kobieta w reklamie część druga.

03.04.14, 13:39
forum.gazeta.pl/forum/w,16,121861059,121861059,kobieta_w_reklamie.html
tu była część pierwsza a wątek zakładam bo znów się niechcący zdenerwowałam. Znów reklama, znów z kobietą, tym razem cudownego kosmetyku, który zakryje najgorsze zmęczenie. I tu obrazki: pani biega, sprząta, coś załatwia, dzieci, psy, remont w łazience i już sama nie wiem co jeszcze. Czyli konkluzja taka: zapie...j maleńka jeszcze więcej i jeszcze mocniej i nic się nie martw bo już stworzyliśmy dla ciebie kosmetyk żebyś mogła nie dość, że więcej zapie...ć to jeszcze jak się posmarujesz naszym mazidłem to nic po tobie nie będzie widać co da ci szansę na jeszcze większe zapie...nie.
No naprawdę się zdenerwowałam.
Nie pamiętam nazwy mazidła więc nie mogę wrzucić linka.
    • tymon99 Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 13:45
      ursyda napisała:

      > reklama, znów z kobietą, tym razem cudownego kosmetyku, który zakryje najgor
      > sze zmęczenie. I tu obrazki: pani biega, sprząta, coś załatwia, dzieci, psy, re
      > mont w łazience i już sama nie wiem co jeszcze.
      > [...]
      > Nie pamiętam nazwy mazidła więc nie mogę wrzucić linka.

      na pewno mazidło? bo do reszty opisu najlepiej pasuje amfetamina.
      • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 13:56
        Myślisz, że puściliby to w publicznej?:)
        • tymon99 Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:00
          nie ma takiej rzeczy, przed którą tzw. publiczna by się zawahała, gdy brakuje im kasy.
    • berta-death Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 13:47
      Reklama nie ma na celu edukowania społeczeństwa i zmieniania norm jakimi ono się rządzi, tylko wychodzenie na przeciw temu co się w nim dzieje. Te najtańszych, masowych produktów, są skierowane przede wszystkim do kobiet z Polski B, C i jeszcze dalszych, gdzie o równouprawnieniu nikt nie słyszał i babki naprawdę na szmacie jeżdżą od świtu do zmierzchu a faceci wymagają od nich, żeby były ładne i gotowe na wszystko.
      • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 13:59
        No paczpani jaka ta Polska B zacofana.
        • berta-death Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:06
          A widziała pani wczoraj jak te dziennikarze się ścigały, który do Gdańska szybciej dojedzie? 5h jazdy, żeby te 350km pokonać. A to podobno podróż między polska a i polską a była. No to zanim do polski be i ce jakiś news dojdzie, to lata mijają.
          • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:13
            A kiedy ty ostatnio w polsce be była, a?
            • berta-death Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:20
              Codziennie koło niej przejeżdżam jak do roboty jadę. Przecież to nie trzeba ze stolicy wyjeżdżać, żeby na enklawę Be i Ce trafić. Wczoraj przeczytałam, że mieszkam w najbardziej rozpitej dzielnicy. Ścisła czołówka jeśli chodzi o ilość wystawionych mandatów za chlanie pod chmurką i wywózki do wytrzeźwiałki. To w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, musi plasować się się w ścisłej europejskiej czołówce.
            • tymon99 Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:27
              skąd pomysł, że ją kiedykolwiek opuściła?
              • berta-death Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:30
                O wypraszam sobie, Kraków to ja już dawno opuściłam.
                • tymon99 Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:32
                  chodzi o mental, nie geografię. czyli jednak więc. qed.
      • naiwnababa12 Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 15:20
        berta-death napisała:
        Te najtańszych
        > , masowych produktów, są skierowane przede wszystkim do kobiet z Polski B, C i
        > jeszcze dalszych, gdzie o równouprawnieniu nikt nie słyszał i babki naprawdę na
        > szmacie jeżdżą od świtu do zmierzchu a faceci wymagają od nich, żeby były ładn
        > e i gotowe na wszystko

        Wynika z tego opisu, ze cala Polska jest 'be'. Oczywiscie tylko Ty tam jestes wyemancypowanym wyjatkiem, Berta ;)
      • przeciezwiadomo Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 16:31
        Poziom pogardy bijącej z Twojego posta jest zatrważający.
        • berta-death Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 20:45
          A i owszem, zatrważający. Tylko, że nie jest on wymierzony w te nieszczęsne kobiety, tylko tych, którzy im ten los zgotowali. I nie są to na pewno reklamodawcy.
          • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 21:02
            >w te nieszczęsne kobiety, tylko tych, którzy im ten los zgotowali

            berta, przecież one w dużej mierze same sobie taki los zgotowały.
            • berta-death Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:37
              Same raczej nie. Jedynie poddały się losowi. W pewnych środowiskach wciąż dla kobiet nie ma przewidzianych innych ról niż matka, żona i kochanka. Ludzie nie są znowu jacyś kreatywni i chętni do marszu pod prąd i zdobywania nowych doświadczeń. Powielają znane wzorce nie zastanawiając się czy to jest dla nich korzystne czy nie. Być może jakby miały wybór i większą świadomość tego co im życie może zaoferować, to żyłyby inaczej.
              • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 23:26
                >Same raczej nie. Jedynie poddały się losowi.

                Sam akt poddania się "losowi" też jest działaniem jak najbardziej świadomym. Homo sapiens ma możliwość myślenia, bycia kreatywnym i zdobywania nowych doświadczeń, więc za skutki lenistwa oraz ociężałości umysłowej należy winić przede wszystkim samego siebie.

                • sootball Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 08:06
                  można to powiedzieć o większości osób wierzących, które wierzą w to akurat, co jest popularne w miejscu i czasach, w których się narodziły.
                  I np. o tych kobietach, które przeszły, a potem robią innym kobietom obrzezanie.

                  Nie lubię tego rodzaju myślenia typu "ot wystarczy się postarać, a będziesz kim chcesz".
                  Jest naiwne.

                  • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 17:11
                    >"ot wystarczy się postarać, a będziesz kim chcesz"

                    A kto mówi od razu o byciu kim chcesz? Ja mówię tylko tyle, że wystarczy się ruszyć i pomyśleć zawczasu, aby nie ugrzęznąć w miejscu lub nie wejść w jakieś bagno. Mogłabym podać z kilkanaście przykładów kobiet plus minus w moim wieku oraz z wieku moich rodziców, które się nie poddały panującym zwyczajom, pomimo niejednokrotnie nie sprzyjających ku temu warunków rodzinnych. Mogłabym podać także kilka przykładów kobiet, które dzięki własnej bezmyślności wpakowały się w bagno, a które winą obarczają zły los oraz wszystkich dookoła, ale absolutnie nie są w stanie dostrzec jej u siebie - i do takich kobiet, wybacz, szacunku nie mam żadnego.
                • maitresse.d.un.francais Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 18:57
                  Homo sapiens ma możliwość myślenia, bycia kreatywnym i zdobywania nowych doświadczeń, więc za skutki lenistwa oraz ociężałości umysłowej należy winić przede wszystkim samego siebie.

                  Pewnie, bo jak mieszkanka Pcimia Dolnego nie chce być wytykana paluchami i omijana z daleka, to sama sobie jest winna.
                  • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 22:50
                    > Pewnie, bo jak mieszkanka Pcimia Dolnego nie chce być wytykana paluchami i omij
                    > ana z daleka, to sama sobie jest winna.

                    Zauważ metreso, że nie ma obowiązku lubienia każdego niepełnosprawnego (bo coś mi się zdaje, że o nich ci chodzi). :)
              • klawiatura_zablokowana Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 23:39
                > Same raczej nie. Jedynie poddały się losowi. W pewnych środowiskach wciąż dla k
                > obiet nie ma przewidzianych innych ról niż matka, żona i kochanka.

                Cytując znany przebój pop "masz to, na co godzisz się".
                Tak, w pewnych środowiskach wciąż się godzą, ale nie jest to żadne fatum nie do ominięcia. Jeśli moja babcia, prosta kobieta ze wsi, potrafiła za raczkującej komuny wręczyć dziadkowi szmatę i oznajmić, że mycie okien to jego działka, bo ona ciężej pracuje i nie zamierza się w domu zarzynać... to tym bardziej nie zgodzę się, że kobiety muszą przystosowywać się do przewidzianych ról w roku pańskim 2014. Po prostu się na to godzą.
                • berta-death Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 00:10
                  One de facto są na utrzymaniu tych mężów. Albo są bezrobotne, albo mają byle jakie prace za byle jakie pieniądze, bez najmniejszych szans na coś lepszego. Do tego jeszcze dzieci na głowie, więc rozwód nie wchodzi z grę. A podskakiwanie mężowi tym właśnie mogłoby się skończyć. Miśki pracują na czarno, więc tych alimentów takiemu skłóconemu to nawet nie ma jak zasądzić. Oficjalnie każdy biedny jak mysz kościelna i na zasiłku.
                  • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 00:41
                    >One de facto są na utrzymaniu tych mężów. Albo są bezrobotne,

                    co nie zmienia faktu, że same często są sobie winne.
                  • klawiatura_zablokowana Re: kobieta w reklamie część druga. 05.04.14, 13:55
                    > One de facto są na utrzymaniu tych mężów. Albo są bezrobotne, albo mają byle ja
                    > kie prace za byle jakie pieniądze, bez najmniejszych szans na coś lepszego.

                    Ja wiem, że są środowiska, gdzie jest wręcz dziedziczne bezrobocie, ale to nadal nie oznacza, że ktoś jest na to skazany. Szanse na coś lepszego spadają z nieba tylko w filmach. Z reguły w prawdziwym życiu trzeba trochę pozapindalać, żeby sobie te szanse zwiększyć. Ale jak ktoś się pogodził, jest mu wygodnie i nie ma ochoty pozapindalać, to tych szans nie zwiększy.

                    Tym bardziej, że dla osób ze śladowym wykształceniem praca z reguły się znajdzie - ciężej się zahaczyć na jakichś prostych zajęciach osobom z mgr przed nazwiskiem, bo to pracodawcy śmierdzi tymczasowością, a on chce np. panią do mięsnego na stałe. No chyba, że mówimy o sytuacji, gdy dla kogoś przychodzenie do pracy trzeźwym i regularnie jest zbyt dużym wysiłkiem, ale wtedy faktycznie już nie potrzeba nic do "zwiększenia szans" poza wolną wolą delikwenta. Tylko i aż.
    • mmagi Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 13:53
      a to nie był krem niveja rozświetlający?
      • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 13:57
        A może? Pojęcia nie mam, znów nie zdążyłam zobaczyć ale może i niwełka.
        Rozświetlający. Dobre sobie.
    • slottka.ja Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 13:54
      i bardzo dobrze nie będziemy im reklamy robić, dziadom.
      O wizerunku kobiety w reklamie, można dyskutować długo. Mnie zastanawia, zawsze jedno, czy ich producenci są idiotami, czy widzów uważają za takich. Mój sprzeciw na kretyńskie
      reklamy to pozbyć się tv.
      • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 13:58
        Nie mogę pozbyć się tv bo nie mam co postawić na tym stoliku.
        • slottka.ja Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:03
          Urządzenie możesz zostawić, zwłaszcza jeśli da się do niego podłączyć usb z ulubionym serialem, ale spróbuj rozwiązać umowę z operatorem:)
          • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:11
            Ale ja telewizji nie oglądam jakoś specjalnie dużo, ale sama w domu jestem, na forum spokój, na fejsie spokój a ten pilot tak blisko mnie leżał...
            • slottka.ja Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:15
              ursyda napisała:
              a ten pilot tak blisko mnie leżał...

              leżał i skusił:)
              silna musisz siostro być, albo meliski wpierwej zaparzyć nim ulegniesz:)
        • leptosom Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:46
          Postaw paprotkę, albo fotkę.
      • berta-death Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:15
        Reklamodawcy nie są idiotami. Te kobiety, do których jest taki a nie inny przekaz skierowany, naprawdę dzięki takim filmikom reklamowane produkty kupują. Dla nich to nie jest nic bulwersującego ani skłaniającego do bojkotu firmy i jej produktów. Co więcej dla nich przekaz jest jasny, czytelny, zrozumiały i zachęcający do zakupu.
      • tymon99 Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:25
        slottka.ja napisała:

        > Mnie zastanawia, zawsze jedno, czy ich producenci są idiotami,
        > czy widzów uważają za takich.

        pewnie się zdziwisz, ale ani jedno, ani drugie. te idiotyzmy są wypracowane naukowo, naprawdę. wprawdzie metodami nauk społecznych, socjologii głównie, ale - naukowo.
      • maitresse.d.un.francais Slottka 06.04.14, 18:59
        Po pierwsze - sprzeciw WOBEC czegoś - wobec reklam.

        Po drugie - to nic nie daje, one i tak lecą i działają na świadomość i podświadomość. Równie dobrze możesz odwrócić się tyłem od demolującego przystanek drecha i go nie widzieć - nadal będzie demolował.
    • obrotowy jst sie o co denerwowac ? 03.04.14, 14:09
      ursyda napisała:
      ...żebyś mogła nie dość, że więcej zapie...ć to jeszcze jak się posmarujesz naszym mazidłem to nic po tobie nie będzie widać co da ci szansę na jeszcze większe zapie...nie. ...




      "czy lepiej byc glupim, czy lysym" ?

      - wiadomo, ze glupim, bo tak nie rzuca sie w oczy.

      ale ludziska wiedza to od zas... a Ty drzesz o to buzie.
      • ursyda Re: jst sie o co denerwowac ? 03.04.14, 14:14
        Masz dzieci?
        • obrotowy I jest sie o co denerwowac ? 03.04.14, 14:25
          ursyda napisała:
          > Masz dzieci?

          mam.
          sa tak samo glupie, jak ja bylem glupi w ich wieku.
    • twojabogini Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:13
      Wyrąbałam telewizor lata temu i mam z głowy. Mam teraz więcej czasu latać na mopach i smarować się mazidłami :) Trzeba było od dziecka nie oglądać tego chłamu widać.

      A poważnie - zdarzy mi się obejrzeć reklamę, bilbord, w gazecie jakieś i też podnoszą mi ciśnienie.
    • stephanie.plum Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:32
      moje wymagania co do reklam są zerowe, bo nie mam telewizora i żywię zabobonny lęk przed większością pokazywanych w nim rzeczy,
      ale,
      czy wolałabyś taką reklamę: "kobieto! nie zaprzątaj sobie ślicznej główki sprawami tak trudnymi, jak zakupy, czy, broń Boże, remont w łazience. Nie! ty jesteś stworzona po to, żeby leżeć i pachnieć. A my mamy produkt, dzięki któremu będziesz jeszcze ładniej leżeć i jeszcze uroczej pachnieć!!!"

      czy może kremik powinna reklamować pisarka Malanowska we własnej osobie...?
      • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 18:18
        >czy może kremik powinna reklamować pisarka Malanowska we własnej osobie...?

        raczej nie, niestety ona nie jest najładniejsza. przecież lepiej utożsamiać się z piękną kobietą.
        • stephanie.plum Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 18:30
          no ale przecież wkurzają nas głupie reklamy, chciałybyśmy w nich mądrości

          :~)
          • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 18:40
            nas? mnie na pewno nie - lubię popatrzeć na piękne kobiety, które mnie jeszcze zmotywują do "lepszego wyglądania". :)

            w reklamach wg mnie bywa inny problem, natury etycznej. ale on raczej nie ma związku z urodą aktorów.
      • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:26
        A dlaczego nie miałabym oglądać reklamy, że możemy sobie leżeć i pachnieć skoro facet w reklamie zawsze leży, siedzi, czyta (nic nie robi) i jakoś z tym problemu nie ma? Tak, chcę w przynajmniej w reklamie leżeć i pachnieć i wtedy używać mazidła dla przyjemności a nie w biegu między pracą, dziećmi, psami, konferencjami, szkoleniami tylko po to, by móc biegać więcej bo firma kosmetyczna zadba o to, by nie było widać, że gonię resztką sił.
        • stephanie.plum Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:42
          > facet w reklamie zawsze leży, siedzi, czyta (nic nie robi)

          o jaaa, chyba rzeczywiście dawno reklam nie widziałam...

          nie miałam pojęcia, że w dzisiejszej dobie takie te reklamy stronnicze.
          • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:46
            Oj nie gadaj stefka, facet siedzi przy stole, pani domu z twarzą posmarowaną mazidłem, żeby nie było widać, że pada na ryj, kręci się naokoło niego jak elektron i martwi się o barszcz/plamy na koszuli/brudny dywan czy inne guano.
            Pan ma sposób - projektuje jej nowego mopa, inteligenty szampon do włosów, albo kupuje torebkę barszczu. No rozwiązują nasze problemy po prostu:/
            • stephanie.plum Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:53
              no fakt, wkurzające.

              zwłaszcza dla tych, które istotnie padają na ryj ze zmęczenia.

              co mogliby zrobić ci faceci z reklam, żeby się zrehabilitować?
              • to.niemozliwe Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 05:38
                Wrocic do domu z roboty.:-)
            • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 05.04.14, 15:52
              > Oj nie gadaj stefka, facet siedzi przy stole, pani domu z twarzą posmarowaną ma
              > zidłem, żeby nie było widać, że pada na ryj, kręci się naokoło niego jak elektr
              > on i martwi się o barszcz/plamy na koszuli/brudny dywan czy inne guano.

              To aż tak źle było w tej reklamie??? Ojp, ojp, ojp.
        • tymon99 Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 23:21
          ursyda napisała:

          > czyta (nic nie robi)

          jak nie robi, jak robi: czyta!
          czyta, znaczy mędrzec, znaczy święty, znaczy nie wolno przeszkadzać.
    • sweet_pink Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:34
      Rany julek jaka ja jednak nieświadoma jestem.
      Telewizji nie mam (mam telewizor, ale jedyne co jest do niego podłączone to odtwarzacz dvd, i jest odpalany może kilka razy w miesiącu)
      Radio sporadycznie.
      W internetach zainstalowany adblock.
      Bilbordy albo słabo rejestruje albo mało durnych.

      Innymi słowy jestem wolna od tego by mnie reklamy irytowały. (Choć niestety ostatnio mnie zirytował smród w środowisku moi hobbystycznym, też wiązany z reklamą i kobietą, aż i gazeta o tym pisała...ale gdyby nie fb i portale tematyczne to pewnie bym i o tamtej reklamie nie słyszała)
      • stephanie.plum Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:38
        no właśnie się zastanawiałam, co Ty na ten artykulik wysmażony przez "zatroskanego obywatela".
        • sweet_pink Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 16:38
          Ale który? Znaczy domyślam się, że mnie to się pyta o smród w rpg, ale to nie wiele zawęża.
          Bo jak była wanna gate to powstało masę tekstów...a na gwałt gate jeszcze więcej (za to na filmik reaktora S. prawie puściłam pawia). Jak mam mówić o całokształcie to uważam to za starannie zaplanowaną (i prowadzoną od blisko roku) strategię medialną. Ktoś sobie musi "sławy" nabić zanim zacznie gdzieś kandydować o stołek, kto dokładnie i o jaki stołek chodzi jeszcze nie doszłam, wyjdzie "w praniu" za kilka miesięcy.
          • stephanie.plum Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 17:29
            o, ja aż tak zorientowana nie jestem.
            sama grałam kiedyś, mam dobrych znajomych, dla których weekend bez rpg to weekend stracony, ale akurat z nimi nie gadałam ostatnio.
            w sobotę bodajże trafiłam na stronie gazety na artykuł, jak to w czasie gry gwałcą i co za skandal.
            myślałam długo, ale sensu ani celu tego artykułu nijak określić nie potrafiłam...
            • sweet_pink Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 18:07
              To sens jest taki generalnie taki, że komuś pasuje robić w środowisku smród w tematach około feministyczno-genderowym.
              Same temat artykułu mi się kojarzy z urban legend...każdy słyszał, nikt na własne oczy nie widział. Owszem zdarzają się jakieś różnice zdań czy jakieś zgrzyty przy tematach romansów w fabule, ale gwałtu nikt z moich licznych znajomych rpgowych nie widział (ani ja). Już nie mówiąc, że mało kto tak się wczuwa w postać, żeby go to dotknęło nawet gdyby coś.
              Nie warty ten artykuł afery jaka się w ogól tego zrobiła.
    • piataziuta Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:44
      Ja po kilkuletnim telewizorowym detoksie, dzięki któremu odzyskałam 3 godziny wolnego czasu w ciągu dnia (mimo, że wcześniej przysięgałabym, że bardzo mało tego oglądam), włączywszy tv u rodziny, nieomal zmieniłam się w słup soli.
      Na pierwszym programie jakaś dziunia z Wołomina, tłumaczyła ze śmiertelną powagą, z dramatyczną muzyką w tle, dlaczego nie ufa swojemu dresowi.
      Na drugim, serial, o powalającym tempie i takiej głębokiej mądrości życiowej, że przełączyłam, co by się nie utopić jak w łyżce wody.
      Na trzecim dwoje niezadowolonych z życia nastolatków, którym wywożenie gnoju miało wyprostować wszystkie nastolatkowe problemy.
      Na czwartym ciocia Krysia prezentowała umiejętność recytowania w połączeniu z robieniem fikołków.
      A na piątym msza, LAJW!

      I Ciebie serio w tym wszystkim wku...a przedstawianie kobiety w reklamie?
      • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:18
        Ziuta.
        Głupie reklamy były, głupie seriale też były i msze na żywo to też żadna nowość. Naprawdę uważasz, że wątek pod tytułem wszystko w tv jest głupie ma sens? Albo naprawdę uważasz, że oglądam tv tylko po to by się irytować? Otóż nie, zobaczyłam tę reklamę i ta reklama mi podniosła ciśnienie.
        • berta-death Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:32
          Ja mam pomysł na kolejną. "Mąż cię leje? Mamy dla ciebie rozwiązanie. Puder wszystkokryjący rozwiąże twój problem. Już nie musisz się wstydzić przed koleżankami z pracy sińców i podbitych oczu. Dostępny w hipermarketach w całym kraju. Jedyne 29,99PLN"
          • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:40
            Oni to robią bardziej dyskretnie. Np. nikt nie musi wiedzieć... i obrazki:/
            ale tak, widzę, że wiesz o co mi chodzi
          • stephanie.plum Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 00:09
            chyba śnisz.
            reklamy nigdy nie są tak życiowe.
        • piataziuta Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 14:59
          Głupie reklamy były, głupie seriale też były i msze na żywo to też żadna nowość
          > .
          Kobieta jako urządzenie wielofunkcyjne do obsługi męża i dzieci, z usmiechem, w opiętej spódnicy i na szpilkach też była w reklamie od zawsze, a mimo to Cię to denerwuje.

          >Naprawdę uważasz, że wątek pod tytułem wszystko w tv jest głupie ma sens?
          Nie, ale wybiórczość nie nadaje mu tego sensu więcej.
          • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 20:04
            Może przytoczę raz jeszcze moją wypowiedź bo widzę, że błądzisz w ciemności i szukasz dziury w całym. Nie interesuje cię przedstawiony problem tylko rzucasz bombki naokoło.
            "I niby nie od dzisiaj wiem, że reklamy są głupie a wizerunek kobiety jaki kreują media przechodzi nawet średnią eFKa. Pani, która twierdzi, że ON nie zauważy, że ona lekko popuszcza mocz, przeszła już do klasyki. I nawet to nie zdołało mnie wkurzyć - jeno rozśmieszyć."
            • piataziuta Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 21:19
              Napisałaś wcześniej wyraźnie, nie było potrzeby powtarzać.
              Wiem, że poruszasz jeden konkretny temat i otoczka Cię nie interesuje.

              Wciąż, dla mnie to jest jak krytyka jednego zgniłego grona winogrona, które akurat wzięłaś do ust, bez zwrócenia uwagi, że wszystkie owoce są zepsute.

              A sednem tego mojego pisania, co przegapiłaś, była zwykła rada: pozbądź się tv, a nie będziesz miała problemu.
              • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 21:31
                Wygląda na to, że zdajesz sobie sprawę, że twój przykład jest bez sensu ale brniesz. Brnij więc dalej sama.
                • piataziuta Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 21:38
                  :)
                  • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 21:48
                    Teraz się nie uśmiechaj tylko do kąta.
                    • piataziuta Re: kobieta w reklamie część druga. 05.04.14, 20:18
                      <klęczy w kącie na grochu i pojękuje>

                      Powiedz mi, tak poza tematem, poddałaś się kiedyś?
                      W walce na szable/miecze/talerze/słowa? :>
                      Kiedykolwiek? :>
                      Z raz? :>
                      • tymon99 Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 18:17
                        nigdy :)
                        https://img2.repostuj.pl/20140405234328uid2518.jpeg
                        • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 21:59
                          Kradziej:P
                      • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 22:00
                        Chyba tak.
            • maitresse.d.un.francais A dlaczego właściwie on ma nie zauważyć? 06.04.14, 19:08
              Rzuci ją natychmiast z okrzykami obrzydzenia?

              Naprawdę nie wiem, dlaczego przed niby to naszymi mężczyznami musimy ukrywać wszystko, włącznie z własną gębą (bywają takie panie, co ich mąż nigdy bez makijażu nie widział).
      • to.niemozliwe Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 05:45
        Na to sie mowi teraz "smieciowe kanaly". W ogole, to zyjemy teraz w smieciowym swiecie podrobki. Smieciowe auta, konstruowwne tak, by psuly sie drobiazgi niezagrazajace bezpieczenstwu, ale irytujace, smieciowe zarcie, praca, meble z cienkiej plyty; smieciowe tez staja sie relacje miedzyludzkie - nic nie znaczace i powierzchowne.
        • piataziuta Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 21:20
          kiedyś relacje nie były śmieciowe?
          • maitresse.d.un.francais Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 19:09
            kiedyś relacje nie były śmieciowe?

            Też bywały, ale jakby mniej.
    • wez_sie Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 14:53
      no to przesz nie do ciebie bo ty tylko lezysz na wersalce i walisz browce
      • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:19
        Nie na wersalce tylko na sofie i nie browce tylko wino. A w ogóle to teraz nic nie piję i nerwowa jestem więc uważaj.
    • light_in_august Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 16:54
      Reklama jest dostosowana do oczekiwań i potrzeb odbiorcy. Kobiety chcą być bohaterkami - pięknymi, zadbanymi, atywnymi, wykształconymi, robiącymi karierę, wychowującymi dzieci i idealnie prowadzącymi dom. Chcą się utożsamiać z takim wizerunkiem, więc taki im się podaje.
    • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 18:28
      >Czyli konkluzja taka: zapie...j maleńka jeszcze więcej i jeszcze mocniej
      > i nic się nie martw bo już stworzyliśmy dla ciebie kosmetyk
      >żebyś mogła nie dość, że więcej zapie...ć

      Z podanego opisu nie mam wrażenia, że taka konkluzja ma wynikać. Raczej w reklamie pokazana jest typowa historia wielu kobiet - opieka nad dzieckiem, remonty, praca, zakupy. Nie wiem, czego Ci tu zabrakło. Mężczyzny na drugim planie, czy może wolałabyś inną historią typu "ona odpoczywa i pachnie"? Reklama jest skierowana do kobiet, więc jasne, że ukaże kobiece zajęcia i nie ma powodu, dla którego w tej reklamie kremu miałby być pokazany zapracowany mężczyzna lub pomagający kobiecie.

      • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 18:34
        > ukaże kobiece zajęcia i nie ma powodu

        źle troszkę napisałam. chodziło o te zajęcia wykonywane w danej chwili przez kobietę, a nie o zajęcia zarezerwowane wyłącznie dla kobiet.
        • stephanie.plum Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 18:40
          tak, pani, tak.
          w dzisiejszych czasach to trzeba na każde słówko uważać, i w razie potknięcia szybciutko złożyć samokrytykę...
          • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 18:58
            >w dzisiejszych czasach to trzeba na każde słówko
            >uważać, i w razie potknięcia szybciutko złożyć samokrytykę...

            racja :) lepiej szybko dokonać samokrytyki w celu uniknięcia fatygi składania wyjaśnień.
            • stephanie.plum Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 19:10
              o.
              :~)
          • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:21
            I słusznie, bo wszystko źle napisała i w dodatku nic nie rozumie a mnie się nie chce tłumaczyć i co robić pani, co robić?
            Kwestia wieku czoklitka.
            • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:37
              Czyli konkluzja taka: zapie...j maleńka jeszcze więcej i jeszcze mocniej i nic się nie martw bo już stworzyliśmy dla ciebie kosmetyk żebyś mogła nie dość, że więcej zapie...ć to jeszcze jak się posmarujesz naszym mazidłem to nic po tobie nie będzie widać co da ci szansę na jeszcze większe zapie...nie.

              1) jakim cudem posmarowanie się mazidłem na zmarszczki miałoby poprawić wydolność kobiety?
              2) skąd wiadomo, jaka konkluzja z tego miała płynąć? Uczestniczyłaś w produkcji reklamy? ;)

              > I słusznie, bo wszystko źle napisała i w dodatku nic nie rozumie a mnie się nie
              > chce tłumaczyć i co robić pani, co robić?
              > Kwestia wieku czoklitka.

              może to dlatego, że nie wiem, co dokładnie było w tej reklamie. poza tym, może i jestem młoda, ale... eh, zresztą mniejsza o to... choć swoje zmarszczki bardzo wyraźnie dostrzegam. ;p


              • ursyda Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:42
                czoklitka napisała:
                > 1) jakim cudem posmarowanie się mazidłem na zmarszczki miałoby poprawić wydolno
                > ść kobiety?
                O to właśnie chodzi, że żadnym. To raz. Dwa - to, że nie chodzi o to, żeby dobrze wyglądać i zapieprzać, prawda?
                > 2) skąd wiadomo, jaka konkluzja z tego miała płynąć? Uczestniczyłaś w produkcji
                > reklamy? ;)
                ojp czoklitka, nie uczestniczyłam też w pisaniu Pana Tadeusza ale wiem o co tam chodzi:/
                • czoklitka Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 23:48
                  Sprawa jest prosta - jest popyt, jest podaż. Skoro istnieją zmęczone kobiety pragnące to zmęczenie zamaskować - to jest reklama kremu maskującego zmęczenie, a wyciąganie takiej konkluzji
                  >Czyli konkluzja taka: zapie...j maleńka jeszcze więcej i jeszcze mocniej
                  jest zwykłą nadinterpretacją niestety.

                  Czy, idąc tym tropem - reklama, na której widać jadący szybko samochód zachęca do przekraczania prędkości, a reklama środka na rozwolnienie zachęca do obżerania się czymś wątpliwej świeżości?

                  PS sorki, nie doczytałam, że chodzi o kremik "orzeźwiający", a jakoś ostatnio o mych zmarszczkach myślę i tak mi się kojarzy. :(
                  • six_a Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 00:10
                    >Skoro istnieją zmęczone kobiety pragnące to zmęczenie zamaskować

                    a kto ci powiedział, że istnieją kobiety, które chcą kremem smarować zmęczenie? reklama?
                    popyt rzeczywisty już dawno rozdrapany, tera popyt się kreuje.
                    • leptosom Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 10:40
                      zmęczenie tez się kreuje! zmęczona od stania w korku? od picia kawy?
    • six_a Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 19:11
      no ja dziś widziałam billboard rajstop z reklamą rajstop + raka, znaczy konkretnie, że raka się leczy, taki był przekaz.
      jak wyleczysz raka, kup rajstopy. albo kup zanim. na wszelki wypadek.

      w każdym razie to już kuśwa jest przegięcie.
      kobita była półgoła oczywiście, bo tak się reklamuje rajstopy, od góry goło, od dołu prześwit rajstopiany całkowity.
      • mariuszg2 Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 22:16
        six_a napisała:

        > dołu prześwit rajstopiany całkowity.

        to pobudza moją wyobraźnie...czy to może Ty pisałaś, rze:

        "nudzą six_ę takie sprawy.
        ciągła praca, brak zabawy. "

        miałbym ewentualnie propozycję.... ale nie wiem czy nie nazbyt ośmielam się wysuwać onegdaj jednakowoż takową tudzież zali wżdy...
      • klawiatura_zablokowana Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 00:10
        Przyjrzyj się tej reklamie jeszcze raz. To jest reklama Adriana, który od jakiegoś czasu bazuje na modelkach kontrowersyjnych. Była pani ze sporą nadwagą, były panie po 50, była pani na wózku inwalidzkim. Pani bez jednej piersi (chociaż zasłania ręką) jest kolejną modelką z tego cyklu. Przesłaniem tej kampanii reklamowej jest: nieważne jaka jesteś, nieważne czy spełniasz kryteria piękności w stereotypowej rozumieniu, jesteś kobietą, to kup sobie fajne rajstopy i poczuj się atrakcyjna. I hasło "Adrian kocha wszystkie kobiety". Te wszystkie znaczy wszystkie: stare, grube, chore i wybrakowane.

        Moim zdaniem przekaz tych reklam jest bardzo pozytywny: pokazuje piękno nieoczywiste, piękno kobiet, które się z pięknem nie kojarzą. Fotograf tej kampanii odwalił kawał dobrej roboty, pokazując modelki nie jako ofiary losu, ale piękne kobiety właśnie - uśmiechają się kusząco, prężą do obiektywu, nawet z tą nadwagą, nawet na tym wózku. Te reklamy rozbijają stereotyp nieskazitelnej w każdym calu modelki.

        Ja lubię te reklamy i ta zgrabna, fajna laska-Amazonka też mi się podoba. Chociaż rajstopy akurat mi nie leżą.
        • six_a Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 00:23
          > Przyjrzyj się tej reklamie jeszcze raz. To jest reklama Adriana,
          ja wiem, czyja to jest reklama i poprzednie były wg mnie ok. a ta moim zdaniem przekracza granice przyzwoitości i jest nadużyciem.
          • to.niemozliwe Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 05:54
            Co jest w niej nieprzyzwoitego i co jest przekroczone?
            • six_a Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 08:17
              nieprzyzwoite i przekraczające normy etyczne jest sprzedawanie chorobą rajstop.
              • mariuszg2 Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 10:31
                etam...to jakaś wypaczona i falszywa etyka jest....

                nieetyczne jest sprzedawanie rajstop wraz ze świądem, grzybicą stóp, pałeczkami eboli, prątkami kiły, wirusem HIV w klinie... czyli sprzedawanie rajstop z chorobą a nie chorobą rajstop.... rajstopy nie leczone puszczają oczko.... rajstopy zakazone trzeba zamknąć w izolatce i poddac kwarantannie oddając 1% z podatku na rzecz światowej organizacji zdrowia rajstop...

                a dobrze wiemy, że rajstopy imają się wszelkich sposobow, żeby się sprzedać odkąd mężczyźni przestali je nosic... nie wydaje Ci się to podejrzane, że z jakichś powodów rajstopy noszą kobiety? nie uważasz, że kobiety zostały zmanipulowane przez rajstopy?

                pończoszki to tak.... to jest krok do normalizacji przynajmniej w części której pończochy nie zakrywają....
              • klawiatura_zablokowana Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 17:42
                Przecież ta reklama nie gra na niczyjej litości, wręcz przeciwnie. Jej przekaz to "Miałam raka, ucięli mi pierś no i co, nadal fajna ze mnie babka i nie wstydzę się tego". Ja rozumiem, że pokazywanie osób ciężko chorych poza oczywistym kontekstem ("przekaż 1% na hospicjum...") budzi pewien szok i jest łamaniem decorum, ale nie musi być od razu żerowaniem. Wręcz dla tej modelki mogło być to pozytywne i dla wielu kobiet w podobnej sytuacji także.

                Bo w sumie - niby czemu osoba na wózku czy bez piersi nie może reklamować rajstop? Co w tym niewłaściwego? Przecież nogi ma i rajstopy może nosić. A może chce nosić ładne. I ładną bieliznę tak samo jak te w 100% zdrowe.
                • six_a Re: kobieta w reklamie część druga. 05.04.14, 21:17
                  >Jej przekaz to "Miałam raka, ucięli mi pierś no i co, nadal fajna ze mnie babka

                  niestety, nie. jej przekaz to: kup nasze produkty. nic więcej.

                  ani: zależy nam na pani x, która była naszą modelką, ani: troszczymy się o kobiety chore na raka, ani: przekazujemy x procent od sprzedaży na konto fundacji xyz, ani inne ładne gesty. czysta eksploatacja jadąca na współczuciu właśnie i na niczym innym.
                  • to.niemozliwe Re: kobieta w reklamie część druga. 05.04.14, 22:04
                    Czy to oznacza, że osoby nie spełniające kryteriów ideału nie powinny występować w reklamach? Np. reklama Dove, kiedy widać grupę kobiet: mają brzuszki, krągłości, no...wyglądają normalnie, nie jak wychudzone modelki - to też by Ci nie pasowało?
                    Co takiego jest niewłaściwego jest w chorych, nieładnych, nieprzystojnych, że nie można wykorzystywać ich wizerunku w reklamie?
                    • six_a Re: kobieta w reklamie część druga. 05.04.14, 22:27
                      >Czy to oznacza, że osoby nie spełniające kryteriów ideału nie powinny występować w reklamach?
                      nie oznacza. czy ja w ogóle postawiłam chorobę w opozycji do jakiegoś wydumanego ideału postaci w reklamie? nie wydaje mi się.
                      • to.niemozliwe Re: kobieta w reklamie część druga. 05.04.14, 22:43
                        Tylko, że na to wychodzi. Jeżeli reklamodawcy nie powinni robić reklam z osobami chorymi, lub o sugerowanej chorobie (bo Ciebie to razi, że się bogacą na nieszczęściu), to automatycznie oznacza to , iż takie osoby są gorzej traktowane przez wykluczenie z części życia społecznego (akurat tu upublicznianie wizerunku, czy też przedstawianie jako konsument). Dlaczego, Twoim zdaniem - osoba chora lub powiedzmy, z oznakami choroby, lub z oznakami zakończonej choroby nie powinna być pokazywana publicznie w kontekście reklamowania produktu powszechnego użytku?
                        Czy to znaczy, że chory może reklamować tylko lekarstwo na które choruje? Kaleka - protezę, łysy - coś na porost włosów? :D
                        • six_a Re: kobieta w reklamie część druga. 05.04.14, 23:15
                          > Tylko, że na to wychodzi.
                          no może tobie wychodzi. co poradzić? nic.
                          • to.niemozliwe Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 20:12
                            Jest taka reklama, gdzie kobieta jest przedstawiona jako idiotka.
                            Facet kupuje rower z rama z karbonu, zamiast ramy ze stali chromowo-molibdenowej. No i pani robi z siebie kretynke nie potrafiac przytoczyc nazwy, wiec robi do kolezanek glupia mine i mowi "Chromo..cos tam". Tymczasem w szkole sredniej cos o stali na chemii musialo byc, a o pierwiastkach chrom i molibden, to juz na 100%. Wiec zadne wielkie mecyje to nie sa.
                            • six_a Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 20:24
                              a ta opowieść a propos czego?
                              tak sobie tak?
                              • to.niemozliwe Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 20:46
                                A propos tytulu watku "kobieta w reklamie". Rozumiem, ze reklama rajstop przez chora jest dla Ciebie nie fair, ja to widze inaczej, ze to jest fair, z powodow, ktore podalem powyzej. Zmartwilo cie to, wiec kazde pozostaje przy swoim zdaniu.
                                Jak nie chcesz, to moge sie nie dopisywac do Twoich komentarzy.
                                • six_a Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 20:56
                                  no właśnie nie rozumiesz, nie przez chorą, tylko przez wykorzystanie choroby, a tym samym współczucia ludzkiego do celów czysto komercyjnych.
                                  ta reklama jest dla mnie nie do przyjęcia nie dlatego że jest taka niekonwencjonalna i wyjątkowa, tylko dlatego że jest ewidentnym nadużyciem.

                                  a dopisywać się możesz, myślałam, że pomyliłeś gałąź.
                            • tymon99 Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 20:24
                              w pewnym technikum musiało. w innych szkołach średnich nie musiało. solidus, liquidus, to wcale nie są oczywistości.
                              • six_a Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 20:30
                                o karbonie to na gegrze u mnie było w podstawówce.
                                albo w tytusie czytałam.
                  • klawiatura_zablokowana Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 19:30
                    Matko Bosaka, a od kiedy komercyjnej firmie ma "zależeć" na prywatnym życiu modelki? Przekazem każdej reklamy jest "kup nasz produkt", fenomen Adriana polega tylko na tym, że jako osoba zachęcająca do kupna pokazywana jest kobieta nie-do-końca-idealna.

                    Poza tym - niby CO w tej reklamie ma budzić współczucie? Estetyka jest wręcz odwrotna: modelka wygina się w seksownej pozie, skąpo odziana. To chyba nie jest granie na współczuciu, tylko na trochę innych emocjach. Szok (u niektórych) wywołuje jedynie to, że w erotycznej, kuszącej pozie wdzięczy się kobieta bez piersi. Kobieta, która nie oczekuje współczucia, tylko żeby zobaczono w niej seksowną laskę.

                    Jak była reklama z modelką XXL to wg ciebie też grali na współczuciu?
                    • six_a Re: kobieta w reklamie część druga. 06.04.14, 19:55
                      >Przekazem każdej reklamy jest "kup nasz produkt"
                      no niezbyt, są różne kategorie reklam.
                      po drugie, może się zdecyduj, co jest przekazem i celem reklamy, bo chwilę wcześniej pisałaś co innego:

                      Jej przekaz to "Miałam raka, ucięli mi pierś no i co, nadal fajna ze mnie babka i nie wstydzę się tego". ... Wręcz dla tej modelki mogło być to pozytywne i dla wielu kobiet w podobnej sytuacji także.

                      poza tym chyba nie przyjrzałaś się reklamie, modelka nie jest "bez piersi", tylko ma pierś zrekonstruowaną.

                      po ostatnie, producent najwyraźniej podpiął się pod kampanię społeczną i sprzedaje tym rajstopy. no ile można o jednym i tym samym? może włóż tę samą modelkę z hasłem raka się leczy w reklamę papieru toaletowego i zrozumiesz, że pomysł jest kulawy z założenia.
        • leptosom Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 10:41
          następna będzie piękna kobieta z ubytkami.
      • magadanskaya Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 11:19
        Ta firma, której reklamę widziałaś, w ogóle ma dziwne pomysły.

        https://d.polskatimes.pl/k/r/1/c3/37/50631902b81a2_k2.jpg?1356658362
        • klawiatura_zablokowana Re: kobieta w reklamie część druga. 04.04.14, 17:42
          Wielkie mecyje. Widocznie jest popyt.
    • mariuszg2 Re: kobieta w reklamie część druga. 03.04.14, 20:53
      jeśly pozwolysz to zabiere glos w tej dyskusji....

      w nawiązaniu do wątku kobiety o karaluchach w jej mieszkaniu sądzę, że kobieta w reklamie pojawiła się już w pierwszej reklamie w powojennej historii Polski...o tej:

Pełna wersja