Mój facet nie daje znaku życia

09.03.14, 10:51
od piątku. Miał przyjść do mnie rano i go nie było, tel do tej pory ma wyłączony, Nigdy mu to się nie zdarza żeby tak postąpić i mnie olać lub zniknąć. Także wiem że coś musiało się stać. W szpitalu go nie ma, dzwoniłam i powiedziano mi że nie mają takiego i nikt taki nie był opatrywany. Wiem że miał nałożone grzywnę w wysokości 800 zł nie zapłacił a to było 1,5 roku temu. Czy to możliwe że mogli go za to zamknąć? Dzwoniłam do aresztu i powiedzieli mi że mam zadzwonić jutro. Martwię się.
    • alpepe Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 11:05
      jak długo go znasz?
      • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 11:58
        Znam go od 5 lat. Nigdy mu się nie zdarzyło wyciąć jakiegoś numeru. On nie włóczy się bo barach, po kumplach itp. jestem pewna że od tak po prostu by nie zrobił czegoś takiego że by nie przyszedł. Miał być u mnie w piątek rano a do tej pory go nie ma i tel wyłączony.
        • system.tzw.edukacji Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 12:07
          > Miał być u mnie w piątek rano a do tej pory go nie ma i tel wyłączony.

          Trzeba co prędzej wysłać ekspedycję:

          https://i.imgur.com/eOjp9nT.jpg
    • system.tzw.edukacji Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 11:17
      > Nigdy mu to się nie zdarza żeby tak postąpić i mnie olać lub zniknąć.
      > Także wiem że coś musiało się stać.

      Też sądzę, że coś się musiało stać: przypuszczalnie trafił do szpitala z amnezją lub został aresztowany i za pyskowanie mundurowym strusiom poszedł na dźwięki bez prawa do telefonu. :( Ludzie nigdy nie przestają się kontaktować ot tak, ni z tego, ni z owego – a zwłaszcza Twój facet.

      Powinnaś się zgłosić do fundacji ITAKA, tam Ci powiedzą, co robić w takich wypadkach.
      • kalllka Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 11:30
        Na ultradźwięki poszedł.
        Widać rzeczywiście go przypililo i nie miał za co pic.
        Tak a propo wyłączonego tel. delikwenta można spokojnie namierzyć wyjmując historie połączeń via- tel ->serwer Nawet (anonimowe) pop-upy są rejestrowane.
        ...nie bój wiec żaby koleżanko/ pan /znajdzie się i przyjdzie na kolanach i z róża w zębach w ramach międzynarodowego dnia przeprosin.
        • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 12:02
          nie mierz miarą mojego faceta na równi z twoim, to że twój pewnie się włóczy nie wiadomo gdzie i jesteś do tego przyzwyczajona że wraca po 3 dniach przepity, to nie znaczy że mój tez taki jest.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 11:26
      zadzwoń do jego mamy, mamy wiedzą wszystko


      • system.tzw.edukacji Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 11:50
        > zadzwoń do jego mamy, mamy wiedzą wszystko

        He he. Mój kumpel miał laskę, która dzwoniła ze skargą do jego matki ilekroć się pokłócili. :)
        • kalllka Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 12:01
          A ja znajomego, który udostępnił swój login
          ( czyli wszystkie dane wrażliwe) swojej dziewczynie.
          Ta nie mając bladego pojęcia, jak jest interpretowana w Europie pierwsza poprawka w konstytucj USA "hulala po polu i pila kakao" z kim popadnie.
          • lled Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 12:43
            "hulala po polu i pila kakao"

            a co to znaczy?
            • kalllka Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 12:57
              To łamaniec językowy. ładnie wykorzystane ćwiczenie bezdzwiecznego- h, dykcji. Cytat ze starej piosenki Majki Jezowskiej. Co oznacza?
              - pełna dziecięca beztroskę, a u dorosłych tylko infantylizm działań.
              • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 12:59
                czy ty jesteś normalna czy jeszcze nie wytrzeźwiałaś? Piszesz takie dyrdymały że się tego czytać nie da :/ skoro nie masz nic sensownego do powiedzenia w moim wątku to po prostu proszę cię, nie pisz.
              • lled Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 13:02
                jak pisalas o tym kakale to cos innego mi na mysl przychodzilo :)
    • eat.clitoristwood Zmienił płeć i 09.03.14, 11:55
      ukrywa się u babci.
      • kalllka Re: Zmienił płeć i 09.03.14, 12:14
        Ale nie zmienił głosu.
        Gdyby co, od razu dementuje pogłoski jakoby wilkiem był. ( Bo wiem, ze to lew)
    • system.tzw.edukacji Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 12:18
    • przeciezwiadomo Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 12:26
      Możesz zgłosić zaginięcie.
      • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 12:35
        Tylko problem w tym że nie mam jego zdjęcia. Nie ma go w szpitalu, wiem że na 100 % nigdzie nie poszedł pić czy coś z tych rzeczy, to w ogóle nie wchodzi w grę. Wyszedł ode mnie po 23 i miał być u mnie o 7 rano bo miał załatwić ze mną pewną sprawę i nie przyszedł. Nic innego mi nie przychodzi do głowy jak to że został zatrzymany przez policję za tą grzywnę którą miał 800 zł mieliśmy dość poważne problemy finansowe i nie zapłacił tej grzywny, nie znam się na prawie czy za to mogli go zatrzymać?
        • lled Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 12:45
          nie chcial kupic kwiatow na dzien kobiet wiec symuluje swoje zaginiecie.
        • simply_z Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 19:05
          po 5 latach bycia razem nie masz jego zdjecia..??
          • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 20:24
            Tak się złożyło że nie mam i wiem że to jest mój błąd ale teraz już nic na to nie poradzę. Mam podejrzenie że został zatrzymany za te grzywnę ponieważ przez tyle lat nie wyciął mi żadnego numeru. Jeszcze ostatnio mówił o tym że może być poszukiwany za grzywnę. Ale na 100 % tego nie wiem. Powiedzieli że mam zadzwonić w poniedziałek i uzyskam odpowiedź czy tam jest więc czekam do jutra i zadzwonię.
            • kanna Re: Mój facet nie daje znaku życia 12.03.14, 18:35
              Nie wierzę :p po 5 latach znajomości z facetem nie mieć jego zdjęcia. Nie wierzę.

              Sprawdź na fejsie, może stamtąd ściągniesz:p

              Praca? Rodzina?
    • lled Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 13:26
      glodnemu chleb na mysli.
    • chinski_czosnek Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 13:29
      Sam mieszka ? Może nieprzytomny leży ?od piątku...... :>
      • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 13:37
        wynajmuje pokój u kolegi, dzwoniłam do tego kolegi to powiedział że go nie było. Czyli wyszedł odemnie po 23 jak już mówiłam i coś się musiało wtedy wydarzyć. Ustaliłam że w szpitalu go nie ma i nikomu pomocy medycznej nie udzielali. Wiem że miał te grzywnę i nawet mi mówił że unika kontaktu z policją bo mogą go zatrzymać za te grzywnę, dlatego mi to tylko na myśl teraz przychodzi. Powiedzieli że mam zadzwonić jutro, ponieważ informacji udzielają od pon do pt. Bardzo się martwię.
        • chinski_czosnek Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 13:46
          Nie ma konta na facebooku czy gdzieś, gdzie można sprawdzić czy nie logował się ?
          Jego rzeczy nadal są u kolegi ?
          Nie znam się na działaniach policji, ale wydaje mi się, że pozwalają delikwentowi powiadomić bliskich w razie nagłego zatrzymania.
          • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 13:59
            nie ma nigdzie konta, rzeczy są u kolegi. Jak wyszedł odemnie to już do domu tam nie dotarł. No właśnie też tak myślałam że powinni pozwolić mu zadzwonić do mnie. Ale przy zatrzymaniu zabierają tel a on nie zna mojego nr na pamięć ponieważ niedawno zmieniłam nr i miał tylko w tel zapisany.
        • dery13 Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 13:56
          Nie wierzę, że można być parą 5 lat i nie mieć ŻADNEGO zdjęcia ukochanej osoby. Nie mówiąc już o tym, że większość ludzi ma takie zdjęcia w portfelu lub telefonie.
          Skontaktuj się jego rodziną, może coś wiedzą.
          • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 14:12
            Niestety nie mam jego zdjęcia, teraz już tego nie zmienię :/ tel służy mi do rozmowy a nie do strzelania fotek. Nie znam jego rodziny, jak już mówiłam on nie utrzymuje z nimi kontaktów. Dlatego nie wiem już co mam robić i myśleć o tym wszystkim. Ta niepewność dobija :(
            • przeciezwiadomo Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 14:15
              Zdjęcie jest obowiązkowe przy zgłaszaniu zaginięcia? Pierwsze słyszę.
    • light_in_august Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 13:44
      A dzwoniłaś do znajomych (jego, wspólnych), rodziców, siostry/brata/babci itp.?
      Jesli nikt nic nie wie, to jutro zgłoś na policji zaginięcie. I nie wierzę, że nie masz zdjęcia, skoro jest Twoim facetem i znacie się 5 lat...
      • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 13:53
        Nikt nic nie wiem niestety. Zdjęcia nie mam, nigdy sobie nie robiliśmy zdjęć ( nie mamy aparatu ) on też zdjęć żadnych nie ma i nigdy mi nie dał. Jego ojciec nie żyje a z mamą i rodzeństwem nie utrzymuje kontaktów.
        • system.tzw.edukacji Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 14:34
          > z mamą i rodzeństwem nie utrzymuje kontaktów

          Też pewnie się długo zastanawiali, co mu się stało. :D
    • lioka Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 14:41
      Co się tak przyczepiliście do dziewczyny? Kobieta ma problem a wy wypisujecie jakieś farmazony i zdziwieni że zdjęcia chłopa nie ma. A musi mieć? To się gimnazjum bawi w robieniu fotek z misiem na fb. Ja jestem z facetem 3 lata i też nie mamy zdjęć swoich. Pisze że w szpitalu nic nie wiedzą na jego temat, miał problemy z prawem tzn. dostał jakieś tam grzywnę więc skoro wyszedł od niej o 23 do domu nie dotarł i na 7 rano też do niej nie więć wizja z zatrzymaniem jest jak najbardziej prawdopodobna. Autorko, musisz uzbroić się w cierpliwość, jutro zadzwonisz i Ci powiedzą czy ktoś taki został zatrzymany. Przecież się nie rozpłynął. Najważniejsze że szpital nic nie wie, tzn. że z jego zdrowiem wszystko ok. Głowa do góry i nie przejmuj się durnymi komentarzami.
      • dery13 Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 14:50
        Tak i zamiast działac i szukac go, kontaktować się ze znajomymi, (...) to siedzi na forum i tu szuka pomocy. Proszę Cię..
        • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 14:55
          nie szukam tu pomocy, bo wiadomo że nie jesteście w stanie mi pomóc ale nie wiem już co mam robić i myśleć o tym i dlatego napisałam że by się wygadać. Jedna moja kumpela też już nie wie co mi doradzić, druga mówi że mam czekać i jutro dzwonić do aresztu. Znajomi nic nie wiedzą, na pogotowie dzwoniłam nie ma go w szpitalu, na policję zadzwoniłam to kazali zadzwonić jutro. Więc co mam jeszcze zrobić? Nie mam już żadnej możliwości.
          • dery13 Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 15:04
            Macie tylko jeden szpital w okolicy, może w innym mieście, w okolicach jego pracy?
            W areszcie miałby prawo do jednego telefonu, więc z kimś (pewnie z tobą) by się skontaktował.
            Byłaś u niego w mieszkaniu? popytaj sąsiadów.
            Jutro możesz się skontaktować z jego pracodawca i zapytać czy pojawił się pracy.
            • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 15:09
              gdyby coś mu się stało to by był w szpitalu w naszym mieście, oni sprawdzili w dyżurującym co przyjmują pacjentów. A co do pracy to właśnie skończył robić fuchę i czekał na kolejne zlecenie. Dzwoniłam do jego kolegi z pracy to mówił że się z nim nie widział i nie kontaktował.
              • kalllka Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 15:44
                Heh. Do szpitala tez nie poszła osobiście.
                Pewnie dlatego,ze w tym czasie zaginiony moglby zadzwonić na komórkę....


            • tymon99 Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:30
              dery13 napisała:

              > W areszcie miałby prawo do jednego telefonu, więc z kimś (pewnie z tobą) by się
              > skontaktował.

              mylisz filmy z rzeczywistością. w polsce przy zatrzymaniu ma prawo żądać powiadomienia jednej wskazanej osoby, z tym że musi to być osoba z rodziny.
      • light_in_august Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 16:07
        Kobieta ma problem i na forum pisze. A co my możemy jej na to wszystko poradzić, jak nie to, żeby podzwoniła po znajomych, rodzinie i zgłosiła zaginięcie na policji? Ty masz jakieś lepsze rady? Jakoś nie widzę....

        A co do zdjęć. Jak widzisz, mogą się przydać w takich sytuacjach. Jasne, można się nie bawić w strzelanie misiowi fotem, można nie znac jegi bliskich, można nawet nie znać nazwiska i żyć tylko miłością, a potem zostać z ręką w nocniku w podbramkowej sytuacji...
        And the days are not full enough, and the nights are not full enough, and the life slips by like a field mouse, not shaking the grass.
    • kadfael Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 14:59
      Tak może to być areszt za niezapłaconą grzywnę.
      A dla wiadomości niektórych - nick net.mynia pojawia się na forach gazety od 2010 roku. łatwo to sprawdzić zanim zacznie się pleść dyrdymały.
    • mariuszg2 Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 15:15
      możliwie, że mu padła komórka....i zapomniał ładowarki a w dodatku nie ma zasięgu...ale spokojnie ...na pewno nadal Cię kocha....musi tylko podładować akumulatory
    • berta-death Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 17:44
      Na policji się zgłasza zaginięcie i to osobiście. Nie wierzę, że w komisariacie nie mieliby możliwości dowiedzenia się czy nie został zatrzymany i wsadzony do jakiegoś aresztu. Podobnie ze szpitalem, przecież oni nie mogą udzielać informacji o danych osobowych, więc nawet jakby był tam ktoś taki to nie mogą o tym powiedzieć, a już na pewno nie anonimowej osobie przez telefon.
      Takie rzeczy się załatwia osobiście. Idź do lokalnego komisariatu i zgłoś zaginięcie. Skoro wyszedł w nocy z domu i ślad po nim zaginął, znaczy, że może potrzebować pomocy. To nie jest coś co może czekać do jutra.
      • dery13 Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 17:55
        Najpierw należy sprawdzić czy nie ma go w domu, bo jak mniemam autorka tam nie była.
    • makinetka82 Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 18:34
      I co, znalazł się?
      • simply_z Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 19:08
        dla mnie to wszystko jest dziwne ( a już myślałam,że to ja jestem zapóźniona technologicznie..).
        5 lat razem i żadnego zdjęcia ( nawet razem) ,bo nie mają aparatu ,nawet w komórce.
      • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 20:20
        Nie :(
        • simply_z Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 20:33
          a jacys inni znajomi? i dlaczego nie placi tej grzywny?
          • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 20:44
            Już wszystkich wypytałam, nikt się z nim nie widział po wyjściu odemnie. Nie płacił ponieważ nie miał za co. Ja nie pracowałam, dopiero od miesiąca pracuję. On pracował dorywczo i nie było nas stać na zapłatę. Wiem że można było to rozłożyć na raty ale cuż, niestety to zaniedbaliśmy :(
            • adrem13 Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:14
              autorko. Garść informacji prawnych dot. odbywania zastępczej kary pozbawienia wolności (czyli orzekanej jako zamiana kary grzywny).
              Aby taka kara była odbyta, grzywna musi najpierw zostać zamieniona na karę pozbawienia wolności, a do tego jest potrzebne orzeczenie sądu.
              Po drugie, ww. orzeczenie musi być prawomocne.
              Po trzecie - do odbycia kary sąd wzywa na piśmie, wskazując termin, w którym należy stawić się do zakładu karnego. W przypadku niestawiennictwa, skazanego poszukuje się.
              Widzę zatem dwie możliwości:
              1- Twój facet dostał wezwanie do odbycia kary i najzwyczajniej w świecie się ukrywa, a do tego konieczne jest zerwanie dotychczasowych kontaktów. To również może leżeć u podstaw tego, że niejako Cię na to przygotowywał, opowiadając o możliwości orzeczenia wobec niego zastępczej kary pozbawienia wolności
              2 - wracał do domu w nocy, z jakiegoś powodu został zatrzymany przez policję celem wylegitymowania się, po czym okazało się, że jest poszukiwany do odbycia kary i go zgarnęli.
              • alpepe Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:16
                no, ale nawet jakby go zgarnęli, to co, od razu zabraliby mu komórkę, czy jednka mógłby powiadomić bliskich, że właśnie idzie siedzieć?
                • adrem13 Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:17
                  zasadniczo powinien mieć możliwość zawiadomienia jednej osoby. ale w praktyce akurat z tym bardzo różnie bywa.
                • tymon99 Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:39
                  alpepe napisała:

                  > no, ale nawet jakby go zgarnęli, to co, od razu zabraliby mu komórkę, czy jednk
                  > a mógłby powiadomić bliskich, że właśnie idzie siedzieć?

                  od razu zabierają. można zażądać powiadomienia bliskich, ale wątkodawczyni nie jest "bliska" w sensie prawnym. można, oczywiście, wykazać się bystrością i zażądać powiadomienia matki, podając numer dziewczyny, ale podczas zatrzymania mało kto potrafi zachować bystrość.
              • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:29
                Dostał grzywnę 1,5 roku temu wtedy wynajmował gdzie indziej mieszkanie i na tamten adres przychodziły do niego pisma. Od roku tam nie mieszka więc nie miał wglądu do korespondencji a nie ma meldunku, dlatego nic nie dostawał.
                • berta-death Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:31
                  Dlaczego nie podał w sądzie, że ma nowy adres zamieszkania ani nie odbierał awizów z poprzedniego adresu?
                  • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:37
                    po prostu to olaliśmy :( powiem szczerzę.
                    • berta-death Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:43
                      A nie wydaje ci się dziwne, że ktoś unika spłaty głupich 800PLN, wiedząc, że go za to mogą do aresztu wsadzić i woli się ukrywać niż sprawę rozwiązać. Państwo wbrew pozorom nie jest ani wredne, ani głupie, ani rozrzutne, nikogo nie wsadzają do aresztu jak nie muszą, bo koszt takiego przedsięwzięcia zazwyczaj jest wyższy niż długi jakie ma skazany do uregulowania. Te 800PLN spokojnie można było rozłożyć na raty albo zamienić na jakieś prace społeczne.
                      Jesteś pewna, że wiesz o nim wszystko i powiedział całą prawdę?
                      • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:50
                        Tak jestem pewna. Zrobiliśmy razem pewną głupotę ( nie ważne co, nie chcę o tym mówić ) on wziął całą winę na siebie żebym ja nie miała problemów.
                        • light_in_august Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:41
                          Nie jedną niestety...
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:25
                Też tak pomyślałem - że gość ma zaległe problemy z prawem, ale panny w szczegóły nie chce wprowadzać, bo ją lubi i mogłoby się nie spodobać. I tak jak piszesz - został zgarnięty do odbycia kary dużo wcześniej orzeczonej.

                Inne możliwości są gorsze. Ludzie którzy znikali w nocy często znajdowali się po prostu w rzece, ale to raczej młodzi co po pijaku z lokali wracali i im się fantazja włączyła.
                • berta-death Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:51
                  Mnie przyszło do głowy, że on wcześniej coś narozrabiał i te 800zl grzywny to kolejna wpadka. Jakby z tym łaził po sądach o odroczenie, rozłożenie na raty czy zamianę na prace społeczne, to musiałby wyjść z ukrycia. Być może jakiś wyrok mu się odwiesił w związku z tym wyskokiem, który go te 800pln kosztował? Podejrzanie opowiadał o tej możliwości aresztowania. Być może jednak odbierał ze starego adresu przesyłki i wiedział co się święci. Nie sądzę, żeby nie wiedział co w takiej sytuacji konieczności zapłaty grzywny, której nie da rady zapłacić, trzeba robić. Pełno prawników i organizacji, którzy albo za grosze albo nawet za darmo porad udzielają. Jeszcze jest internet i fora.
                  Do tego takie 800pln to od byle kogo można pożyczyć, nawet w pracy a potem odpracowywać albo na raty oddawać z pensji. Jak wątek jest prawdziwy, to dziwne to trochę wszystko.
            • alpepe Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:15
              poszłabym natychmiast na policję i zgłosiła zaginięcie.
              • leptosom Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:35
                nie przyjmą. ew. po 48h. a jeśliby przyjęli, to co niby mieliby robić?
                • alpepe Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:42
                  to bzdura z tymi 48 h. Sprawdzą, że koleś nie siedzi w jakim areszcie, jeśli net.mynia im to podsunie.
                  • leptosom Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:49
                    oni nie mają innych zajęć?
                    • berta-death Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:54
                      Mają inne zajęcia, ale zgłoszenie przyjąć muszą w momencie jak ktoś zgłasza, bez względu czy minęło 48h czy 10min od zaginięcia. A to czy się nim zajmą od razu i sumiennie, to inna kwestia. Ale takie sprawdzenie czy ktoś taki nie został zatrzymany przez policję, to powinni załatwić od ręki, podobnie jak i sprawdzenie, czy nie było wypadku z udziałem takiej osoby.
                      • leptosom Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 23:34
                        "zaginięcie" osoby pełnoletniej przyjmują po 48h. A co ona może złożyć? nie zna nazwiska, nie ma foty, nie wie gdzie mieszka, gdzie pracuje. pewnie samochodu też niema? Do szpitala nie dzwonią. Czy do aresztu, nie wiem. Dziwne, ze koleś nie chciał spędzić z nią nocy piątkowej.
                        • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 23:53
                          leptosom napisał:

                          > "zaginięcie" osoby pełnoletniej przyjmują po 48h. A co ona może złożyć? nie zn
                          > a nazwiska, nie ma foty, nie wie gdzie mieszka, gdzie pracuje. pewnie samochodu
                          > też niema? Do szpitala nie dzwonią. Czy do aresztu, nie wiem. Dziwne, ze koleś
                          > nie chciał spędzić z nią nocy piątkowej.

                          przestań pierdzielić takie głupoty, gdzie ja napisałam że nie znam nazwiska? Wiem gdzie mieszka ale tam go nie ma. A gdzie napisałam że nie wiem gdzie pracuje? Nie wiedziałam że trzeba mieć koniecznie samochód ale ty pewnie masz jakiegoś malucha i się cieszysz he he co do spędzania nocy to miał zostać u mnie w sobotę, niestety nie mieszkam sama i nie mogę decydować o takich rzeczach. Już zaspokoiłam twoja ciekawość? czy jeszcze masz jakieś pytania?
                          • kanna Re: Mój facet nie daje znaku życia 12.03.14, 18:38
                            A w pracy co?
                        • berta-death Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 23:53
                          Nigdy nie wahaj się ze zgłoszeniem zaginięcia policji. Pamiętaj, że nie musisz czekać 24 lub 48h. Policjant ma obowiązek przyjąć zgłoszenie zaginięcia niezależnie od tego ile czasu upłynęło do stwierdzenia zaginięcia.
                          zaginieni.pl/zglos-zaginiecie/zgloszenie-zaginiecia-policji
            • simply_z Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:15
              a może nie jest tym za kogo się podaje;)
              • chinski_czosnek Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:19
                Uśpiony agent........ ;P
              • berta-death Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:34
                A kto wie. Człowiek znikąd, nie ma meldunku, nie ma rodziny, nie ma znajomych, nie ma pracy, nie ma pieniędzy, podaje jakieś mętne wyjaśnienia i jeszcze sobie znika. Ciekawe czy prawdziwe nazwisko podał. Mnie by się chyba jakiś instynkt samozachowawczy włączył i przypomniały wszystkie filmy gangsterskie i kryminalne, jakby mi się taki facet trafił. I z całą pewnością bym poszła to na policję zgłosić, bo bym się obawiała, że i do mnie jaka mafia zastuka.
                • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:47
                  Jestem z nim 5 lat, akurat nie raz mielismy taką sytuacje że go sprawdzała policja i wszystkie dane się zgadzały, bez obaw. Nie ma meldunku ponieważ wyjechał z rodzinnej miejscowości i tu wynajmował mieszkania, nie ma swojego. Rodzinę ma ale nie utrzymuje kontaktów. Co do znajomych to ma kolegów i szefa z pracy, oni nic nie wiedzą i w piątek się z nim nie widzieli jak wyszedł odemnie. Wiesz, czasami są takie sytuacje że człowiek ma jakeś powody i nie gada z rodziną. W sumie to jest nie istotne, akurat w tej sprawie. Prace miał ale mieliśmy inne wydatki i nie było nas stać na spłatę tej grzywny.
                  • simply_z Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:34
                    pytanie dlaczego nie utrzymuje kontaktow ,nigdy cie to nie zastanawialo?
                    • net.mynia Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:36
                      ja to wiem ale akurat tego wy nie musicie wiedzieć.
                    • leptosom Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:37
                      bo nie spłacił grzywny. wstyd.
            • berta-death Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 21:21
              Dlaczego nie zgłosiłaś zaginięcia na policji?
    • leptosom Re: Mój facet nie daje znaku życia 09.03.14, 22:33
      5 lat i chwacit. Kochaś odszedł w siną dal...
    • grassant Re: Mój facet nie daje znaku życia 10.03.14, 14:55
      no i co z tym 'twoim' facetem?
    • berta-death Re: Mój facet nie daje znaku życia 10.03.14, 23:11
      No i jak się historia skończyła? Znalazł się czy się nie znalazł?
    • maly.jasio autorka wontku nie daje znaku życia tesz... 10.03.14, 23:14
      czyzby ja tesz przymkneli ?
      • ponis1990 Re: autorka wontku nie daje znaku życia tesz... 11.03.14, 23:59
        I co, znalazła się zguba?:) A czy wiesz, co robił przed tymi pięcioma latami, zanim się poznaliście?
    • powabna_ewa Re: Mój facet nie daje znaku życia 12.03.14, 10:06
      Znajomi, rodzina? Dzwoniłaś, ktoś coś wie? Może trzeba zgłosić zaginiecie.
      • ponis1990 Re: Mój facet nie daje znaku życia 12.03.14, 14:10
        Wątek nabiera mrocznych cech, bo autorka też nie daje znaku życia od trzech dni.:D
        • allerune Re: Mój facet nie daje znaku życia 12.03.14, 14:55
          facet się znalazł, nas olała

          takie już są kobiety :)
    • coelka Re: Mój facet nie daje znaku życia 13.03.14, 10:06
      a może był w tym samolocie co tez zniknąl , teraz to się dziwne rzeczy na swiecie dzieja, na Ukrainie prawie wojna, samoloty znikaja to i ludzie mogą zacząć znikać, wyszedł z domu i zniknął a czarnej wołgi nie było w poblizu??/.Wyszedł z doomu i zniknął , szuflandia , niech zyja krasnoludki.
    • ob_cykana no nie wiem to moze zadzwoń pod 112 13.03.14, 12:35

      • ob_cykana i co żyje? 18.03.14, 10:29

    • obrotowy Ty tesz nie dajesz znaku życia... 18.03.14, 14:16
      jusz zaczynamy sie bac o was oboje...
    • delayla Re: Mój facet nie daje znaku życia 18.03.14, 16:55
      Halo?
      Odnalazł się...?
Pełna wersja