kachaa17
04.03.14, 21:26
Witajcie. Mam ogromny problem ze sobą. Od razu zaznaczam, ze byłam już u kilku psychiatrów i psychologów ale co lekarz to diagnoza. Otóż od prawie dwóch lat nie pracuję i nie jestem w stanie pójść do pracy. Mam w ciele tak ogromny opór, napięcie, które po prostu mi nie pozwala. Wcześniej ten opór oraz inne objawy typu: drżenie nóg, ściskanie klatki piersiowej, bóle i zawroty głowy pojawiały się nawet jak zaczynałam przeglądać ogłoszenia o pracę. Teraz jest lepiej pod tym względem - ogłoszenia mogę w miarę swobodnie przeglądać ale ostatnio zrezygnowałam z podjęcia pracy już w dniu, w którym miałam wziąć udział w szkoleniu. Z tej pracy sprzed 2 lat zrezygnowałam sama bo byłam w takim lęku, że nie byłam w stanie już do niej chodzić. Podobne objawy do tych opisanych mam również w wielu innych sytuacjach. Mieszkam z rodzicami a mój kontakt z innymi członkami rodziny i znajomymi jest właściwie niemal tylko telefoniczny. Jak staram się przełamać / zignorować te objawy w ciele i spotykam się z kimś to później przez dzień lub kilka dni odchorowuję to leżąc, trzęsąc się. Dodam jeszcze, że tym objawom nie towarzyszy uczucie lęku. Natomiast zanim zaczęły pojawiać się u mnie te objawy to lęk odczuwałam niemal nieustannie. Kilka lat żyłam w ciągłym lęku.
Nie mam pojęcia jak mam wyjść z mego stanu. Leki antydepresyjne wcale na mnie nie działają. Teraz schodzę z kolejnego. W terapii nie mogę uczestniczyć właśnie ze względu na te objawy. To jest jakieś błędne koło. Moje małżeństwo też się rozpadło (separacja). Jak mam dalej żyć? Ma ktoś może doświadczenia w takiej sytuacji?