Finansowy wkład rodziców w małżeństwo studentki

01.03.14, 17:39
Takie pytanie do znających się na rzeczy:
Rodzice mają obowiązek utrzymywać dziecko uczące się na uczelni dziennej do 26 roku życia, tak? A jeśli taka studentka wyjdzie za mąż i mąż pracuje, to obowiązek utrzymania studentki przechodzi na jej męża, tak?
    • berta-death Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 17:42
      Nie. Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie.
    • system.tzw.edukacji Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 17:53
      > Rodzice mają obowiązek utrzymywać dziecko uczące się na uczelni dziennej do 26
      > roku życia, tak? A jeśli taka studentka wyjdzie za mąż i mąż pracuje, to obowiązek
      > utrzymania studentki przechodzi na jej męża, tak

      Nie wiem, mało mnie zajmuje, z czego żyje margines społeczny.
      • pomid.orowa Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 18:05
        Ale tu nie chodzi o żaden margines. Tu jest studentka dzienna i jej mąż pracujący. Mąż utrzymywał dziewczynę, jak studiowała i jak odbębniała bezpłatne staże i półdarmowe praktyki. A jak laska załapała się do przyzwoitej roboty, to chce rozwodu. Mąż popłakał, pocierpiał i powiedział, że do miłości jej nie zmusi, ale chce zwrotu kosztów, że niby ona się wykształciła za jego i dzięki niemu ona teraz jest taka specjalistka.

        Czy jak z tym wystąpi na sprawie rozwodowej, to się tylko ośmieszy czy ma szanse coś ugrać?
        • hansii Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 18:12
          osmieszy sie...
          wiedzialy galy, co braly.
        • berta-death Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 18:13
          Ośmieszy się. Małżonkowie maja wspólnotę majątkową, więc nie ma że coś jest jego a coś jej. Jego zarobki są jej zarobkami i ma prawo z nich korzystać. O żadnym zwrocie mowy być nie może.
          • pomid.orowa Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 18:45
            Ale ktoś mu radzi, żeby jednak wystąpił o zwrot czyli formalnie alimenty. Bo to jest niby taka sama sytuacja, jak np. żona jakiegoś polityka, która nie pracowała tylko gotowała obiady i dzięki niej mąż mógł zostać np. ministrem. A jak żona domowa nie pasuje mężowi do wizerunku ministra i on chce się rozwieść, to musi płacić byłej żonie alimenty. Tutaj ta dziewczyna podobno nawet w domu nie gotowała ani nie sprzątała, bo była ambitna i cały czas studiowała, a była na ciężkich studiach i miała świetne wyniki, potem prestiżowe bezpłatne staże, które mogła odbywać, bo mąż zrobił zakupy a jeszcze i ugotował obiad. Tego, kto gotował, to się chyba nie da udowodnić, ale stopnie w indeksie tak i tą pracę po 12 godzin dziennie na tych stażach i praktykach.
            • miau.weglowy Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 18:55
              stopnie w indeksie swiadcza tylko o tej osobie, ktora je ma
            • berta-death Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 18:57
              O alimenty zawsze ją może pozwać. Zwłaszcza jak rozwód będzie z jej winy a jemu pogorszy się na jego skutek stan materialny. To chyba musiałby zaaranżować wcześniej sytuację, że to ona więcej zarabia i go utrzymuje a potem porzuca.

              Bo domyślam się, że małżeństwo było jej potrzebne tylko po to, żeby zostać czyjąś utrzymanką i nie musieć pracować. A jak już stanęła na nogi to pogoniła frajera i teraz frajer skapnął się, że jest frajer i chce się odegrać. Może chociaż seks fajny miał przez ten czas?
              • pomid.orowa Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:14
                Ona już złożyła pozew, więc już nic nie można aranżować. Facet chce przed sądem zeznać, że utrzymywał ją finansowo i ogólnie wspierał na studiach, bo spodziewał się, ze żona zacznie dużo zarabiać i on będzie miał z tego korzyść. Sam jest raczej średnio sytuowany, ale na pewno nie żyje w niedostatku. To jest wszystko bardzo smutne, bo on ją bardzo kochał i na pewno nie ożenił się z nią dla przyszłych pieniędzy.
                • berta-death Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:21
                  Zawsze może nie zgadzać się na rozwód. Skoro on będzie uparcie twierdził, że ją kocha i ma nadzieję, że ona jego też i że uda się małżeństwo uratować, to nie jest takie pewne, że rozwód dostaną. W końcu jedynym powodem jest, że się pannie odwidziało. A jak wyjdzie, że ona cały czas go oszukiwała i tylko chciała wyłudzić kasę, to co prawda to nie Ameryka, ale kto wie czy nie byłby w stanie jakiegoś odszkodowanie od niej wysądzić, za straty moralne.
                • gyubal_wahazar Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:56
                  A ma jakiś kręgosłup ? Robić z siebie żałosną cipe, dla paru tysiaków od damy która go puściła kantem ? Może niech jeszcze zacznie płakać w sądzie. Jak się wystarczająco usmarka, może dostanie zwrot kosztów, za chustki do nosa
                • soulshuntr Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 03.03.14, 08:57
                  "Biada mężczyźnie, który posiadł rękę kobiety, ale nie posiadł jej serca." N.Hawthorne. - przekaz to kuzynowi z wyrazami kądolencji.
            • leptosom Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:52
              jak z niego taki frajer, to niech cierpi. może wyciągnie z tego jakieś wnioski. a może nie hehe.
        • gyubal_wahazar Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 18:26
          Los na loterii wygrał, że taka raszpla chce mu zwrócić wolność. Wolałby z nią ileś lat zmarnować ?
          Na czworakach i z kołatką do Częstochowy powinien zasuwać
        • six_a Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 18:43
          a co mają do tego rodzice?
          • pomid.orowa Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 18:47
            Mają, bo jeśli rodzice mają obowiązek finansować dziecko studiujące to może to jakośzmienia sytuację?
            • six_a Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 18:50
              no ale utrzymywali? nie. to porzuć ten pomysł.
              • pomid.orowa Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 18:59
                Nie wiadomo czy rodzice coś córce dawali. Mąż twierdzi, ze nie, ale może żona wszystkie otrzymane od rodziców pieniądze chowała do jakiejś skarpety? A nawet jeśli jej coś dawali, to chyba to była darowizna, a darowizna nie wchodzi chyba w skład wspólnoty małżeńskiej?
                Więc jeśli rodzice mieli obowiązek się dorzucać do utrzymania córki, to czy on może jakoś o te pieniądze się teraz upomnieć?
                • chyba.ze Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:03
                  > Więc jeśli rodzice mieli obowiązek się dorzucać do utrzymania córki, to czy on
                  > może jakoś o te pieniądze się teraz upomnieć?

                  Z chwila zawarcia przez pełnoletnie dziecko związku małżeńskiego rodzice nie mają wzgl niego żadnych finansowych obowiązków.
                • six_a Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:09
                  "Jeśli dorosłe dziecko zawarło związek małżeński, ale nadal nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać, rodzice dalej mają obowiązek mu pomagać. Tyle że w następnej, po współmałżonku, kolejności."

                  wyborcza.biz/finanse/1,105684,10607717,Wladza_rodzicielska__Czy_masz_obowiazek_utrzymywac.html
        • przeciezwiadomo Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:36
          Dawno nie słyszałam o tak absurdalnej sytuacji.
          Na ile ja znam sądownictwo (zwłaszcza cywilne), jakiekolwiek zwroty czegokolwiek ten mąż nie ma co liczyć. Musiałby długo i żmudnie udowadniać winę żony (świadkowie, przesłuchania, kilka rozpraw). Nie ma też czarno na białym dowodów na to, że ona będzie robiła taką super karierę po tej całej edukacji, że jemu się pogorszy byt - poza tym sąd będzie interesowało to, co tu i teraz, ew. w niedalekiej przeszłości - a to jest sytuacja pt. niepracująca żona i pracujący mąż. To raczej ona mogłaby jego pozywać o alimenty w tej sytuacji. Jeśli nie mieli rozdzielności majątkowej, ich kasa byla wspólna i wspólnie nią zarządzali (czyli np. przeznaczali na jej studia).
          Nie bronię tej laski, nie znam sytuacji, ale ten mężulek to kolejny jak widzę z gatunku "moje pieniądze w małżeństwie" :P inni przedstawiciele tego gatunku wynoszą np. kupione przez "siebie" sprzęty z mieszkania jeszcze przed rozprawą, albo zrywają kafelki kupione za "swoje" pieniądze. A to w świetle prawa jest zwyczajna kradzież.
          • light_in_august Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:50
            > Nie bronię tej laski, nie znam sytuacji, ale ten mężulek to kolejny jak widzę z
            > gatunku "moje pieniądze w małżeństwie" :P inni przedstawiciele tego gatunku wy
            > noszą np. kupione przez "siebie" sprzęty z mieszkania jeszcze przed rozprawą, a
            > lbo zrywają kafelki kupione za "swoje" pieniądze. A to w świetle prawa jest zwy
            > czajna kradzież.

            Dajże spokój :) Zdaje się, że ten mężulek swojej żonie niczego nie żałował, tylko utrzymywał ją i jeszcze wszystko robił w domu (!), żeby "wybitnie uzdolniona" (ekhem) pani mogła się spokojnie uczyć na swoich wybitnie trudnych studiach.
            Ciekawe, jak oceniony zostałby mężulek, który siedział na karku żony i się bardzo intensywnie uczył, a potem stwierdził "wiesz, mam już dobrą pracę, idź, babo, na drzewo" :D
            • przeciezwiadomo Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:51
              Ok, ja już się nie wypowiadam, jak wspomniałam - nie znam sprawy, bardzo możliwe, że to zła kobieta była, i męża do cna wykorzystała, a teraz wyrzuca jak skórkę od banana.
              • berta-death Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:57
                Może chociaż w łóżku była dobra i ładna i reprezentacyjna podczas spotkań z kumplami. Wtedy to jeszcze jak opłacanie kurtyzany można by ten związek potraktować. Natomiast jak tylko płacił i nawet seksualnych korzyści nie miał, to jednak frajer.
              • light_in_august Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:59
                Ale wypowiadaj się do woli ;) Mówię tylko, że każdą sytuację można różnie interpretować i mam nadzieję, że sąd również przeanalizuje ją wte i wewte, a nie tylko jednostronnie na korzyść kobiety.
          • margot_may Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 20:01
            Jak niby ma go pozwać o alimenty, jeśli rozwód będzie z jej winy?

            Ja na miejscu tego faceta, odczekałabym, i w razie problemów finansowych pozwała ja o alimenty i w ten sposób odzyskała co moje.
            • przeciezwiadomo Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 20:09
              Nie myl powództwa z winą. Winę trzeba udowodnić - a nie wiadomo jaki pozew złożyła ta pani i jaki będzie wyrok sądu. Można złożyć pozew o rozwód bez orzekania o winie. Wina nie ma tak wiele do alimentów, jak się powszechnie uważa - ważniejsza jest sytuacja majątkowa małżonków.
              • light_in_august Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 02.03.14, 20:38
                No nie, osoba, z której winy orzeczony jest rozwód, nie może wystąpić o alimenty.
                • a1ma Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 03.03.14, 20:15
                  O ile druga jest niewinna.
                  A w tym przypadku nie widzę szans na rozwód z jednostronną winą, najlepiej iść w nieorzekanie o winie lub, jeśli chcą się szarpać, to będą mieć winę obustronną.
        • soulshuntr Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 03.03.14, 08:47
          Przeciez nie robil tego za darmo. Panna chyba z nim wspolzyla wiec zaplata byla jak najbardziej, tyle ze w naturze. Historia zna takie przypadki.
      • leptosom Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:55
        HAHA Dokładnie!
    • light_in_august Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:11
      Jeśli rozwód jest orzeczony z winy żony i sytuacja materialna męża po rozwodzie się pogorszy, to mąż jak najbardziej może się postarać o alimenty. Mało prawdopodobne, żeby dostał (sądy są sfeminizowane ponoć ;)), ale kto wie. Gdyby to facet zostawił kobietę w takiej sytuacji, to nitk by się nie dziwił, że występuje o alimenty - dlaczego dziwi, kiedy występuje facet? Zresztą, nie dziwię mu się, panna się wykształciła na jego plecach, nic nie robiąc, tylko studiując (wielkie mi halo, ludzie studiują i jednocześnie pracują, zajmują się dziećmi i domem i jakoś bohaterami narodowymi nikt ich z tego powodu nie ogłasza...), więc czuje się trochę wykorzystany.
      • miau.weglowy Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:16
        to chyba niemozliwe w tej syt bo skoro ona nie dokladala do dochodu to jemu sie polepszy bez niej, a nie pogorszy
        taki klimat :D
        • light_in_august Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:40
          No nie wiem, skoro zaczęła zarabiać, to może w momencie rozwodu zarabiała lepiej niż on.
      • przeciezwiadomo Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:38
        Oczywiście, że on może się czuć wykorzystany - ale jeśli tego nie chciał, trzeba było podpisać intercyzę, bo w świetle prawa zarobione przez niego pieniądze były wspólne i nie istnieje coś takiego jak domaganie się zwrotu.
        • light_in_august Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:41
          Nie mówię o domaganiu się zwrotu, tylko alimentów.
          • przeciezwiadomo Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:45
            Sąd zanalizuje sytuację materialną obojga, dochody i sytuację mieszkaniową i orzeknie na tej podstawie.
            • light_in_august Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 19:51
              A czy ja twierdzę inaczej? :)
              • pomid.orowa Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 20:20
                Ogólnie sytuacja jest skomplikowana ze względów emocjonalnych także. Ten mąż to jest mój daleki kuzyn, więc sytuację znam z jednej strony tylko. Ten kuzyn to zawsze był taki spokojny, przeciętnej urody i cały taki przeciętny. Zakochał się bardzo w młodej lasce i strasznie dążył do ślubu. Ona młoda i ładna i do tego inteligentna, strasznie był z niej dumny i wszystkim opowiadał o jej sukcesach na studiach itd. Ludziom jest go żal, więc radzą mu, żeby o ten zwrot z inwestycji ją szarpał, on się chyba łudzi, że to ją może przed rozwodem powstrzyma, bo wciąż ją kocha. Ale może lepiej mu radzić, zeby się na rozwód nie zgadzać, to wtedy cały czas mieliby wspólnotę majątkową, to jest dla laski większe zagrożenie, bo musiałaby go chyba w razie czego utrzymywać,pielęgnować w chorobie itd.
                • przeciezwiadomo Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 20:26
                  Skąd ten nielogiczny wniosek, że szarpanie kogoś o kasę powstrzyma przed rozwodem? Raczej dodatkowo zniechęci.
                  A co do "nie zgadzania się" na rozwód - jak to kiedyś powiedziała mi jedna prawniczka: "nie ma takiej opcji, żeby w tym kraju ktoś zmuszał kogoś do bycia w małżeństwie, w którym ten ktoś nie chce być".
                  Tylko gdyby wykazał, że jest w terminalnym stadium raka i wymaga jej opieki, to może sąd by to odroczył.
                  Upieraniem się uzyska tylko ew. dodatkowe rozprawy ---> koszty sądowe, którymi potem będą obciążeni. A gdyby dał jej rozwód, to sam też zyskuje czas, w którym się otrząśnie i może pozna kogoś bardziej wartościowego.
                  • a1ma Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 03.03.14, 20:10
                    Noo, nie do końca, bo nie może złożyć pozwu rozwodowego strona wyłącznie winna rozpadowi małżeństwa. Chyba że ona coś na niego ma i chce tę winę podzielić / przypisać jemu.
                • system.tzw.edukacji Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 02.03.14, 08:44
                  > Ona młoda i ładna i do tego inteligentna, strasznie był z niej dumny
                  > i wszystkim opowiadał o jej sukcesach na studiach itd.

                  Lol, jaki wafel. :D
                  • berta-death Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 02.03.14, 09:13
                    Wafel, nie wafel, ale naprawdę zdarzają się takie przypadki. Faceci też mają kompleksy, też te kompleksy przekładają się na ich samoocenę i zdolności do nawiązywania relacji damsko męskich. I też zrobią wszystko dla panny, która łaskawie skinie na nich palcem. Co najmniej dwa takie przypadki znam, że chłopak ożenił się z dziewczyną, która bez żenady wykorzystywała to, że jest jego jedną jedyną. Obie ładne, młode, zakręciły się wokół zamożnych ale zakompleksionych facetów. Obie jak pączki w maśle żyją. Pracują, ale żeby nie siedzieć w domu, nie żeby się przemęczały i sensowną kasę zarabiały, w domu palcem nie kiwną, dziećmi też się nie zajmują, a miśki wokół nich skaczą i pracują od świtu do zmierzchu na fatałaszki dla żon. Pewnie by to nie wyszło na światło dzienne i pewnie więcej jest takich przypadków, ale tutaj w obu zdarzyła się poważna choroba panów. I wtedy panie bez obciachu odstawiły mężów do teściów twierdząc, że one nie będą obrabiać kalek. Niech się nimi rodzice zajmą. Po ozdrowieniu, wróciły, jakby nigdy nic. A miśki zachwycone, że znów mają żony.
                    • system.tzw.edukacji Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 02.03.14, 10:23
                      > Wafel, nie wafel, ale naprawdę zdarzają się takie przypadki. Faceci też mają
                      > kompleksy, też te kompleksy przekładają się na ich samoocenę i zdolności do
                      > nawiązywania relacji damsko męskich.

                      Wiem, ale chodziło mi konkretnie o to chwalenie się żoninym indeksem. Komedia. To mamusie raczej mają w zwyczaju chwalić się szkolnymi sukcesami swoich pociech.

                      PS Korzystając z okazji chciałem przeprosić swoją matkę, że nie miała tej możności…
                      • berta-death Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 02.03.14, 10:45
                        Ludzie mają na różnym punkcie kompleksy. Niektórzy na punkcie wykształcenia. I jak dla tego gościa wartością nieosiągalną były studia i dobre oceny w indeksie, to tym się chwalił. Taką też żonę sobie znalazł, która w jego mniemaniu, będzie powodem do dumy i podniesie mu status społeczny. Żona z postaci panny sklepowej po zawodówce mu nie odpowiadała, być może tylko na taką miał szansę, albo nawet na taką szans nie miał. A tu mu się studentka prestiżowej uczelni trafiła. Panna pewnie wykorzystała okazję.

                        Te przypadki, o których pisałam akurat dotyczyły wykształconych i zamożnych facetów, absolwentów prestiżowych uczelni, ale z jakimiś różnymi defektami fizycznymi i psychicznymi. Facetów, którzy niemalże od urodzenia słyszeli i widzieli jak matki załamują nad nimi ręce, jak oni sobie w życiu poradzą, kto ich zechce. I jeszcze pochodzili z rodzin, gdzie ożenek i zamążpójście są priorytetem. I faktycznie powodzenia nie mieli, studia pokończyli i nic. I trafiły się, nie wiadomo skąd, panny, którym nie przeszkadzało to jak oni wyglądają i jak się zachowują. Nieszczególnie wykształcone, ambitne, pracowite i zamożne, ale za to obie ładne i całkiem reprezentacyjne. No i chłopaki oszalały na ich punkcie. Też takie żony to dla nich powód do dumy, coś czego nie spodziewali się osiągnąć.
                        Przecież to naprawdę trzeba małpiego rozumu dostać, żeby nie pogonić żony, która odwróci się w momencie choroby, odeśle męża do rodziców żeby ci go doglądali, nie odwiedzi w szpitalu i jeszcze sobie do wspólnego mieszkania kochanka sprowadzi. Autentyk.
                • six_a Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 02.03.14, 09:33
                  A kto ja zmusi do tej opieki? Żartujesz sobie? On by musiał uzyskać od niej alimenty. Jeśli nie jest w stanie wykazać ze sfinansował te studia z majątku odrębnego to juz moze powiedzieć tej kasie baj baj.
    • triismegistos Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 20:11
      Z czystej perwersyjnej ciekawości zapytam. Ty jesteś tym małżonkiem czy kandydatką na nową misiową?
      • sfornarina Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 01.03.14, 20:19
        > Z czystej perwersyjnej ciekawości zapytam. Ty jesteś tym małżonkiem czy kandyda
        > tką na nową misiową?

        Też obstawiam nową misiową:D
        • light_in_august Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 02.03.14, 20:40
          Ja celuję w starą misiową - za dobrze o tej przewykształconej pannicy się wypowiada ;)
    • soulshuntr z innej beczki 01.03.14, 20:21
      Czy ta dorosla lalunia nie moze isc do pracy chocby do McDonalodsa na pare godzin i sama cos zarobic na swoje waciki?
      • system.tzw.edukacji Re: z innej beczki 02.03.14, 08:46
        > Czy ta dorosla lalunia nie moze isc do pracy chocby do McDonalodsa

        Ale ona, zdaje się, należy do elity intelektualnej, więc raczej nie.
      • triismegistos Re: z innej beczki 02.03.14, 12:11
        Ale dlaczego koniecznie do makdonalda, skoro z wątku wynika, że ma lepszą robotę.
        • soulshuntr Re: z innej beczki 03.03.14, 08:48
          nie sledzilem tego jakze fascynujacego watq, moja wina.
          • triismegistos Re: z innej beczki 03.03.14, 15:55
            To ci streszczę. Nie, żeby cały wątek, tylko post założycielski, ten, na który odpowiadasz. Miś jeden miał żonę, która studiowała, jednocześnie odbębniając bezpłatne lub mało płatne praktyki i staże, będąc na utrzymaniu męża. Po studiach rozeszła się była z nim. No i nieszczęsny miś chce ją pozwać o alimenty wspierany przez kandydatkę na nową misiową, bądź matkę swą, bądź zupełnie bezinyteresownie zainteresowaną sprawą niewiastę, która założyła tu wątek w celu porady jak tu pognębi wstrętną raszplę, co to wdziękami misia pogardziła.
            • soulshuntr Re: z innej beczki 03.03.14, 16:00
              aha, to co w takim razie ma wspolnego pytanie tytulowe z cala sytuacja?
              Poza tym jak juz tam napisalem wyzej, panna poniekad placila czesciej lub rzadziej 4 literami za utrzymywanie jej na studiach wiec biedny misio powinien czuc sie jakos tam usatysfakcjonowany.
              • a1ma Re: z innej beczki 03.03.14, 20:13
                Pytanie tytułowe z treścią nie ma wspólnego nic.
                Dlaczego miałoby mieć?
              • triismegistos Re: z innej beczki 04.03.14, 00:02
                Myślisz, że miś był az tak beznadziejny w te klocki, że małżeński obowiązek był li i jedynie zapłatą?
    • demonii.larua Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 02.03.14, 15:53
      > Rodzice mają obowiązek utrzymywać dziecko uczące się na uczelni dziennej do 26
      > roku życia, tak?
      Nie.

      >A jeśli taka studentka wyjdzie za mąż i mąż pracuje, to obowią
      > zek utrzymania studentki przechodzi na jej męża, tak?

      "Małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli." W praktyce - jeśli ma większe możliwości zarobkowe niż żona, to tak.
    • rotkaeppchen1 Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 03.03.14, 00:12
      Wyszlam za maz majac 24 lata, maz pracowal, ja studiowalam i zus wyplacal mi rente po ojcu do ukonczenia 26 roku zycia. To by wskazywalo, ze obowiazek jest. Pytanie, jak to wyglada w konkretnej sytuacji...
    • malami115 Re: Finansowy wkład rodziców w małżeństwo student 03.03.14, 08:54
      Tak jest według prawa. Uważam, że jeżeli studentka uważa się na tyle ,,dorosłą" by zaczynać małżeńskie życie to powinna być tez na tyle dorosła by utrzymać się sama ( bez pomocy kogokolwiek). Czemu niby rodzice mieliby dokładać do jej zabawy w małżeństwo ? ( a za takie uznaje malżeństwo które liczy na pomoc rodziców, bo ich nie stać na utrzymanie)
Pełna wersja