych obiadków. wracając, tam coś było o kompucie z owoców, więc komputer to chyba ta łycha, co się komput nabiera. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Pytanie do pań:co potraficie zrobić na komput 27.02.14, 21:10 a no widzisz.... wczoraj Ci chciałem auto pilnować za pińć zeta....a dziś to już stówa będzie.... wchodzisz w to? komputem poczenstuje... swojej roboty...wieloowocowym...a do tego śledzik marynowany.... pod te ponczkki Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: Pytanie do pań:co potraficie zrobić na komput 28.02.14, 10:15 Pytanie do pana: co potrafisz naprawic w swoim samochodzie ewentualnie rowerze jesli nie stac cie na samochod? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiamat00 Re: Pytanie do pań:co potraficie zrobić na komput 01.03.14, 16:44 Mogę napisać czego nie umiem: doprowadzić do tego, aby Jenkins raczył pokazywać logi z wykonań naszego gating joba. Zbiesił się niedawno i niby te logi ma, ale pokazać już nie raczy. O, i nie umiem jeszcze przekonać Fedory, aby raczyła mi pokazywać powiadomienia z Pidgina o nowych wiadomościach. I jak mam napisać parametryzowany dekorator, to zawsze guglam przykład. Z vima umiem wyjść. Selinuxa wolałabym nie musieć dotykać. Pokrycia branchy pokazywanego przez gcova nigdy nie udało mi się do końca zrozumieć. Tyle z rzeczy, które pamiętam na szybko. A, i zupełnie nie rozumiem niczego od asamblera w dół, jak dla mnie tam mogą być i krasnoludki. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Podsumowanie wątku 01.03.14, 17:13 Informatyka jest dziś dziedziną, w której bardzo niski poziom kompetencji powoduje pewien rodzaj społecznego wykluczenia. Sama obecność na forum świadczy, że jakiś poziom tych kompetencji się osiągnęło i wspomniane wykluczenie nie grozi. Z niezrozumiałych dla mnie powodów, większość kobiet poczuła się dotknięta moim pytaniem, jakby dotyczyło to jakichś intymnych spraw i przyjęły postawę obronnej manifestującą się w typowych formach: ucieczka ("A dlaczego mam się znać?"), ironia ("komputer to je taki komput") i agresja ("nie masz dziewczyny i masz kompleksy"). Dominowała zwłaszcza ta ostatnia postawa - co drugi post był atakiem na mnie, kilka z was przypisało mi chęć wywyższenia się, choć nigdzie nie pisałem o sobie. Wytłumaczcie mi miłe panie, czym zatem różni się informatyka od, dajmy na to, kucharstwa? Dlaczego mąż dzwoniący do żony z pytaniem o to jak ma sobie zaparzyć herbatę albo ugotować kisiel byłby (całkiem słusznie) wyśmiany i wyzwany od niedołęg? Dlaczego pytanie o to jak sobie radzicie w kuchni zadane na męskim forum byłoby przez mężczyzn odebrane dość pozytywnie, jako miejsce do pochwalenia się osiągnięciami, a nie jako prowokację? Albo inny przykład: dlaczego mężczyzna nie potrafiący sklecić 3 poprawnych zdań w języku polskim byłby przez was traktowany z wyższością, ale wobec informatycznych analfabetów, którzy nie potrafią sobie skopiować pliku na komputer, stosuje się taryfę ulgową i polityczną poprawność? Zatem, szanowne panie, nie stosujcie podwójnych standardów i nie szukajcie wszędzie drugiego dna. Podejrzliwość jest cenna w kryminalistyce i przy braniu kredytu. Nie każde pytanie jest oskarżeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Podsumowanie wątku 01.03.14, 17:19 tycho99 napisał: Z niezrozumiałych dla mnie powodów, większość kobiet poczuła się dotknięta moim pytaniem, Tycho a weź przeczytaj jeszcze raz swój starter, a potem jeszcze raz i jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
miau.weglowy niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 17:21 Generalnie, niby koledzy głupich dziewczyn nie mają, ale czasem to muszą im krok po kroku tłumaczyć najbanalniejsze czynności informatyczne (i nie tylko). Nie chcę tu podtrzymywać stereotypu kobiety-informatycznego beztalencia Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 18:22 miau.weglowy napisała: > > Nie chcę tu podtrzymywać stereotypu kobiety-informatycznego beztalencia[/i] > No nie chciałem. Za to niektórzy chcieli, żeby wyglądało, że chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 18:41 Mam zniszczone życie, przez takich d..w jak Ty. Bez przerwy słyszałam w życiu, że do niczego się nie nadaję. Mimo sporych zdolności matematycznych i wielkiej obsesji w tym kierunku, słyszałam tylko że to nie jest dla kobiet. Studia informatyczne to też spora trauma i kąśliwe uwagi, że szukam rokującego męża. Szukanie pracy - kolejny koszmar. Na marginesie faceci za mną latali, ze względu na "ustawionego ojca". Jak czytam cudze mądrości, to mi się chce rzygać, jak reszcie powyżej. Kolejny przemądrzały .... Idę sobie strzelić drinka i kolejny raz obiecam sobie, że nie będę czytać takich tekstów. Odpowiedz Link Zgłoś
miau.weglowy Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 19:02 troche niefortunnie w srodowisko trafilas zatem imo ja chodzilam do mat-fiz i bylam w grupie najlepszych (a co, bede skromna tym razem ;)) oraz rozwazalam matematyke jako drugi wybor na studia. nikt nigdy nie wyrazal sie krytycznie z tego tytulu, wrecz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 19:10 Podejrzewam, że jesteś dużo młodsza. Albo miałaś wielkie szczęście. W każdym razie, jestem wytrenowana przez facetów. Jeśli są gdzieś "konfitury", to faceci robią wszystko, żeby mieć wyłączność. I weź pod uwagę, że matematyka jest bajeczna, ale niedochodowa. Odpowiedz Link Zgłoś
miau.weglowy Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 19:13 co do matmy wiem, ale nie tym sie kieruje w zyciu ;) bo ja wiem, czy mlodsza :) Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 19:25 Dlatego studiowanie matematyki jest w miarę spokojne. Chociaż, na pewnym poziomie, jeśli odstajesz od reszty bo jesteś lepsza - jest ciężko. Tam, gdzie jest wizja kasy, prestiżu itp, to po prostu jest walka (prawie) na śmierć i życie. A ja mam cudnie i okrągło lat 40. I absolutnie się nie wstydzę. Robię dużo rzeczy bardzo dobrze i uwielbiam "wygrywać" z facetami. Świetnie kieruję samochodem, bosko strzelam, po prostu dobrze się bawię. I życzę innym kobitkom tego samego - dobrej zabawy w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 19:23 > I weź pod uwagę, że matematyka jest bajeczna, ale niedochodowa. A to nieprawa. Wszystko zależy o czego się ją w praktyce wykorzysta. Wojsko i kasyna płacą ponoć krocie matematykom za stosowne obliczenia. Zwłaszcza kasyna zatrudniają chętnie speców od prawdopodobieństwa, bo wszystkie urządzenia muszą mieć stosowne atesty poprzedzone stosownymi obliczeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 19:29 Ale do takich ekscesów już jest wymagany "phd" z topowych uniwersytetów. Poza tym chętny i tak musi przejść niezłe testy. A bez znajomości pewnych trików, ciężko. I tak, to prawda, całe Wall Street działa tylko dzięki świetnym matematykom. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 19:40 Tak samo jest z wszystkimi studiami z kategorii studiowanie przedmiotów szkolnych, np biologii, historii, polskiego, itp. Zawodu nie uczą, pogłębiają jedynie wiedzę. Pracy po tym raczej nie ma. Ilu potrzeba nauczycieli i ilu szeregowych pracowników pracujących w zawodzie. I jeszcze mało płatne to jest. Natomiast dla garstki wybitnych i umiejących się wkręcić w branże dobrze płatnych stanowisk nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 19:32 Nigdy nie powiedziałem żadnej kobiecie, że się do niczego nie nadaje. A już na pewno nie dlatego, że jest kobietą. Najwyraźniej jesteś jedną z tych co zawsze muszą widzieć w kimś wroga. Jak przestaniesz machać pięściami wszystkim facetom przed nosem, to może dostrzeżesz, że nikt cię nie atakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 20:02 Ty na serio nie widzisz, gdzie popełniasz błąd ? Nie bój się, do żadnego faceta nie skaczę z pięściami. Nie potrzebuję już akceptacji, za stara jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 20:24 do mnie skaczesz. Całe życie walczysz z krzywdzącymi kobiety stereotypami, a oceniając mnie sama się nimi kierujesz. Co ty w ogóle o mnie wiesz, żeby mnie osądzać? Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 20:32 Po Twoich tekstach i przemyśleniach, można dużo wywnioskować. Np. w jakim środowisku się obracasz. Wiem, co robisz. Teraz też wiem, co myślisz. Nie znasz prawie rozsądnych kobiet, bo one zwiewają przed Twoim szowinistycznym podejściem. Wystarczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 20:41 czyli tylko ci się wydaje, że wiesz... osoba miłująca przedmioty ścisłe wie albo nie wie, a nie zgaduje... Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 20:49 Udało Ci się wywołać pospolite, babskie poruszenie, na prawie pustym forum. Gratulacje. Nadal udajesz,że nie widzisz własnych potknięć. Masz prawo. Ja mam swoje, myśleć o Tobie, jak myślę. Jak sądzisz, jakim cudem mam myśleć pozytywnie ? Dyplomatycznym myśleniem też nie grzeszysz. Wystarczy ubrać ideę w inne słowa i pewnie dyskusja byłaby inna. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 20:54 oooooo, przepraszam, ja się nie poruszyłam Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 21:30 Napisałem kiedyś na tym i na innym forum jak widzę obecną ewolucję projektów informatycznych, wyciągnąłem wniosek, że kobiety będą wkrótce lepiej sobie radziły w tej dziedzinie niż mężczyźni, co dość obszernie uzasadniłem. Jaki był odzew? Na innym forum tylko jedna kobieta mnie poparła, na tym - ZERO komentarzy. Najwyraźniej reagujecie tylko na negatywne wpisy. Piszesz, że wystarczy ubrać ideę w inne słowa i dyskusja byłaby inna. Owszem, taka, że nie byłoby jej wcale. Wolę więc zacząć nieco prowokacyjnie by zaangażować rozmówców emocjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 21:51 Czytałam, czytałam. Nie zgadzam się, bo dla mnie to nadal Twoja teoria jest wnerwiająca. Mam swoje, kompletnie inne. Gdybym spotkała wielu mężczyzn, rzeczywiście doskonałych i fenomenalnych, czułabym respekt. A co ciekawe, znam mnóstwo kobiet, które są po prostu doskonałe. Na niwie nauki, również. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 22:02 Gdybyś napisała: Twoja teoria ma takie a takie mankamenty, można by dalej dyskutować. Z samymi emocjami (czyt. wnerwieniem) dyskutować nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 22:04 Twoja teoria jest oparta na emocjach. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 22:19 Nie wiem, ile znasz kobiet programistek. Podejrzewam, że żadnej. Ja znam mnóstwo. Sekret polegał na tym, z jakiej rodziny pochodziły. Znam dwie znakomite, które utrzymują swoje rodziny, bo panowie nie będą pracować byle gdzie. Rodzice obydwu starali się bardzo, żeby córki były dobrze wykształcone. Co ciekawe, one są tak zdominowane przez mężów, że nie mogą tego samego zrobić, ze swoimi dziećmi. Mężowie uważają, że prywatne lekcje, tudzież w ogóle studia, to fanaberia. One już wiedzą, że dzieci sukcesu nie powtórzą. Jak się to ma do Twojej teorii ? Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 22:54 maly_zlosliwiec napisała: > Nie wiem, ile znasz kobiet programistek. Podejrzewam, że żadnej. poraz kolejny Twoje podejrzenia prowadzą Cię na manowce, co mnie już w sumie nie dziwi. > Jak się to ma do Twojej teorii ? nijak, bo moja teoria nie jest o tym. Proponuję zakończyć, bo przekształciłaś tę dyskusję w odwet na mnie za siebie i wszystkie niedocenione kobiety, a dysponujesz jedynie wyssanymi z palca domysłami. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 23:14 "..Bo informatyka ewoluuje w kierunku bardziej dostosowanym do kobiecego mózgu. Profesorowie co znają informatykę tylko w teorii, albo koderzy przyzwyczajeni do tworzenia oprogramowania "po studencku" rzucają sobie dowcipami o świnkach morskich, bo dla nich informatyka wymaga głównie umiejętności analitycznych. Mężczyźni statystycznie wypadają faktycznie trochę lepiej tam gdzie dostaje się jeden duży problem do rozwiązania bo zawsze tak działali. Jak mieli upolować mamuta to byli skupieni tylko na polowaniu i w danej chwili tylko na jednym zwierzęciu. Tymczasem kobieta miał 10 dzieci do upilnowania, strawę do ugotowania, chatę do posprzątania i jeszcze oczy wokół głowy żeby wypatrzyć potencjalne zagrożenie, co przez pokolenia przystosowało ją do wielowątkowości. I taki wielowątkowy model coraz bardziej zaczyna dominować w informatyce. " Dokończę Ci tylko moją vendettę. Jeden duży problem do rozwiązania i stado mamutów. Ogarniasz ? Te pierdoły o życiu plemiennym ludzi, to jest dopiero - megadowcip. Znasz kogoś, kto wtedy żył i zostawił ckliwe wspomnienia, jak baby pilnowały ognia a faceci polowali ? Historycy sobie nie radzą z pierwszą wojną światową. Pokazuję Ci, że wystarczy, żeby kobita była wychowana w innej sytuacji albo kulturze i Twoja teoria nie istnieje. Bo są też takie, które ogarniają jeden problem ( ja). Z "multitaskiem" sobie nie radzę na poziomie zaawansowanych problemów. Muszę być skoncentrowana i mieć ciszę. Zacznij traktować innych jak partnerów. Będziesz bardziej zadowolony z otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 23:55 Jak na razie widzę, że nie ogarniasz nawet jednego problemu: czytania ze zrozumieniem. Może wtedy nie zgadywałabyś np. ile znam kobiet-informatyczek. Nauka ma tą cechę, że daje odpowiedzi na pytania o rzeczy, których bezpośrednio zaobserwować nie można, więc Twoja kpina z tego, że nie żyłem w tamtych czasach pokazuje, że niewiele wiesz o metodzie naukowej. Istnieje mnóstwo ludzkich cech, które nauka tłumaczy atawizmami z czasów pierwotnych. Również swoje próby pokazania mi czy moja teoria istnieje, czy nie, możesz sobie w buty wsadzić, bo po pierwsze ja mówię o naturalnych predyspozycjach, a ty o kulturze, a po drugie, jeśli w swojej teorii nie zastosowałem kwantyfikatora uniwersalnego to pojedyncze przypadki "na nie" nie mają znaczenia. I na koniec, dzięki za rady życiowe. Jestem zadowolony z otoczenia, a otoczenie ze mnie. I, co pewnie trudno ci będzie pojąć, obejmuje to również kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 02.03.14, 00:03 Ile ? Ile kobiet ? Ile informatyczek ? "..Generalnie, niby koledzy głupich dziewczyn nie mają, ale czasem to muszą im krok po kroku tłumaczyć najbanalniejsze czynności informatyczne (i nie tylko). " Dobra, dość. Na historii też mnie nie złapiesz. Jak dojdziesz do momentu, w którym zrozumiesz, że historia to brednie ( ku mojej żałobie), będziesz wiedział, o co mi chodzi. Dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
miau.weglowy Re: niech strace (zrobie dobry uczynek) 01.03.14, 18:57 zgrabnie ominal slowo NIBY tym razem. czyli da sie? ;P i jeszcze o 'najbanalniejszych sprawach' jak by tak ominal od poczatku, to moze watek wygladalby zupelnie inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Podsumowanie wątku 01.03.14, 17:46 W dzisiejszych czasach obsługa komputera to tak jak obsługa telewizora czy mikrofalówki. Nawet dziecko sobie z tym radzi. To w latach 80 i częściowo 90 uważano, że kobieta to co najwyżej pasjansa postawi, bo przecież komputer to nie dla bab. Potem zinformatyzowano wszelkie zakłady pracy i okazało się, że jednak dla bab. I to głównie dla bab, bo urzędy są mocno sfeminizowane. W związku z tym trudno nie wziąć cię za trolla, skoro z takim wątkiem wyskakujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Podsumowanie wątku 01.03.14, 18:20 Z tą banalnością obsługi komputera to tak samo jak ze wszystkim innym. Pisać i czytać też każdy 8-latek już powinien potrafić, ale czasem zęby bolą od słuchania i czytania polszczyzny niektórych 30-latków, a i "Pana Tadeusza" też nikt nie napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Podsumowanie wątku 01.03.14, 18:47 Kwestia tego do czego dana rzecz komuś jest potrzebna. Jak jest potrzebna to wszystkiego się nauczy, nawet obsługi komputera i poprawnej polszczyzny. Nie sprecyzowałeś o co chodzi w pojęciu znanie się na komputerze. Myślę, że podstawy edycji tekstu w wordzie zna każdy, podobnie jak każdy tabelkę w exelu narysuje i zsumuje dane z kolumny. Nawet w paintcie coś tam nabazgra. Natomiast jak nie jest pracownikiem biurowym, czy księgowym który potrzebuje na co dzień profesjonalnie edytować teksty czy sprawnie posługiwać się excelem, to raczej mało kto, bez względu na płeć i wiek, potrafi zrobić coś więcej. Tak samo jest z photoshopem czy corelem. Każdy coś tam machnie jakąś kreskę czy zmieni kolor albo rozmiar, zwłaszcza jak będzie się chciał pobawić w obróbkę zdjęć, żeby je wysłać komuś czy wrzucić na bloga czy innego facebooka. Ale jak nie pracuje jako grafik czy fotograf, to mało prawdopodobne, żeby coś więcej zrobił. Też nie ważne jaką ma płeć i wiek. I analogiczna sytuacja jest z internetem. Z forum, poczty i przeglądarki też każdy potrafi korzystać. Kto ma konto w banku, to przelew też zrobi. Nawet ściągnie jakiś program i go zainstaluje. Nawet bloga edytować i konto fb też uradzi. Jak mu będzie potrzeba to i stronę www sobie zrobi z szablonu, jak nie będzie wiedział jak to się gugla zapyta i już będzie wiedział. Też bez względu na wiek i płeć. Natomiast jak nie jest zawodowym programistą, czy specem od baz danych, systemów it, bezpieczeństwa czy czegokolwiek, to raczej nic poza tym nie zrobi. Nawet mu do głowy nie przyjdzie, żeby się nauczyć. Ze wszystkim tak jest. Np zdjęcie pstryknąć i wydrukować każdy potrafi, ale nie każdy potrafi być profesjonalnym fotografem. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Ja jeszcze sobie przypomniałam, 01.03.14, 19:24 że potrafię na komputerze zostawić herbatę. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Ja jeszcze sobie przypomniałam, 01.03.14, 19:30 I nie ześlizgiwuje się? Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Ja jeszcze sobie przypomniałam, 01.03.14, 19:33 Ursyda, pochwal się lepiej z niusami astronomicznymi. Moi wszyscy znajomi przestali się przejmować wojną, jak usłyszeli o ostatnich rewelacjach naukowych. >> Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Pytanie do pań:co potraficie zrobić na komput 01.03.14, 20:20 kiedyś umiałam wiele (oprócz stawiania serwera), z robieniem stron włącznie i programowaniu w pascalu i c++. Stawiać system, składać podzespoły itd.. ale nie pracowałam w zawodzie i nie miałam czasu na domorosłe informatykowanie, wiedza uleciała. Teraz jestem tępa jak but, ale przynajmniej wiem kiedy mam siku zrobić ;)... P.S. Jedyne pozostałości to obsługa programów graficznych adobe photoshop i corela w stopniu średnio zaawansowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
komorka24 Re: Pytanie do pań:co potraficie zrobić na komput 02.03.14, 18:01 tycho99 napisał: > Czasem do moich kolegów z pracy dzwonią ich dziewczyny i proszą o (głównie info > rmatyczne) wsparcie. ... Pracujesz z takimi, którzy mają 70- 80-letnie dziewczyny? Fascynujące. > Nie chcę tu podtrzymywać stereotypu kobiety-informatycznego beztalencia. Ale podtrzymujesz. W dodatku wymyslonymi sytuacjami. > ... widzę też, że informatyka ewoluuje w kierunku bard > ziej dostosowanym do kobiecego niż męskiego mózgu. ... To bardzo dobrze. Może wreszcie osobniki nadające się tylko do szpadla i siekiery przestaną uważać się za panów stworzenia. A co do ewolucji - w czasach Riadów i Odry 1304 uczyłam się programowania w Fortranie i Algolu. Później zmieniałam narzędzia pracy i systemy operacyjne wielokrotnie. Do moich drzwi już puka emerytura, ale ciągle jeszcze w pracy mam sytuacje, że "młodzi, zdolni, po studiach" panowie przychodzą do mnie po pomoc, bo potrafią co najwyżej korzystać z portali społecznościowych, coś tam (w Wordzie) napisać, zrobić prostą tabelkę w Excelu i odróżniają elementy zestawu komputerowego. Programy znają z nazwy, a rejestr kojarzy im się wyłącznie z wykazem. > Co umiecie zrobić samodzielnie na komputerze? WSZYSTKO. > czy może umiecie programować, zainstalować system, postawić serwer Owszem. Dwóch z tych trzech umiejętności powinni w szkołach co najwyżej gimnazjalnych uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś