anaresz
01.03.14, 17:54
Nie mamy ślubu już 8 lat Żyjemy razem, bo mamy 5 letnie dziecko. Na początku był oki Teraz jest coraz gorzej. Nie wyobrażam sobie z min 2-ego dziecka, ale wydaje mi się,że Go kocham. A może to już przyzwyczajenie. Nasze kłótnie są nie do zniesienia i na długo trwają w mojej pamięci. Nie lubię seksu, nie wiem czy tylko z nim, bo był i jest jedyny. Nie pozwole sobię na to by mnie obrażał i walczę o swoje. Może powinnam odpuścić w tym dopinaniu do swego,ale ja tylko chcę czuć się wartościowa i bezpieczna. Mam wrażenie, a nawet tak poprostu jest... to ja noszę tu przysłowiowe spodnie. Wiwm,że nikt mi tu nie pomoże ..., ale chcę poprostu wiedzieć czy tak ma poprostu być.. czy tak jest w związkach. Nawet nie lubię go już całować. Jak się kładę spać to modle isę,żeby nie zaczął się dobierać, bo będzie znowu kłótnia, że ja nie chcę. I będzie tak.. "jak nie Ty to inna " Macie tak,że z musu np. bo jest dzioecko jesteście z facetem, bo tak trzeba? Nie wiem... jest coraz gorzej