"Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..."

08.04.14, 22:32
I na mnie padło, by odwołać się do forumowej mądrości :)

Streszczając sytuację: Niedawno w pracy przyszła do mnie koleżanka z wiadomością, że bardzo spodobalam się facetowi z innego działu, który to jest jej dobrym znajomym. W budynku gdzie pracuje przewija się kilkaset osób, znam go ze sporadycznego widzenia, ale nigdy nie rozmawialiśmy. Odpowiedziałam, że jesli chce, to niech skontaktuje się ze mną przez komunikator biurowy.

Minęło parę tygodni. Koleżanka zaczęła naciskać, żebym to ja do niego zagadała, pierwsza bo on sie zakochał ale... jest nieśmiały. Brzmiałoby to słodko w przypadku nastolatka, a nie człowieka pod 40-stkę.

Odpowiedziłam, że nie ma czegoś takiego jak "niesmiały facet", po prostu widać, ze nie jest zainteresowany.

Paru (sytuacja zatacza szersze kręgi) blizszych kolegów i koleżanek w pracy wsiadło na mnie, że jestem cyniczna, niedostępna, bezduszna itp i żebym dała biedakowi szanse. I tak dzień w dzień.

Pytanie na dobranoc. Kto ma rację?
    • soulshuntr Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 08.04.14, 22:38
      > Pytanie na dobranoc. Kto ma rację?
      Ju! Zapamietaj sobie raz na jutro - to nie cukier leci do muchy tylko odwrotnie (zazwyczaj). Pewnie jeszcze chcieliby, zebys go zaprosila na randke i placila za niego?
    • liisa.valo Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 08.04.14, 22:50
      Ja się dałam wrobić w zaproszenie na kawę kogoś, kto wydawał mi się interesujący, i zostałam zignorowana. Kompletnie. Więcej już tego nie zrobię (jak mówi mój szef: choćby skały srały, a mury pękały). Czasem się ludziom nie dziwię, że wolą się nie udzielać, co by po łbie nie dostać.
      • kino.mockba Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 08.04.14, 23:49
        liisa.valo napisała:

        Myślałam, że znowu ktoś stary wątek wyciągnął, a tu niespodzianka :]
        • liisa.valo Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 11:55
          Lubię niespodzianki :)
      • zajonc.o.poranku Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 07:37
        Kiedyś oparzyłem się zbyt gorącym kubkiem herbaty. Nigdy więcej nie wypiłem herbaty. Czujesz absurd?
        • liisa.valo Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 12:00
          Czuję. Powiem więcej: masz rację. Co z tym zrobić?

          Z jednej strony zgadzam się z większością wypowiadających się w tym wątku. Uważam mianowicie, że ktoś tu kogoś wkręca, a nie jest w porządku bawić się kosztem czyichś uczuć. Z drugiej strony nie wykluczam, że autorka wątku może się gościowi podobać, a przez jakąś tam nieśmiałość i być może reakcję otoczenia, które zwietrzyło słabość, zaciął się chłopak kompletnie.
    • gosi-nka Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 08.04.14, 23:04
      Niech wiec ci znajomi z pracy cos zoragnizuja, jakas impreze, wyjscie na piwo w wiekszej grupie i zaprosza was oboje. Bylaby okazja, zeby pogadac, poznac sie na gruncie neutralnym...
      Raczej Ci odradzam wyrywanie sie samej, zagadywanie go przez komunikator...Z mojego doswiadczenia wynika, ze jak facet nic nie robi, tzn. ze nie jest zainteresowany...I ze nawet niesmialy potrafi sie zebrac na odwage jak mu zalezy...A koledzy z pracy moga cie po prostu podpuszczac, bo im sie nudzi...
    • czoklitka Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 08.04.14, 23:14
      >Pytanie na dobranoc. Kto ma rację?

      Myślę, że Ty. A nawet, jeśli on rzeczywiście jest aż tak nieśmiały, to chyba nie ma sensu się w to pakować... Chcesz potem cały czas zajmować się wskrzeszaniem odwagi u gościa? Daj spokój...

      >Paru (sytuacja zatacza szersze kręgi) blizszych kolegów i koleżanek
      >w pracy wsiadło na mnie, że jestem cyniczna, niedostępna, bezduszna
      >itp i żebym dała biedakowi szanse. I tak dzień w dzień.

      "Interes" tego biedaka nie jest, póki co, twoim interesem, więc z jakiej racji zawracają Ci głowę własnie jego "sprawami"? Niech idą mu zawracać. :D

    • sweet_pink Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 08.04.14, 23:14
      Ty masz rację. Nawet super nieśmiały (ale normalny) facet się zepnie w sobie i coś zrobi/wyszuka pretekst jeśli mu zależy. Facet który ma problem zagadaniem przez firmowy komunikator (serio można napisać cokolwiek, a później udać ze się pomyliło czy wymyślić największa durnotę, bo to tylko komunikator i wszyscy na tym durnoty piszą) generalnie ma prawdopodobnie mega wielkie problemy ze sobą, które powinien najpierw uporządkować a później szukać kobiety.
      Generalnie w aspekcie tego co mówisz o natarczywych tekstach współpracowników, to podejrzewam, że wciskają Ci kit bo sobie wymyślili, że was wyswatają (dla swojej rozrywki głównie). Słabo im idzie, ale przekonani o swych racjach cisną dalej. Powiedz im ze się z kimś spotykasz, nie powiedz z kim i niech sobie zdychają z ciekawości, a ile rozrywki im dostaczysz.
    • best.yjka Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 08.04.14, 23:16
      'Solfelnusie, powiedz muchom, zeby nie pscyły mi na nosie. ' - powiedział zgrzybiały diabeł Belzebub do swojego podwładnego. - "Igraszki z diabłem", sztuka teatralna czeskiego prozaika i dramaturga Jana Drdy.

      Dlaczego ty masz się wykazywać inicjatywą, skoro TO jemu zależy?


    • x.i.007 Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 08.04.14, 23:33
      Utnij temat, bo to ci ludzie bawią się cudzym kosztem - twoim albo tego pana.
    • ubsola Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 08.04.14, 23:48
      Dzięki, już myslałam, ze jestem bez serca. Już ośmielałam parę takich sierot, jak byłam młodsza. Wyrobiłam swoją powinność społeczną i już więcej mi się nie chce. A swoją drogą, ostatnio chyba faceci się rozleniwili, ewentualnie ich dziewuchy rozpuściły.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 00:32
        bo to jest popierdółka a nie mężczyzna...
    • zajonc.o.poranku Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 07:36
      ubsola napisała:

      >
      > Pytanie na dobranoc. Kto ma rację?

      Oni.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 08:13

      > Paru (sytuacja zatacza szersze kręgi) blizszych kolegów i koleżanek w pracy wsi
      > adło na mnie, że jestem cyniczna, niedostępna, bezduszna itp i żebym dała bieda
      > kowi szanse. I tak dzień w dzień.
      >
      > Pytanie na dobranoc. Kto ma rację?

      Masz dwie możliwości.
      Albo mówisz znajomym że gość jest na pewno bardzo miły, ale facet bez jaj zupełnie cię nie podnieca.
      Albo walisz do gościa wprost do jego biurka, siadasz na biurku(w miniówce), nogę (obutą w szpilki) opierasz na jego krześle w okolicy rozporka, i pytasz się o której kończy bo ty już długo nie wytrzymasz... :D
    • berta-death Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 08:24
      Może sobie z was jaja robią? Dziwny jest ten brak dyskrecji. Komuś nieśmiałemu na pewno by na takowej zależało. I jak sprawa się rozlazła i całe biuro plotkuje, to obawiam się, że stał się przez to jeszcze bardziej nieśmiały. I teraz pewnie kombinuje jak robotę zmienić, bo wszyscy już wiedzą, że podwala się do koleżanki, nie ma do niej śmiałości zagadać, wszyscy bawią się w swatów a ona go olała. Przecież dla kogoś kto ma problem z relacjami społecznymi taka sytuacja to horror. Podejrzewam, że nawet jak do niego zagadasz, to obróci wszystko w żart albo się wyprze, albo w ogóle coś chamskiego powie czy cię wyśmieje, i to ty wyjdziesz na głupa.

      Historia jak z licealnych seriali. A mówią, że albo praca albo romanse, bo z 2w1 to nic dobrego nie wyniknie.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 08:32

        >
        > Historia jak z licealnych seriali.

        No przecież godowe zachowania stadne dorosłych wcale się od problemów w liceum nie różnią.
      • liisa.valo Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 12:07
        Berta, u mnie otoczenie też się zorientowało przed samym zainteresowanym, chociaż nie zależało mi, żeby wiedzieli. Nawet średnio mi zależało, żeby on wiedział :)

        Gościa z wątku to mi rzeczywiście szkoda. Ja to potraktowałam jako lekcję charakteru. Ktoś słaby psychicznie może się zaciąć na lata. Ludzie to idioci, koledzy i koleżanki autorki wątku też. Zabawne jak potrafimy się skupić na naszych krzywdach, a nie pomyślimy ilekroć przez nas ktoś łapie doła.
      • czoklitka Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 17:48
        >Podejrzewam, że nawet jak do niego zagadasz, to obróci wszystko
        > w żart albo się wyprze, albo w ogóle coś chamskiego powie
        >czy cię wyśmieje, i to ty wyjdziesz na głupa.

        O, właśnie. Więcej - samo wykazanie chęci do powiadomienia kogoś z towarzystwa z wyjątkiem zainteresowanej już świadczy na "nie" dla jej ruchu. Nawet jeśli nie był wtedy asertywny i poniosły go emocje lub koleżanka wymusiła w jakiś sposób na nim odpowiedz, to po czasie powinien koleżance zwrócić uwagę, aby się nie wciskała w nie swoje sprawy i zapomniała o temacie (nawet bez znaczenia jest, czy on wie o docinkach koleżanki)...
        Więc taki facet to fujara w najczystszej postaci, że tak złośliwie sobie pozwolę.
    • paco_lopez Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 09:13
      sama piszesz , że chłopak, a to stary byk.
    • paulina7171 Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 09:44
      Aha, czyli w stosunku do Ciebie "jest nieśmiały", ale żeby całej firmie opowiadać, że mu się podobasz, wystarcza mu odwagi? Wtedy nieśmiały nie jest?

      Jaja sobie z Was robią, a Ty to łykasz jak żaba muł.
    • przeciezwiadomo Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 10:09
      Ale nudy u Was w tej pracy muszą być :)
    • samuela_vimes Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 10:37
      podpuszczają cie, bo się chcą zabawić twoim kosztem. Jak facetowi zależy, to znajdzie drogę. A tu ekipa z pracy spragniona wrażeń.
    • senseiek Nic nie wiecie o niesmialosci.. 09.04.14, 10:56
      Nic nie wiecie o niesmialosci..

      Ktos niesmialy moze nie potrafic sie slowem odezwac "ktora jest godzina" do czlowieka na ulicy ktory pierwszy i ostatni raz w zyciu widzi, kiedy naprawde go interesuje godzina ;)

      Ale tutaj faktycznie moze w gre wchodzic zarcik Twoich wspolpracownikow.

      Chyba potrafisz poznac kiedy facet patrzy na Ciebie jak na obiekt uwielbienia, prawda? Wiec sprawdz czy tak sie patrzy, czy obojetnie, czy sie usmiecha albo rumieni jak Cie widzi..

      A teraz najsmieszniejsze bedzie jak jemu powiedzieli ze to Ty na niego lecisz i sie podobasz. I on bedzie szukal Twojego wzroku czy sie patrzysz. A Ty bedziesz szukac jego. Zobaczy Twoj wzrok i zacznie sie smiac, ze jednak mieli koledzy racje.. :)
      • light_in_august Re: Nic nie wiecie o niesmialosci.. 09.04.14, 12:56
        > Ktos niesmialy moze nie potrafic sie slowem odezwac "ktora jest godzina" do czl
        > owieka na ulicy ktory pierwszy i ostatni raz w zyciu widzi, kiedy naprawde go i
        > nteresuje godzina ;)

        To prawda. Ale co z tego wynika? To jest poważne zaburzenie, które ekstremalnie utrudnia życie i konieczna jest porządna terapia. Leczyć się trzeba, a nie brać za amory.
        • senseiek Re: Nic nie wiecie o niesmialosci.. 09.04.14, 13:05
          > Leczyć się trzeba, a nie brać za amory.

          Amory sa najlepszym lekarstwem. Tyle ze potrzeba kogos wyrozumialego. A o to teraz bardzo trudno.
    • ruda_owca Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 11:06
      > Odpowiedziłam, że nie ma czegoś takiego jak "niesmiały facet", po prostu widać,
      > ze nie jest zainteresowany.

      Lek przed zagadaniem do kobiety w celu potencjalnie matrymonialnym moze byc paralizujacy, niezaleznie od intensywnosci zainteresowania.
    • grassant Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 11:07
      Wkręcają Cię. Widziałaś go na oczy chociaż?
    • piataziuta Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 12:08
      > Pytanie na dobranoc. Kto ma rację?
      ty
      (...nie spodziewałam się, że kiedykolwiek na to pytanie tak odpowiem)

      biuro chce cię wmanewrować w randkę z ofiarą życiową, chyba cię nie lubią tam za bardzo
    • wez_sie Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 12:12
      > Pytanie na dobranoc. Kto ma rację?

      dusia ma racje a january blefuje
      ja tez jestem niesmialy
      przez co pakuje sie w klopoty bo zamiast probowac byc milym czy cos to jestem wulgarny i chamski
    • light_in_august Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 12:52
      Facet wciągnął w swoją intrygę całe biuro, tylko nie kobietę, którą się rzekomo interesuje - to jakaś paranoja. Poza tym, jeśli dorosły człowiek jest aż tak nieśmiały, że przez długi czas nie jest w stanie odezwać się do osoby, która mu się podoba, to ma poważny problem ze sobą i raczej nie rokuje na fajnego partnera.
      • fuzja_jadrowa Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 13:24
        Nieśmiałość w stosunkach damsko-męskich (być może pogłębiona poprzednimi doświadczeniami czy spowodowana zwykłym lękiem przed odrzuceniem) od razu skreśla człowieka jako „fajnego” partnera w przyszłości?

        Ta nieśmiałość, w towarzystwie coraz lepiej poznawanej kobiety, z czasem zamieni się w śmiałość. Prawdopodobnie zajmie to nieco więcej czasu, Tobie osobiście takie tempo może nie odpowiadać, ale żeby z człowieka od razu kalekę robić...
        • light_in_august Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 15:59
          Wiesz, ja akurat wiem, o czym mówię, bo sama miałam wieeelki problem z nieśmiałością w wieku lat nastu i zdaję sobie sprawę, że to jest osobista tragedia, która wydaje się nie do przezwyciężenia. Ale też wiem, że można, a nawet trzeba nad tym pracować. To jest ułomność jak każda inna. I oczywiście można sobie żyć w kąciku i tłumaczyć sobie: nic mi nie wychodzi, bo jestem niesmiały, trudno. Ale o wiele lepiej jest próbować to zwalczyć.

          Nie twierdzę, że to skreśla człowieka, to tylko świadczy o nim, że nie chce przezwyciężać swoich słabości, które znacząco utrudniają mu życie (nie tylko jemu, ale i ludziom wokół). Oczywiście, zakładam, że tu chodzi o chorobliwą nieśmiałość, bo chyba tylko taka może powstrzymać faceta przed wydukaniem "masz może ochotę wybrac się dziś ze mną do kina?" kobiecie, która od dłuższego czasu mu się podoba.
          • fuzja_jadrowa Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 17:20
            > to tylko świadczy o nim, że nie chce prz
            > ezwyciężać swoich słabości, które znacząco utrudniają mu życie

            Raczej niewiele wiemy na temat stopnia jego nieśmiałości obecnie i w przeszłości, czy pracuje/pracował nad tym, czy nie. Dlatego nadal nie widzę związku z tym, co napisałaś wcześniej - że nie rokuje na fajnego partnera.

            Kwestię mieszania współpracowników pomijam. Myślę, że komuś się nudzi i postanowił zabawić się w swatkę (albo po prostu zabawić się cudzym kosztem).


            > Oczywiście, zakładam, że tu chodzi o chorobliwą nieśmiał
            > ość, bo chyba tylko taka może powstrzymać faceta przed wydukaniem "masz może oc
            > hotę wybrac się dziś ze mną do kina?" kobiecie, która od dłuższego czasu mu się
            > podoba.

            Biorąc pod uwagę wiele pojawiających się na forum wątków, w których lęk przed odrzuceniem powstrzymuje ludzi przed wykonaniem jakiegokolwiek kroku, podejrzewam, że niekoniecznie. Tym bardziej w miejscu pracy.
            • light_in_august Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 17:54
              Owszem, nie wiemy, czy jest chorobliwie nieśmiały - poczyniłam takie założenie, bo wg mnie tylko ktoś taki mógłby mieć aż takie problemy z umówieniem się z dziewczyną, która mu się podoba. A może autorka faktycznie jest po prostu wkręcana, bo trudno uwierzyć, że facet boi się z nią umówić (bo jest nieśmiały albo nie chce kwasu w pracy), a jednocześnie informuje o swoim zauroczeniu całą resztę biura...
              • senseiek Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 22:45
                > a jednocześnie informuje o swoim zauroczeniu całą resztę biura...

                Wystarczyloby zeby sie spytal kogos "jak ona ma na imie?", i juz...
                • nocnymarek2 Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 10.04.14, 08:58
                  senseiek napisał:

                  > > a jednocześnie informuje o swoim zauroczeniu całą resztę biura...
                  >
                  > Wystarczyloby zeby sie spytal kogos "jak ona ma na imie?", i juz...

                  I zapomniał dodać "... bo chciałem ją opieprzyć, że nie umyła filiżanki
                  po kawie i ja nie miałem już w czym wypić".

                  Jeśli to prawda, co mówią znajomi, to jest to świństwo z jego strony
                  (wysługiwanie się osobami trzecimi w celach damsko-męskich). A jeśli
                  nieprawda, to ze strony znajomych (wkręcanie, być może obojga).
                  Stawiałbym na to drugie, zwłaszcza ze strony "życzliwej przyjaciółeczki".
    • triismegistos Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 13:11
      A nie rozważałaś opcji, że jesteś w jakiejś ukrytej kamerze? Jakby do mnia ktoś miała pretensje, że nie chcę zagadać do jakiegoś typa, bo mu się podobam a on nieśmiały to pierwsze co bym rozważała to czy to nie jest jakiś głupi dowcip...
    • lorelailee Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 13:37
      juz pomijam fakt ze cos nie halo pod beretem maja Ci Twoi znajomi albo ze Cie wkrecaja, ale najwazniejsze to jest to czy ten facet Ci sie w ogole podoba?? czy Ty masz zagadac do niego bo z akurat mu sie spodobalas i po prostu nie wypada zeby to zignorowac? haha, jak ja bym chciala kazdemu facetowi ktoremu sie podobac odpisywac, albo byc 'dluzna' w jakikolwiek sposob to bym wlasnego zycia nie miala. Najwazniejsze to czy on sie Tobie podoba.
      Ale podobnie jak wiele osob ktore juz napisalo- wiem z doswiadczenia ze jak facet nie wykazuje zadnej inicjatywy (czy to np. po randce, czy tak jak tu- przed randka heh,) to kobiety czy tez otoczenie lubi sobie wkrecac rozne scenariusze- ze niesmialy, ze mu telefon zginal, ze zachorowal i lezy w szpitalu, ze go kosmici porwali... a odpowiedz jest 1: nie podobasz mu sie. Koniec.
    • czoklitka Re: "Dobry chłopak, tylko trochę nieśmiały..." 09.04.14, 17:54
      może najlepiej idź bezpośrednio do tego faceta i powiedz wprost, żeby coś zrobił z tymi koleżankami, bo sobie nie życzysz i nie rozumiesz, dlaczego przez jego problemy ma się obrywać Tobie.
Pełna wersja