redlinkatoja
28.02.14, 15:27
Chcialabym sie wydagac bo rece i cycki mi juz opadają.
Jestem bardzo pracowita,zawsze dyspozycyjna i zawsze wykorzystana.To juz po raz kolejny pracodawca mnie oszukal.Najpierw bylam kelnerka za 5zl za godzinę,po kilku dniach probnych,ktore mialy byc zaplacone,no nie wyplacil mi.Ok,moja strata,bylo bez umowy.Wyjechalam do Niemiec,sprzatalam pokoje,pozniej bieglam w tym hotelu aby byc kelnerką wieczorami,w weekendy sprzedawalam fast foody u tego samego pracodawcy Niemca i co,pojechalam przez agencje pracy z Wroclawia i...nie wyplacono mi przerobionych nadgodzin.Wkurzylam sie,pozwalam Niemca do sadu,wygralam i...kasy nie przelal a na komornika juz kasy nie mam.Dobrze,ok,znowu pech.Znalazlam prace w ukochanym zaowdzie,ktora szukalam 9lat,tak,tak 9 lat w tym cholernym kraju bo nigdzie mnie na etat nie chcieli przyjac.Zwiedzilam rozne wojewodztwa,popracowalam 4-10mies.i koniec,pani dziekujemy.oK,teraz praca blisko domu,w tym co lubie i co,haruje za 7zł/h od rana nawet do 4ej w nocy,robie za 4osoby,mam pol etatu ale szef zabiera mi wolne,urlopy,nadgodziny no bo nie pracujesz,nie masz pensji.I co najlepsze jeszcze znalazlam w jakims tam weekend fuche na 4godz,podpisalam umowe i...juz 2 mies.kasy na koncie brak(cale 70zł)
Co ja takiego robie zle,ze mi kasy nie wyplacają?Mam 32lata,marne lata pracy.Czy was tez cos takiego spotyka czy tylko mnie?A najblizsze kolezanki albo nie moga sluchac mojego kolejnego problemu z praca,albo slysze"znowu" albo nie odpowiadaja na smsa,gdy im sie zale.
Dziekuje za uwage.
Nie jestem trolem,chcialam sie wygadac,syt.autentyczna-taka jestem beznadziejna w tym zyciu,bez wsparcia nikogo.