odi507
06.04.14, 11:54
Powiedzcie mi proszę,co uważacie za staranie sie w pracy?
Pracowałam w wielu branżach i dosc czesto padalo to okreslenie w moim kierunku(zawsze u prywaciarza).
W obecnej pracy a jest to branza weterynaria dośc czesto to słyszę.I nie ważne,ze pracuję tam jako recepcjonistka/sprzedawca w sklepie zoologicznym/asysta przy lekarzu/pani sprzatająca/pani robiaca zakupy do firmy/zamawiam towar/wpisuję faktury/ulotkarz-rozdaję po godzinach ulotki tej firmy-robie to wszystko codziennie,pracuję od 10godzin do 15-16godzin(w nocy na operacje tez zostaje).Płacą mi 7zł/h,na pół etatu.Od 2 lat nie bylam na urlopie (max.2 dni wolnego,w pracy pracuje bez przerwy na obiad,jem "pod"biurkiem)...i takie słowa usłyszalam wczoraj od lekarza-pracownika tej firmy.
Co Wy uważacie?
Jak sie starać?czy nie wystaczy tylko wykonywac te obowiązki?