edzminka
11.03.14, 19:13
Spotykam się z facetem dosyć długo (kilka lat), mieszkamy oddzielnie, ale razem spędzamy sporo czasu, czasem gdzieś wyjeżdżamy. Niby wszystko jest OK, ale ostatnio natrafiam w jego mieszkaniu na różne "niespodzianki". A to "przydeptane" damskie kapcie, a to włosy na podłodze w łazience (blee!). Kiedy pytam czy się z kimś spotyka, to udziela jakiś dziwacznych odpowiedzi (że nie ma pojęcia skąd się to wzięło) i wrzeszczy, że myszkuję po jego mieszkaniu (? - i jedno i drugie było, że tak powiem na widoku). Jestem zdezorientowana do sześcianu! Zwiewać, czy próbować jeszcze coś wyjaśnić?