stopha
09.04.14, 00:44
Zainspirowana postami o pracy, postanowiłam napisac jakie sa moje pierwsze z niej doświadczenia. Otoz jedego czego sie nauczylam to to, ze nie można miec tak skrupułów, moralniaka, a tym bardziej nie wolno sie niczym przejmować. Jestem osoba, ktopra we wszystkich zaswiad. o stazach, praktykach mialam w opisie osoby wpisane-kulturalna. Kiedy poszlam do swojej ostatniej pracy -przerazolo mnie chamstwo, kloamstwo prsoto w oczy, zagladanie do rzeczy osobistych, badanie na fejsbuku itd... Na tyle, ze po pierwszych 5 dniach przestalam cokolwiek o sobie mowic, wyrazac swoje opienie, bo czy ja czy ktos inny i tak ozstal obsmiany. Nie lubili ludzi, ktorzy sie z nimi rownali, ktorzy byli w czyms lepsi.. podsluchiwali rozmowy, plotkowali jeden na drugich nawet na temat krzywo zpaietej bluzki. Ogolnie kaszana. Bylam tym wstrzasnieta.. Najgorzej bylo jak kometowali wyglad osoby, ktora stala tuz obok... rodzaj mobbingu. Ogolnie po tej pracy czuje ze schamialam i ze ryba psuje sie od glowy....................