Jak pies ogrodnika...

05.04.14, 09:23
To o mnie, jak w tytule. Bylam z kims kiedys, ukladalo sie na poczatku super, potem gorzej i jeszcze gorzej... Ale zawsze pozostalismy sobie bardzo bliscy. No i on chce ulozyc sobie nowe zycie, zreszta ja go w tym z poczatku bardzo wspieralam. Z poczatku mowil o niej, ze w planach seks nawet, moze i wspolne zycie. Na poczatku wrazenia to nie robilo na mnie, do momentu, gdy przsetal tak czesto pisac, dzwonic, ktoregos razu nawet powiedzial ze chce sie ze mna spotkac, pogadac, ale musi jakos znalezc czas miedzy mna a nia. Wiem, glupie to, ale skad moze wynikac to, ze mnie to tak boli, wiem ze nie bedziemy juz razem, ale jako przyjaciela chce go miec zawsze a ona w tym przeszkadza. Czy to moja niedojrzalosc, strach, niskie poczucie wartosci?, czuje sie czasem strasznie samotna...
    • gocha033 cienszko jest... 05.04.14, 09:31
      wzorowa.uczennica napisała:
      Na poczatku wrazenia to nie robilo na mnie, do momentu, gdy przestal tak czesto pisac, dzwonic,


      Musisz sie bardziej starac... - zeby bylo czesciej...
      7 lat na foro i tylko 140 postow - to marnie.
      • wzorowa.uczennica Re: cienszko jest... 05.04.14, 09:48
        Bo jestem typem obserwatora, wchodze tu czesto, czasem codziennie...
    • lenka.magdalenka Re: Jak pies ogrodnika... 05.04.14, 09:40
      no ale w czym ona Ci przeszkadza ?
      Wam nie wyszło ponoć , dalej jesteś o niego zazdrosna ?
      chciałabyś mieć ciastko i zjeść ciastko ale tak się nie da no chyba ,że masz 2 ciastka .
      Skoro chcesz utrzymać tą znajomość a emocjonalnie nie dajesz sobie z tym wszystkim rady to nic na siłę , zerwij kontakt całkowity wówczas z czasem zapomnisz i będzie Ci lepiej
      • obrotowy "tę", Zlotko, tę... 05.04.14, 09:46
        lenka.magdalenka napisała:
        > Skoro chcesz utrzymać tą znajomość


        "tę", Zlotko, tę...

        (mam na to alergie) :)
      • wzorowa.uczennica Re: Jak pies ogrodnika... 05.04.14, 09:47
        Przeszkadza, bo.... Nasz kontakt jest teraz mizerny, a nasze esy i telefony byly dla mnie jak woda dla uschnietego kwiatka ;) serio nie radze sobie z samotnoscia, codziennym zycie, tym ze sama musze rozwiazac problemy, sama musze chociazby zajac sie naprawa cieknacego kranu. W nim mialam wsparcie duchowe, pomoc, a teraz .... Sama wiesz. Mam sie usunac w cien, zrezygnowac calkiem z tej przyjazni? Trudno mi
        • facet_on_line Re: Jak pies ogrodnika... 05.04.14, 14:15
          a mało to innych facetów na tym świecie ? wez się ogarnij i znajdz jakiegoś fajnego faceta który pomoże Ci w wielu sprawach . Na jednym byłym świat się nie kończy tym bardziej ,że on już zdecydowanie wybrał inna i pora sie z tym pogodzić
        • lenka.magdalenka Re: Jak pies ogrodnika... 05.04.14, 14:19
          wzorowa.uczennica napisała:

          > Przeszkadza, bo.... Nasz kontakt jest teraz mizerny, a nasze esy i telefony byl
          > y dla mnie jak woda dla uschnietego kwiatka ;) serio nie radze sobie z samotnos
          > cia, codziennym zycie, tym ze sama musze rozwiazac problemy, sama musze chociaz
          > by zajac sie naprawa cieknacego kranu. W nim mialam wsparcie duchowe, pomoc, a
          > teraz .... Sama wiesz. Mam sie usunac w cien, zrezygnowac calkiem z tej przyjaz
          > ni? Trudno mi

          wiesz ja bym raczej wolała uciąć kontakt całkowity będąc na Twoim miejscu bo będziesz żyła złudną nadzieją ,że może jeszcze coś z tej przyjaźni wyjdzie ...a nie wyjdzie bo on wybrał już inną więc pora rozpocząć całkiem nowe życie bez niego .Głowa do góry
    • alienka20 Re: Jak pies ogrodnika... 06.04.14, 03:02
      Jak masz problem z cieknącycm kranem, to zawsze znajdziesz tutorial na jutjubie :P.
      Znajomy tak nauczył się gotować, więc i taką drobnostkę też znajdziesz.
      Gorzej będzie z lawiną awarii, gdy internetu chwilowo nie będzie ;).

      Odpuść sobie kontakty z nim i znajdź sobie jakieś zajęcie na nudę.
    • chinski_czosnek Re: Jak pies ogrodnika... 07.04.14, 14:28
      Ja mojego byłego dzielę z kumplami, całą masą kumpli..... To dopiero jest bolesne, gdy muszę z nimi rywalizować o jego wolny czas. ;P
Pełna wersja