o co ci chodzi

14.04.14, 14:51
tytuł watku jest również najlepszym sposobem na wytworzenie siary w układzie męsko damskim i nie tylko. Co robić by nie dochodziło do zdawania pytań " co ci chodzi". Wydaje mi się, ze jezeli je słychać raz w tygodniu, to jest już troszkę zastanawiające.
    • raohszana Re: o co ci chodzi 14.04.14, 15:10
      Nie odzywać się w ogóle. To zwykle działa.
    • gustavo.fring ale o co ci naprawdę chodzi? 14.04.14, 15:15
      ale o co ci naprawdę chodzi?

      to jest level 2
      • paco_lopez Re: ale o co ci naprawdę chodzi? 14.04.14, 15:32
        a jaki jest następny level. U mnie jest taki level, że ja wiem , że ona zaraz zadzwoni, a ja nie będę wiedział o co chodzi, ale czuć będzie wielką dociekliwość z drugiej strony i troskę o to żebym nie zawalił czegoś. tylko, że ja nie wiem, co tu jest do zawalenia ?
        • gustavo.fring Re: ale o co ci naprawdę chodzi? 14.04.14, 15:33
          to wtedy właśnie pytasz - ale o co ci naprawdę chodzi?

          i potem już wszystko się dowiesz
        • kalllka Re: ale o co ci naprawdę chodzi? 14.04.14, 19:20
          Tak se myśle , ze kryska musi co jakiś czas dać ci do myślenia ze potrzebuje pomocy, a nie chce się przyznać...
          Tak czy siak, podoba ci się odwieczny układ ze
          kobita troszku bez ładu gada gdy myśli układa(Żaden to powód do konfliktu czy podejrzliwości...) się spręż i odpal se rower.
          Pewnie obecne "ococichodzenie" jest dodatkiem świątecznym.

          • aanikaa Re: ale o co ci naprawdę chodzi? 15.04.14, 13:08
            Świat się kończy. Pierwszy raz zrozumiałam co kalllka ma na myśli.
    • gyubal_wahazar Re: o co ci chodzi 14.04.14, 16:17
      Ze ściśle damsko-męskiego, ośmielę się odrobinę rozszerzyć zasięg wątku, o kontekst ogólnoludzki, manifestujący się w nastepującej strofie :

      - A w ogóle, zasadniczo, to ososierozchozi ?

      Mam zresztą od lat niezbite dowody, że gdyby Hamlet był księciem polskim, tak właśnie zabrzmiałaby jego popisowa kwestia
    • maitresse.d.un.francais Odpowiadać rzeczowo 14.04.14, 17:46
      Zawsze tak robię, więc zazwyczaj wiadomo, o co mi chodzi.
    • mila2712 Re: o co ci chodzi 14.04.14, 18:40
      paco_lopez napisał:

      > tytuł watku jest również najlepszym sposobem na wytworzenie siary w układzie mę
      > sko damskim i nie tylko.
      Tak, to zazwyczaj początek konfliktu.
      > Co robić by nie dochodziło do zdawania pytań " co ci chodzi".
      Wsłuchać się w to co mówi do nas partner / partnerka.
      Przemysleć pewne kwestie a potem rozmawiać.
      >Wydaje mi się, ze jezeli je słychać raz w tygodniu, to jest już troszkę zastanawiające.
      Czyżby ?
      Zresztą wiele zalezy od dalszego ciągu. Jeśli za każdym razem konczy się awanturą to jest powód do zmartwień.
    • piataziuta Re: o co ci chodzi 14.04.14, 21:02
      "Jak mi będzie o coś, ku..., chodziło, to ci chyba, ku..., powiem. Czy nie!?"

      Może nie mów tak żonie, ale jest milion innych sformułowań, wyrażających tę samą treść, które mogłyby w tej sytuacji pomóc. :P
      • paco_lopez Re: o co ci chodzi 15.04.14, 11:42
        no to poproszę kilka. wymienimy się.
        • piataziuta Re: o co ci chodzi 15.04.14, 11:59
          u mnie skuteczna okazała się ta wyżej wymieniona :P
    • czoklitka Re: o co ci chodzi 16.04.14, 16:35
      >Co robić by nie dochodziło do zdawania pytań " co ci
      > chodzi". Wydaje mi się, ze jezeli je słychać raz w tygodniu, to jest już troszk
      > ę zastanawiające.

      Nie wiem, w moich związkach takie pytania jakoś nie padały. Być może dlatego, że zarówno ja, jak i moje "chłopy" posiadaliśmy umiejętność artykulacji, prowadzenia rozmowy, natomiast jeśli postawa partnera była jednak nie do przyjęcia, to po prostu zrywało się.
Pełna wersja