anna019
30.03.14, 20:37
Ok taka sytuacja,wasz znajomy z pracy, zaden bliższy kolega, widujecie sie sporadycznie ale na tyle by chwile pogadac i nic wiecej. Od pewnego czasu zauwazacie ,ze on wam sie przyglada,wiecej usmiecha itd
Ale do rzeczy. Pewnego razu musialam sie z nim zobaczyć,coś poszukać w necie. Komputer sie zawiesił i zawołałam go ,zeby przyszedl to sprawdzic(to był jego komp). Gdy podszedł,ja nie odsunełam sie ,aż tak mocno na bok,żeby zrobic mu miejsce..był bardzo bliziutko mnie..i najzwyczajniej w świecie "przytulił" sie bokiem do mnie,do całej mnie,jego cała noga przez moment dotkneła całego mojego uda i bioder..po chwili lekko swoim biodrem dał mi kuksańca:)..oddałam mu też i odsunełam sie bo nie zniosłam tej dziwnej sytuacji.Cały czas usmiechal sie pod nosem..
I teraz pytanie do was..co byscie mu powiedzieli? Czy ja jestem jego dobra kolezanka\przyjaciolka z którą moze sobie pozwolić na tak podniecający żart?
Nie zachował granicy dopbrego smaku ,nietykalości.
Czy nie poczulybyście sie jako "ta łatwa" w jego oczach??