etykietka 26.02.14, 21:03 Po trzydziestce , już na jakimś stanowisku, robiące karierę i samotne Są tu takie? Pytanie; tak wybrałyście, czy tak wyszło? Zadowolone jesteście? Czy gdybyście mogły cofnąć czas, tak samo byście ułożyły sobie życie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jan_hus_na_stosie2 Re: Kobiety poślubione korporacji 26.02.14, 21:08 etykietka napisała: > Czy gdybyście mogły cofnąć czas, tak samo byście ułożyły sobie życie? Ludzie u kresu życia, na łożu śmierci mówią różne rzeczy, ale nikt nigdy nie mówi - kurde, za mało godzin spędziłem w biurze. Odpowiedz Link Zgłoś
ona.inna Re: Kobiety poślubione korporacji 26.02.14, 21:22 ]Tak, ja jestem sama, już od dłuższego czasu, to nie jest kwestia poświecenia się pracy. Rzadko która kobieta tak naprawdę pracuje po kilkanaście godzin dziennie i piszę tu o koleżankach, które także pracują w korporacjach. Życie samo pisze scenariusz, więc nie ma co zwalać na pracę. Nie cofnęłabym czasu, dlatego, że nie byłabym być może w miejscu, w którym jestem teraz, a bycie samemu może oznaczać, że nie spotkało się jeszcze tej "właściwej" osoby, a nie, że odrzuciło się kiedyś osobę, którą już się spotkało. Dlatego nie czuję, że coś straciłam, a raczej mam wrażenie, że zyskam, bo decydując się teraz na poważny związek, będę w stanie skupić się na nim, a nie na myśleniu o kolejnych szczeblach kariery. Frustracja niespełnionego partnera może byc silnym środkiem zabijającym emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Kobiety poślubione korporacji 26.02.14, 22:20 Nie ma to jak zwalać winę na robotę. Jakbyś tej roboty nie miała to też byś na to zwialała winę. Odpowiedz Link Zgłoś
allatatevi1 Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 18:07 Samotna na wysokim stanowisku - to stereotyp kompletnie nie mający odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jak się popatrzy po korporacjach to jednak największe kariery zrobiły kobiety, które mają męża i najczęściej mają conajmniej 2 dzieci i to urodzonych w dość młodym wieku typu 26-33 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
etykietka Re: Kobiety poślubione korporacji 28.02.14, 17:58 Sama mam przynajmniej 5 takich koleżanek, ale jakoś głupio mi z nimi o tym porozmawiać Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 18:12 ja miałam okazję, na szczęćie życie potoczyło się inaczej i z perspektywy czasu widzę jaka porąbana byłam jak pracowałam w korpo. Człowiek nerwica. Ale ja przyznaję jestem leniwa i wolę się nie narobić by zarobić. Teraz mam własną firmę i to jest to co zawsze chciałam, o czym zawsze marzyłam, I mam czas na rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
martha_marcy_may_marlene Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 18:25 A ja lubię pracować w korpo. Przy czym pracuję 9-17, raz w miesiącu delegacja 3dniowa lub jakiś event. Oczywiście jest compliance, oceny pracownicze, ale z drugiej strony premia za wyniki firmy, wyniki osobiste, bonusy na jedzenie i kulturę. Fajna robota. Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 18:34 bo w korpo jest jak w wojsku, nie podporządkujesz się- będziesz gnojony. Podporządkujesz się to wyłącz od razu samodzielne myślenie i stań się żywicielem swojego pasożyta, znaczy szefa :-D Odpowiedz Link Zgłoś
martha_marcy_may_marlene Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 18:39 Eeee tam, w żadnej dotychczasowej pracy nie miałam takiej swobody. Mój szef nie ingerował w to, jak przygotuję imprezę za pół bańki, ważne, żeby było zrobione. A mój wcześniejszy szef miał zwyczaj mówić - rób tak, żeby było dobrze. I więcej się w temat nie wtrącał. A jak coś się spier#oliło, to odpowiedzialność była 50/50. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 18:43 Taa, pracę zaczynacie od przeglądania maili z menu. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 19:04 Znam parę kobiet które są na wysokich stanowiskach w dużych firmach i w administracji państwowej, ale to wszystko są mężatki z dziećmi. Wydaje mi się(choć to tylko moja obserwacja) że kariery zawodowe w takich typowych firmach najczęściej robią osoby bardzo solidne i poukładane, a takie osoby wolą mieć też uporządkowane życie osobiste. Singielki które znam po 30-tce najczęściej nie mają stałej pracy, pracują w jakimś zawodzie 'na teraz'(czyli np. stewardessa) albo pracują jako freelancer. Odpowiedz Link Zgłoś
allatatevi1 Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 21:15 Świetnie to ujęłaś!! Ja znam korporację, gdzie nie trzeba pracować jakoś mega ciężko - tzn. nawet menedżerowie przychodzą na 9, a o 17 trzaskają drzwiami i nic ich więcej nie obchodzi. Dzień pracy też jest luźny - ale - nigdzie, w żadnej firmie, manager nie może sobie wziąć spontanicznego 3 tygodniowego urlopu i pojechać do Indii/Ameryki Południowej. Ludzie z dziećmi - zwłaszcza malutkimi - też średnio mogą sobie pozwolić na takie spontaniczne wyprawy na 3 tygodnie "bo dorwali bilety multistop do Ameryki Południowej za niecałe 500 Euro". Dlatego większość menedżerek w korporacjach to matki. Zgadzam się też z drugą częścią twojego postu - singielki oraz bezdzietne mężatki często pracują właśnie jako stewardessy, freelancerki. Jeśli dodatkowo mają męża freelancera to pracują - to tu, to tam - Polska, zagranica. A w taki sposób to można zostać wybitnym fotografem albo pisarzem, ale w żadnej firmie nie zrobi się tak kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
martinsam1 Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 21:20 Bo single to buntownicy a kapitalizm nie lubi buntownikow Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 21:29 e zależy ,znam kobietę ,która zawsze oszczędzała sobie dni urlopowe i raz w roku wyejżdali z mężem na miesiąc i wiecej np.do Azji. Odpowiedz Link Zgłoś
allatatevi1 Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 21:40 No ale ta kobieta była menadżerką? Bo wydaje mi się, że na menedżerskim stanowisku o miesięczny urlop trochę ciężko - no chyba że w okolicach Bożego Narodzenia, np. 15.grudnia-15.stycznia, może tak się da. Ewentualnie we Włoszech na cały sierpień. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 22:47 tak ,w IT ,pewnie zalezy od firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Kobiety poślubione korporacji 27.02.14, 23:03 Właśnie kończę prawie czterotygodniowe L-4 (mogłabym zasuwać, ale wolałam nie, bo to kwestia leczyć się 4 tygodnie, albo mieć nie duży, ale stały problem całe życie). Firma żyje, funkcjonuje, co 2-3 dni się kontaktuje, żeby coś ustalić jak trzeba (z pierdołami nie dzwonią). Da się? Da. Odpowiedz Link Zgłoś