Męża szukaj na studiach...

15.03.14, 10:52
powiada absolwentka Princeton Unv.'77 w przesłaniu do dziewcząt w wieku jej córki.
Faktycznie graduacja bez partnera życiowego to taka porażka?
www.cnn.com/2014/03/13/living/princeton-mom-book-marry-smart-matrimony/index.html?hpt=hp_bn11
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 11:08
      Męża szukaj na studiach... - To niemożliwe;)

      Na moich studiach dziewczyny najwyżej mogą znaleźć żonę, albo dziewczynę. Humanistyka to gnieździsko lesbijek i feministek;)
      • soulshuntr Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 11:45
        mowi sie gniazdo lub siedlisko a nie gniezdzisko. Ogarnij sie z rana.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 11:49
          A ja chcę "gnieździsko". I kto mi zabroni?:)

          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 11:51
            Sprawdź dobrze Soul, zanim zaczniesz poprawiać;>
            • soulshuntr Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 11:52
              a to takie 2 w 1?
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 11:55
                No?

                Poza tym nie tylko ja tego słowa używam;>
            • soulshuntr Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 12:00
              No wiec sprawdzam i co widze:
              Gnieździska – wieś w Polsce położona w województwie świętokrzyskim
              Mapa Gnieździsk - Mapy Online
              Gnieździska - czynny kamieniołom
              Śmiertelny wypadek w Gnieździskach
              Leciały bociany na stare gnieździsko już ci się Marysiu zmieniło nazwisko
              Słonka Stanisław (Performer); Słonka Józef; AZFM krak (Creator).
      • znana.jako.ggigus grzeczna - na studiach, to nie na roku!! 15.03.14, 18:28
        są jeszcze imprezy, akademiki, wieczorki zapoznawcze, półmetki, chłopcy z polibudy - ci masowo szukają żony/dziewczyny, tramwaje, biblioteki, pociągi, imprezy kulturalne, dyskoteki, dziekanat (myśl wydziałowo!), korytarz, miejsce do palenia, księgarnie, kawiarnie i strony matrymonialne.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: grzeczna - na studiach, to nie na roku!! 17.03.14, 13:14
          Chłopcy z polibudy, brrrr. Oczywiście są tacy, którzy podważają stereotyp niestrawnych i przemądrzałych zero-jedynkowców, ale to raczej błąd statystyczny. No i wtedy jest szansy 50/50, że to gej;)

          No ale o studia szło, nie o tramwaj.
          • znana.jako.ggigus wiem, że chłopcy z polibudy łatwi nie 17.03.14, 13:23
            są, ale jak tu ktoś mądry napisał - absolwenci niekt. wydziałów dużo zarabiają i często nie ma ich w domu!
            Pomyśl o tym zawczasu!
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: wiem, że chłopcy z polibudy łatwi nie 17.03.14, 20:19
              Słuszna rada:) Myślę...
          • czoklitka Re: grzeczna - na studiach, to nie na roku!! 02.04.14, 19:53
            >Chłopcy z polibudy, brrrr. Oczywiście są tacy, którzy podważają stereotyp niest
            > rawnych i przemądrzałych zero-jedynkowców,

            Weź pod uwagę, że dla chłopaków z polibudy niektóre humanistki są właśnie nadęte, przemądrzałe, w dodatku trzeba je dokształcać z tego, co same studiują, bądź czym się interesują. Więc...
            Choć pamiętam, że sama na studiach największy uraz miałam do ekonomistów, politologów i tych studiujących te wszystkie europeistyki. Aha, i do chemików również. Zresztą, mam do tej pory.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: grzeczna - na studiach, to nie na roku!! 04.04.14, 08:23
              Ja se żarcikuję;)

              Ja tam do politologów nic nie mam (oprócz tych nadętych;>), ale prawnicy, brrrr....
              • czoklitka Re: grzeczna - na studiach, to nie na roku!! 04.04.14, 19:14
                > ale prawnicy, brrrr....

                akurat o prawnikach mogę mówić w samych superlatywach.
    • berta-death Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 12:49
      Babcia mojej koleżanki, niemal 20lat temu mówiła to samo. Nawet dała jej dokładną instrukcję jak ma to zrobić.
      Poza tym weź poprawkę na to o co chodzi w tym powiedzeniu. Bo może chodzić o to, że na studiach, a nie w knajpie, centrum handlowym, kościele, letnisku, zimowisku, dyskotece, czy jeszcze gdzie indziej. Jednym słowem jak już chcesz szukać tego męża, to najlepiej na studiach.
      • ursyda Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 16:16
        Jak ma brać poprawkę to już na pewno nie taką jak ty proponujesz, bo znajdowanie męża na studiach znaczy, że jak już na studiach nie znajdzie to potem będzie trudno.
        Co tak, czy tak jest bzdurą.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Męża szukaj na studiach... 17.03.14, 13:23
          Zależy kiedy się studiuje;> No i zawsze można iść na studia.
          • berta-death Re: Męża szukaj na studiach... 17.03.14, 22:42
            A no właśnie, nikt nie podał jeszcze przedziału wiekowego. Domyślam się, że powiedzenie pochodzi z czasów pradawnych kiedy kto miał studiować to studiował jako 20-latek. I to po bożemu, dziennie, stacjonarnie, nierzadko akademikowo. Czyli de facto nie chodzi o miejsce tylko czas szukania tego męża. W środowiskach, gdzie się nie studiuje to zapewne mawia się, męża szukaj w szkole, albo wśród poborowych.
    • mm969696 Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 16:43
      nie wiem, ale pamiętam że na pierwszym roku studiów wykładowca powiedział nam, ze jełsi nie poszukamy sobie partnera na studiach to potem są na to marne szanse.
      • ursyda Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 16:43
        matkobosko a co on wykładał?:)
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Męża szukaj na studiach... 17.03.14, 13:16
          Może przedmioty "przydatne kobietom", jak to w collegach w USA w latach 60-tych
    • obrotowy To przebrzmiala Idea... 15.03.14, 17:54
      Obecnie , gdy kobiety stanowia 60 % studiujacych - dla wielu to nierealne.

      Meza szuka sie dzis na budowie, najlepiej w Londynie.

      (Tako rzecze Cialo Pedagogiczne)
      • tymon99 Re: To przebrzmiala Idea... 15.03.14, 18:05
        można męża poszukać na studiach, ale niekoniecznie na swoim kierunku. taki wydział wiertnictwa, nafty i gazu słabo sfeminizowany, a znaleziony tam mąż a) będzie dobrze zarabiał i b) większość czasu będzie spędzał poza domem.
        • simply_z Re: To przebrzmiala Idea... 15.03.14, 18:09
          a ty po AGH? a to by tłumaczyło te twoje mundrości tutaj gloszone.
          • obrotowy Re: To przebrzmiala Idea... 15.03.14, 18:21
            simply_z napisała:
            > a ty po AGH? a to by tłumaczyło te twoje mundrości tutaj gloszone.


            Ten wydzial jest po drugiej stronie ulicy, vis a vis w stosunku do "babskiego" wydzialu filologii slowianskich UJ.
            Chlopak nie wymaga zbyt wiele - tylko przejsc na druga strone ulicy :)
            • tymon99 Re: To przebrzmiala Idea... 15.03.14, 18:29
              akurat w tej chwili paderevianum jest nieczynne w związku z przebudową, więc dziewczyny mają trudniej.
              • obrotowy sam vidzisz... :) 15.03.14, 18:32
                tymon99 napisał:
                więc dziewczyny mają trudniej.

                Kobiety zawsze maja "pod gorke" :)
                a najbardziej to te piekne...
                - bo odpowiednej podazy (z przeciwleglej strony) brakuje :)
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: sam vidzisz... :) 17.03.14, 13:19
                  Ów, dobrze, że nie jestem "ta piękna", bo pod górkę specjalnie, odpukać, na razie nie miałam;)
          • tymon99 Re: To przebrzmiala Idea... 15.03.14, 18:26
            pudło. nie mam wykształcenia akademickiego.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: To przebrzmiala Idea... 17.03.14, 13:21
          Ale co łączy filolożkę, filozofkę, socjolożkę czy kulturoznawczynię z wiertnictwem?
          No chyba, że dobrze wierci ten wybranek;) Ale to raczej niewystarczająca podstawa do małżeństwa, jak mi się zdaje.
          • tymon99 Re: To przebrzmiala Idea... 17.03.14, 19:45
            grzeczna_dziewczynka15 napisała:

            > Ale co łączy filolożkę, filozofkę, socjolożkę czy kulturoznawczynię z wiertnict
            > wem?

            a poza tem swojem kulturoznawstwem to ona żadnych zainteresowań już nie ma? a może choć ciekawość ludzi, którzy mają :D
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: To przebrzmiala Idea... 30.03.14, 22:00
              Oczywiście, humanistki i humaniści żadnych zainteresowań nie mają. Dlatego muszą znalaźć sobie ściślaka, który im świat pokaże;>
          • czoklitka Re: To przebrzmiala Idea... 18.03.14, 00:28
            >Ale co łączy filolożkę, filozofkę, socjolożkę czy kulturoznawczynię z wiertnictwem?

            A to mało jest par ścisłowiec-humanistka?
            Właśnie fajne humanistki mogłyby wpaść na pomysł zapoznania się z bezpretensjonalnymi i niezmanierowanymi chłopakami, studiującymi ścisłe kierunki. Bo w przeciwnym razie może pozostać pech trafienia na jeszcze nie tak inteligentnego i jeszcze nie tak dowcipnego faceta. Aha, i jeszcze z nie taką pasją. ;) A o urodzie się nie dyskutuje. ;)
            Serio mówiąc, jakoś tak jest (przynajmniej w moim otoczeniu), że to własnie znajome po humanistyce mają lub miały tego typu problemy.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: To przebrzmiala Idea... 30.03.14, 21:47
              > A to mało jest par ścisłowiec-humanistka?

              Pełno jest takich par;> Liczby decydują (mała liczba mężczyzn na humanie i mała liczba kobiet na ścisłych)
              Ale niekoniecznie to stan idealny:)
              • czoklitka Re: To przebrzmiala Idea... 31.03.14, 20:43
                >Pełno jest takich par;>
                >Ale niekoniecznie to stan idealny:)
                Nie wiem, czy aż tak pelni, ale ja znam kilka.

                >Pełno jest takich par;>

                Pewnie nie aż tak pełno, ale istnieją. Osobiście znam kilka małżeństw humanistka-ścisłowiec, a poza tym, do tej pory, odwrotnej sytuacji nie zaobserwowałam.

                >Liczby decydują (mała liczba mężczyzn na humanie i mała liczba kobiet na ścisłych)

                Dlatego właśnie padła powyżej taka propozycja - może ktoś z niej kiedyś skorzysta.
    • znana.jako.ggigus mąż na studiach - 15.03.14, 18:26
      jest szansa, że będzie podobny intelektualnie, może mieć podobne zainteresowania.
      Takie podobieństwa mogę być gwarancją wspólnej, udanej i nudnej przyszłości, ha!
    • system.tzw.edukacji Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 19:10
      > Męża szukaj na studiach

      Pomysł nieprzedni.
    • tiuia Re: Męża szukaj na studiach... 15.03.14, 22:36
      Trochę za wcześnie na męża. Męża to się szuka koło trzydziestki a nie dwudziestki:P Jeżeli w ogóle...
      Ja w każdym razie pod koniec studiów rzuciłam faceta i postanowiłam poszukać nowej drogi życiowej (jakaś wrodzona przekora czy co?;)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Męża szukaj na studiach... 17.03.14, 13:18
        Jak męża, to tylko koło 20-stki, bo po 30stce która by chciała za mąż iść? Skoro te, co śluby koło 20-stki wzięły właśnie się zaczynają rozwodzić?
    • eulalia_przecietna Re: Męża szukaj na studiach... 17.03.14, 12:22
      Ja znalazłam na pierwszym roku, tzn bardziej on znalazł mnie. Po 8 latach związku zostawił mnie z dnia na dzień, ja się wyprowadziłam, po miesiącu zamieszkał z nową laską.Tak się skończył mój rozpoczęty na studiach związek:(
    • osmy_dzien Re: Męża szukaj na studiach... 17.03.14, 19:20
      Wbrew temu co nam sie wydaje , mieszkancy Stanow sa baaardzo konserwatywni. Znacznie bardziej niz my, Europejczycy. Im wyzsze warsty spoleczne, tym swiat bardziej uporzadkowany.

      Jesli kobitka, ktora to powiedziala, jest absolwentka Princeton i wyglasza taka opinie, to na 90% pochodzi z dobrej, tradycyjnej a nawet konserwatywnej rodziny, czyli z wyzszych warstw spolecznych. A tam wszystko lub prawie wszystko ma swoj czas i miejsce. Pani, ani jej rodzina, zapewne nie musza sie dorabiac, splacac kredytow za podstawowy dach nad glowa w postaci M-3 tzw. "apartamentowcu", czyli pracowac po kilkanascie godzin na dobe, itd.

      Tak, w tamtym swiecie meza szuka sie wczesnie, gdy towar nie jest jeszcze przebrany. Panie rzadko musza pracowac, studiuja glownie po to by podbic swoja wartosc, ale pracowac beda zapewne w organizacjach charytatywych, jako wolontariuszki, itd. Ich zycie jest na tyle bogate, ze naprawde nie nudza sie "siedzac w domu".
    • czoklitka Re: Męża szukaj na studiach... 17.03.14, 19:30
      > Faktycznie graduacja bez partnera życiowego to taka porażka?

      Jasne.
    • klamkas Re: Męża szukaj na studiach... 17.03.14, 22:33
      Gdybym wyszła za mąż za chłopaka ze studiów (miałam takiego, ba, nawet był narzeczonym i data ślubu była), to: a. pozabijalibyśmy się (może prędzej ja jego), b. powiesiłabym się z rozpaczy i bezsilności, c. byłabym sfrustrowaną wredną babą bez celu, bez radości, bez miłości.

      Niecały rok po dyplomie wyszłam za mąż za innego, poznaliśmy się już po zakończeniu moich studiów, jesteśmy razem 15 lat i jest nam ze sobą dobrze.

      Mądrości tego typu są nieco przygłupie. Moja babcia wyszła za mąż po raz drugi (po 20 latach wdowieństwa) w wieku 70 lat. I twierdziła, że jakby mogła żyć w tym związku całe życie, to by zrezygnowała ze wszystkiego co było wcześniej (oczywiście łatwo mówić) - z tych dzieci, które miała, z tych pieniędzy, z tej pozycji itp. I zostałaby ubogą kurą domową dla tego jedynego, który na stare lata dał jej prawdziwe szczęście i prawdziwą miłość.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Męża szukaj na studiach... 17.03.14, 23:58
        klamkas napisała:

        > Moja babcia wyszła za mąż po raz drugi
        > (po 20 latach wdowieństwa) w wieku 70 lat. I twierdziła, że jakby mogła żyć w t
        > ym związku całe życie, to by zrezygnowała ze wszystkiego co było wcześniej (ocz
        > ywiście łatwo mówić) - z tych dzieci, które miała, z tych pieniędzy, z tej pozy
        > cji itp. I zostałaby ubogą kurą domową dla tego jedynego, który na stare lata d
        > ał jej prawdziwe szczęście i prawdziwą miłość.

        długo tą miłością to się chyba jednak nie nacieszyła ;) ja bym jednak wolał poznać miłość swego życia wcześniej niż koło 70-siątki ;)

        • klamkas Re: Męża szukaj na studiach... 18.03.14, 00:20
          No ale to nie o to chodzi co byś wolał. Chodzi o to, że związek ze studiów czy okolic (czy innego w danym środowisku wieku) nie musi być tym najszczęśliwszym. I tak, babcia nie nacieszyła się tym dobrym związkiem długo. Za to na tyle intensywnie, że wolałaby przekreślić 30 lat życia wcześniejszego, byleby to szczęście trwało dłużej (cytując jej deklaracje).

          Ale ogólnie - życzę wszystkim znajdowania prawdziwej miłości i trwałej miłości jak najszybciej, by jak najdłużej się nią cieszyć :).
    • przeciezwiadomo Re: Męża szukaj na studiach... 17.03.14, 23:13
      Na studiach? Których? Pierwszych, drugich, trzecich? :)
      A tak serio: decyzje, które podejmowałam jako 18-latka, albo 23-latka były błędami. Udało mi się je naprawić. I całe szczęście. Wiek 20-30 to wiek eksperymentowania. Moim zdaniem.
    • nstemi Jasne, jasne 30.03.14, 20:10
      Taaaa... Jeszcze jakieś 20 lat lat temu na studia szło bodaj kilka procent maturzystów.
      To, gdzie przepraszam uprzejmie "znajdowała" Księcia Małżonka ta większość kobiet, które nigdy nie studiowały. Wot, zagwozdka.
      U mnie na roku było kilka małżeństw, ale związków generalnie sporo. Może ze dwa przetrwały. Większość ludzi z roku (łącznie ze mną) żonę/męża poznała już po studiach. Ale my to chyba jacyś dziwni jesteśmy :-)
      • berta-death Re: Jasne, jasne 30.03.14, 20:39
        Dawniej, czyli jeszcze jakieś 20-30lat temu, panowało przekonanie, że do 25rż należy wyjść za mąż i urodzić pierwsze dziecko, a do 30 to już wszystkie dzieci powinny być w domu. No to siłą rzeczy dziewczyna, która decydowała się na studiowanie, tego męża musiała szukać na studiach. Bo po studiach, to było za późno, wszystkie partie zajęte przez koleżanki, które żyły po bożemu. Przed studiami za wcześnie, bo uczyć się miała a nie za chłopakami latać. 4 i 5 rok studiów, to był czas masowych ślubów, kto żyw to się wtedy żenił. A potem zaraz zachodziły w ciąże, bo w końcówce studiów to już można, to już nie przeszkodzi w planach życiowych a zwlekać też nie ma z czym.
        Kobiety, które nie decydowały się na studia, za mąż wychodziły tuż po szkole, którą skończyły i też od razu w ciąże zachodziły, bo też nie było z czym zwlekać. Potem wszystkie chłopaki z okolicy zajęte. A męża szuka się w środowisku, w jakim się przebywa. Studenci spędzają czas wśród innych studentów, niestudiujący wśród innych niestudiujących, najczęściej żenią się czy wychodzą za mąż za osoby z sąsiedztwa albo kręgu imprezowych znajomych. Studenty dawniej najczęściej mieszkały w akademikach i stancjach, więc siłą rzeczy z osobami z sąsiedztwa kontakty urywali.
        • nstemi Re: Jasne, jasne 31.03.14, 21:23
          Eee, ja zaczęłam I rok studiów 21 lat temu (latka lecą) i to już nie były te czasy jak w pokoleniu naszych rodziców-szybko za mąż i myk dzieci. A na studiach też się dziewczyny jakoś do zamążpójscia i dzieci nie rwały. Pamiętam jedną laskę, która egzaminy na VI roku zdawała w zaawansowanej ciąży, a reszta to już po studiach. Niedawno mieliśmy spotkanie naszego roku (15-lecie) i oczywiście nadszedł moment gadki o dzieciach. Najstarsze dziecię ma coś koło 12 lat, więc ani panowie ani panie jakiegoś wielkiego ciśnienia nie mieli. U nas była orka na studiach więc nikt sobie dodatkowych atrakcji nie dodawał. Chociaż może i masz rację, średni wiek urodzenia pierwszego dziecka w 2000 r to było coś koło 24 lat, ale stawiam na to, że studentki i absolwentki studiów raczej tę średnią zawyżały.
          • berta-death Re: Jasne, jasne 31.03.14, 21:54
            Nasze pokolenie to już nie. Ale jak jeszcze byłam w liceum, czyli w połowie lat 90, to ten model wciąż funkcjonował. Mój rocznik i okoliczne jakoś powoli odchodzić od tego zaczęły. W zasadzie chyba nie tak powoli. Z mężem to jeszcze tradycyjnie, ale dzieci to masowo rodziły w wieku 29lat, żeby przed 30 pierwsze urodzić. Czyli już nie przed 25rż tylko przed 30. Nie mniej jednak faktycznie na studiach to już w zasadzie wszyscy byli sparowani a jak ktoś miał się decydować na ślub to się decydował w okolicy końca studiów, bądź niedługo po zakończeniu.
    • przeciezwiadomo Re: Męża szukaj na studiach... 31.03.14, 20:17
      Moim zdaniem przed 30 można tylko przypadkiem i mając szczęście podjąć dobrą decyzję na całe życie w sprawie wyboru partnera.
    • martinsam1 Re: Męża szukaj na studiach... 02.04.14, 21:09
      Mowie wam jebac utarte schematy stereotypy nakazy pouczenia rodzicow znajomych dobrze zyczacych kleru itp wolnosc ponad wszystko
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Męża szukaj na studiach... 04.04.14, 08:24
        wow, odkrywczo;>
Pełna wersja