kosmilska.anna
27.03.14, 13:26
Mam 44 lata. Na początku tego roku moje drugie dziecko wyprowadziło się z domu i usamodzielniło. Pierwsze zrobiło rok wcześniej. Oczywiście mam ciągły kontakt z dziećmi, odwiedzam je mniej więcej raz w miesiącu, oboje mieszkają w innych miastach - dość daleko. Jedno ma już swoją rodzinę, drugie w sierpniu się żeni. Krótko mówiąc zaczęłam trochę cierpieć na syndrom "opuszczonego gniazda". Wiem, że to normalne i głupio mi się przejmować czymś tak oczywistym, ale poza tęsknotą za dziećmi, prostu nie bardzo mam co ze sobą zrobić. Dzieci miałam zaraz po maturze, skończyłam studia zaoczne, z wykształcenia jestem księgową. Pomagałam trochę mężowi, gdy rozkręcał swój biznes. Później w ogóle nie pracowałam, zajmowałam się (dużym) domem. Dzisiaj mieszkam w tym domu tylko z mężem, który jednak ciągle pracuje, często spotyka się ze znajomymi, jeździ na polowania a ja po prostu się nudzę. Mogłabym wrócić do pracy chociaż "dla zabawy" - pieniądze nie są mi potrzebne, mąż zarabia bardzo dużo - ale wątpię, czy ktoś mnie zatrudni na pół etatu czy chociaż na 1/4. Mam koleżanki, jednak one są starsze i mają jeszcze dzieci w domach, więc siłą rzeczy mniej czasu. Mąż często organizuje w domu spotkania towarzyskie i to jest w zasadzie mój jedyny większy kontakt z ludźmi. Ostatnio złapałam się na tym, że zawracam głowę rozmową pani, która co dwa dni przychodzi do nas zrobić sprzątanie, pranie i prasowanie. Boję się, że wpadnę w depresję albo zanudzę się. Mąż namawia mnie do zajęcia się jakimiś typowymi kobiecymi zainteresowania, np. nauka gry na jakimś instrumencie muzycznym, fitness, kursy kulinarne, ewentualnie nauka języków czy jakaś działalność charytatywna. Oczywiście zapewnia finansowanie. Ale jestem na etapie, że nie wiem czemu się poświęcić, co zrobić z resztą swojego życia. Wiem, że marudzę, że miałam naprawdę dużo szczęścia w życiu i jestem w bardzo dobrej sytuacji, ale czuję po prostu, że czegoś mi brakuje. Co mogłybyście mi doradzić? Czy ktoś jest (był) w podobnej sytuacji? W jakich godnych zainteresowaniach znaleźć jakieś spełnienie, gdy dzieci już opuściły dom rodzinny?
Anna