nie wiem, co myśleć... :/

04.03.14, 16:26
zwróciłam facetowi uwagę - ale naprawdę starałam się by nie brzmiało to jakoś poważnie, tylko tak na luzie - że może już tę koszulkę do spania wymieni na nową - spał w niej 3 dzień i chyba zamierzał czwarty, trochę była już jak dla mnie "nieświeża" delikatnie mówiąc
był foch, agresja słowna i atak na mnie taki, że niemal mnie w podłogę wgniotło i oczywiście atmosfera zepsuta aż do następnego wieczoru
facet lat 38 kawaler, mieszka sam od 13 lat

CZY JA MAM ZA DUŻE WYMAGANIA?
    • lled Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 16:31
      nie
    • gyubal_wahazar Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 16:46
      Ale coś więcej nt koszulki, koniecznie. Z uszatkiem, w misie czy w romby ? Bo np z uszatkiem mam takie związki uczuciowe, że pojechałbym tak samo, albo lepiej
    • mariuszg2 Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 16:52
      wypiernicz skurczybyka na zbity pysk na bruk....tam dozna olśnienia i ogarnie go moc i natchnienie...może nawet do Ciebie wróci jeszcze bardziej cuchnący ale za to poleci rozmiękczającym tekstem...bardziej niż płyn Kokolino ...do plukania koszul...

    • chinski_czosnek Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 17:00
      > facet lat 38 kawaler, mieszka sam od 13 lat

      Już wiesz dlaczego. Podpowiedz:
      > był foch, agresja słowna i atak na mnie taki, że niemal mnie w podłogę wgniotło

      > CZY JA MAM ZA DUŻE WYMAGANIA?
      Nieświeża koszulka to małe piwo przy tym co napisałaś później.
    • tymon99 Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 17:12
      najwyraźniej nie masz żadnych wymagań.
    • mm969696 Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 17:27
      tak, co to małe dziecko, jak będzie chciał to zmieni koszulkę. tez bym się wkurzyła.
    • symbolika Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 17:35
      co bedzie jak poprosisz ,zeby zmienił kilkudniowe skarpetki na nowe;)

      Nie masz duzych wymagan
      ciekawe jak by sie czuł , dosłownie co by poczuł, gdybys sie przytulała majac na sobie smierdzacą koszulkę.
    • system.tzw.edukacji Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 18:23
      > zwróciłam facetowi uwagę - ale naprawdę starałam się by nie brzmiało to jakoś
      > poważnie, tylko tak na luzie - że może już tę koszulkę do spania wymieni na nową
      > był foch, agresja słowna i atak na mnie taki, że niemal mnie w podłogę wgniotło
      > i oczywiście atmosfera zepsuta aż do następnego wieczoru
      > facet lat 38 kawaler, mieszka sam od 13 lat

      He he, co za robak.
    • cetherena Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 19:02
      Można w tym dostrzec element dbania o środowisko: zużywa mniej proszku do prania, mniej wody :-)
      A poważnie pisząc, to myślę, że masz małe szanse wywarcia wpływu w tej kwestii (biorąc pod uwagę siłę reakcji).
    • soulshuntr Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 19:43
      Ale co sie chlopa czepiasz? Raczki tez mu sprawdzasz przed jedzeniem czy ma czyste? Znajdz sobie takiego, ktory zmienia podkoszulki co 8 godzin :P Te baby to naprawde sa jakies dziwne...
      • cetherena Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 19:57
        soulshuntr napisał(a):

        > Ale co sie chlopa czepiasz? Raczki tez mu sprawdzasz przed jedzeniem czy ma czy
        > ste? Znajdz sobie takiego, ktory zmienia podkoszulki co 8 godzin :P Te baby to
        > naprawde sa jakies dziwne...

        Bo my dążymy do tego, żeby świat był ładniejszy i ładniej pachniał :-)
        • soulshuntr Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:00
          I zamiast facetow macie czyste kalesony. A potem placz i lament, ze prawdziwych mezczyzn juz nie ma. Prawdziwy facet powinien pachniec cygarem, whiskey, koniem i tygodniowa koszula flanelowa.
          • cetherena Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:06
            soulshuntr napisał(a):

            > A potem placz i lament, ze prawdziwych
            > mezczyzn juz nie ma.

            Coś w tym jest, najpierw przeróbka na pachnącego ładnie siedzącego misia, a potem afera, że on taki mało męski jest :-)
          • gyubal_wahazar Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:12
            Końskim łajnem, wrażą juchą, machorką i szczyną
            • soulshuntr Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:14
              ta opcja obowiazuje na wschod od Bugu.
              • gyubal_wahazar Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:21
                To w ramach dopasowania do zachodniej, pomijam machorke
                • soulshuntr Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:23
                  tych opcjie nie da sie dopasowac. Sa niekompatybilne.
    • przeciezwiadomo Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:01
      Yyyyy.... skąd go wytrzasnęłaś?
      • soulshuntr Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:13
        remanent byl na sympatii.
        • przeciezwiadomo Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:16
          Znaczy się... wyprzedaż?
          • soulshuntr Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:17
            nie, zwroty wystawiali na przecenie.
            • przeciezwiadomo Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:22
              A, rozumiem, rozumiem, reforma.
              • soulshuntr Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:24
                Nie reforma tylko czysty biznes w mysl zasady, iz "kazdy towar ma swojego kupca". Jak widac sie nie pomylili.
    • 10iwonka10 Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:26
      To on w samej koszulce spi a reszta na wierzchu? Jak niemowlak.

      A tak wogole to faceci zmieniaja pizamy ( czy w czym tam spia) co 2 dni?
      • soulshuntr Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 20:28
        NIe moja droga. Faceci zmieniaja co 2 gora 3 dni cale lozko wraz z zawartoscia.
    • czoklitka Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 21:02
      >foch, agresja słowna i atak na mnie taki, że niemal mnie w podłogę
      >wgniotło i oczywiście atmosfera zepsuta aż do następnego wieczoru

      Hmm, i Ty serio przetrzymałaś w związku do następnego wieczoru? Nie żartuj.
      Nie, nie masz dużych wymagań. Higiena ale i jego zachowanie - fochy i agresja - to już dwa przyczynki do rychłego rozważenia zakończenia tej przyjaźni. Przynajmniej ja tak to widzę. :)
    • man_sapiens Re: nie wiem, co myśleć... :/ 04.03.14, 21:09
      Stary kawaler - to wiele tłumaczy, ale nie usprawiedliwia.
    • wez_sie 4 dni i juz do zmiany? 05.03.14, 09:00
      ja w mojej pidzamie spie srednio dwa tygodne i nawed ostatniego dnia jest swierza
      • kkk Re: 4 dni i juz do zmiany? 05.03.14, 09:35
        hmm, to też jestem brudesaem, bo nie zmieniam piżamy codziennie, kąpie się wieczorem, nie łaże w piżamie w dzień, więc po kilku godz. w czystej pościeli i na czystym ciele nie uważam jej za brudną
        noo, chyba ze twój facet nietylko do spania uzywa tej koszulki, nie kąpie sie codziennie i po prostu masakrycznie się poci... nie wiem, nie znam go na szczęscie;)
    • zajonc.o.poranku Re: nie wiem, co myśleć... :/ 05.03.14, 22:19
      junejulyaugust napisała:

      > i oczywiście atmosfera zepsuta aż do następnego wieczoru

      Cóż takiego się wydarzyło następnego wieczoru? Zmienił koszulkę? Przyszedł z kwiatami? Bo jak ani jedno ani drugie to, jak rozumiem, spał na wersalce bez kolacji. Bo jeśli po tym jak Cię zrugał strasznie za taką pierdołę wpuściłaś go do łóżka to potem nie płacz, że Cię faceci nie szanują.
    • pies_alkoholika Re: nie wiem, co myśleć... :/ 05.03.14, 22:47

      > CZY JA MAM ZA DUŻE WYMAGANIA?

      nie, zdecydowanie za małe. No ale pewnie ma inne zalety ? Niech zgadnę BMW ?
Pełna wersja