malami115
04.03.14, 10:02
Nie rozumiem mojej koleżanki... W domu ciągle są awantury pomiędzy nią a matką ( a sporadycznie z ojcem) a ona zamiast się wyprowadzić to dalej z nimi mieszka. Koleżanka zarabia z 1600 zł na rękę, 28 lat, umowa na stałe. Mogłaby wynająć chociażby pokój ( cena około 400-500 zł) jeżeli nie chciałaby kawalerki ( z opłatami koszt około 1000 zł). A tak to woli żyć w tych awanturach i stresie kosztem nie wiem czego skoro i tak rodzicom daje ,,na jedzenie" 400 zł.
Koleżanka ciągle przychodzi z płaczem a ja nie mam siły już jej radzić. Cały czas jak mantre powtarzam: WYPROWADŹ SIĘ a ona, że to nie jest takie proste, że po co ma płacić za pokój skoro tu ma za darmo.