melleona
03.03.14, 17:34
Pytanie do kobiet z doświadczeniem w dłuższych związkach. Po jakim mniej więcej czasie bycia ze sobą warto poruszyć te najważniejsze tematy? Po jakim czasie wy to zrobiłyście? Chodzi mi przede wszystkim o sprawę małżeństwa, posiadania dzieci, ewentualnie wspólnego kredytu na mieszkanie. Sprawy kluczowe dla przyszłości związku. Ja wiem, że można powiedzieć "to zależy od ludzi w związku itp." ale chodzi mi o taką uśrednioną wartość. Po jakim czasie można zaproponować partnerowi bardzo poważną rozmowę na takie tematy, żeby nie było za wcześnie... ani oczywiście za późno? Sama mam złe doświadczenia w tej sprawie. Przez 5 lat w związku z facetem nie poruszałam tych tematów i gdy pewnego dnia powiedziałam mu, że chcę wiedzieć kiedy zostaniemy małżeństwem i będziemy mieli dzieci, po tygodniu byłam już sama... Później w kolejnym związku po 2,5 roku razem w tym po 2 latach wspólnego mieszkania, gdy powiedziałam, że chcę mieć dzieci, w następnym miesiącu on się wyprowadził. Później spotykałam się z facetem, któremu po 3 miesiącach obiecującego związku wspomniałam jak się widzę w niedalekiej przyszłości (rodzina, dzieci), przestał się odzywać. Nie chcę narzekać i nikogo obwiniać, najwyżej samą siebie, ale chcę wiedzieć, kiedy można podjąć poważną rozmowę o posiadaniu dzieci i małżeństwie. Nie chcę wyjść na desperatkę, co to na trzeciej randce zaczyna o tym mówić, ale nie mam zamiaru też czekać aż on zacznie o tym mówić, bo zazwyczaj w ogóle nie zaczyna. Proszę was naprawdę o rady.