Jak gadać o kasie :(

14.03.14, 17:04
żeby nie było awantury?
Ja jestem osobą, której bardzo daleko do skąpiradła. Zawsze jak mam, to dzielę się z innymi, w myśl zasady -ja dziś Tobie, Ty mnie jutro. Natomiast problem zaczyna się, kiedy ktoś takiej uprzejmości nadużywa i jest, dajmy na to, osobą bliską. No cholera, mam teraz taką sytuację z przyjaciółką.
Wiele razy, jak byłyśmy razem na imprezie, to "jakoś tak wychodziło", że większość "kolejek" stawiałam ja. Np. było tak, że mówiła "Ok, to Ty nam postaw, a potem ja nam wezmę piwo". No i brałam, potem rzeczywiście odstawiała, ale oczywiście trzeci raz finansowałam już ja :P I tak dziwnym przypadkiem działo się z reguły. Trochę mi to przeszkadzało, ale generalnie sprawa ucichła, bo przestałyśmy razem wychodzić na imprezy alkoholowe, m.in. ze względu na problemy zdrowotne owej koleżanki. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie CIĄGŁE pożyczanie ode mnie jej i jej chłopaka "drobnych". A to na kawę, a to na wodę lub coś tam z bufetu na uczelni. No i dziś, kiedy zdobyłam się na stęknięcie czegoś w stylu "moglibyście sami zacząć nosić drobne", usłyszałam od tej koleżanki, że i tak jestem im winna kasę, bo nie rozliczyłam się z jej chłopakiem za jedzenie, które jakiś czas temu zamawialiśmy. No i zagotowało się we mnie, bo:
To fakt, że nie oddałam mu jeszcze tej kasy (ok .20 zł), ale tylko dlatego, że on był mi winny 30 zł i chciałam mu zaproponować, że ja mu teraz nie oddam i po prostu będziemy kwita.

Chryste, jakoś strasznie mnie to zabolało. Tak jak by ta koleżanka zupełnie nie zauważała tych wszystkich razów, kiedy jej sponsorowałam wiele rzeczy :(
Ale ona poszła zaraz na zajęcia, a ja zostałam z jej chłopakiem i on, widząc, że jestem wkurzona, wyciągnął ode mnie powód. Więc mu powiedziałam, o co chodziło, licząc, że może pojutrze jak się spotkamy, to o tym pogadamy na spokojnie (bardzo się lubimy i widzimy praktycznie co weekend).
Ale, o zgrozo, przed chwilą dostałam niemiły sms od tej kolezanki, z pytaniem "ile ma mi dać: 100 czy 200?". domyślam się, że to tak w kontekście dzisiejszych zdarzeń.
I jest mi teraz podwójnie przykro, bo naprawdę liczyłam na trochę zrozumienia, zwłaszcza, że sama mam teraz trudny czas, bo chwilowo nie pracuję i takie "drobne" na kawę na uczelni naprawdę są dla mnie istotne.

Choleraaaaaaaaaa
Nienawidzę konfliktów z finansami w tle :(
Co robić? Jak załagodzić ten konflikt...? :(
Coś czuję przez skórę, że to moja wina - od dziecka taka jestem, że dzielę się wszelką kasą, jaką mam :(
    • kiecha3 Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 17:18
      Masz na co zapracowałaś... Czas to zmienić... Postaw sprawę jasno - koniec z pożyczaniem drobniaków/stawianiem, bo cię nie stać.... Co było, to było... Się nie odstanie... Ale od dzisiaj zmienia się podejście do kasy... Kochajmy się jak bracia a liczny się jak żydzi...Wtedy wszyscy są na swoich garnuszkach...
    • piataziuta Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 17:25
      Ale po co rozmawiać?
      Są ludzie, którzy mają naturę sępów. Swoją kasę uważnie liczą, ale od innych biorą z radością i mają do tego wypisane na czole, że myśli o tobie "Ale frajerka."
      Takim ludziom po prostu im się nie stawia.

      Miałam taką parę znajomych, która z radością korzystała z faktu, że jak ktos z paczki idzie do baru to bierze wszystkim, a jak sami szli do baru, zawsze brali tylko sobie. Upominajac sie o dwa zlote.
      Przeszli samych siebie gdy zaprzyjaźnili się z bardzo wstawionym żulem i spędzili z nim wieczór, tylko dlatego, że był tak pijany, że wszystkim chciał stawiać.
      A byli to normalni - w innych dziedzinach, i raczej mili ludzie.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 17:38
      > Zawsze jak mam, to dzielę
      > się z innymi, w myśl zasady -ja dziś Tobie, Ty mnie jutro

      Widzisz - i tu jest twój problem.
      1. Czujesz się zobowiązana do dzielenia się.
      2. OCZEKUJESZ WZAJEMNOŚCI.

      Wszystko źle.
      Prawidłowe rozwiązanie.
      Dzielić się kasą wtedy gdy cię na to stać, bez oczekiwania wzajemności.
    • czoklitka Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 17:50
      >To fakt, że nie oddałam mu jeszcze tej kasy (ok .20 zł), ale tylko dlatego,
      >że on był mi winny 30 zł i chciałam mu zaproponować, że ja mu teraz
      >nie oddam i po prostu będziemy kwita.

      >ja zostałam z jej chłopakiem i on, widząc, że jestem wkurzona, wyciągnął ode mnie >powód. Więc mu powiedziałam, o co chodziło, licząc, że może pojutrze
      >jak się spotkamy, to o tym pogadamy na spokojnie

      ale zaproponowałaś mu wtedy, aby oddal Tobie 10 zł, czy nie?
      • salemka326 Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 17:53
        Nie.....
        Chyba mam problem z asertywnością. I to duży.
        Frajerka ze mnie i jeszcze się dziwię, że inni korzystają :(
        • czoklitka Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 18:01
          >Chyba mam problem z asertywnością. I to duży.

          Nie Ty jedna. :) Albo im to zaproponujesz, albo oddaj im te 20 zł, ale więcej nie pożyczaj i nie stawiaj nic i zapomnij (pewnie) o zwrocie 10 zł. Jeśli okażą zaskoczenie mogłabyś np. wyjaśnić, że już nie pożyczasz z zasady, do której niedawno zaczęłaś się stosować.
      • czoklitka Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 17:54
        >chciałam mu zaproponować, że ja mu teraz
        >nie oddam i po prostu będziemy kwita.

        nie wiem, ja bym nie dała im 10 zeta za zwrot długu.
    • varia1 Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 18:13
      jakas sprzeczność tu występuje, dobra koleżanka, z którą "bardzo się lubimy" , a problemu jakos nie możesz sama rozwiązać?
      jeśli czujesz się wykorzystywana, to jak możesz tę osobę bardzo lubić, znaczy że lubisz czuć się wykorzystywana?

      a może wydaje ci się że jak przestaniesz sponsorować to "bardzo dobra" koleżanka się ulotni?

      ja osobiście jeśli mnie stać to nie mam nic przeciwko zapłaceniu rachunku, ale jeśli mnie to zaczyna uwierać, to odsuwam się od tej osoby najdalej jak się da, nawet moim dzieciom nie pozwalam pasożytować na sobie chociaż kocham je nad życie i wszystko bym im dała

      jesteś zawsze warta tyle samo, niezależnie od tego ile drobnych czy grubych jest w twoim portfelu
    • miau.weglowy Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 18:16
      bledy, ktore troche kosztuja, ucza najlepiej. ja pamietam dwie takie 'lekcje'. ale za to bardzo dobrze pamietam ;)
    • soulshuntr Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 19:01
      Krotka pilka, odpisz ze 250 i zakoncz znajomosc. Szkoda zycia na takie mendy.
    • koronka2012 Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 19:29
      Większość problemów bierze się z niedopowiedzeń. Jakis problem żeby powiedzieć "stara, teraz twoja kolej" i spokojnie siedzieć dalej? albo powiedzieć " nie mam drobnych, a na marginesie nie oddałaś mi pożyczonych poprzednio" i już.

      poza tym chyba w tym wypadku termin "przyjaciółka" jest mocno na wyrost, nie sądzisz?
    • kol.3 Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 19:40
      Generalnie to robiłaś za długoterminową sponsorkę, koleżanka chętnie korzystała ze stawiania i pożyczek , ale sama upomniała się najmniejszy grosz jaki byłaś jej winna, choć tak naprawdę nic nie byłaś jej winna.
      Jestem pesymistką jeśli chodzi o tę znajomość i Tobie też bym to doradzała. No i więcej asertywności.
    • fituq Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 21:31
      jesooooo...... robisz za masakryczną ofiaro-frajerkę.
      ogarnij się dziewczyno, to dopiero początek życia a Ty już dajesz się wycyckiwać pierwszym z brzegu bucom.
      nie rób za instytucję charytatywną bo się do tego nie nadajesz ani nie umiesz wybrać osób którym faktycznie trzeba pomóc, tylko masochistycznie trzymasz się jakichś cwaniaków zlewających cię z góry na dół jak nie mogą z ciebie korzystać.

      Dlaczego się nie upomniałaś wprost i głośno o długi i o zwrot kasy za stawiane wielokrotnie piwo?? niemową jesteś? nikt nie jest od domyślania się o co ci chodzi, a jak od dawna sponsorujesz koleżankę i udajesz, że ci ta rola odpowiada, to się nie dziw, że nikt nie pamięta o tym, żeby ci cokolwiek oddawać
      , oraz że cię nie szanują i przyciągasz do siebie takie sępy.

      zacznij wreszcie używać mózgu i organu mowy. naucz się mówić "nie". to jest krótkie i proste słowo. chyba nie jest dla ciebie za trudne??
      jaki problem powiedzieć "ostatnio ja kupiłam dwa piwa a ty jedno, więc teraz ty płacisz".
      czujesz się koleżanką dla tej dziewczyny czy jej służbą? dlaczego się jak służba zachowujesz? dlaczego nie gadasz czego od nich oczekujesz? przestań być fałszywa.

      O KASIE SIĘ GADA WPROST, KONKRETNIE I OD RAZU.
      a nie siedzi cicho, chlipie w kącie i czeka aż się może ktoś domyśli że znudziło ci się za sponsorkę robić.


    • fituq I jeszcze 14.03.14, 21:40
      > Nienawidzę konfliktów z finansami w tle :(
      > Co robić? Jak załagodzić ten konflikt...? :(
      > Coś czuję przez skórę, że to moja wina - od dziecka taka jestem, że dzielę się
      > wszelką kasą, jaką mam :(


      KTO CI ZROBIŁ TAKĄ KRZYWDĘ NA PSYCHICE? Rodzice rozpieprzyli ci życiorys na starcie??
      Aż tak mocno ci wpoili, że jesteś nic nie warte dno, że nie masz prawa mieć nic dla siebie, nie wolno ci w siebie inwestować ani o siebie dbać, ale musisz o kogokolwiek innego?
      kto cię tak sponiewierał, że tak źle traktujesz samą siebie?

      bo takie podejście do normalnych życiowych sytuacji zakrawa na poważny deficyt emocjonalno/psychiczny.

      i zamiast spojrzeć na to, że koleżanka jest głupią wykorzystywaczką i należy się upomnieć o dług i ją olać, to ty odwalasz histerię i chcesz O ZGROZO załoagodzić konflikt... czyli nadal się jej będziesz trzymać jak rzep psiego ogona, bo wybrałaś ją sobie specjalnie żeby znowu mieć jak w dzieciństwie obok siebie kogoś kto cię będzie traktował podle i miał za nic.

      Sorry autorko, ale lepiej rozejrzyj się za solidną terapią dla siebie. Jak tego nie zrobisz, to czekają na ciebie w kolejce nie tylko wykorzystujące cię koleżanki - ale także przemocowy lub uzależniony przyszły mąż.
      Wybierając sobie pozę ofiary - zawsze przycięgniesz jakiegoś "kata".
      Więc to TY SIĘ MUSISZ ZMIENIĆ.


      • tymon99 Re: I jeszcze 14.03.14, 23:33
        fituq napisała:

        > KTO CI ZROBIŁ TAKĄ KRZYWDĘ NA PSYCHICE? Rodzice rozpieprzyli ci życiorys na s
        > tarcie??
        > Aż tak mocno ci wpoili, że jesteś nic nie warte dno, że nie masz prawa mieć nic
        > dla siebie, nie wolno ci w siebie inwestować ani o siebie dbać, ale musisz o k
        > ogokolwiek innego?

        może wiaderko zimnej wody na łeb, czy cóś? za kilka lat dziecko pójdzie do pracy i 20zł nie będzie już problemem życia lub śmierci (głodowej).
    • mm969696 Re: Jak gadać o kasie :( 14.03.14, 23:17
      ha, to jest nic, ja jestem jeszcze większa frajerką. 1,5 miesiąca temu wyłożyłam kilka stówek za kuzynów, bo szliśmy na zabawę karnawałową i ja to załatwiałam. wszyscy mi oddali, ale trzy osoby nie oddały mi tej kasy do dzisiaj. spotykamy sie regularnie, impreza oczywiście dawno juz była, a oni nic. ja natomiast nie mam odwagi upomnieć się o te kasę. Boję się że wygarnę im to dopiero gdy się kiedyś pokłócimy
      • fituq Re: Jak gadać o kasie :( 15.03.14, 23:07
        rany, przecież to chore.
        nie pomyślałaś, że oni zwyczajnie ZAPOMNIELI , bo mają inne rzeczy na głowie i nie chce im się o tym pamiętać? nieładnie że zapomnieli ale mogło się tak zdarzyć. najzwyczajniej w świecie. bo niektórzy do tego wagi nie przywiązują.

        nie rozumiem ludzi takich jak ty, którzy wolą milczeć, nakręcać się niechęcią i później robić po latach dłużnikom karczemne awantury - zamiast zwyczajnie spokojnie upomnieć się od razu o dług.
        jak zaczniesz mieć do czynienia z finansami, to zauważysz, że dochodząc długu przed sądem należy przedstawić dowody że SIĘ O TEN DŁUG WCZEŚNIEJ UPOMINAŁO!! sąd cię wyśmieje i jeszcze nałoży karę za zawracanie du.y sędziom, jeśli się przed pójściem do sądu ani razu u dłużnika nie upomniałaś o zwrot!! poniała?? dorośnijcież, ludzie!
        • six_a Re: Jak gadać o kasie :( 15.03.14, 23:18
          gar melisy dla pani
          raz!
          • purchawkapuknieta Re: Jak gadać o kasie :( 16.03.14, 18:24
            i dodatkowe melisowe kąpiele na wszelki wypadek. Może wchłonie też przez skórę.
    • sno_oki Re: Jak gadać o kasie :( 15.03.14, 09:09
      Nie pożyczać.
      • imsad Re: Jak gadać o kasie :( 16.03.14, 09:57
        to jest przecież zupełnie proste = wylicz ile Ci zalegają za nierozliczone drinki + dług chłopaka 30pln, potrąć te 20pln które im wisisz za jedzenie . Upomnij się o tą kasę, rozlicz i zakończ znajomość. Robiłaś za frajerkę. To nie była dobra koleżanka. Nie marnuj czasu na takich ludzi.
    • gree.nka nie bądź głupia,:) 16.03.14, 16:58
      oddaj chłopakowi kasę i zażądaj zwrotu swojej.
      nastepnym razem nie funduj
    • purchawkapuknieta Re: Jak gadać o kasie :( 16.03.14, 18:29
      oddaj te 20 zł i zakończ znajomość. potraktuj to jako smutna lekcje, ze nie można mierzyć innych swoja miarą. Istnieją ludzie szlachetni, ale sku...syństwo potrafi osiągnąć miarę, która do końca życia będzie cię zaskakiwać.
      I mowię to w oparciu o własne doświadczenie.
Pełna wersja