podzial kosztow w zwiazku

19.03.14, 20:48
jak sensownie podzielic koszty wspolnegozycia w sutacji:

dziewczyna ma swoje mieszkanie i u niej maja zamieszkac, bez kredytow jest
gosc ma swoje na kredyt i bedzie je wynajmowac po tym jak sie wprowadzi

powinien z dziewczyna dzielic sie kasa z wynajmu? a moze wiecej za czynsz placic? czy cala kasa dla niego, a wspolne koszty na zycie na pol?
    • sweet_pink Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 20:59
      Za mało danych. Generalnie np jak oboje zarabiają dużo i facet w dodatku zazwyczaj ma do dziewczyny gest, będzie chętnie inwestował w to jej mieszkanie to może jej to latać, ze on mieszkając w jej mieszkaniu jest te 1000 do przodu. Jak jej się kiepsko powodzi, albo facet ma tendencje do wyliczania się pól na pół, to będzie się czuła niekomfortowo że on sobie ta zyski ma.
      Do tego istotnym jest kto będzie prowadził dom...bo jeśli np tylko ona to on powinien być obciążony procentowo większym stopniu wydatkami.

      Na takim poziome ogólności to ja bym uważała, że albo powinien się dzielić dochodem z czynszu, albo opłacać całość czynszu i mediów w jej mieszkaniu.
    • kotek-na-plotku Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 21:08
      U mnie w podobnej sytuacji (dwa mieszkania z kredytami, jedno wynajęte, w drugim mieszkamy) podział jest następujący:
      - czynsz i rachunki z mieszkania, w którym mieszkamy, na pół,
      - zysk z wynajmu (wpłaty - koszty) na pół,
      - każdy płaci swój kredyt.

      Układ zadowala obie strony.
      • tymon99 Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 22:58
        kotek-na-plotku napisał(a):

        > - czynsz i rachunki z mieszkania, w którym mieszkamy, na pół,
        > - zysk z wynajmu (wpłaty - koszty) na pół,
        > - każdy płaci swój kredyt.
        >
        > Układ zadowala obie strony.

        i tak codziennie, pod wieczór, siadacie i liczycie, kto ile ziemniaków zjadł, a ile wody wypił?
        • kotek-na-plotku Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 22:04
          Dlaczego mielibyśmy liczyć? Wszystkie wymienione kwoty są stałe, więc nie ma tu przyczyn do dyskusji.

          Ziemniaki czy woda to nie czynsz i nie rachunki, a autorka pytała o koszty związane stricte z mieszkaniem (nieruchomością).
          • tymon99 Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 22:30
            kotek-na-plotku napisał(a):

            > autorka pytała o koszty związane stricte z mieszkaniem (nieruchomością).

            oh rly?
            • kotek-na-plotku Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 22:34
              Skoro "oh rly?" i takie to oczywiste, to po co pytasz o ziemniaki?
              • tymon99 Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 22:46
                bo strasznie jestem ciekawy, jak żyją tacy ludzie. zamiast odpowiedzieć na proste pytanie, próbujesz być dowcipna, w którym to zakresie kompetencji nie masz wcale - po co?
    • sno_oki Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 21:08
      1. ile wynosi czynsz i opłaty za mieszkanie dziewczyny ?
      2. ile wynosi zysk z mieszkania faceta ? ( zysk czyli po opłacie kredytu faceta)
      3. ile zarabia on?
      4. ile zarabia ona ?
      5. czy dochody są stałe ?
      6. ile wynoszą koszty jedzenia i ,,życia" ( wspólne wyjścia, przyjemności)
    • leptosom Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 21:31
      1. ona wynajmuje mu część swojego mieszkania na normalnie ustalanych zasadach..
      2. koszty wspólne (żywność, rozrywki,...?) np. na pół.
      3. inne koszty do ustalenia.
    • ines.de Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 21:34
      dzieki za odpowiedzi.
      zarobki zblizone.
      gosc wielkie gestu nie ma.

      chcialam skupic sie glownie na tym, co z pieniedzmi z wynajmu i jak wsplny czynsz dzielic.
      • sweet_pink Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 21:53
        Czyli pytasz ile to jest po równo?
        Czynsz/media po połowie, bo to są koszty użytkowania mieszkania. Jedzenie, chemia po połowie. Remonty pani w całości, wposażenie kto chce ale ale to co kupi to jego.
        Sprawdzić w sieci ile kosztuje wynajem mieszkania podobnego do jej, odjąć od tego mniej więcej tyle ile ona ma teraz czynszu, podzielić na dwa i tyle jej powinien odpalać ze swojego wynajmu.
        Jego kredyt nie powinien się wliczać do rozliczeń kosztów bo to jest jego "inwestycja".
        • ines.de Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 21:56
          Sensownie i sprawiedliwie wg mnie :) dzieki
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 21:54

        > dzieki za odpowiedzi.
        > zarobki zblizone.
        > gosc wielkie gestu nie ma.
        >
        > chcialam skupic sie glownie na tym, co z pieniedzmi z wynajmu i jak wsplny czyn
        > sz dzielic.


        Dlaczego to on ma mieć gest?
        Dlaczego kobieta nie może opłacać całego czynszu? Skoro ma własne mieszkanie to nie są to duże pieniądze. Stać ją.
        A facet się naturalnie zrewanżue wydając więcej wolnych środków.
        Banał.
        • ines.de Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 21:59
          czynsz i oplaty, to nie sa male pieniadze. No i co z tego, ze ona ma wlasne,ma przez to sponsorowac mieszzkanie gosciowi, bo ona nie ma kredytu?

          watpie, zeby facet z wolnych srodkow rewanzowal sie co miesiac w zblizonej kwocie jak czynsz.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 22:25
            ines.de napisał(a):

            > czynsz i oplaty, to nie sa male pieniadze. No i co z tego, ze ona ma wlasne,ma
            > przez to sponsorowac mieszzkanie gosciowi, bo ona nie ma kredytu?

            A dlaczego nie?

            Żyją razem, ubędzie jej?
            • sweet_pink Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 23:00
              Matematycznie licząc to ubędzie :P
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 23:09

                sweet_pink napisała:

                > Matematycznie licząc to ubędzie :P

                Dobra, dobra. Pytanie po ile każdy orgazm liczyć :P
                I portki w domu. Bo portki w domu są dużo warte :D
                • sweet_pink Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 23:13
                  Wiesz możemy się wiesz tu przerzucać rozliczeniami :P Bo portki to może być zysk albo strata (bo jak masz stale portki to Ci inne portki nie sponsorują kolacji). I tak sobie można wersje na setki :P
                  To chyba ślepy zaułek tego labiryntu ;)
        • sweet_pink Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 22:05
          Nie to, że ma mieć. Chodzi o to że faceta, który ma gest (i chodzi raczej o charakter faceta a nie wartość tego gestu w złotówkach) traktuje się inaczej niż takiego, który ma inklinacje do skąpstwa. Wiadomo że jak facet jest typu co "naturalnie zrewanżue wydając więcej wolnych środków" (ma gest) to można bez kszty poczucia krzywdy płacić cały czynsz....tyle że faceci nie koniecznie tacy.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 22:35
            Niektórzy i niektóre mogą mieć poczucie krzywdy nawet jak cały czynsz z wynajmu odda i się do życia dorzuci...
            Bo z uczuciami jest tak że bardziej od nas zależą niż od czynów drugiej strony.
            • sweet_pink Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 22:59
              Też racja. Tyle że imho pewne sytuacje są bardziej ryzkowne w generowaniu złych emocji/konfliktów. Jak masz faceta, co nie kupi kwiatka, a każde wyjście rozlicza do złotówki to no kurde łatwiej, żeby Cię nierówny koszt wspólnego życia wk..zirytował.
              I tak w ogólności sprawa się sprowadza do tego, że układ trzeba dopasować do "cech osobniczych" pary.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 23:12

                > I tak w ogólności sprawa się sprowadza do tego, że układ trzeba dopasować do "c
                > ech osobniczych" pary.

                Masz rację. Ważne aby obie strony miały podobne zapatrywania.
                Choćby się co do złotówki rozliczali - dopóki obie strony czują się ok, to ich wybór.
                Ja tam jestem człowiek prosty. Oddzielam inwestycje długoterminowe od wydatków bieżących.
                A że pieniądze na wydatki bieżące są do wydania, to równie dobrze mogę je wydać na utrzymanie dziewczyny co na gadżety.
                Za to kasa inwestycyjna jest moja i uważam że nie wypada nawet o nią pytać (do czasu, naturalnie).
                • sweet_pink Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 23:19
                  Ja bym powiedziała raczej nie żeby podobne zapatrywania tylko, żeby kompatybilne zapatrywania :D
                  Ja z kolej miałam (nadal staram się wbrew wszystkiemu je mieć) podejście, że kasa się gospodaruje tak żeby nam obojgu było dobrze. Takie idealistyczne podejście, ale na tyle słabo to wychodziło, że nie chcę już nigdy być "silniejszą ekonomicznie" stroną związku :(
        • gustavo.fring Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 22:11
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


          > Dlaczego kobieta nie może opłacać całego czynszu?

          Ty nic nie rozumiesz.
        • nudzimisie_strasznie Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 10:06
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Dlaczego to on ma mieć gest?
          > Dlaczego kobieta nie może opłacać całego czynszu? Skoro ma własne mieszkanie to
          > nie są to duże pieniądze. Stać ją.

          Nie no jasne, a dlaczego nie może mu kupić mercedesa, przecież to się są duże pieniądze stać ją!
          • leptosom Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 10:59
            są takie, które kupują.
        • six_a Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 10:39
          >Skoro ma własne mieszkanie to nie są to duże pieniądze.
          może chcesz płacić mój czynsz, bo mięsię zdaje, że ón horrendalnym jest.
          w zamian mogę zapłacić za kino, ale góra raz na miesiąc, tak jak czynsz co nie.
      • leptosom Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 22:13
        nie ma chyba znaczenia w jaki sposób on, czy ona zarabia pieniądze, uzyskuje dochód?
    • gustavo.fring Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 21:36
      Powinien oddać jej wszystko i jeszcze podziękować, że może to zrobić.
    • soulshuntr Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 22:37
      Skoro dziewczyna ma dylematy jak podzielic koszty wspolnego zycia, to nie jest to dobre wspolone zycie. W przeciwnym wypadku te koszty dzielilyby sie same. Do dupy z takim wspolnym zyciem.
    • gustavo.fring A ja mam takie pytanko 19.03.14, 22:51
      Czy jakby to facet pytał o to samo w drugą stronę, to by został okrzyknięty skrajnym materialistą?

      Nie, nie odpowiadajcie. Nie trzeba.
      • sweet_pink Re: A ja mam takie pytanko 19.03.14, 23:01
        Prędzej jeleniem.
    • six_a Re: podzial kosztow w zwiazku 19.03.14, 23:52
      wszystko na pół, najlepiej siekierą.
    • klamkas Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 00:28
      O mamo... Jak wprowadziłam się do (wprawdzie) męża, to:
      a. mieszkanie było "jego" (choć szybko się to zmieniło),
      b. on zarabiał 10xrazy tyle co ja, więc naturalnie wyszło, że płacił za wszystko
      c. ja fundowałam sobie waciki.

      Co więcej - pracowaliśmy porównywalnie długo, więc kurą domową nijak nie mogłam być, żeby się za jego łaskawość odpłacić.

      Jak żyć w takim układzie, panie premierze?! No jak?! Toż to takie niesprawiedliwe...
    • sno_oki Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 08:55
      dalej nie otrzymalam konkretnych odpowiedzi na pytania. Jedyne ze zarobki są zbliżone. Ile wynosi zysk z mieszkania faceta ? ( zysk czyli po opłatach kredytu) a ile ona płaci za mieszkanie miesięcznie ? ( czynsz, opłaty)
    • coffei.na Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 10:07
      najsensowniej jest co miesiąc wykładać tę samą kwotę,przecież facet nie musi wiecznie za wszystko płacić
      • leptosom Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 10:56
        Filozofia większości kobiet jest całkiem przeciwna. Musi!
        • coffei.na Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 11:31
          leptosom napisał:

          > Filozofia większości kobiet jest całkiem przeciwna. Musi!

          musi to umrzeć i załatwić swoje potrzeby fizjologiczne.
          poza tym "umiesz liczyć licz na siebie"
    • tonik777 Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 10:12
      Moim zdaniem dochód z wynajmu powinien być traktowany jako wspólny, ponieważ jest możliwy dlatego, że on ma inne miejsce gdzie może mieszkać.
      • leptosom Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 10:59
        wcześniej nie wynajmował?
    • wez_sie do takiego zycia 20.03.14, 10:29
      do takiego zycia niezbedny jest legalny mikrosoft offis zeby to wszystko ladnie podliczac w ekselku a pozniej na koniec miesiaca robic prezke w palerpojncie
      ja przez lata tak wszytsko wyliczalem na kartce i pozniej sasiedzi nas zalali i mnie dziewczyna chciala oszukac pozniej na kase takze uwazaj
      • soulshuntr Re: do takiego zycia 20.03.14, 10:44
        noale przeciez ty nie masz zadnej dziewczyny, tylko z babcia mieszkasz.
        • wez_sie Re: do takiego zycia 20.03.14, 12:20
          bo wczesniej mieszkalem z inna babcia i tak misie napisalo
    • ingeborg Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 17:26
      Koszty życia - jedzenie, chemia, czynsz i media - po pół (albo proporcjonalnie do zarobków)
      Mieszkanie - u niej za darmo
      Zyski z jego mieszkania - po połowie, albo jeszcze lepiej - niech idą na pokrycie kosztów życia.
      Kredyt - każdy spłaca swój.

    • anna_sla Re: podzial kosztow w zwiazku 20.03.14, 21:47
      nie da się podzielić to płacę ja, to Ty, to na pół a tamto to tylko Twoje. Coś tu nie halo. Wszystkie źródła dochodu na jedną kupę i opłacamy z tego to co trzeba, reszta na życie i nie ma, że on sobie kupił pizzę za swoje a ona krem i balsam za swoje. Takie podziały nie są ani zdrowe ani nigdy sprawiedliwe.
      • czarownicazksiezyca Re: podzial kosztow w zwiazku 22.03.14, 19:58
        Zgadzam sie z Anną. U mnie to funkcjonuje tak ze to co mamy wrzucamy na jedna kupke i wspolnie z tego zyjemy. Zostawiam ok 2 stowki na moim osobistym koncie zeby moc czasami jakis przelew przez net zrobic. Lepiej z ta wspolnota majatkowa czuje niz na poczatku wspolnego mieszkania gdy staralam sie mojego faceta uprzedzic np w robieniu zakupow, zeby sie nie czul wykorzystywany....albo pilnowac aby za kino czasami tez zaplacic.
    • krainasnow0 Re: podzial kosztow w zwiazku 25.03.14, 21:28
      Jak dla mnie w poważnym związku wszystko powinno być wspólne, wspólna kasa i wszystko. Chyba, że to dopiero początki, to w takim wypadku proponuję składać się po połowie na wszystko.
Pełna wersja