Druga twarz mojego ojca

26.03.14, 19:52
Witam,
piszę tutaj bo mam wielki dylemat co zrobić z informacjami, które docierają do mnie w ostatnim czasie.
Mam 30 lat, mieszkam osobno od rodziców.
Kilka dni temu (w nocy) dostałam przerażający sms z nieznanego numeru, z którego wynikało mniej więcej tyle, że mój tata jest homoseksualistą, iż miał kochanków i najprawdopodobniej nadal przynajmniej jednego ma, a także, że jest niewyżyty seksualnie. I
nformacje zawarte w tym sms-ie były dość ordynarne, ale też szczegółowe - zawierały imiona i nazwiska osób podobno związanych z moim ojcem, a nawet adresy.
Zignorowałam pierwszego sms-sa, jednak z samego rana dostałam kolejne dwa.
Postanowiłam nie odpisywać bo osoba która pisała te sms-y wydała mi się niezrównoważona - pisała pokrętnie, nieudolnie, dodatkowo zdziwiły mnie godziny wysłania tych wiadomości do osoby której praktycznie nie zna.
Krew zmroził mnie jednak fakt wysłania podobnych wiadomości do mojej mamy.
Treść była podobna.
Wymienił jeszcze dodatkowo kilka innych faktów z życia mojego ojca - np. kiedy się poznali, gdzie, jakim samochodem tata jeździł.
Napisał tez ze powinnyśmy umrzeć z głodu bo przez tatę on żyje w nędzy od kilkunastu lat, a zaś później napisał, że mimo wszystko nie życzy nam źle.
Widziałam, że moja mama sie przejęła, ale przy mnie udawała, jakby ją to obeszło bez uczuć - stwierdziła ze to musi być jakiś wariat i psychopata.
Porozmawiała tez z tata, który ponoć był w szoku i wszystkiego się wyparł. Stwierdził, że to moze ktos robić z zemsty albo zawiści.
Ja sama nie wiem w co mam wierzyć.
Sms-y dostawałam przez okolo 3 dni, później nastąpiła krótka przerwa - a dziś ponownie sie przypomniał.
Dziwny jest dla mnie fakt, że osoba ta tak wiele wie o moim ojcu. Zastanawia mnie też po co by pisała, gdyby to nie była prawda...
Dotychczas ani ja, ani moja mama nie odpisałyśmy mu - może właśnie powinnam odpisać i zapytać jaki ma w tym cel?
Z jednej strony bym chciała, a z drugiej strony nie chce rujnować status quo w swoim życiu.
Ponadto nie chce tez rujnować życia mojej mamie, która jak widzę odrzuca od siebie myśli, że to mogłaby być prawda.
Co robić?


    • soulshuntr Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 19:58
      > Co robić?
      pod zadnym pozorem nie odbieraj SMSow!
      • annajustyna Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 20:02
        A mozna to jakos zablokowac?
        • anesenam Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 20:05
          można - też o tym myślałam - ale nie wiem czy jest sens? - bo jeśli w tym jest nawet ziarnko prawdy?
    • system.tzw.edukacji Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 20:02
      > Co robić?

      Wstydź się! Towarzysz Lenin znał odpowiedź na te pytanie już w roku 1902.
      • annajustyna Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 20:03
        Chyba to?
      • anesenam Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 20:04
        please - potraktujcie to poważnie :P
        • system.tzw.edukacji Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 20:07
          > please - potraktujcie to poważnie :P

          Poważna odpowiedź jest taka, że powinnaś dać znać policji. To nękanie, a od niedawna są na to paragrafy.
          • anesenam Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 20:17
            Wiem...ale boję się że przy okazji zgłoszenia na policję mogą wyjść właśnie takie brudy...dostałam tyle tych wiadomości ze powoli zaczynam w nie wierzyć.
            Z jednej strony ok - bo jeśli to prawda to bym ją znała, ale z drugiej strony - cały świat - głównie mojej mamy - wywróciłby się do góry nogami, a wiem, że to bardzo by ją zraniło.
            Ze zgłoszeniem wstrzymam się, póki intensywność otrzymywania tych wiadomości nie stanie się bardzo uporczywa.
            • system.tzw.edukacji Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 21:45
              > Wiem...ale boję się że przy okazji zgłoszenia na policję mogą wyjść właśnie takie
              > brudy...dostałam tyle tych wiadomości ze powoli zaczynam w nie wierzyć.

              Na to też jest właśnie obliczona taktyka człowieka, który Cię nęka.
            • stokrotka_a Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 08:21
              anesenam napisała:

              > Wiem...ale boję się że przy okazji zgłoszenia na policję mogą wyjść właśnie tak
              > ie brudy...dostałam tyle tych wiadomości ze powoli zaczynam w nie wierzyć.

              To znaczy, że ilość przechodzi w jakość? Im więcej kłamst, tym bliżej prawdy? Jakąż to logiką kieryjesz się, zaczynająć w to wierzyć?
        • light_in_august Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 20:07
          Nie ma szans...
    • koronka2012 Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 21:17
      Mam w rodzinie takiego psychola, który potrafi wymyślać niestworzone rzeczy, i rozsyłać setki sms-ów, albo wydzwaniać z donosami.

      Ktoś chce twojemu ojcu bardzo zaszkodzić, sam zresztą przyznaje, że ma żal - czyli ta akcja jest rodzajem zemsty. To, że zna pewne fakty dowodzi tylko tego, że jest to osoba z bliskiego otoczenia.
      • leptosom Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 21:29
        To, że zna pewne fakty dowodzi tylko tego, że jest to osoba z bliskiego otoczenia.

        Porzucony kochanek?
        • brak.slow Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 21:53
          a może kochanka, albo nawet nie. po prostu zignorowana baba, która go chciala uwieść, a sie nie dal. znać moze chocby z pracy albo z osiedla. tez mi problem sprawdzić szczegoly z zycia w dobie facebooka czy naszej klasy albo dowiedziec sie jaki kto ma samochod.
          • anesenam Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 22:24
            Samochód o którym pisał to samochód sprzed 15 lat - z tego też czasu opisywał kilka sytuacji.
            To też dało mi do myślenia, że jest to dość bliska osoba - przynajmniej w tamtym czasie.
            Jeden z sms-ów brzmiał - "przepraszam, że posuwałem twojego ojca" a dziś dostałam informacje, że mój tata wykorzystywał go seksualnie przez kilka lat...
            Ogółem czasami wydaje mi się, ze cześć tych wiadomości nie trzyma się kupy - wyklucza się wzajemnie i mam też właśnie wrażenie ze jest to skierowane w celu "rozbicia" rodziny albo jakiejś zemsty...
            tylko czy nie łatwiej byłoby napisać ze mój tata ma kochankę? jeśli to jest wymyślona historia - to czemu akurat historia o homoseksualizmie?
            Może rzeczywiście powinnam uwierzyć ojcu i nie zastanawiać się nad tym wszystkim póki nie napływają do mnie inne, bardziej prawdopodobne sygnały...
      • anesenam Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 22:30
        Też coś w tym jest...
    • headvig Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 22:23
      podpytaj sąsiadów. czasem na około wszyscy wiedzą, oprócz zainteresowanych.
      • anesenam Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 22:29
        w jednym z smsów dostałam namiar na "teoretycznego" kochanka mojego ojca - łącznie z adresem - mogłabym to wykorzystać w celu sprawdzenia czy jest to prawda... problem polega tylko na tym, że nie chciałabym się dowiedzieć, ze osoba ta miała rację...nie chcę niszczyć rodziny, głównie ze względu na moją mamę - mam obawy...
        • headvig Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 22:33
          no tak, ale karty zostały już rzucone. możecie żyć w prawdzie albo się okłamywać, z ojcem mieszkającym z wami, czy też bez.
          • stokrotka_a Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 08:26
            headvig napisała:

            > no tak, ale karty zostały już rzucone. możecie żyć w prawdzie albo się okłamywa
            > ć, z ojcem mieszkającym z wami, czy też bez.

            A w jakiej prawdzie? Skąd wniosek, że SMSy zawierają prawdę?
        • simply_z Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 22:35
          jesli masz adres moglabys tam podejść i powiedzmy poobserwować z ukrycia.
        • six_a Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 22:36
          może zacznij od tego, że to w ogóle nie jest twoja sprawa, kto i kiedy miał jakich kochanków. numer zablokuj, poradź to samo swojej matce. a jak się ktoś będzie dalej naprzykrzał, to na policję.
          • anesenam Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 22:45
            wiem, że to nie jest moja sprawa - nie chciałam być w to uwikłana - uważam, że powinna to być sprawa mojej mamy i ojca - ale tak jak już wyżej wspomniane - karty zostały rzucone. Zostałam w to wplątana zupełnie niepotrzebnie i niezależnie.

            Myślę ze taka obserwacja nie za bardzo ma sens - poza tym też czasu brak (praca, zajęcia domowe) ...

            chociaż może to moja wymówka.

            Tak czy inaczej.. chyba najlepiej jak nie będę się w tą wtrącała, a sms-y będę ignorowała (lub zablokuję)
            • aardwolf_ge Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 23:22
              Skoro dostałaś imiona, nazwiska i adresy to jaki problem sprawdzić?
              • stokrotka_a Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 08:28
                Co sprawdzić? Życie seksualne osób, których dane dostała???
    • berta-death Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 23:04
      Odpisz, że jesteś przedstawicielką organizacji LGBT i żeby nie obrażał cię takimi smsami. Tatuś to czołowa drag queen w mieście, nie żaden pokątny kochanek nie wiadomo kogo. Wszyscy wiedzą z kim się prowadza i z kim na swingers party chodzi. I skoro nie znasz pana z adresu, który ci smsem przysłał, znaczy tatuś też go nie zna. Jesteście otwartą i nowoczesną rodziną.
      • triismegistos Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 23:31
        like it!
      • stephanie.plum Re: Druga twarz mojego ojca 26.03.14, 23:37
        dooobre!
        :~)
      • cat4 Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 00:22
        Dobre! :D

        Swoja droga całkiem niegłupie rozwiązanie :-)

        Zgłosiłabym na policję albo w inny sposób spróbowała namierzyć autora smsów - niech otwarcie i prosto w twarz potwierdzi swoje słowa. Smsy anonimowo i po kryjomu to każdy tchórz może pisać...

        Współczuję - nie pozwól sobą manipulować - autor smsów liczy własnie na taką Twoją (i mamy) reakcję.
      • anesenam Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 09:51
        Dobry pomysł :p
    • stokrotka_a Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 08:24
      anesenam napisała:

      > Kilka dni temu (w nocy) dostałam przerażający sms z nieznanego numeru, z któreg
      > o wynikało mniej więcej tyle, że mój tata jest homoseksualistą,

      Homoseksualistą? A seks z twoją matką uprawiał?
      • triismegistos Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 09:48
        Może być biseksualny, ale homoseksualistą też może być. Kumpela mojej matki miała takiego męża. Mają dwójkę dzieci, cudem zrobionych, 30 lat praktycznie białego małżeństwa na koncie, potem facet odszedł do wieloletniego kochanka.
        • stokrotka_a Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 10:07
          30 lat białego małżeństwa i ukrywanie prawdziwej orientacji seksualnej jest możliwe, ale córka mieszkająca przez długie lata z rodzicami ma możliwość oceny, czy to było białe małżeństwo.
          • triismegistos Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 11:39
            Serio serio? JA oczywiście wiem, ze nie zostałam znaleziona w kapuście, ale rodzicielski seks to nie jest coś, co chcę sobie choćby wyobrażać. Wiem, codzienne ciepłe gesty, trzymanie się za ręce... Nie robią, moi gejkoledzy są często dość przylepni do kobiet, w sensie przytulenia, złapania za rękę....
            • stokrotka_a Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 12:00
              triismegistos napisała:

              > Serio serio? JA oczywiście wiem, ze nie zostałam znaleziona w kapuście, ale rod
              > zicielski seks to nie jest coś, co chcę sobie choćby wyobrażać.

              Serio, serio? Dla mnie seks rodziców, a nawet dziadków nie był żadną traumą, a wspólne pomieszkiwanie na ograniczonej bardzo przestrzeni przez długie lata wręcz uniemożliwiało niedostrzeganie lub niesłyszenie aktywności seksualnej innych domowników.

              I nie bardzo rozumiem, dlaczego zdrowy seks rodziców miałby być czymś, czego nawet nie chciałabym sobie wyobrażać.
      • anesenam Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 09:58
        Tak właśnie - to że był z moją mamą niewiele zmienia...

        Ogółem byłabym w stanie zaakceptować fakt, że mój ojciec jest homoseksualistą... ale nie fakt, że zdradzał moją mamę i że ją tak skrzywdził... jeśli to prawda.
        • stokrotka_a Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 10:04
          anesenam napisała:

          > Tak właśnie - to że był z moją mamą niewiele zmienia...

          Sam fakt bycia niewiele zmienia w kwestii orientacji seksualnej, ale jeśli to było regularne współżycie, to na pewno nie jest homoseksualistą.

          > Ogółem byłabym w stanie zaakceptować fakt, że mój ojciec jest homoseksualistą..
          > . ale nie fakt, że zdradzał moją mamę i że ją tak skrzywdził... jeśli to prawda.

          No właśnie, jeśli to prawda. Na razie nie masz żadnych dowodów, żeby przyjmować to za prawdę.
        • man_sapiens Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 14:36
          > . ale nie fakt, że zdradzał moją mamę i że ją tak skrzywdził...

          Rany boskie, złamał jej rękę, wypił perfumy, udisił ukochanego kota czy ukradł pieniądze z torebki?
          • aardwolf_ge Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 16:33
            > > . ale nie fakt, że zdradzał moją mamę i że ją tak skrzywdził...
            >
            > Rany boskie, złamał jej rękę, wypił perfumy, udisił ukochanego kota czy ukradł
            > pieniądze z torebki?

            Naraził na bardzo, ale to bardzo wysokie ryzyko zakażenia HIV.

            Cholera, szczerze zazdroszczę ludziom którzy o tym nie pomyśleli.
            Przecież wy żyjecie po prostu w raju.
            • stokrotka_a Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 16:42
              aardwolf_ge napisał:

              > Naraził na bardzo, ale to bardzo wysokie ryzyko zakażenia HIV.

              Doprawdy? A na jakiej podstawie tak twierdzisz?
              • aardwolf_ge Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 19:11
                Nie na podstawie tylko przy założeniu.
                Przy założeniu że historia opisana w SMS-ach jest prawdziwa.
                I dlatego za absolutny priorytet dla autorki uważam sprawdzenie, czy ta historia ma podstawy czy nie.
                W obu wypadkach sprawa jest zbyt poważna by można ją było zignorować.
                • stokrotka_a Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 19:21
                  aardwolf_ge napisał:

                  > Nie na podstawie tylko przy założeniu.

                  Równie dobrze można założyć, że jej ojciec jest Marsjaninem.

                  > I dlatego za absolutny priorytet dla autorki uważam sprawdzenie, czy ta histori
                  > a ma podstawy czy nie.

                  Absolutnie bezsensowny priorytet. Badanie na HIV można zrobić bez sprawdzania historii.
                  > W obu wypadkach sprawa jest zbyt poważna by można ją było zignorować.
            • man_sapiens Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 20:37
              > Naraził na bardzo, ale to bardzo wysokie ryzyko zakażenia HIV.
              pl.wikipedia.org/wiki/Prezerwatywa
              • aardwolf_ge Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 20:55
                "Skuteczność prezerwatywy w zapobieganiu przenoszenia wirusa HIV podczas stosunków heteroseksualnych oceniana jest na 80-95%"
    • babciajadzienka Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 12:18
      i po co o tym piszesz na forum?
      • senioritaloca Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 15:12
        Ale patologia.
        Pewnie Twoja matka o tym od 20 lat wie i zyla z biseksualista zeby sie rodzina nie rozpadla.
        Myslenie dokladnie takie jak Twoje.
        • stokrotka_a Re: Druga twarz mojego ojca 27.03.14, 16:44
          senioritaloca napisała:

          > Ale patologia.

          Twój komentarz świadczy o tym, że sama jesteś patologią. ;-)
          • aqua48 A mnie dziwi 28.03.14, 14:23
            Jak można tak łatwo uwierzyć w opluwanie najbliższych osób, anonimowe sms-y, które ktoś z zemsty wysyła. Zamiast iść po rozum do głowy, zebrać się razem z matką, WYDRUKOWAĆ wszystko co napisał ten stalker i podać go na POLICJĘ, to one się zastanawiają czy to prawda. Noszsz znasz lepiej ojca dziewczyno czy tego anonimowego donosiciela?
    • szalona-matematyczka Re: Druga twarz mojego ojca 28.03.14, 15:40
      Sposob powiadomienia jest paskudny, bo to anonimowe SMSy. Ale ja bym jednak chciala znac prawde. Tym sie roznie od ciebie. Skoro masz ten adres czy inne dane to ja bym to sprawdzila. Moze ktos robi sobie glupi zart, ale moze to byc jednak prawda. Zarzut wykorzystania seksualnego jest powaznym zarzutem. Widzialam w zyciu rozne rzeczy, m.in. rozwod z hukiem po 10 latach malzenstwa, bo maz okazal sie 100% gejem. Takie rzeczy sie zdarzaja, wiec ja bym to sprawdzila, porozmawiala z ojcem bez obecnosci mamy. NIe moglabym zyc w takim zawieszeniu po takich SMSach.
    • kol.3 Re: Druga twarz mojego ojca 28.03.14, 16:36
      Iść na policję.
Pełna wersja