nie mam pojecia.....

11.03.14, 11:48
.....co zrobić:( Tesciowa sie od mnie nie odzywa a ja do niej,Ja bym sie odzywała normalnie ale ona mnie obraziła strasznymi plotkami.i przestała sie odzywać po tym jak ja sie dowiedziałam o wszystkim co mówiła.Co zrobić?Maz chce jechać do niej ale ja mam dola i niechęć do niej ,nawet powiem ze jej nie lubię po tym wszystkim.poradźcie bo zgłupiałam.
    • grazkavita Re: nie mam pojecia..... 12.03.14, 21:51
      Chyba trochę jej "głupio", że wiesz o tych jej plotkach...Dobrze by było gdybyś się zdobyła na przyznanie jej "choćby częściowej" racji i pozwoliła jej wyjść z tego z twarzą...Ona wtedy oczywiście zaprzeczy, że to nieprawda i się pogodzicie...Nie ma sensu prowadzić zimna wojnę, skoro i ją i ciebie ta sytuacja denerwuje....
      • mal-sia Re: nie mam pojecia..... 12.03.14, 23:35
        al co mam jej powiedzieć?w chwili obecnej to całą rodzinę nastawiła przeciwko mnie:(
        • grazkavita Re: nie mam pojecia..... 13.03.14, 20:07
          Coś co by jej pozwoliło wyjść z tej sytuacji z twarzą....np. Masz rację mamo , że niezbyt rozsądnie postępuję...Ty zrobiłabyś to na pewno lepiej, wtedy ona nie zgodzi się z Tobą...(bo przecież nie przyzna Ci racji) i powie: nie bądź taka skromna, tez dużo potrafisz i już przełamałaś pierwsze lody....
          • mal-sia Re: nie mam pojecia..... 13.03.14, 23:19
            ale tutaj chodzi o plotki tego typu ze ja to najokropniejsza z rodziny jestem,ze jak do niej przyjeżdżam to nic nie zrobię nawet nie posprzątam,ze jestem tak okropna jak moi rodzice.A tak wogle to bzdury sa i to mnie boli bo wytrzasnęła to wszystko niewiadomo z kad:( moj maż tez jest w szoku co jej odbiło:( i jak mam z nia gadac ...nie wiem,nie potrafie teraz.
            • iwona334 nie masz pojecia.....? 15.03.14, 10:34
              mozna zrozumiec obopolna antypatie... (pewni ludzie organicznie sie nie znosza)
              jezeli jednak owa pani wyraza sie skandalicznie o Twoich rodzicach - a maz jest po Twojej stronie - to mowisz: "pani juz dziekujemy" i konczysz z nia wszelkie kontakty.

              Chyba ,ze chcesz nadal pracowicie udowadniac, ze nie jestes garbata.
              • grazkavita Re: nie masz pojecia.....? 15.03.14, 15:41
                Zerwać wszelkie kontakty z teściowa to niezbyt roztropne....Raczej przeczekać, jak nie stać Cie na to aby nie brać sobie do serca tych bzdur, które ona wygaduje i udowodnić , że jest inaczej...A jeśli nawet nie pomagasz przy sprzątaniu, to co? Ty jesteś inna i masz do tego prawo....Oczywiście trochę możesz jej pomóc, bo sobie nie radzi, ale przejmować sie tym, że Cie obgaduje- na prawdę chcesz ? Zobaczysz, że nadejdzie dzień w którym sama Ci przyzna rację....Teraz jej zwyczajnie wstyd, że powiedziała za dużo, a sama pewnie ma lepsze zdanie na Twój temat....
                • iwona334 Re: nie masz pojecia.....? 15.03.14, 22:54
                  grazkavita napisała:
                  Zobaczysz, że nadejdzie dzień w którym sama Ci przyzna rację....

                  tia, tia, moze za 20 lat, jak tesciowa sie zestarzeje i bedzie potrzebowac sama pomocy...

                  • mal-sia Re: nie masz pojecia.....? 16.03.14, 13:21
                    no ona sie nie przyzna nigdy.taki ma charakter..Mąz chce abysmy ich odwiedzili tak na 3 dni:( jak ja mam tam przebywac?nie mam pojecia
                    • grazkavita Re: nie masz pojecia.....? 17.03.14, 15:12
                      Moja Droga: życie lubi zaskakiwać, a ta wizyta może być całkiem sympatyczna gdy: weźmiesz pod uwagę najgorszy wariant i się na niego przygotujesz. Np. że teściowa nie będzie się do Ciebie odzywać... Może teść jest bardziej "okey' i będziesz z nim mogła uciąć ciekawą wymianę zdań , a może warto coś tej zołzie kupić co zmusi ja do słowa dziękuje i krótkiej wymiany zdań? Może też tak być , że zostawią Cie samą , a sami pójdą sobie, weź więc komórkę, jakiś fajny kryminał kieszonkowy, albo cokolwiek co pozwoli ci przetrwać chwile samotności...Takie słonice jak Twoja teściowa często w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego co robią....
                    • mal-sia Re: nie masz pojecia.....? 19.03.14, 17:24
                      no nie wiem,ciagle mam zapore psychiczna do tej kobiety....chyba nie dam rady
                      • grazkavita Re: nie masz pojecia.....? 20.03.14, 10:14
                        A Ty nigdy nie zrobiłaś czegoś głupiego, za co Ci było wstyd? Proszę zamknij oczy zobacz w wyobraźni tablicę , napisz na niej to co ona mówiła, weź gąbkę i zmaż! Zapamiętaj jedynie, że nie zawsze wszystko to co ona mówi się zgadza i że ma bujną wyobraźnię...
                    • horpyna4 Re: nie masz pojecia.....? 26.03.14, 14:39
                      Powiedz mężowi, żeby pojechał do teściów sam, bo nie zamierzasz odwiedzać osoby, która urządza Ci takie akcje. Powinien zrozumieć, a jeżeli teściowa zapyta, dlaczego nie przyjechałaś, niech powie jej, że nie powinna dziwić się po tym, jak Cię potraktowała. W ogóle dobrze będzie, jak porozmawia sobie ze swoją mamuśką w cztery oczy i trochę ją ustawi. Oczywiście jeżeli ma jaja.
                      • grazkavita Re: nie masz pojecia.....? 30.03.14, 12:12
                        Napisz , proszę jak Ci poszło...
                        • mal-sia Re: nie masz pojecia.....? 31.03.14, 10:41
                          no nic..sprawa w miejscu. Teściowa dalej obrażona i nie wiem co myśli.Nic nie rozmawiają ze mną:( Mąż zdenerwował sie jak mu zaproponowałam żeby jechał sam ,bo ja sie w tej sytuacji nie wybieram na żadne świeta. Nie mam zaproszenia od tesciowej. Sama MNIE NAOBRAZAŁA a teraz sie nie odzywa.Nie wiem co robić.
                          • facettt [...] 31.03.14, 18:50
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • grazkavita Re: nie masz pojecia.....? 01.04.14, 22:19
                              To było..., a co jest i co będzie? NIKT NIE MA WĄTPLIWOŚCI , ŻE ONA ZAWINIŁA, A TYM BARDZIEJ ONA TO WIE...Tylko czy to ma oznaczać , że tak łatwo jest się Ciebie pozbyć i cie z rodziny wyeliminować? Co chcesz milczeniem osiągnąć? Zależy Ci na mężu to przebacz , wymaż to z pamięci i zapamiętaj , że fajnie jest zwyciężać i z podniesionym czołem darować winy, niż uciekać od prawdy i pozwalać aby przemówiło zło! Ja też nie powinnam odzywać się do sąsiada, który ciągle mi szkodzi, ale gdy zostawił bałagan na moim trawniku po cięciu swojego żywopłotu to wysłałam mu smsa z prośba aby po sobie posprzątał, zrobił to jeszcze w niedzielę...Oczywiście sarkastycznie mi odpowiedział, teściowa tez Cię od razu nie przeprosi, ale kiedyś to zrobi, bo swoje winy się pamięta...Ty możesz o tym zapomnieć, ją to będzie męczyć trochę dłużej....Chyba , że pomyśli , że miała trochę racji...
                              • mal-sia Re: nie masz pojecia.....? 02.04.14, 12:30
                                ale to uczucie ze nie moge jej wybaczyc jest tak silne...ze nie moge go przezwyciężywc.Powiedziałam mężowi aby mamie swojej przekazał ze czekam ja na jej pierwszy gest,choć jedno słowo.na to ona ze nie może sie przemóc żeby zemną rozmawiać:( Ja naprawdę nic jej nie zrobiłam.PRZYKRO MI JEST.
                                • grazkavita Re: nie masz pojecia.....? 03.04.14, 08:17
                                  Więc odezwałaś się pierwsza, wprawdzie nie tak jak należało , ale zawsze coś w niej musiało drgnąć , teraz kolej na kartkę wielkanocną z życzeniami, ale to w przyszłym tygodniu, na razie zapomnij o problemie... Czas leczy rany. Pozdrawiam
                                  • mal-sia Re: nie masz pojecia.....? 03.04.14, 16:27
                                    no ok.ale jest problem trzeba tam jechać na 4 dni włącznie ze spaniem bo to daleko.na to nie dam rady sie zdobyc .....
                                    • Gość: baba Re: nie masz pojecia.....? IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.14, 16:08
                                      Nie boksuj się z drzwiami bo to nic nie da .Ja po dwudziestu latach ugłaskiwania teściowej powiedziałam dość i to o 20 lat za późno. Po jej śmierci/pisała pamiętniki / dowiedziałam się ,że jakaś Baba Jaga zabrała jej synusia więc moje dwudziestoletnie starania można o kant dooopy rozbić. Mąż albo jest z tobą albo z mamusią. Ja po latach doświadczeń i uległości dzisiaj podeszłabym do sprawy inaczej.Przy powitaniu-Dzień dobry pani i przedstawienie się. I przez całą wizytę zwracałabym się per pani,bo to nie rodzina w wroga ci osoba.
                                    • mal-sia Re: nie masz pojecia.....? 05.04.14, 12:48
                                      Teściowa to sie zawsze do wszystkiego miesza,ja 14 lat tak przytakiwałam jej byłam miła i nawet jak mi robiła przykrość to udawałam ze jest ok i sie uśmiechałam.Maz ciągle liczy sie jej zdaniem ale nie ma często racji ale co mama powie to jej prawda.Teściowa to nawet mi powiedziała ze syn może wrócić do domu i ja nie musze byc jego zona.az teraz nie wytrzymałam i sie nie odzywam ,a jak ja sie nie odzywam to i ona pierwsza reki nie wyciągnie.i teraz ten stres BO ŚWIĘTA SIĘ ZBLIŻAJĄ A MAZ CHCE DO MAMUSI A JA NIE.I SA ZGRZYTY.
                                      • grazkavita Re: nie masz pojecia.....? 08.04.14, 12:39
                                        Kto Ci każe siedzieć tam 4 dni? Nie wiem gdzie to jest, ale zawsze gdzieś jest coś do zwiedzania, albo można się umówić , ze mąż się mama nacieszy , a Ty wrócisz wcześniej , bo wybierasz się do swojej rodziny...Zawsze możesz się wcześniej "urwać". To super, że Ci codziennie w garnki nie zagląda, że możesz cieszyć się wolnością...
Pełna wersja