Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać

15.04.14, 20:27
Jakieś 3 miesiące temu użalałam się nad sobą w tym oto wątku: użalania Oriany, plan był prosty - nowa praca, nowe obowiązki i głupoty z głowy wywietrzeją.

Nie wywietrzały. Nie widziałam człowieka od 2 miesięcy. Po odejściu z poprzedniej pracy wyjechałam na egzotyczne wakacje, zaczęłam nową pracę. Miesiąc temu on napisał maila co słychać, jak pierwszy tydzień w nowej pracy i takie tam. Od tego czasu co piątek wymieniamy kilka jak najbardziej przyzwoitych maili o tym co słychać, jak idą poszukiwania mojego następcy w starej pracy, jak ja radzę sobie w nowej i takie tam niezobowiązujące informacje.

Przyznaję, ze z pierwszym mailem wstrzelił się on w moment mojego kompletnego doła spowodowanego tym, że nie mam z nim kontaktu i nie mogę zapomnieć i się ogarnąć. I tak się to ciągnie, ja w emocjonalnym rozkroku a mój facet nie ma o niczym pojęcia.

Czuję się jak jakaś popieprzona nastolatka, więc proszę mnie ochrzanić!
    • raohszana Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 20:33
      To po gwizdek z nim wymieniasz maile?
      • 0riana Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 22:41
        Bo go lubię jako kumpla także.
        • raohszana Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 23:24
          Wybacz, ale wiatr wiosenny wywiał Ci rozum? Skoro wiesz, że coś do niego masz i nie umiesz sobie z tym poradzić to tekst o kumplowaniu jest tylko wymówką i wcale Ci nie zależy na uporaniu się z sytuacją.
    • wiarusik Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 20:33
      czy zdajesz sobie sprawę, że jeślibyś powiedziała mu co czujesz, to by cię wykorzystał?
      jeden seks i odhaczona-zaliczona. chcesz tego?
      • man_sapiens Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 21:35
        Znasz go?
      • 0riana Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 22:50
        Tylko jeden? To chyba nie warto ;) trzy co najmniej musiałyby się odbyc!
        • wiarusik Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 23:22
          o, widzę że konkretna zawodniczka. może bez czci i godności ale do zabawy jak znalazł :P
    • dopracowanywkazdymcalu Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 20:37
      Trzeba było się z nim parę razy bzyknac to by może napięcie zeszło.
      To niezdrowe dusić w sobie emocje.
      • wiarusik Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 20:39
        nie może się pohańbić!
        • kalllka Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 21:01
          Pohamuj sie wirusik!

          nie przyganiaj kotu gdy sam smolisz cholewki do nieznajomych szparkich oczu od niewiadomo jak długa.
          • wiarusik Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 21:31
            dla mężczyzny to nie hańba a atut.
    • przeciezwiadomo Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 20:53
      Twój facet jest pożałowania godnym rogaczem, a Ty jesteś całkowicie odpowiedzialna za te sytuację, więc cierp sobie dalej i nie oczekuj współczucia.
    • czoklitka Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 21:03
      Oj tam, przejdzie Ci. Za jakiś czas. Don`t worry.
    • ursyda Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 22:10
      A co tu cię ochrzaniać. Nie zazdroszczę ci sytuacji ale jeszcze bardziej nie zazdroszczę twojemu facetowi. Nie dałabym rady być z kimś z wiedzą, że on jest nakręcony od paru miesięcy na inną. Wiesz, że to koniec, nie wiem po co to ciągniesz. Albo wiem, jakby gość był osiągalny na dłużej a nie na chwilę to byś puściła starą gałąź ale nie jest i to jest problem. Tak?
      Nie osądzam bo nie ty pierwsza i nie ostatnia ale pytam czy mam rację.
      • 0riana Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 15.04.14, 22:48
        ursyda napisała:

        > A co tu cię ochrzaniać. Nie zazdroszczę ci sytuacji ale jeszcze bardziej nie za
        > zdroszczę twojemu facetowi. Nie dałabym rady być z kimś z wiedzą, że on jest na
        > kręcony od paru miesięcy na inną.

        Facet nie wie.a nakręcona to ja już jestem miesięcy 16...

        Wiesz, że to koniec, nie wiem po co to ciągni
        > esz. Albo wiem, jakby gość był osiągalny na dłużej a nie na chwilę to byś puści
        > ła starą gałąź ale nie jest i to jest problem. Tak?

        Nie jestem pewna, trudno zgadywać co by było gdyby. Ale cały czas z tylu głowy mam, ze nad związkiem trzeba pracować (i naprawdę staram się), nie uciekać przy pierwszym powiewie nudy a starać się budować coś na stałe.
        A, jeszcze jedno - nie wiem czy bohater moich wynurzeń jest osiągalne nawet na chwile, ja z nim żadnych romansów nigdy nie miałam.
        • katalonja Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 16.04.14, 00:52
          0riana napisała:
          > Nie jestem pewna, trudno zgadywać co by było gdyby. Ale cały czas z tylu głowy
          > mam, ze nad związkiem trzeba pracować (i naprawdę staram się), nie uciekać przy
          > pierwszym powiewie nudy a starać się budować coś na stałe.
          > A, jeszcze jedno - nie wiem czy bohater moich wynurzeń jest osiągalne nawet na
          > chwile, ja z nim żadnych romansów nigdy nie miałam.
          >
          > To może warto przekonać się, co by było gdyby... i .... umówić się z nim. W czasie spotkania z pewnością wiele się wyjaśni - układ albo się zacieśni, albo rozluźni. Wówczas przynajmniej będziesz bliżej odpowiedzi na pytanie, czy to ma sens.
    • best.yjka Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 16.04.14, 01:40
      > Czuję się jak jakaś popieprzona nastolatka, więc proszę mnie ochrzanić!

      Nihil novi sub sole.
    • obrotowy Ale ile można czekać ?- rok. tak mowia medrcy. 16.04.14, 02:05
      0riana napisała:
      > Czuję się jak jakaś popieprzona nastolatka, więc proszę mnie ochrzanić!

      nie zamierzamy.
      kochaj
      caluj i piesc.
      (co pod reka)
    • obrotowy wez nie kpij. 16.04.14, 02:31
      Ci tesz takie maja:
      i to jusz nie future image...
      to reality.
      en.wikipedia.org/wiki/Zumwalt-class_destroyer
    • thelma333.3 Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 16.04.14, 08:20
      dziewczyno, chyba nie masz ani honoru ani przyzwoitosci;
      przestan wciskac kity, ze te maile sa niezobowiazujace;
      jakbys miala szacunek do siebie i swojego partnera, to bys ta znajomosc uciela;
      a ty ja pielegnujesz, bo liczysz, ze rozwini sie z tego milosc twojego zycia;
      ja mam pomysl; wez przestaw problem swojemu facetowi,co dwie glowy to nie jedna, na pewno cos wymyslicie; a nawet jak nie, to jeden problem odpadnie - twoj facet sam odejdzie, bo nie bedzie mogl zniesc tak dwulicowej osoby przy swoim boku;
      wstyd mi za rod kobiecy jak czytam takie wpisy; zenada
      • przeciezwiadomo Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 16.04.14, 09:03
        10/10
    • martaaaa1234 Re: Co z oczu to z serca? Ale ile można czekać 04.05.14, 01:22
      Przeczytałam z uśmiechem Twoje posty Autorko, bo miałam kiedyś bliźniaczo podobną sytuację ze swoim szefem i też zmieniłam pracę tak jakby, ale ja nie lubie takich rzeczy trzymać dla siebie i na odchodne mu powiedzialam, że miałam na jego punkcie taki mega crush. (Polecam, też mu powiedz, a niech sie dzieje! Tylko dobrze to rozegraj, żeby nie wyszły jakieś smuty.)

      I po jakimś ponad miesiącu (długo się namyślał ;]), jak już sądziłam że mi prawie przeszło, to też dostałąm od niego maila, zaprosił mnie na drinka, bla bla... Ostateczny kres sprawie położył jednak mój wyjazd z kraju krótko później. Do dziś czasem go wspominam z rozrzewnieniem, bo przerwócił mi w tym łbie jak chyba nikt przedtem :)
Pełna wersja