Czy zawsze rozchodzi się o seks?

20.03.14, 13:48
Rozmawiając z różnymi osobami,czytając różne fora i artykuły,odnoszę wrażenie,że facetowi nic więcej do szczęścia nie potrzeba tylko tyle żeby jego kobieta lubiła się często kochać. Czy faktycznie jest tak,ze kobiety o mniejszych potrzebach seksualnych są na straconej pozycji i nie mają szans na fajnego faceta? To seks jest priorytetem przy wyborze partnerki na dłużej?
    • lled Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 14:10
      nie
      • kalllka Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 18:27
        Plledziu, co robisz zdzis na kolacje?
    • wez_sie odpowiem za siebie 20.03.14, 14:10
      odpowiem za siebie: i tak i nie
      tak bo ja np moglbym to robic caly czas (sam i z kims - bez znaczenia) i caly czas o tym mysle (nawed teraz) ale jednak nie bo sa wazniejsze zeczy
      • berta-death Re: odpowiem za siebie 20.03.14, 20:39
        Oj, bo będziesz miał zeza, pryszcze i owłochacone dłonie.
    • ob_cykana Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 14:20
      jeśli chodzi o rozchodzenie się to przyczyną bardzo często jest seks
    • six_a Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 14:23
      ja słyszałam, że czasami chodzi o brak seksu.
      właściwie to przeważnie.
      • samotnawzwiazku Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 14:27
        Miałam raczej na myśli właśnie bycie z kimś,a nie rozstanie. Czy od jeśli na początku seks nie jest udany to facet jest od razu na nie,czy mimo wszystko chce mu się czekać aż się coś polepszy itp.
        • gustavo.fring Przepraszam że się wtrącę 20.03.14, 14:32
          Przepraszam że się wtrącę, a jaki to seks jest dla faceta "nie udany"?
          • samotnawzwiazku Re: Przepraszam że się wtrącę 20.03.14, 14:50
            No właśnie. Dobre pytanie.
            • purchawkapuknieta Re: Przepraszam że się wtrącę 22.03.14, 16:18
              https://krzychowisko.neostrada.pl/moko/kloda.jpg
        • kseniainc Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 14:35
          czekać aż się polepszy?heheheh
          jak trafisz na faceta który lubi tylko brać,to będzie patrzył jedynie na swoje potrzeby nie Twoje i czekał nie bedzie na cud;-p
          • mariuszg2 Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 21.03.14, 10:38
            kseniainc napisała:

            > czekać aż się polepszy?heheheh
            > jak trafisz na faceta który lubi tylko brać,

            Szanowa Pani profesor,

            A jak kobieta bierze to tak naprawdę daje? A może odwrotnie. Czy jak daje to bierze?

            Proszę mi wyłożyć i poprzeć przykładami...
            Dziękuję
        • light_in_august Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 14:40
          To o wiele bardziej skomplikowane. Podobno - a wiem to z sąsiedniego forum ;) - zawsze przechlapane ma ten, kto potrzebuje więcej, niezależnie od płci. Ten, kto chce mniej, z łaski wydziela "dobra", czyli mówiąc kolokwialnie trzyma za mordę.
    • samuela_vimes Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 14:51
      współczuje beznadziejnego faceta.
    • chinski_czosnek Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 14:54
      Mamuśką musi przede wszystkim być, czyli sprzątająca, gotująca i opiekująca (się).
      • duende76 Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 15:03
        Jak wam się wydaje, że coś wiecie o facetach, haha
        • samotnawzwiazku Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 15:20
          No to może niech się panowie wypowiedzą.
          • duende76 Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 15:29
            Panowie nie bardzo mają czas, w tej właśnie chwili idą się kochać ze 'swoją kobietą' (jak non-stop, to non-stop), ewentualnie doglądać czy mamuśka się sprawia nie wypada z roli ;P
        • greedex5 Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 15:22
          Czasami to kobiety mają za mało seksu.... Ponoć kiepski seks bywa przyczyną zdrad, nie zaś rozwodów. I tu dwie kwestie - czy masz małe potrzeby (też kwestia względna - czy partner chciałby codziennie czy raz na tydzień) czy nie dobrałaś się z partnerem i dołuje Cię w tej sferze życia. Czy masz jakieś zahamowania... Jak czegoś nie umiesz i chcesz być mistrzynią to są książki.
          • samotnawzwiazku Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 15:39
            Książka książką,ale trzeba też mieć z kim trenować:-) a jak facet znika zanim kobieta dojdzie do wprawy to jak tu być mistrzynią:-)
            • greedex5 Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 15:49
              > Książka książką,ale trzeba też mieć z kim trenować:-) a jak facet znika zanim k
              > obieta dojdzie do wprawy to jak tu być mistrzynią:-)
              Jego strata :P Może to nie szło o seks. Jak chcesz to na pv podam Ci takie 2 super tytuły mądrej autorki i z obrazkami. 2-3 treningi wystarczą :)
            • pomorzanka34 Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 18:11
              samotnawzwiazku napisał(a):

              > Książka książką,ale trzeba też mieć z kim trenować:-) a jak facet znika zanim k
              > obieta dojdzie do wprawy to jak tu być mistrzynią:-)

              znaleźć odpowiedniego chętnego do wspólnego trenowania ponoć sprawdza się ;))
        • samuela_vimes Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 18:27
          duende76 napisał:

          > Jak wam się wydaje, że coś wiecie o facetach, haha

          albo trafiały na samych kretynów, albo tak gadają dla samego gadania :P
    • maitresse.d.un.francais Rozchodzić to się może szew na plecach 20.03.14, 18:20
      albo baba z chłopem.

      O seks zaś może chodzić.
    • system.tzw.edukacji Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 18:31
      > Rozmawiając z różnymi osobami,czytając różne fora i artykuły,odnoszę wrażenie,że
      > facetowi nic więcej do szczęścia nie potrzeba tylko tyle żeby jego kobieta lubiła
      > się często kochać. Czy faktycznie jest tak,ze kobiety o mniejszych potrzebach
      > seksualnych są na straconej pozycji i nie mają szans na fajnego faceta?

      I dobrze, oburzaj się. A wasze kryteria – wykształcenie, oczytanie, tzw. pasje i tak dalej – to niby lepsze?

      Do wszystkich kobiet i każdej z osobna: zanim spróbujesz jedna z drugą słowem pisnąć o męskich kryteriach, rzuć okiem na własną check-listę. Tyle w temacie.
      • light_in_august Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 20:42
        > wykształcenie, oczytanie, tzw.
        > pasje i tak dalej
        ...plus dobry seks, oczywiście ;)
        • system.tzw.edukacji Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 20:53
          > > wykształcenie, oczytanie, tzw.
          > > pasje i tak dalej
          > ...plus dobry seks, oczywiście ;)

          No tego niestety już kobietki nie przewidują, i potem się okazuje, że rozczytany i rozpasjonowany absolwencik w okularkach to w „te klocki” najlepszy nie jest.

          I cały misterny plan chodzenia do łózka wyłącznie z oczytanymi bierze w łeb: kobietka mówi absolwencikowi, że jest fantastycznym facetem, że wszystko to jej wina, bo nie jest jeszcze gotowa na związek – po czym odjeżdża na harleyu z bad boyem w skórzanej odzieży.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 20:55
            system.tzw.edukacji napisał:

            > No tego niestety już kobietki nie przewidują, i potem się okazuje, że rozczytan
            > y i rozpasjonowany absolwencik w okularkach to w „te klocki” najlep
            > szy nie jest.

            to już jego problem :)

            • system.tzw.edukacji Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 20:59
              > to już jego problem :)

              Przykro. Nie od dziś wiadomo, że najdoskonalszymi kochankami są pracownicy fizyczni: hydraulicy, budowlańcy, operatorzy maszyn, drogowcy itd. (czytałem we Wysokich Obcasach bodajże).
          • nudzimisie_strasznie Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 22:25
            system.tzw.edukacji napisał:

            >
            > I cały misterny plan chodzenia do łózk
            > a wyłącznie z oczytanymi
            bierze w łeb: kobietka mówi absolwencikowi, że j
            > est fantastycznym facetem, że wszystko to jej wina, bo nie jest jeszcze gotowa
            > na związek – po czym odjeżdża na harleyu z bad boyem w skórzanej odzieży.


            Chyba przedawkowałaś amerykańskie komedie dla nastolatków.
    • altz Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 19:05
      samotnawzwiazku napisał(a):
      > Czy faktycznie jest tak,ze kobiety o mniejszych potrze
      > bach seksualnych są na straconej pozycji i nie mają szans na fajnego faceta? To
      > seks jest priorytetem przy wyborze partnerki na dłużej?

      Jeśli nie wspólny seks

      dający radość, przyjemność, bliskość, hormony, które ten stan utrzymują...

      to co? :-D
      Przy braku seksu, już lepiej zamieszkać z kolegą. Będzie na pewno dużo więcej wspólnych zainteresowań.
    • jan_hus_na_stosie2 pokaż mi szczęśliwe małżeństwo 20.03.14, 20:06
      w którym nie ma seksu

      dziękuję za uwagę

      • light_in_august Re: pokaż mi szczęśliwe małżeństwo 20.03.14, 21:01
        Jeśli oboje małżonków ma minimalnepotrzeby (albo wcale ich nie ma), to mogą tworzyć szczęśliwy związek - bo dlaczego nie?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: pokaż mi szczęśliwe małżeństwo 20.03.14, 21:04
          light_in_august napisała:

          > Jeśli oboje małżonków ma minimalnepotrzeby (albo wcale ich nie ma)

          takie coś można leczyć, można też schudnąć




          • light_in_august Re: pokaż mi szczęśliwe małżeństwo 20.03.14, 21:19
            Schudnąć? No co ty ;)
            Jeśli komuś brak seksu w życiu nie przeszkadza (i jego partnerowi też nie), to po co ma się leczyć?
    • piataziuta Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 20:19
      są kobiety o mniejszych potrzebach
      i jest też sporo mężczyzn o mniejszych potrzebach

      to drugie to prawdziwy dramat :P
      • system.tzw.edukacji Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 20:24
        > są kobiety o mniejszych potrzebach
        > i jest też sporo mężczyzn o mniejszych potrzebach
        >
        > to drugie to prawdziwy dramat :P

        Tak, zwłaszcza dla tych pierwszych. :)
        • piataziuta Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 20:33
          i koło się zamyka

          tak jest zawsze
          nie ma sensu zakładać wontków
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 20:40
        piataziuta napisała:

        > i jest też sporo mężczyzn o mniejszych potrzebach

        gdzie oni są? chyba w sutannach... chociaż nie, to zły przykład :D


        • piataziuta Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 20:44
          bardzo zły

          > gdzie oni są?

          np. w warszawie
      • light_in_august Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 21:03
        > są kobiety o mniejszych potrzebach
        > i jest też sporo mężczyzn o mniejszych potrzebach

        No są i jedni, i drudzy, tylko w(hy)tf oni się nie wiążą ze sobą, tylko zawracają głowę normalnym?? ;)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 21:12
          light_in_august napisała:

          > No są i jedni, i drudzy, tylko w(hy)tf oni się nie wiążą ze sobą, tylko zawraca
          > ją głowę normalnym?? ;)

          no właśnie :)

        • piataziuta Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 22:05
          > No są i jedni, i drudzy, tylko w(hy)tf oni się nie wiążą ze sobą, tylko zawraca
          > ją głowę normalnym?? ;)

          a którzy są normalni? ;)



          • light_in_august Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 23:24
            Przecież z przymrużeniem oka piszę :) Ale też trochę z nutą goryczy, bo miałam pewne doświadczenia z panem, dla którego seks był jak kara boska i jakoś nie odniosiłam wrażenia, że to normalne.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 23:41
              light_in_august napisała:

              > Ale też trochę z nutą goryczy, bo miałam
              > pewne doświadczenia z panem, dla którego seks był jak kara boska i jakoś nie od
              > niosiłam wrażenia, że to normalne.

              bo to nie jest normalne



      • czoklitka Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 21.03.14, 00:34
        >to drugie to prawdziwy dramat :P

        dla kogo ten dramat? dla ciebie, czy dla kobiet o małych potrzebach? ;)
    • samuela_vimes ale macie problem 20.03.14, 20:39
      skoro autorzyca nie ma ochoty na seks, znaczy, że jej facet jest beznadziejnym kochankiem i myśli w łóżku tylko o sobie. Jakby tak jej robił za każdym razem dobrze, to by nie mogła przestać myśleć o seksie.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: ale macie problem 20.03.14, 20:43
        samuela_vimes napisała:

        > skoro autorzyca nie ma ochoty na seks, znaczy, że jej facet jest beznadziejnym
        > kochankiem

        Uwielbiam tego typu kobieca logikę :) Kotku, do tanga trzeba dwojga a z pustego i Salomon nie naleje

        • samuela_vimes Re: ale macie problem 20.03.14, 20:46
          tak ;-) znam twoje poglądy. Wg ciebie dogadzanie kobiecie w seksie jest mało męskie i poniżające :-)
          • jan_hus_na_stosie2 Re: ale macie problem 20.03.14, 20:49
            samuela_vimes napisała:

            > Wg ciebie dogadzanie kobiecie w seksie jest mało męskie i poniżające :-)

            jest wręcz przeciwnie, nie robienie tego jest niemęskie :)

            • samuela_vimes Re: ale macie problem 20.03.14, 21:08
              hmm, nawet jeśli kobieta lubi perwersje?
              • jan_hus_na_stosie2 Re: ale macie problem 20.03.14, 21:11
                samuela_vimes napisała:

                > hmm, nawet jeśli kobieta lubi perwersje?

                określenie "perwersje" jest bardzo pojemne



        • ina_nova Re: ale macie problem 21.03.14, 14:03
          >Kotku, do tanga trzeba dwojga a z pustego
          > i Salomon nie naleje

          Przeciez dokłądnie tak samuela napisała, czego nie rozumiesz?
      • chinski_czosnek Re: ale macie problem 20.03.14, 20:46
        I książki instruktażowe nie byłyby potrzebne.......
      • system.tzw.edukacji Re: ale macie problem 20.03.14, 20:56
        > skoro autorzyca nie ma ochoty na seks, znaczy, że jej facet jest beznadziejnym
        > kochankiem i myśli w łóżku tylko o sobie.

        Kobieta ma ochotę na seks tylko w małżeństwie, kiedy ma zapewnione poczucie bezpieczeństwa, nie odczuwa strachu przed poczętym dzieckiem (przejawiającym się stosowaniem antykoncepcji), wie, że mąż uzna dziecko i zapewni jemu byt – wówczas kobieta ma ochotę na seks. Kluczem jest bezpieczeństwo, poczucie bezpieczeństwa.
        • samuela_vimes Re: ale macie problem 20.03.14, 21:05
          o matko, skądś ty to wziął? z podręcznika katechezy dla klasy V ? :-D
            • jan_hus_na_stosie2 Re: ale macie problem 20.03.14, 21:55
              koteczkiem, misiaczkiem? ten facet chyba nie wie o czym mówi :)

              • samuela_vimes Re: ale macie problem 20.03.14, 22:01
                no właśnie! te koteczki, misiaczki etc ;-) ale z moim niemężem to oglądałam i stwierdził, że' domyśl się' miał u swoich byłych na porządku dziennym.
              • system.tzw.edukacji Re: ale macie problem 21.03.14, 00:08
                > koteczkiem, misiaczkiem? ten facet chyba nie wie o czym mówi :)

                Ten facet generalnie nie wie, o czym mówi. Czytam prawicową publicystykę dla beki. ;)
      • czoklitka Re: ale macie problem 20.03.14, 21:29
        >skoro autorzyca nie ma ochoty na seks, znaczy, że jej facet j
        >jest beznadziejnym kochankiem i myśli w łóżku tylko o sobie.

        może być też tak, że autorzyca sama jest beznadziejna i nie "czuje klimacików", więc niestety, ale sam wprawiony partner nie wystarczy.
        • samotnawzwiazku Re: ale macie problem 20.03.14, 21:55
          Tak się składa ze nie miałam w tym wątku na myśli siebie,tylko ogólnie mnie ciekawi zdanie innych na ten temat. I na marginesie to nie uważam żebym była beznadziejna,są w moim otoczeniu kobiety które nie mają często ochoty na seks. Jedna może raz na m-c:-) mi się to wydaje dziwne,bo nawet ja z moimi kompleksami i przy wyjazdach mojego faceta w delegacje minimum raz w tygodniu chciałam się kochać.
          • czoklitka Re: ale macie problem 21.03.14, 00:21
            >Tak się składa ze nie miałam w tym wątku na myśli siebie tylko ogólnie mnie cie
            > kawi zdanie innych na ten temat.

            zauważyłam. dałam tylko samueli przykład. nie bierz tego do siebie. :)
            wiesz, jakoś trudno mi się wypowiedzieć w temacie wątku. nie wiem, czy może udać się związek osób mających tak różne potrzeby seksualne. myślę, że faceta, który potrzebę odczuwa częściej, będzie drażnić i irytować brak ochoty u partnerki.

            >mi się to wydaje dziwne

            no ludzie maja różnie - wybacz, nic lepszego ponad to nie przychodzi mi do głowy.

            >bo nawet ja z moimi kompleksami

            oj taaaam, nie ma sprawy, kompleksy można wyleczyć. :) zwłaszcza te związane z ciałem. :)
      • gustavo.fring Re: ale macie problem 20.03.14, 21:50
        A może ona po prostu leży jak kłada, lub dajmy na to jest gruba i waży ponad 60 kg - wtedy to już nic nie pomoże, nie jego wina.
        • samuela_vimes Re: ale macie problem 20.03.14, 21:59
          lol, jak ma 175 cm to trochę ciężko by ważyła mniej niż 60 kg ;-) i mówi ci to fanka anorektyczek :-)
        • czoklitka Re: ale macie problem 21.03.14, 00:44
          >A może ona po prostu leży jak kłada

          udawać kłodę to jeszcze pół biedy. gorzej, jeśli dziewczyna czy kobieta zabiera się za seks nie mając za bardzo pojęcia, czym jest orgazm, nawet ten najprostszy w osiągnięciu.
    • mila2712 Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 20.03.14, 21:45
      samotnawzwiazku napisał(a):

      > Rozmawiając z różnymi osobami,czytając różne fora i artykuły,odnoszę wrażenie,ż
      > e facetowi nic więcej do szczęścia nie potrzeba tylko tyle żeby jego kobieta lu
      > biła się często kochać.

      Mylne wrażenie dziwni ludzie lub specyficzne atykuły...wybierz sobie.

      Czy faktycznie jest tak,ze kobiety o mniejszych potrze
      > bach seksualnych są na straconej pozycji i nie mają szans na fajnego faceta?

      Pewnie nie...ale w zyciu wszystko jest mozliwe.

      >To seks jest priorytetem przy wyborze partnerki na dłużej?
      Każdy ma inne priorytety. Jeden powie, że tak inny absolutnie nie.
    • przeciezwiadomo Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 21.03.14, 09:54
      > To
      > seks jest priorytetem przy wyborze partnerki na dłużej?

      Nie sądzę.
      Gdyby tak było, wszyscy mężczyźni chcieliby wiązać się z prostytutkami :)
    • obrotowy nie, tylko raz na dwa dni (ca.) 22.03.14, 16:36
      a w miedzyczasie, to sie rozmawia, oglada TiVi, spozywa posilki i spi.
      a takze pracuje.
    • moni_kaw Re: Czy zawsze rozchodzi się o seks? 22.03.14, 16:52
      nie, czasami chodzi jednak o pieniądze;
Pełna wersja