Praca - potrzebuje obiektywnej rady.

06.04.14, 09:36
Hej,
Jestem pomiędzy młotem a kowadłem. W obecnej pracy pracuje 4 lata, umowa na czas nieokreślony, 1/2 etatu, śmieszna kasa, relacje z kierowniczką bardzo średnie ( jesteśmy jak z dwóch różnych światów i to odbija się na naszej relacji) Właśnie jesteśmy po ocenach rocznych ( tak, tak:) ) po których dowiedziałam się tak właściwie że jestem do dupy, nie wykazuje się etc.etc. Jako jedna z nielicznych nie dostałam ani premii, ani podwyżki. Z racji tego, że podchodzę do wszystkiego bardzo emocjonalnie i nigdy nie byłam w takiej sytuacji potrzebuje obiektywnej rady...
Zwalniać się nie mając inne pracy czy zacisnąć zęby i udawać, że wszystko jest pięknie?
Czy moja kierowniczka może... odmówić mi np. podpisania porozumienia stron?
I czy jako proponowaną datę rozwiązania mogę podać tą samą w którym składam wypowiedzenie?
    • wzorowa.uczennica Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 09:54
      Mozesz przeciez szukac innej pracy w miedzyczasie pracujac w starej. Nie rzucaj starej pod wplywem emocji bo mozesz dlugo nic nowego nie znalezc
    • to.niemozliwe Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 11:36
      A nie prosciej robic to, czego od Ciebie chca w sposob w jaki sobie tego zycza?
    • ines.de Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 12:17
      nie skladaj pod wplywem emocji wypowiedzenia. zacisnij zeby i pracuj dalej,jednoczesnie bardzo intensywnie szukaj nowej pracy. Masz pol etatu, wiec jest czas na chodzenie na rozmowy.
      zawsze jakas tam kase masz, mimo, ze klimat i atomosfera po ocenach srednie, to dasz rade, tyle juz tam jestes, a i tak nie bylo dotad ok.
      pamietaj, ze mozesz dlugo nie znalezc nic, a wtedy i bez kasy i srednio mentalnie sie robi, kiedy w domu siedzisz, jeszcze rzucisz sie wtedy na byle co i moze byc jeszcze gorzej.

      zatem zabieraj sie za szukanie, trzymam kciuki :)
    • kol.3 Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 13:49
      Ocena roczna powinna zawierać konkretne zarzuty/ pochwały. Oceny rocznej można nie przyjąć, nie podpisać, jeśli zawiera nieprawdę. Można w tej sprawie poradzić się w PIP.
      Czy masz umowę na pól etatu a pracujesz na cały etat?
      • nefit Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 14:10
        Uzasadnieniem braku podwyżki był fakt, że nie robię nic ponad swoje obowiązki, że się nie wykazuję, mam bierną postawę. Z wykonywania tego co należy do moich obowiązków kierowniczka jest "zadowolona". Tak to brzmi w wersji oficjalnej.

        A czytając między wierszami - po prostu nie jestem w "profilu" firmy, nie włażę w ... kierowniczce, nie chodzę i nie krzyczę na prawo i lewo czego to ja nie robiłam. Wykonuję po prostu swoje obowiązki najlepiej jak potrafię. Może i tu mój błąd.

        Umowę mam na 1/2 etatu i w takim wymiarze godzin pracuję. Zdarzają się czasami dodatkowe godzi ( choć niechętnie mi je daje bo jw. nie jestem w profilu firmy)

        Czyli ogólnie klapa.

        • lorelailee Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 15:07
          nefit napisała:

          > Uzasadnieniem braku podwyżki był fakt, że nie robię nic ponad swoje obowiązki,
          > że się nie wykazuję, mam bierną postawę. Z wykonywania tego co należy do moich
          > obowiązków kierowniczka jest "zadowolona". Tak to brzmi w wersji oficjalnej.

          mam nadzieje ze masz to na pismie? nie wiem jak u Ciebie w firmie jest- u mnie wyznaczane sa konkretne cele ktore pracownim musi osiagnac zeby otrzymac premie/podwyzke. Jesli ich nie osiagniesz to wtedy moga odmowic podwyzki, jesli je osiagniesz= kierownictwo jest zadowolone to otzymujesz podwyzke, jesli zrobisz cos ponad to, ponad swoje obowiazki, to wtedy juz mowa o sporo wyzszej podwyzce i awansie.
          Najlepiej to sobie na pismie wszystko trzymaj, a poza tym- szukaj nowej pracy. Skoro 4 lata jakos wytrzymlas to kolejne pare miesiecy dasz rade i potem sie zwolnisz jak dostaniesz jakas konkretna oferte.
        • astra21 Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 15:08
          jeśli nie masz zaplecza finansowego to sie nie zwalniaj tylko szukaj czegoś innego, jest kryzys jesli sie zwolnisz to mozesz szybko nie znaleźć nowej pracy nawet moze to potrwac rok a nawet dłuzej przy dzisiejszych realiach, sama chciałam nieraz zmienic pracę pracując setki wysłanych cv i nic, wiec nawet pracując jest ciezko znaleźć cos nowego, sama mam problem w pracy teżnie jestem z tych włazących w tyłek i ciągle za mało wydajnie pracuje, ciągle jestem zawolona, ciągły stres:(
          • nefit Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 15:22
            U mnie w firmie to wszystko kwestie bardzo "śliskie" . Wszystko zależy od tego jakie masz kontakty z przełożonym. Jak ok- to nie musisz nic robić a i tak dostajesz podwyżkę i propozycję awansu. Jak nie ok - to jesteś w mojej sytuacji.
            Krótko mówiąc- średnio doceniane są osoby które rzetelnie pracują. Liczą się osoby, które robią dużo hałasu wokół siebie.
            Tak to juz jest, więc nie mam zamiaru się tu rozczulać i robić z siebie biedną. Muszę po protu podjąć decyzję - jakąkolwiek podejmę będzie ona... zła.

            Nie mam zaplecza finansowego. Jestem w stanie wytrzymać bez pracy.... miesiac:/
            Ale ja już naprawdę nie daje rady. :( Na samą myśl, że muszę tam jutro pójść jest mi niedobrze i zaczyna mną telepać:(
            • karmela.s Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 18:58
              Nie składaj jeszcze wypowiedzenia.

              Gdybyś rzuciła pracę, a potem szukała nowej, przy rekrutacji zapytaliby cię, dlaczego zakończyłaś współpracę z firmą X, nie mając innej pracy. Trudno będzie to uzasadnić, nie mówiąc źle o firmie X.

              Zacznij od szukania pracy - przy rekrutacji zapytają, dlaczego chcesz zmienić pracę i tutaj już możesz podać wiele motywów, możesz chcieć np. więcej zarabiać, albo szukasz nowych wyzwań bo na dotychczasowym stanowisku osiągnęłaś wszystko.... w tym przypadku nie mówisz źle o poprzedniej firmie i twoje szanse na zatrudnienie są większe.
              • stopha Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 09.04.14, 00:57
                karmela.s napisała:


                > Gdybyś rzuciła pracę, a potem szukała nowej, przy rekrutacji zapytaliby cię, dl
                > aczego zakończyłaś współpracę z firmą X, nie mając innej pracy. Trudno będzie t
                > o uzasadnić, nie mówiąc źle o firmie X.

                jeden z najgłupszych powodow|!
            • to.niemozliwe Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 20:35
              A moze jest tak, ze masz kompleksy nizszosci, jestes wewnetrznie utwierdzona w tym, ze jestes niewystarczajaco dobra, cokolwiek robisz, wiec bardzo zle znosisz jakiekolwiek uwagi krytyczne wobev ciebie? Takze, te, ktore maja w istocie na celu poprawienie tego,co robisz lub nauczenie cie nowych umiejetnosci?
              Wtedy nie bedziesz wykorzystywac swojej inteligencji z uwagi na zablokowanie w odbiorze komunikatow. Tzn. dostajesz komunikat, ze cos trzeba robic inaczej niz robisz, ale ty "slyszysz", ze znowu mowia, ze jestem do bani. To wywoluje reakcje obronna, np. w postaci wewnetrznych przeswiadczen, ze sie czepiaja, ze nie lubia, ze sa chamscy, a w sferze dzialan bierna agresje, tzn. wykonywanie w sposob oportunistyczny polecen, lub wrecz wylaczanie myslenia przy pracy.
              O kompleksach mogloby tez swiadczyc to, ze bardzo sie przejmujesz ocenami innych. Mysle, ze Ty zdajesz sobie sprawe, ze nie pracujesz na 100% swoich mozliwosci, ale robisz tak, bo nie akceptujesz tego, by ktokolwiek znajdowal Twoje bledy.
              Dla ciebie znalezienie twojego bledu, lubwskazanie, ze robisz cos zle jest traumatyczne.
              Dlatego zaproponowalem ci, zebys przejsciowo wylaczyla sobie ten swoj wewnetrzny negatywny filtr i po prostu szczerze sprobowala robic dokladnie i z zaangazowaniem z mysla "z tylu glowy", ze "reaguje nadreaktywnie na jakakolwiek krytyke, wiec swiadomie zmniejszam wewnetrzne wzmocnienie tego odbioru".
              Na miesiac, i zobacz czy cos sie zmienia. :-)
              • nefit Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 21:19
                Myślę, że możesz mieć dużo racji.
                Jestem już chyba tak bardzo nastawiona negatywnie, że nie widzę szans na współpracę. Do tego jestem raczej introwertykiem i to się odbija.
                Dzięki w każdym razie!! Twoja wypowiedź dała mi dużo do myślenia.
                • to.niemozliwe Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 21:39
                  Chodzi o to, ze jesli tak moze byc, jak napisalem, to w nowej pracy sie to powtorzy. Proponuje Ci nie skupiac sie przez miesiac na negatywnych emocjach, ktore czujesz, tylko przeprowadzic eksperyment, sama na sobie w celu samopoznania schematow wlasnej nadreaktywnosci. Skup sie jutro na tym czego oczekuja, rob to, sama pros o komentarz i wskazowki, stosuj sie do nich i po pewnym czasie odczuj satysfakcje z zarzadzania swoim stresem "ocennym". Przekuj slabosc w atut. Jezeli uwazasz sie za osobe z kompleksami, to chcialbym, zebys wiedziala, ze pisze Ci to wszystko poniewaz wierze, ze oswojona i ogarnieta emocjami wlasna slabosc przechodzi w sile. Pozdrawiam. :-)
                  • nefit Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 22:04
                    Dziękuję. To dla mnie cenne rady. Będę nad sobą pracować!! Choć mam straszną tendencję do unoszenia się dumą, zamykania się w sobie i jeszcze kilku innych beznadziejnych zachowań.

                    Mogę zapytać skąd masz wiedzę na takie tematy?:)
                    • to.niemozliwe Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 08.04.14, 08:32
                      Interesuję się pewnymi aspektami psychologii.
                      Dodam jeszcze, że samopoczucie u osoby takiej jak Ty może też być bardziej uzależnione od pochwał i pozytywnych informacji zwrotnych od innych, tak, że jeśli nie otrzymasz ich wystarczająco dużo, to bardzo źle się z tym czujesz. A tak naprawdę, obiektywnie, to oczekujesz ich więcej niż przeciętna w środowisku w którym przebywasz. To jest też druga strona tych "ocennych" czarno-różowych okularów. :-)
                      • nefit Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 08.04.14, 11:52
                        Może i tak. W każdym razie wiem nad czym mam pracować. Ale to już chyba w innej pracy bo w tej to choćbym chodziła na rzęsach to i tak nie będzie ok;)
                        Dlatego jednak liczę na to, ze mi podpiszą porozumienie;)
    • jw.ow Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 06.04.14, 16:30
      najpierw znaleźć pracę
    • ruda_owca Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 07.04.14, 16:08
      > Czy moja kierowniczka może... odmówić mi np. podpisania porozumienia stron?

      Moze, i skoro jest miedzy wami niefajnie, to nalezy zalozyc ze bardziej bedzie chciala zrobic ci na zlosc, niz sie ciebie jak najszybciej pozbyc.
      • wszedlem Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 08.04.14, 14:15
        ktos napisal: "dlaczego chcesz zmienić pracę i tutaj już możesz podać wiele motywów, możesz chcieć np. więcej zarabiać"

        tego akurat nie mow. dla mnie jako pracodawcy taki argument jest nie do przyjecia. w ten sposob mozna rozmawiac tylko, gdy to pracodawca inicjuje proces rekrutacyjny, a ty mowisz, ze mozesz wziac pod rozwage zmiane prace jesli zainteresuja ci finansowo.
        • dreemcatcher Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 08.04.14, 14:58
          ciekawe podejście :) " taki argument jest nie do przyjęcia"
          bo wszyscy pracujemy dla satysfakcji kasa się nie liczy :)
          ważne są bajki - chcę się rozwijać chcę , zdobywać dośwaidczenie itd :) a pieniadze potem, nieważne. Jeśli rekrutujący zamiast na doświadczenie i w czy dana osoba przyda mu się w firmie zadaje tego typu pytania wiadomo ze ma sie do czynienia z debilem nie mającym pojecia o przydatnosci osoby do pracy . A pracodawca który się krzywi na słowo wynagrodzenie nie rozumie róznicy miedzy niewolnikiem a pracownikiem . Wiec nalezy sie zniżyć do poziomu rozmówcy i mówić mu to co chce usłyszeć bo wiadomo ze dyrektor /kierownk/ itd, lepszego od siebie nie zatrudni. Oczywiście tacy szefowie których rozmowa o podwyżkach i pieniądzach nie zraża a traktują tę cześć jako normalny element umowy. W końcu on mi enei zatrudnia by dac mi pracę a ja ni epracuję u niego po to żeby tylko zdobywać doświadczenie
          • wszedlem Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 08.04.14, 15:26
            skoro jako argumenty "za" do glowy przychodza ci tylko frazesy o checi rozwoju i zdobywaniu doswiadczenia, to nie dziwie sie, ze miales(as) ciezkie zycie na rozmowach kwalifikacyjnych i stad ta frustracja, ktora przemawia w zasadzie z kazdej linijki twojego postu.

            otoz moze cie to zdziwi, ale przyszla niedawno do mnie mloda pannica, ktora wiedziala wszystko o naszym serwisie, sama jest uzytkownikiem, bez trudu potrafila wskazac elementy produktu, ktore moglyby (jej zdaniem) byc zmienione, a chec pracy w firmie argumentowala mozliwoscia funkcjonowania w wielokulturowym srodowisku, co powinno pozwolic jej uniknac "jednotorowego" myslenia. ponadto dosc mocno mnie maglowala w kwestii ewentualnych szkolen i treningow organizowanych badz oplacanych przez firme, bo miala ambitne i sprecyzowane plany.

            sam sie dopytywalem agencji rekrutacyjnej ile ta kobieta chce i forsowalem, zebysmy przebili jej oczekiwania o 15-20% , zeby miec pewnosc, ze podpisze.

            a tobie, szaraku, pozostaje jedynie lazic z smutna mina na rozmowy, gadac obcym ludziom, ze kiepsko zarabiasz i odchodzic z kwitkiem w przekonaniu, ze cie nie zatrudnili, bo kierownik sie bal twojego "talentu".
            • dreemcatcher Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 10.04.14, 09:31
              własnie napisałem w moim poście o takich prymitywach jak ty . Nazwanie meni szarakiem swiadczy tylko o twoim podejściu do drugiej osoby "człowieku sukcesu ". Postaraj sie przyswoić że nie wszyscy musza u ciebei zebrać o pracę . Potrafisz ludzi klasyfikować tylko na takich którzy błagają u ciebie o pracę . A ja olewam takich buców , bo praca ma przynoscić satysfakcję , bardzo wazna sprawą jest żeby szef wiedział co do jego obowiazków należy .
              PS. pracę swoja bardzo lubię , z pensji jestem bardzo zadowolony , znam sie na tym co robię o pracę nigdy nie żebrałem . Wiec pozostaje cie tylko onanizowanie sie po przeprowadzonych rekrutacja bo taki jestes ideał .
        • to.niemozliwe Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 08.04.14, 18:39
          Dlaczego taki argument u nowego pracodawcy jest nie do przyjecia?
          • wszedlem Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 09.04.14, 01:47
            bo ceniacy sie pracownik zna swoja wartosc i wie, ze wlasciwy dla niego pracodawca nie zaproponuje lipnych pieniedzy, jesli naprawde chce dana osobe zatrudnic. licytacje na rozmowie kwalifikacyjnej swiadcza o nieprzygotowaniu obu stron do dyskusji. albo wczesniej, zeby wyeliminowac zbyt "drogich", albo po, na podstawie umiejetnosci.
            • lorelailee Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 09.04.14, 13:46
              kuzwa, ten problem rozmowy o pieniadzach i nie podawania kwoty proponowanego wynagrodzenia w ogloszeniu to takie polskie - i niestety ma to zwiazek z tym, ze w PL bardzo niewielu pracodawcow traktuje powaznie swoich pracownikow. Z tego co obserwuje to chca wycisnac z czlowieka co sie da przy, minimalnym nakladzie kosztow (Czy to pienieznych , czy tez w postaci kursow, itd). Ja jak chodze na rozmowy to rozmawiam tez o pieniadzach- mam nauczke - kiedys bralam udzial w dlugiej rekrutacji, na ktora cale szczescie nie musialam jezdzic- tylko odbywala sie telefonicznie, kilka etapow, jakies telekonferencje z zarzadem z Brukseli. I na koniec zapytalam jakie oferuja warunki finansowe (firma sie do tego nie kwapila) i jak mi powiedzieli kwote to oniemialam. Musialam im odmowic. Strata ich i mojego czasu- jakby od razu powiedzieli ze tyle oferuja to bym tam nawet nie aplikowala :/
              Rozmowa o pieniadzach tez jest wazna, i mozna powiedziec ze chce sie po prostu lepiej zarabiac- chociaz znajac reguly polskich pracodawcow czy tez HR lepiej sie faktycznie z takimi ambicjami nie wychylac. Niestety wiekszosc nie beirze pod uwage tego, ze mozna w ogole negocjowac i ze kandydat moze powiedziec nie (wiem bo odmawialam nie raz, i zawsze rekruterzy przezywali szok jakby nigdy nikt im nie powiedzial nie).
            • to.niemozliwe Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 09.04.14, 14:42
              Z tego, co piszesz, to by wynikało, że wspomnienie na rozmowie kwalifikacyjnej u nowego potencjalnego pracodawcy, że jednym z powodów poszukiwania nowej pracy są niewystarczające, zdaniem pracownika, dochody - jest dla rekrutera w jakiś sposób poniżające?
              • wszedlem Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 10.04.14, 02:46
                nadal nie rozumiem co stanowi problem. sa mozliwosci:

                1. firma kontaktuje sie z toba bezposrednio. mowisz, ze jestes zadowolona (y) w obecnej pracy i tylko wiekszy projekt, awans i ewentualne wyzsze wynagrodzenie moze cie przekonac - zapytaja

                2. agencja kontaktuje sie z toba w imieniu firmy - jw.

                3. ty kontaktujesz sie z agencja i wykladasz im swoje oczekiwania, wiec nie beda dzwonic z ofertami ponizej. ok, niektore tak, ale po prostu odrzucasz.

                4. ty kontaktujesz sie z firma i gdy takowa sie pojawi, na propozycje spotkania przystajesz mowiac "wole uniknac sytuacji, w ktorej panstwo i ja zainwestuja sporo czasu w kolejne etapy rekrutacji, wiec prosze o wyjasnienie jakie sa panstwa widelki placowe, bo jest chyba rzecza jasna, ze gdyby zmiana oznaczalaby pogorszenie moich warunkow finansowych, decyzja bylaby niezwykle trudna"

                5. jestes bezrobotny (a), zacisnij zeby i przede wszystkim wroc "do gry", niepowaznych ofert nie trzeba akceptowac

                to tylko proste przyklady, grunt, zeby na rozmowie o sianie nie prawic. to czas na autoprezntacje i zrobienie wywiadu o firmie. ludzie po drugiej stronie stolika i tak nic nie maja do gadania, tylko sugeruja (nawet jak rozmawiasz z dyrektorem to byle hr-owiec moze go przebic cytujac drabinke placowa firmy, po to oni sa)
                • dreemcatcher Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 10.04.14, 09:35
                  no tak bo cała Polska pracuje w korporacjach , widać że gość oderwany od rzeczywistości
                • to.niemozliwe Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 10.04.14, 22:43
                  Szczerze, to nie rozumiem dlaczego na rozmowie o prace kandydat mialby pomijac milczeniem jeden z kluczowych elementow negocjacji - oczekiwane wynagrodzenie?
                  O co chodzi z tym przebijaniem dyrektora przez hrowca?
                  Mysle, ze raczej hr podlega zarzadowi, a nie odwrotnie?
          • dreemcatcher Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 10.04.14, 09:33
            bo ty masz błagać o pracę że łaskawca ci okruchy z panskiego stołu zrzuci
    • akle2 Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 10.04.14, 20:33
      Kto przy zdrowych zmysłach zwalnia się sam bądź podpisuje porozumienie nie mając żadnej promesy na pracę gdzie indziej? Wiosenne słońce Cię oślepiło?
      • nefit Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 10.04.14, 22:08
        Myślę, że dopóki nie znajdziesz sie w takiej samej sytuacji... to nie zrozumiesz.
        • thelma333.3 Re: Praca - potrzebuje obiektywnej rady. 12.04.14, 10:36
          wiec nie czekaj az Twoja frustracja siegnie zenitu tylko szukaj innej pracy caly czas;
          ja nie bylam w takiej sytuacji nie dlatego, ze by mnie w koncu nie spotkala, ale dlatego,ze jak widzialam znaki ostrzegawcze (a to byla nie tylko postawa szefa, ale tez rozwoj zawodowy i wiele innych czynnikow) to od razu szukalam innej pracy, poki w starej jestem w stanie jeszcze wytrzymac; bo potem to byloby rzucanie papierami i unoszenie sie emocjami/ambicja; a to bardzo zly doradca w zyciu i zawodowym i prywatnym;
Pełna wersja