Gdybym miała wszystko w...

10.04.14, 01:18
głębokim poważaniu, to poczułabym się na tyle odblokowana, że w pierwszej kolejności:

1. powiedziałabym sąsiadowi, aby nie wywieszał swoich majtasów na balkonie "frontem do przechodnia";
2. sprawdziłabym pełne możliwości decybelowe mojego sprzętu grającego na jakimś requiem i oczywiście nie otworzyłabym sąsiadowi drzwi;
3. bez mrugnięcia okiem zaprosiłabym do sypialni męża znajomej na ostry seks, bo po prostu nieziemski z niego diablo!

następnie:
4. zaczęłabym się notorycznie spóźniać (do tej pory jedynie często), czyli jak przyjdę to będę;
5. przez okno wyleciałby najpierw mój telefon komórkowy, a tuż za nim komp;
6. dałabym się wreszcie porwać na kilka miesięcy pewnemu Indonezyjczykowi o zwierzęcym lecz spokojnym spojrzeniu, by stał się przewodnikiem na drodze do mojej karmy;

To tak tytułem wstępu. Rozwinięciem jest natomiast smuga cienia, która mnie spowiła i wróży nieuniknione zmiany...(choć młodam, bo po trzydziestce).
    • jan_hus_na_stosie2 a gdyby... 10.04.14, 01:30
      nie było grawitacji to wyskoczyłbym sobie przez balkon (mieszkam na 4 piętrze) i trochę polatał nad Warszawą nocą...

      • voxave Re: a gdyby... 10.04.14, 03:42
        Zostałabym włóczęgą ---maja takie ciekawe życie...
    • przeciezwiadomo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 07:56
      Gdybym miała wszystko w d... (np. terminalne stadium raka), to wyrównałabym wszystkie rachunki z tymi, którzy mnie kiedykolwiek skrzywdzili - metodycznie, zimno, jednego po drugim bym wykańczała. A potem zamykajcie mnie na dożywocie, hahahaha :D
      • liisa.valo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 09:36
        wykańczanie = mord?
      • qw994 Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 10:57
        Zastanawiam się, jak można żyć z taką pielęgnowaną w sobie nienawiścią. Wyrazy współczucia. Głównie dla otoczenia.
        • przeciezwiadomo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 12:29
          Dziękuję, nie trzeba :)
          Co zaś do otoczenia, to chyba znasz życie na tyle dobrze, żeby zdawać sobie sprawę, że otoczenie to nie ma bladego pojęcia o moich odczuciach :)
          • ursyda Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 17:58
            Otoczenie, jeśli znasz życie, na pewno się domyśla ale otoczenie ma w dupie twoje odczucia takżeten, to twój problem i twoja tocząca cię żółć. Poświęcić ostatnie chwile życia na zemstę za w większości zapewne wyimaginowane krzywdy.
            Wolałabym na coś innego.
            • przeciezwiadomo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 18:09
              To nie jest żaden problem :)
              Na razie to forum wyolbrzymia :)
            • przeciezwiadomo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 18:15
              Tak btw jakim prawem oceniasz moje życie. Oceniasz, że moje krzywdy były wyimaginowane. Czesto mnie dziwi tupet tutaj niektórych na forum. Nie wiem co gorsze, takie rzekome jasnowidztwo czy teorie speedboata na temat matki natury :D
              • ursyda Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 18:23
                Nie oceniam, napisałam "zapewne" a o twoim życiu wiemy tyle tylko dzięki tobie.
                • przeciezwiadomo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 18:28
                  Czyli nic bo nic nie napisałam na ten temat.
                  Druga sprawa to to, ze mozliwe ze jakbym juz miała tego raka, to wlaśnie wcale bym nie myślała o mordowaniu - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                  Trzecia sprawa - dzisiaj mi sie nudzi. Szalenie. I w pracy sie dluzylo. To mordercze mysli przychodza do glowy.
                  • ursyda Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 18:33
                    No. Nic nie pisałaś :D
                    To najlepszy żart jaki dziś usłyszałam.
                    • przeciezwiadomo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 18:44
                      Oderwane od rzeczywistości wpisy to jak widzę norma na forum, mimo wszystko pozdrawiam (nie wiem, czy kobietę czy mężczyzne, wszystko jedno)
                      • ursyda Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 18:54
                        Już dobrze, już dobrze.
    • system.tzw.edukacji Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 08:09
      > 6. dałabym się wreszcie porwać na kilka miesięcy pewnemu Indonezyjczykowi o
      > zwierzęcym lecz spokojnym spojrzeniu, by stał się przewodnikiem na drodze do mojej karmy;

      Weź się może do jakiej roboty, co?
      • katalonja Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 16:15
        > Weź się może do jakiej roboty, co?

        No ile można - 120 % normy to zdaje się zamierzchłe czasy. Mówię pas.
    • liisa.valo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 09:36
      1. Powiedziałabym pewnej osobie, żeby przestała mi robić analizy psychologiczne na każdym kroku, bo jeśli uznam, że chcę być przebojowa i błyszczeć w towarzystwie to pójdę do prawdziwego specjalisty, a nie kogoś, kto się naczytał poradników z empiku.
      2. Powiedziałabym pewnemu osobnikowi, że uważam, że jest boski i nienawidzę jego żony. Nie chcę jednakowoż, by rzucał tę żonę, pragnę jedynie polansować w odbitym świetle.
      3. Innemu osobnikowi powiedziałabym, że nie wie, co traci, nie będąc zainteresowanym nawiązaniem ze mną bliższej znajomości.
      4. "Zrobiłabym się" na Penelope Cruz, bo ją kocham.
      5. Generalnie wyluzowałabym we wszystkich dziedzinach życia, przestała się przejmować wszystkim i wszystkimi i uwierzyła, że nie jestem skrzydłem motyla i nie wywołam sztormu na Pacyfiku. Sztormy powstają niezależnie od tego, czy coś robię, czy nie.
      • system.tzw.edukacji Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 10:04
        > 3. Innemu osobnikowi powiedziałabym, że nie wie, co traci, nie będąc
        > zainteresowanym nawiązaniem ze mną bliższej znajomości.

        Spodziewam się, że zapłacze gorzkimi łzami nad swoją okrutną, niepotrzebną pomyłką tudzież uporem i arogancją, które nie pozwalały mu się przytulić do miłującej piersi. Myślę, że po tych słowach odniesie w końcu zwycięstwo nad samym sobą. :)
        • liisa.valo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 10:08
          Nie rozumiesz. Nie chodzi o niego. Chodzi o mnie. Poczułabym się lepiej.

          Jestem wyrazicielem dość kontrowersyjnej teorii, że tak naprawdę wszystko, co robimy w życiu (nawet jeśli komuś pomagamy), robimy dla siebie, choćby po to, żeby się lepiej poczuć.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 10:45
        Żaden z punktów które opisałaś nie wygląda na taki który wymaga "mienie wszystkie w..."
        Można je wykonać tu i teraz bez szczególnej szkody. To nie jest palenie mostów.

        Najbardziej podoba mi się to.

        > 3. Innemu osobnikowi powiedziałabym, że nie wie, co traci, nie będąc zaintereso
        > wanym nawiązaniem ze mną bliższej znajomości.

        Piękne. Każdej niezainteresowanej kobiecie mógłbym to mówić :D :D
        • liisa.valo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 11:09
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Żaden z punktów które opisałaś nie wygląda na taki który wymaga "mienie wszyst
          > kie w..."
          > Można je wykonać tu i teraz bez szczególnej szkody. To nie jest palenie mostów.


          Wiem. Kiedy to zapisałam, zdałam sobie z tego sprawę.


          > Najbardziej podoba mi się to.
          >
          > > 3. Innemu osobnikowi powiedziałabym, że nie wie, co traci, nie będąc zain
          > tereso
          > > wanym nawiązaniem ze mną bliższej znajomości.
          >
          > Piękne. Każdej niezainteresowanej kobiecie mógłbym to mówić :D :D

          Nie bądź złośliwy. W tej chwili tylko to mnie trzyma w pionie po zrobieniu z siebie debilki :)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 11:25

            > Nie bądź złośliwy. W tej chwili tylko to mnie trzyma w pionie po zrobieniu z si
            > ebie debilki :)

            Ale tu tyle chodzi o robienie z siebie "debilki", co raczej często nieuprawnione przeświadczenie o własnej wyjątkowości :)

            A swoją drogą, jestem zdania że w przypadku gdy druga strona czuje do ciebie jakąś sympatię, bez żadnych dalszych planów, na takie wyznanie można sobie pozwolić, oczywiście z odpowiednim przymrożeniem oka :D
            • liisa.valo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 11:35
              Nie jestem przeświadczona o swojej wyjątkowości, wprost przeciwnie. Posłużę się nie swoim tekstem, ale bardzo mi on pasuje: czułam się przy tym osobniku jak orangutan za sterami F-16. Próbuję się lepiej poczuć.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 12:04

                liisa.valo napisała:

                > Nie jestem przeświadczona o swojej wyjątkowości, wprost przeciwnie. Posłużę się
                > nie swoim tekstem, ale bardzo mi on pasuje: czułam się przy tym osobniku jak o
                > rangutan za sterami F-16. Próbuję się lepiej poczuć.

                Czyli niekoniecznie on na tym braku znajomości dużo traci :D
                • liisa.valo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 12:09
                  "Czułam się" nie znaczy "byłam.
                  I traci dużo.
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 12:20

                    liisa.valo napisała:

                    > "Czułam się" nie znaczy "byłam.
                    > I traci dużo.

                    Tyle co F16 bez orangutana :D
                    • liisa.valo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 12:31
                      Nieeee... Pozwól jednak, że nie będę się tu uzewnętrzniać, ale muszę dokonać pewnej autokorekty. Jednak jestem wyjątkowa, bo jestem jedyna w swoim rodzaju.
                      • obrotowy Nie przejmuj sie... 10.04.14, 14:27
                        liisa.valo napisała:
                        Jednak jestem wyjątkowa, bo jestem jedyna w swoim rodzaju.

                        Nie przejmuj sie...
                        kazdy jest jedyny... - wiec to nic szczegolnego...
                        dla mnie wazne, ze jestes "w swoim rodzaju" - czyli masz w glowie i w ciele wsio na swoim miejscu...
    • samuela_vimes Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 10:20
      1. Rzuciłabym pracę.
      2. Podróżowała po świecie bez stałego miejsca zamieszkania.
      3. Ewentualnie w końcu zamieszkałabym na totalnym odludziu, albo na bezludnej wyspie.
      4. Mogłabym jeść wszystko na co mam ochotę i nie przejmować się wagą.
      • piataziuta Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 10:42
        to samo chciałam napisać, ech
    • piataziuta Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 10:20
      > 1. powiedziałabym sąsiadowi, aby nie wywieszał swoich majtasów na balkonie "fro
      > ntem do przechodnia";
      > 2. sprawdziłabym pełne możliwości decybelowe mojego sprzętu grającego na jakimś
      > requiem i oczywiście nie otworzyłabym sąsiadowi drzwi;

      Ulżyj sobie i zrób pierwsze dwa punkty, nie zaszkodzą przecież nikomu.
      • katalonja Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 16:25
        > Ulżyj sobie i zrób pierwsze dwa punkty, nie zaszkodzą przecież nikomu.

        Kiedy to właśnie ten trzeci punkt najbardziej mi 'leży'. Chociaż od czegoś trzeba zacząć ;)
    • sweet_pink Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 10:28
      Własnie sobie uświadomiłam jaka ja jestem szczęśliwa. Nie mam ani jednego takiego punktu.
      • liisa.valo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 10:35
        A ja dzięki Tobie sobie uprzytomniłam, że wszystko, co chcę mogę zrobić. I świat się nie skończy.
        Tylko na Penelopę się nie zrobię, bo konto bankowe tego nie wytrzyma.
        • piataziuta Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 10:46
          > A ja dzięki Tobie sobie uprzytomniłam, że wszystko, co chcę mogę zrobić. I świa
          > t się nie skończy.

          twoje pierwsze trzy punkty to dla mnie normalka i nigdy sztormu na oceanie nie ma
          co więcej, żebyś się nie rozczarowała, jak to w końcu powiesz i okaże się, że na nikim to nie zrobiło wrażenia poza tobą samą
          • liisa.valo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 11:16
            Nieco wyżej wyjaśniałam właśnie, że mnie chodzi głównie o mnie samą.
            Długo w moim przypadku uwolnienie się od męczących spraw z przeszłości, odpuszczenie osobom, przez które poczułam się skrzywdzona i zaakceptowanie faktu, że każde z nas układa sobie teraz po swojemu dalsze życie. Nie mam w sobie już ani grama złości na to, co było, więc nie mam też potrzeby wykrzyczenia nikomu w twarz bolesnych prawd. Pamiętam natomiast, że to, co dla mnie może nie mieć kompletnie żadnego znaczenia, kogoś może skrzywdzić, stąd czasami gryzę się w język i nie mówię tego, co bym chciała, nie walczę o swoje. Staram się natomiast przekonać samą siebie, że zasługuję na bajkę i to, że czasem słyszę od kogoś "nie", jest stratą dla niego, nie dla mnie.

            Nie chcę już robić na nikim wrażenia. Chcę być ..... (brakuje mi przymiotnika, ale wiadomo, o co chodzi) sama dla siebie.
            • piataziuta Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 11:25
              >Chcę być ..... (brakuje mi przymiotnika,

              Bądź! :)
              • liisa.valo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 12:16
                Będę ;)
          • liisa.valo Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 11:17
            Moment, 3. punkt też?
            Kurcze, mnie na to nie stać.
    • stephanie.plum Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 14:28
      noaleprzecież

      gdybyś miała wszystko w głębokim poważaniu, to byś miała WSZYSTKO w głębokim poważaniu.
      • katalonja Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 16:35
        gdybyś miała wszystko w głębokim poważaniu, to byś miała WSZYSTKO w głębokim po
        > ważaniu.

        Wszystko, czyli prawie WSZYSTKO :)
    • soulshuntr Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 14:42
      phiiii, wielkiemico. Ja juz dawno mam wszystko w glebokim powazaniu, a lista osob ktore moga mi skoczyc jest dluzsza niz lista uzytkownikow i -czek FK.
    • czoklitka Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 16:21
      > powiedziałabym sąsiadowi, aby nie wywieszał swoich majtasów na balkonie "frontem do przechodnia";

      i tak możesz się cieszyć, że ludzie nie mają grillów na balkonach. ;D

      Natomiast ja, gdybym miała wszystko w poważaniu, to bym została pustelniczką lub zmieniłabym płeć i została jakimś komandosem.

      • obrotowy bo sa kraje... 10.04.14, 17:04
        czoklitka napisała:
        > i tak możesz się cieszyć, że ludzie nie mają grillów na balkonach. ;D


        bo... sa kraje, gdzie maja...
        i nawet drob na tych balkonach hoduja...
        • czoklitka Re: bo sa kraje... 10.04.14, 17:09
          > bo... sa kraje, gdzie maja...
          > i nawet drob na tych balkonach hoduja...

          Oczywiście obowiązkowo wisząca bielizna również. :)
          • obrotowy Re: bo sa kraje... 10.04.14, 17:12
            czoklitka napisała:
            > Oczywiście obowiązkowo wisząca bielizna również. :)

            To to i ja (czasem) czynie... :)
            (a balkon mam duzy...)
            przecie nie bede biegal za kazdym razem 3 pietra wyzej na strych.
            • czoklitka Re: bo sa kraje... 10.04.14, 17:48
              >przecie nie bede biegal za kazdym razem 3 pietra wyzej na strych.

              no, w sumie komu by się chciało. :D
    • lorelailee Re: Gdybym miała wszystko w... 10.04.14, 17:15
      ja bym przestala sie wszystkim przejmowac (mam na mysli rachunki, praca, itd) i lezala z moim kotem w lozku, pilabym piwko, palila ziolo i pewnie po jakims tygodniu wyjechala gdzies gdzie jest morze i cieplutko- jakby sie dalo to z moim kotem.
Pełna wersja