Zakochanie w lasce z firmy

07.03.14, 21:37
Co robic?jak mnie oleje bedzie mi glupio i przykro
    • miau.weglowy Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 21:44
      nie ty pierwszy i nie ostatni
      czemu mialbys miec lepiej ;P
      • martinsam1 Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 21:50
        Najgorsze ze ja sie zakochalem w paru laskach jednoczesnie:) a wg rachunku prawdopodobienstwa napewno z jedna sie uda:)
        • ijonaa.tichy Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:12
          Ale jak to: "jednocześnie"?
          to niemożliwe jest.
          • alpepe Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:17
            w przypadku martina i owszem, on po prostu nikogo nie kocha.
            • ijonaa.tichy Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:19
              Chyba że tak:)
          • martinsam1 Re: Zakochanie w lasce z firmy 08.03.14, 06:46
            Facet moze kochac w sensie wznioslym poetyckim bez problemu i kilka kobiet naraz ,przecietny facet zakochuje sie w co piatej lasce widzianej na ulicy:)
            • man_sapiens Re: Zakochanie w lasce z firmy 08.03.14, 15:42
              Nie wiem czego cię uczyli w szkole, ale jak ci staje na widok jakiejś laski to nie jest to jeszcze zakochanie.
              Masz ochotę na seks z tą koleżanką z pracy - zrób to i nie zawracaj głowy. A jak się kiedyś zakochasz, to się zdziwisz.
              • martinsam1 Re: Zakochanie w lasce z firmy 08.03.14, 16:08
                A czym sie rozni pozadanie od zakochania?
                • six_a Re: Zakochanie w lasce z firmy 08.03.14, 16:26
                  prostytutka ci nie wyjaśniła?
                  dziwne.
                  • martinsam1 Re: Zakochanie w lasce z firmy 08.03.14, 17:17
                    w paru prostytutkach też byłem zakochany:)
                    • six_a Re: Zakochanie w lasce z firmy 08.03.14, 17:55
                      na twoim miejscu zaczęłabym podryw właśnie od tego.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 21:46
      nie spinaj pośladków i do dzieła :)

      • system.tzw.edukacji Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:00
        > nie spinaj pośladków i do dzieła :)

        A coś Ty się taki trener uwodzenia zrobił ostatnio?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:09
          oj tam, od razu uwodzenia :)

          • system.tzw.edukacji Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:23
            > oj tam, od razu uwodzenia :)

            Stosuję ichniejszą nomenklaturę.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:28
              niestety nie znam nomenklatury zawodowych uwodzicieli, ale mniemam, że Ty ją znasz, skoro twierdzisz, że ją stosuję :)



              • system.tzw.edukacji Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:39
                > niestety nie znam nomenklatury zawodowych uwodzicieli, ale mniemam, że Ty ją
                > znasz, skoro twierdzisz, że ją stosuję :)

                Owszem. Znam zresztą wiele nomenklatur, można przyjąć, że to w zasadzie moje hobby.
                • katalonja Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:49
                  system.tzw.edukacji napisał:

                  > Owszem. Znam zresztą wiele nomenklatur, można przyjąć, że to w zasadzie moje ho
                  > bby.
                  >
                  Pardon, że się wtrancam, ale mam pytanie: Czy znajomość licznych nomenklatur ułatwia, czy utrudnia życie?
                  • system.tzw.edukacji Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:55
                    > Czy znajomość licznych nomenklatur ułatwia, czy utrudnia życie?

                    Życia nie, ułatwia natomiast bycie głupcem salonowym – mnie udaje się ta sztuka doskonale. Ułatwia także w szkole uzyskiwanie oceny „bardzo dobrze” z religii.
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 23:15
                      nie jetem specem od nomenklatur, jedynie obserwuję to, że mój introwertyzm coraz bardziej ustępuje ekstrawertyzmowi, a wydawać by się mogło, że ludzie po 30-stce są już ukształtowani i się niewiele zmieniają, a tu niespodzianka :)

                      • katalonja Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 23:43
                        jan_hus_na_stosie2 napisał:

                        > nie jetem specem od nomenklatur, jedynie obserwuję to, że mój introwertyzm cora
                        > z bardziej ustępuje ekstrawertyzmowi, a wydawać by się mogło, że ludzie po 30-s
                        > tce są już ukształtowani i się niewiele zmieniają, a tu niespodzianka :)

                        U mnie podobnie, do tego jeszcze uruchamia się jakiś brak pokory i ryzykanctwo.
                    • katalonja Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 23:46
                      system.tzw.edukacji napisał:

                      > > Czy znajomość licznych nomenklatur ułatwia, czy utrudnia życie?
                      >
                      > Życia nie, ułatwia natomiast bycie głupcem salonowym – mnie udaje się ta
                      > sztuka doskonale. Ułatwia także w szkole uzyskiwanie oceny „bardzo dobrze
                      > ” z religii.
                      >
                      Czy bycie głupcem salonowym, wobec powyższego, to tak z wyboru? Jakoś trudno uwierzyć..
                  • grynder Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 23:06
                    To ja też się wtrance. Trudno mi sobie wyobrazić, aby nadmiar wiedzy był szkodliwy. Przykład: w więzieniu lepiej mają ci grypsujący (podobno). Z drugiej strony znam wyjątek (potwierdzający regułę oczywiście): nie znając nomenklatury giełdowej nie dasz się nabrać oszustom na "rady" o odjeżdżających pociągach, ubieraniu w ciepłe palta na zimę, sypaniu z ukrytego itp., itd. ;)
                    • katalonja Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 23:59
                      grynder napisał:

                      > To ja też się wtrance. Trudno mi sobie wyobrazić, aby nadmiar wiedzy był szkodl
                      > iwy. Przykład: w więzieniu lepiej mają ci grypsujący (podobno). Z drugiej stron
                      > y znam wyjątek (potwierdzający regułę oczywiście): nie znając nomenklatury gieł
                      > dowej nie dasz się nabrać oszustom na "rady" o odjeżdżających pociągach, ubiera
                      > niu w ciepłe palta na zimę, sypaniu z ukrytego itp., itd. ;)

                      Znajomość nomenklatury to jedno, a robienie z niej użytku w inteligenty sposób to dodatkowy plus pt.: 'znam i sensownie działam'.

                      Czasem nadmiar wiedzy przeszkadza w życiu, wedle zasady, że układ skomplikowany to układ zawodny. Dlatego, być może, im prościej tym lepiej ?
        • ijonaa.tichy Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:11
          Różne som na świecie specjalisty :)
    • katalonja Re: Zakochanie w lasce z firmy 07.03.14, 22:20
      martinsam1 napisał(a):

      > Co robic?jak mnie oleje bedzie mi glupio i przykro

      Może jednak warto sprawdzić - bo co powiesz, jeśli nie zlekceważy, a w zamian miło potraktuje?
    • leptosom Re: Zakochanie w lasce z firmy 08.03.14, 08:54
      użyj kserokopiarki.
      • martinsam1 Re: Zakochanie w lasce z firmy 08.03.14, 11:15
        Aniby w jakim celu, wiem zaproszenie do kawiarni nalezy zaproponowac jak bedziemy sam na sam np we wnece gdzie stoi drukarkokserokopiarka aby w przypadku jej odmowy moje upokozenie bylo minimalne tj bez swiadkow:)
    • obrotowy Nie trogat´ ! 08.03.14, 17:28
      martinsam1 napisał(a):
      > Co robic?jak mnie oleje bedzie mi glupio i przykro

      No bendzie.
      Nie tykac - to zabawa nie dla ciebie.
      • martinsam1 Re: Nie trogat´ ! 08.03.14, 17:38
        masz rację piękne kobiety są zerezerwowane dla milionerów obcokrajowców Prezesów i innych dyrektorów
        • obrotowy I ty masz racje. 14.03.14, 21:32
          martinsam1 napisał(a):
          > masz rację piękne kobiety są zerezerwowane dla milionerów obcokrajowców Prezesó
          > w i innych dyrektorów

          I ty masz racje.
          piekne, czy brzydkie - jak zgasisz swiatlo - to i tak nie widac.
          wazne, by FIGURE mialy.

          a brzydkie dzieci - to tesz nie ujma.
          wazne , by glupie nie byly.
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 14.03.14, 00:54
      martinsam1 napisał(a):

      > Co robic?jak mnie oleje bedzie mi glupio i przykro

      Jak nie zrobisz nic, będziesz się zadręczał bez końca.

      Zagadaj do niej jakimś żarcikiem. Jak nie zareaguje równie żartobliwie to znaczy
      a) nie nadajecie na tej samej fali, daj sobie spokój, na dłuższą metę nie ma sensu (ludzi łączy to samo poczucie humoru)
      b) walnąłeś przegłupi komentarz
      c) wybrałeś nieodpowiedni moment

      Jak ją szczerze rozbawisz, sprawi, że masz ochotę na więcej i wiesz, że jest singielką, zaproponuj jakieś drinki po pracy.

      Generalnie bądź miły, nie gap się na nią natarczywie jak pies w boczek i bądź sobą.
      • martinsam1 Re: Re 14.03.14, 21:23
        Very thanks for your freundliche unterstuetzung:)
        • martinsam1 Re: Re 14.03.14, 21:25
          Ok zaprosze Ja na kawe zeby omowic najnowsze koncepcje i antykoncepcje w ksiegowosci:)
Pełna wersja