Gość: jana
IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl
19.08.04, 22:37
Nie tylko w dzisiejszych czasach kobietay są w związkach niesakramentalnych.
Kobieta współczesna wierząca ma problem-bycie w takim związku jest potępiane
przez kościół. Bywa, że będąc u spowiedzi i szczerze wyznając grzechy
potrzebuje wsparcia duchowego, a kończy się to potępieniem i brakiem
rozgrzeszenia. A przecież Bóg jest miłosierny i kobieta ma prawo kochać i być
kochaną, ma prawo upadać i wstawać. Zdaję sobie sprawę, że różni są
spowiednicy i tak jak w każdej profesji tak i tu są prymitywni i głupi
ludzie. Jeżeli spotkałaby Cię taka sytuacja [upokorzenie przy konfesjonale],
co byś zrobiła? Czy uważałabyś, że nie masz naprawdę wstępu do kościoła,
zanim nie uregulujesz tych spraw pt małżeństwo]? Czy szukałabyś innego
spowiednika? Czy pomijałabyś grzech cudzołóstwa przy spowiedzi, twierdząc, że
to przecież jest teraz powszechne?