praca:(

09.04.14, 00:44
Zainspirowana postami o pracy, postanowiłam napisac jakie sa moje pierwsze z niej doświadczenia. Otoz jedego czego sie nauczylam to to, ze nie można miec tak skrupułów, moralniaka, a tym bardziej nie wolno sie niczym przejmować. Jestem osoba, ktopra we wszystkich zaswiad. o stazach, praktykach mialam w opisie osoby wpisane-kulturalna. Kiedy poszlam do swojej ostatniej pracy -przerazolo mnie chamstwo, kloamstwo prsoto w oczy, zagladanie do rzeczy osobistych, badanie na fejsbuku itd... Na tyle, ze po pierwszych 5 dniach przestalam cokolwiek o sobie mowic, wyrazac swoje opienie, bo czy ja czy ktos inny i tak ozstal obsmiany. Nie lubili ludzi, ktorzy sie z nimi rownali, ktorzy byli w czyms lepsi.. podsluchiwali rozmowy, plotkowali jeden na drugich nawet na temat krzywo zpaietej bluzki. Ogolnie kaszana. Bylam tym wstrzasnieta.. Najgorzej bylo jak kometowali wyglad osoby, ktora stala tuz obok... rodzaj mobbingu. Ogolnie po tej pracy czuje ze schamialam i ze ryba psuje sie od glowy....................
    • jan_hus_na_stosie2 Re: praca:( 09.04.14, 00:50
      Nie wiem gdzie wy wszystkie pracujecie, że opisujecie takie dziwne sytuacje. Ja zmieniałem pracę bardzo często i NIGDY nie spotkałem się choćby z namiastką tego co tu różne osoby wypisują.

      • stopha Re: praca:( 09.04.14, 00:53
        pracowalam na stanowisku podministerialnym, wiec na pewno niep racowales wyzej ode mnie...... ale m,ogles iwecej zarabiac......


        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > Nie wiem gdzie wy wszystkie pracujecie, że opisujecie takie dziwne sytuacje. Ja
        > zmieniałem pracę bardzo często i NIGDY nie spotkałem się choćby z namiastką te
        > go co tu różne osoby wypisują.
        >
        >
        • jan_hus_na_stosie2 Re: praca:( 09.04.14, 01:09
          stopha napisała:

          > pracowalam na stanowisku podministerialnym, wiec na pewno niep racowales wyzej
          > ode mnie

          swego czasu pracowałem na 40 piętrze jednego z warszawskich biurowców, więc mogłem pracować wyżej od Ciebie ;)

          • obrotowy tak z ciekawosci... 09.04.14, 12:16
            jan_hus_na_stosie2 napisał:
            > swego czasu pracowałem na 40 piętrze jednego z warszawskich biurowców, więc mog
            > łem pracować wyżej od Ciebie ;)


            - ile czasu jedzie sie z gory na dol ?
            - i czy po przyjezdzie na dol glowa nie boli od zmiany cisnienia ?
    • panianiabezubrania Re: praca:( 05.05.14, 22:25
      To jakbym czytala o atmosferze u mnie w pracy. Wlasnie mnie stamtad wywalili. To wlasnie prawda ze ryba psuje sie od glowy, bo u mnie w pracy najgorszym chamem jest dyrektor oraz jego prawa reka - manipulant zastepca. Jak mnie tam przyjeli, to manipulant udawal mojego przyjaciela, wyciagal ode mnie prywatne informacje, zeby po jakichs 2 czy 3 miesiacach wycierac tym sobie gebe. Ciagle plotki, nasmiewanie sie z ludzi, podkladanie swini, cos niesamowitego. W sumie ciesze sie troche, ze mnie wywalili. Martwi mnie tylko czy znajde szybko nowa prace, bo jakos te rachunki trzeba placic...
Pełna wersja