dól pracowy:(

10.04.14, 00:54
Nie moge dojść do siebie. Pracowałam do dzisiaj 9 miesięcy w pracy do której sie przyzwyczailam, w ktorej zarabiałam psie pieniądze, ale którą lubiłam! Wcześniej pracowalam w miejscach, ktorych nie cierpiałam! Tu bylo mi dobrze. W pewnym momencie wszyscy wiedzieli ,ze nie przedluza ze mna umowy-szef mnie nie lubil. Jak na zlosc inni tak, ale pupil szefa i szef nie... Pupil probowal zorbic wszystko, by mnie wywalili, szef temu przekalskiwal. Nie slzo mi zreszta, mialam problemy z nadążeniem i ogolnie trzeba bylo za mnie poprawaic. Niemniej jak mi dano do zrozumienia, przeważyły wzgledy personalne... Ale nie moge popgodzic sie z tym, ze jednak tak bezceremonialnie sie ze mna pozegnali w tym znaczeniu, ze zorbili to ot tak, planowali itd... Strasznie mi skzoda teog miejsca, nie iwme co mam teraz ze sobap ocząc. Nie chce m isie nic. Czekam w nadziei, ze do mnie zadzownią i powiedża, ze jendak ozstaje!! Nigdy ine bylo mi tak ciezko, zawsze odchodzilam z usmiechem na ustach, ale ta praca byla inna, mimo zarobkow bardzo niskich. Jestem zdolowana. Czuje jakby mnie ktos wyrzucil ze szkoly za zle stopnie. Nie umiem sie odnalezc. Trwa w nadziei ,ze zmienią zdanie i zadzownią, ale to niemozliwe. Nie wiem co teraz bedzie. Nie chce znowu podejmowac innej pracy, od nowa sie przyzwyczajac, zaznajamiac, uczyc.. Wiem ,ze poplenialam bledy, ale to byla tylko przykrywka, by mnie wywalic!! Jestem taka smutna. Ludzie w pracy byli mocno sredni ,ale sama praca byla bardzo fajna, mimo ze tania.. Nie znajde juz takiej samej. Nie udam sie. Tam mialam dobre warunki lokalowe, elastyczne godziny. Gdzie ja teraz pojde?? Nie moge uwierzyc, ze mnie wywalili. Nie chcieli nawet powiedziec dlaczego, musialam to z nich wyciagac! Czuje sie bezradna, przygnębiona. Dawno nie bylo mi tak zle, tak przykro. Nic mi takiego bolu nie psrawilo jak to.. Szok. Wiedzialam, ze nie chca mnie tam ,ale ja ich chcialam, jakkolwiek to brzmi. Po prostu zadomowilam sie. Rano sie budze, nie moge spac, chce isc do mojej pracy.. chociazby za darmo.. a przeciez juz tam nie pracuje:(
    • maly_zlosliwiec Re: dól pracowy:( 10.04.14, 01:17
      Musisz zacząc pozytywnie o sobie myśleć. Jeśli będziesz zamyślona i zła na siebie, będziesz popełniać więcej błedów. Zrób sobie jakąś przerwę. Ma Cię kto wesprzeć psychicznie ?
      Odpocznij. I zacznij dbać o swoje samopoczucie.
      To nie jest tak, że byłaś beznadziejna. Teraz są takie czasy, że wszyscy widzą we wszystkich wroga. Trzymaj się i zadbaj o siebie.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: dól pracowy:( 10.04.14, 01:28
      Proponuję się upić, ale tak porządnie. Kolejnego dnia będziesz miała wielkiego kaca i będziesz się tak źle czuła, że będziesz błagać aby cię dobić. Gdy już w końcu dojdziesz do siebie, przestaniesz wymiotować i nie będzie ci się kręcić w głowie świat i życie wydadzą ci się piękniejsze (w porównaniu z kacem z dnia poprzedniego). To będzie dobry moment aby przestać jęczeć i użalać się nad sobą, ale wziąć się w garść i poszukać nowej pracy.

      • rteaaeraa Re: dól pracowy:( 10.04.14, 01:34
        Nie chce znowu szukac nowej! Nie uzalam sie nad soba. Mialam depresje, praca mi nie pomogla, ale przynajmniej ją zagłuszyła. Teraz wszystko wraca. Nie udaje mi sie zbyt czeto, zebym mogla ot tak wziac sie w garsc. Trudno nawiązuje mi sie kontakty. Rece opadają jak sobie pomyślę, ze znowu bede przechodzić przez to samo z niewiadomym skutkiem... I znowu mnie wywala, kiedy powoli zaczne sie odnajdywać.
        • rteaaeraa Re: dól pracowy:( 10.04.14, 01:35
          Nic nie dzieje sie bez przyczyny, moze to dobry czas, by zacząć sie kompleksowo leczyć...
          • jan_hus_na_stosie2 Re: dól pracowy:( 10.04.14, 01:41
            pieprzyć depresję, sama sobie ją wmawiasz aby mieć wymówkę przed stawieniem czoła problemom. Najłatwiej wszystko zgonić na depresję... Nie udał mi się związek, to przez depresję, straciłam pracę, to przez depresję, i ciągle takie pitolenie... Jakby Ci obcięło nogi w wypadku samochodowym, Rosjanie wywieźli na Sybir, albo Niemcy umieścili w Auschwitz to byś poznała co to jest depresja...

          • system.tzw.edukacji Re: dól pracowy:( 10.04.14, 07:58
            > Nic nie dzieje sie bez przyczyny, moze to dobry czas, by zacząć sie kompleksowo
            > leczyć...

            Homeopatią chyba.
        • liisa.valo Re: dól pracowy:( 10.04.14, 09:56
          Rozumiem Cię w zupełności. Też jestem z natury osobą depresyjną i raczej introwertyczną. Pracowałam już w kilku miejscach: czasami odchodziłam sama, czasami musiałam odejść. Zawsze w gruncie rzeczy trafiałam lepiej. Wszystko przed Tobą.
    • przeciezwiadomo Re: dól pracowy:( 10.04.14, 08:08
      W zyciu by mi nie przyszło do głowy reagować w taki sposób jak Ty na tę sytuację, dość czytelną. O co Ty się obwiniasz? Jak się chce uderzyć psa, kij zawsze się znajdzie.

      Miałaś umowę o pracę? Jeśli tak, obejmuje Cie prawo pracy. Zawsze możesz zwrócić się do PIP-u z prośbą o poradę. Lub do sądu pracy. Przestań się mazać i zacznij działać. Można zawsze wywalczyć przynajmniej jakieś pieniądze, jeśli nie powrót do pracy.
    • lenka.magdalenka Re: dól pracowy:( 10.04.14, 11:19
      nie kopie się lezącego ale Tobie przydałby się solidny kopniak abyś wzięła się w garść
      daj sobie spokój i nie zadręczaj się myślami o pracy w której jak sama piszesz nie chcieli Cię,
      wiem bolesne ale i patologiczne . Daj sobie z nimi spokój i zacznij szukać bardziej przyjaznej pracy w której będziesz potrzebna i będziesz mogła się wykazać . Nie wiem jak można pracować w sytuacji gdy ma się świadomość ,ze nie chcą Cie tam no pomyśl przez chwile logicznie .
    • lorelailee Re: dól pracowy:( 10.04.14, 17:20
      o rany - to co Ci sie w tej robocie podobalo? personel sredni, nie dawalas rady bo musieli poprawiac i szef cie nie lubil? co ty wlasciwie tam robilas??
      jak masz depresja to idz do lekarza niech ci przpeisze fluoksetyne (prozac) od razu pomaga, a pracy jest sporo i znajdziesz cos fajnego.
      • dery13 Re: dól pracowy:( 11.04.14, 18:35
        lorelailee napisała:
        idz do lekarza niech ci przpeisze fluoksetyne (prozac) od
        > razu pomaga

        W życiu nie słyszałam większej bzdury.
        Nie głoś takich "prawd", bo możesz komuś zrobić krzywdę.


      • best.yjka Re: dól pracowy:( 11.04.14, 21:20
        Herę też sobie może zapodać, jak szaleć to szaleć. Nie ma co sie z prozakiem na poprawę samopoczucia rozdrabniać.

        Jest problem. I ten problem nie zniknie po łyknięciu tabletki, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Terapia z dobrym psychologiem wskazana.
    • naiwnababa12 Re: dól pracowy:( 11.04.14, 17:08
      no to taki smutek, jakby ktos Cie porzucil, dlatego tak Ci zle teraz. Musisz dbac o siebie teraz, sprawiac sobie rozne przyjemnosci. Oprocz tego zrob sobie na kartce papieru jakis plan, np. zeby wstac I pojsc na spacer, potem wyslac pare cv, potem cos tam I cos tam znow. Nie za duzo, ale zeby to byl plan. Ta praca, ktora mowisz, ze tak lubilas, byla tak naprawde bardzo toksyczna, ale zapewniala Ci jakis rodzaj struktury, mialas co ze soba zrobic, a przez to nie odczuwalas tak bardzo swojej depresji. Mam nadzieje, ze za jakis czas sama to zrozumieszz, ze ta praca nie byla dobra dla Ciebie, ze na dluzsza mete by Cie tylko bardziej wyniszczyla. Popatrz na to wszystko z innej strony, sprobuj znalezc jakiegos psychoterapete moze I pojsc przynajmniej pare razy I pogadac o tym, co czujesz. To Ci na pewno ulzy.
      I jak bedziesz sie juz czula lepiej, jak juz o siebie zadbasz, to wtedy szukaj nowej pracy, ale takiej, w ktorej bedziesz szanowana. A moze zaczniesz robic cos swojego. Glowa do gory, ok?
    • alpepe Re: dól pracowy:( 11.04.14, 20:30
      daj sobie czas na przeżycie żałoby po tej pracy. Człowiek się przyzwyczaja do swojego losu, a ta zmiana jest tylko zmianą, nie jest powiedziane, że na gorsze, nawet jeśli teraz tak to widzisz. Tu ci już odpowiedziano, że tęsknisz za strukturą, za tym, co znane. Otwórz się na przyszłość i nastaw się, że za kilka lat powiesz do siebie, dobrze, że mnie wywalili, tylko mi to wyszło na dobre.
      A teraz idź popłakać w kątku, w najbliższej przyszłości nie będziesz mieć na to czasu, pochłoną cię poszukiwania świetnej roboty. Życzę Ci tego.
      • zbyfauch Re: dól pracowy:( 11.04.14, 21:05
        Jaki fajny wpis, serio. :)
      • best.yjka Re: dól pracowy:( 11.04.14, 21:14
        10/10

    • czoklitka Re: dól pracowy:( 11.04.14, 21:04
      > Wiem ,ze poplenialam bledy
      > , ale to byla tylko przykrywka, by mnie wywalic!! Jestem taka smutna.

      Zależy o jakie błędy chodzi... Choć każdy je popełnia, a najgorzej jest trafić na ludzi, których cudzych błędów nie są w stanie wybaczyć, mimo że sami je robią. Więc... Niestety, wymiar interpersonalny jest cholernie ważny, co jest w sumie sporą niesprawiedliwością.
    • nosorozecwlochaty Re: dól pracowy:( 12.04.14, 00:23
      Aż mnie zaciekawiło co to za praca.

      Pieniądze kiepskie, stosunki międzyludzkie nie za ciekawe a i tak bardzo ci się podobało :)
Pełna wersja