poetabezdomny
15.04.14, 22:18
Kilka osób na forum poruszało już ten problem.W skrócie - miła, superinteligentna, piękna i bogata kobieta po trzydziestce.Niestety samotna.Dlaczego? Tego nie mogą rozumieć przyjaciółki rzeczonych trzydziestek. Jako, że mam kilka takich przyjaciółek zaprezentuje kilka przypadków.
Tak więc przypadek pierwszy.
Warszawianka z dziada pradziada.Mimo skończenia 30 lat wciąż mieszka z rodzicami.Robi doktorat na SGH.Mówi po angielsku, francusku i chińsku. Uwielbia tzw. multi kulti i żałuje że w Polsce nie mieszka więcej obywateli państw afrykańskich i azjatyckich. Niedoszła żona Pakistańczyka (bogatego oczywiście). Nie pracuje. Rodzice sponsorują jej wyjazdy na różne konferencje w Azji. Jak mi wyznała kiedyś Polacy są nudni. Facetami się bawi bo to lubi. Znajomi, którzy jej bliżej nie znają zastanawiają się jak to jest mozliwe, że jest sama. Niestety, jak na razie nie trafił się żadne wymarzony bogaty facet o śniadej cerze.No i biedne dziewcze trwa i czeka, że królewicz zjawi się w Warszawie i porwie ją do jakiegoś perskiego królestwa.