Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy.

15.04.14, 22:18
Kilka osób na forum poruszało już ten problem.W skrócie - miła, superinteligentna, piękna i bogata kobieta po trzydziestce.Niestety samotna.Dlaczego? Tego nie mogą rozumieć przyjaciółki rzeczonych trzydziestek. Jako, że mam kilka takich przyjaciółek zaprezentuje kilka przypadków.

Tak więc przypadek pierwszy.

Warszawianka z dziada pradziada.Mimo skończenia 30 lat wciąż mieszka z rodzicami.Robi doktorat na SGH.Mówi po angielsku, francusku i chińsku. Uwielbia tzw. multi kulti i żałuje że w Polsce nie mieszka więcej obywateli państw afrykańskich i azjatyckich. Niedoszła żona Pakistańczyka (bogatego oczywiście). Nie pracuje. Rodzice sponsorują jej wyjazdy na różne konferencje w Azji. Jak mi wyznała kiedyś Polacy są nudni. Facetami się bawi bo to lubi. Znajomi, którzy jej bliżej nie znają zastanawiają się jak to jest mozliwe, że jest sama. Niestety, jak na razie nie trafił się żadne wymarzony bogaty facet o śniadej cerze.No i biedne dziewcze trwa i czeka, że królewicz zjawi się w Warszawie i porwie ją do jakiegoś perskiego królestwa.
    • ursyda Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:20
      A ja na święta chcę zrobić jaja faszerowane caprese i w przeciwieństwie do ciebie zadam pytanie .
      Myślicie, że to może być dobre?
      • poetabezdomny Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:23
        Myślę, że będzie to paskudne.Jajka się z tym wogóle nie będą komponować.
        • ursyda Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:24
          Dziękuję ci bardzo, zrujnowałeś mi święta.
          • poetabezdomny Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:30
            Należy myśleć pozytywnie. Pomyśl więc, że uratowałem Ci święta. Dzięki temu unikniesz rozczarowania i strucia domowników.Zamiast tego możesz zrobić coś innego.
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 13:07
          poetabezdomny napisał:

          > Myślę, że będzie to paskudne.Jajka się z tym wogóle nie będą komponować.

          A ja myślę, że komponuje to kompozytor a nie jajko...

          Jajko jest mądrzejsze od kury jedynie.

          Ksiądz Anatol
      • best.yjka Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 23:10
        Stawiam na nadziewane śledziem, to dopiero hicior będzie. Śledzika solonego posiekać, ale nie za drobno. Żółtko rozkruszyć. Dodać dziewiczej oliwy z oliwek. Umościć w gniazdku z ugotowanego białka. Podawać z marynowanymi cebulkami :P
    • raohszana Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:24
      A gdzie pytanie z tezą?
      • poetabezdomny Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:32
        Ja tylko opisuję. Mam kilka takich koleżanek. Mój kamyczek do ogródka.
        • raohszana Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:35
          Ale opisujesz w celu jakim?
          • poetabezdomny Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:37
            Żeby dać opis świata.
            • raohszana Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 23:00
              A po co?
              • six_a Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 23:02
                żebymy mogli przeczytać, jeeesu, jakie ludzie niekumate.
                szok.
                • raohszana Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 23:26
                  A czamu czytać, co to wnosi?
                  Nie-ludzie też niekumate, no niekumate. Tylko uważaj, bo Ciem jeszczu nie raz jeden zszokujem!
              • tymon99 Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 08:13
                raohszana napisał:

                > A po co?

                po to, żeby się umocnić w przekonaniu, że się nowym stendhalem jest. lusterkiem na autobahnie.
    • six_a Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:33
      nie pytaj, na co one czekają, pytaj, na co ty czekasz.
      czy jakoś tak.
      • poetabezdomny Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:38
        Ja tam na nic nie czekam.Obserwuję.
        • katalonja Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:51
          poetabezdomny napisał:
          >Ja tam na nic nie czekam.Obserwuję.

          Może warto poobserwować dogłębniej, a nie przez pryzmat powierzchowności owej damy - mam na myśli nie tylko urodę, ale i cały jej bananowy byt. Może tu tkwi problem? Wyłania mi się obraz osoby o narcystycznej osobowości.

        • six_a Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:51
          no trudno, chciałam pomóc.
          zrujnowałeś mi wieczór.
    • gyubal_wahazar Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:48
      Rany, nie może być ! Mam kumpla, który do tego gończego pasuje jak ulał. Wykształt zawodowy i to zasadniczy, co prawda spod Garwolina, ale za to biedny. Dzwoń zaraz do niej, bo kumpel właśnie prasuje galowe dżiny na wieczorny podryw
      • przeciezwiadomo Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:52
        Dżiny? Czy alladynki raczej, celując w gusta pani? :D
        • gyubal_wahazar Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:56
          Jak go znam, za 2 patyki, może przywdziać i alladynki. Do rany przyłóż, chłopaczyna
      • katalonja Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:56
        gyubal_wahazar napisał:

        > Rany, nie może być ! Mam kumpla, który do tego gończego pasuje jak ulał. Wykszt
        > ałt zawodowy i to zasadniczy, co prawda spod Garwolina, ale za to biedny. Dzwoń
        > zaraz do niej, bo kumpel właśnie prasuje galowe dżiny na wieczorny podryw

        Super kumpla masz!;) A jakie spodenki TY prasujesz, gdy z nim na ten 'podryw' lecisz ;)?
        • gyubal_wahazar Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:58
          Latamy na zmianę bo mamy 1 parę ;)
          • katalonja Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 23:41
            gyubal_wahazar napisał:

            > Latamy na zmianę bo mamy 1 parę ;)

            Ano pomysł dobry i tani niczym wino truskawkowe ;). Co najwyżej porcięta można na lewą stronę założyć, żeby zatrzeć ślady użytkowania przez kumpla. Tylko te kieszenie z białej bawełny pościelowej trochę widoczne...., ale nie takie numery w Pułtusku się robiło :).
            • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 13:13
              katalonja napisała:

              > gyubal_wahazar napisał:
              >
              > > Latamy na zmianę bo mamy 1 parę ;)
              >
              > Tylko te kieszenie z białej bawełny pościelowej trochę widoczne...., ale nie takie numery
              > w Pułtusku się robiło :).

              Wranger ostatnio z okazji 25th Anniversary modelu Texas wprowadził specjalną edycje Raven, w której kieszenie są z materiału czarnego jak bezgwiezdna noc. Więc nie ma problema... nie trzeba mieszać Pół Tuska

              Ksiądz Anatol
    • przeciezwiadomo Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 22:55
      Eeee... to ma być jakiś dowód na coś?
    • berta-death Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 15.04.14, 23:39
      Skąd przypuszczenie, że każda singielka po 30, jest piękna, bogata, wykształcona, pracuje w korporacji, zna kilka języków i marzy o księciu z bajki? Czyżby popkultura z jej serialami o pięknych młodych i bogatych aż tak wyprała mózgi ludziom, że zatracili obraz rzeczywistości?
      • katalonja Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 08:28
        berta-death napisała:

        > Czyżby popkultura z jej serialami o pięknych młodych i bogatych aż tak wyprała mózgi lud
        > ziom, że zatracili obraz rzeczywistości?

        Obawiam się, że tak. Telewizory i te koszmarne programy lansujące jakieś posągi zamiast ludzi, zajmują w domach (myślę, że w około 98%) nadrzędne miejsce. Niegdyś to ogień, kominek, stół skupiały domowników, teraz najczęściej jest to nędzny ekran. A skutki potem są opłakane.
    • headvig Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 08:27
      a myślałeś, żeby pójść do solarium?
    • triismegistos Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 10:45
      A wątek załozyłeś bo? Chcesz złożyć oficjalną krytykę, że zamiast desperacko za tobą latać dobrze się dziewczę bawi, czy jakiś inny, specjalny cel masz?
    • akle2 Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 12:47
      No dobra, a kim Ty dla niej jesteś, że wzruszyło cię te jej nędzne, ubogie duchowo życie?
    • lorelailee Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 12:55
      a ja jestem kobieta po 30tce i tez nie mam chlopa i zastanawiam sie, czy moje otoczenie tez tak bardzo rozkminia dlaczego? i czy tez dochodzi do podobnych wnioskow- ze ladna, fajna, intelignetna tylko jej sie w d.pie poprzewracalo i sama nie wie czego chce?? hehe :)
      • triss_merigold6 Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 13:16
        Nie, zastanawiają się co jest z Tobą nie tak.
    • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 13:17
      poetabezdomny napisał:

      > Kilka osób na forum poruszało już ten problem.W skrócie - miła, superinteligent
      > na, piękna i bogata kobieta po trzydziestce.Niestety samotna.Dlaczego? Tego nie
      > mogą rozumieć przyjaciółki rzeczonych trzydziestek. Jako, że mam kilka takich
      > przyjaciółek zaprezentuje kilka przypadków.
      >
      > Tak więc przypadek pierwszy.
      >
      > Warszawianka z dziada pradziada.Mimo skończenia 30 lat wciąż mieszka z rodzicam
      > i.Robi doktorat na SGH.

      Miała być bogata, a piszesz o jakieś flądrze przypiętej pępowiną do starych. I jeszcze ten doktorat?! A po co to? A no co? A komu to potrzebne?!

      Wbij sobie, że bogata singielka to mieszka w penthausie z widokiem na zachód słońca i zjeżdża na drinka czy też śniadanie do lokalu na dole...

      Ksiądz Anatol
    • light_in_august Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 13:20
      Mało reprezentatywny ten typ kobiety.
      No i o co chodzi - będziesz swoje wszystkie znajome obsmarowywał, a my mamy podziwiać?
    • gosi-nka Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 16.04.14, 18:25
      a moze po prostu chce sie zwiazac z facetem, w ktorym sie zakocha ( z wzajemnoscia), a nie cynicznie wiazac sie z jakims kolesiem, bo przystojny, bogaty, madry, no i wypada miec kogos..
      W ogole takie stawianie sie w roli towaru "na sprzedaz"(piekna, z doktoratem, pieniedzmi) i poszukiwanie pasujacego towaru rodaju meskiego..jest oblesne moim zdaniem.
      • dystansownik Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 18.04.14, 14:36
        > W ogole takie stawianie sie w roli towaru "na sprzedaz"(piekna, z doktoratem, p
        > ieniedzmi) i poszukiwanie pasujacego towaru rodaju meskiego..jest oblesne moim
        > zdaniem.

        Ogólnie masz rację, ale bądźmy szczerzy, im człowiek starszy, tym bardziej kalkuluje. Kobieta, której się wydaje, że jej "wartość" matrymonialna stale rośnie nie zwiąże się z mniej "wartościowym" mężczyzną. Tym rynkiem rządzi popyt i podaż. Popyt na mężczyzn "na poziomie" zawsze był i będzie wysoki, a ich podaż z wiekiem spada.
    • piataziuta Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 18.04.14, 15:29
      Fajna. Chciałabym, żeby była moją koleżanką.
    • liisa.valo Re: Kobiety po 30-tce.Przypadek pierwszy. 18.04.14, 22:35
      One się żalą, że spotykają mężczyzn zbyt nudnych, zbyt spokojnych, chociaż dobrych. Naprawdę nie wiem, gdzie one ich znajdują (wynikałoby, że takich na pęczki), bo ja właśnie takiego szukam, a trafiam na samych energicznych, z pasją i chorobą psychiczną.
Pełna wersja