podwójna moralnosc

16.04.14, 21:15
Jakiś czas temu miałem przypadek ze poznałem kogoś. Bzykalismy się parę razy i było wszystko ok. Po jakimś czasie odnowilismy kontakt. Ja chciałem znowu a ona nie. Trochę atakowalem ale jak było nie i nie to poznałem inna. I jakoś tak powiedziałem o tym tej pierwszej i się zaczęło. Zaczęły się wyzwiska ze zachowuje się źle. Ze ona doniesienia ze zdradzam. Ze moja zona powinna się o wszystkim dowiedzieć. Zaczęło się nękanie i jakieś szantaże. Nagle dowiedziałem się ze to ja jestem ten zły bo zdradzam żonę i ze powinna mnie spotkać kara za moje postepki. A jakoś jak z nią zdradzałem to nie było problemu? Od początku wiedziała że jestem zonaty i wtedy jej to nie przeszkadzało.
Ciekawe ile z was tutaj tych które moralizuja, sama ma na sumieniu grzechy.
no tak. Zapomniałem że jak kobieta nabroi to to nie "grzech" tylko: nastrój chwili, chwila zapomnienia, utrata kontroli .... czy jak to inaczej zwał. Nieważne.
Ale i tak jestem ciekaw ile z tych najbardziej oburzających się to prawdziwe święte.
    • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:17
      kolejny wątek antybabski, zieeeew
      • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:21
        Nie umiesz czytać ze zrozumieniem?
        To nie antybabskie tylko anty osobom o podwójnej moralności.
        Kobiety ogólnie są ok. Tylko z jedną miałem tak.
        A który mój inny wątek był anty?
        • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:25
          To nie antybabskie tylko anty osobom o podwójnej moralności

          Jakoś tak zawsze bohaterami (negatywnymi) twoich wątków są kobiety.

          Czyżby dziwny zbieg okoliczności?

          Mężczyźni podwójnej moralności nie prezentują?
          • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:33
            > Jakoś tak zawsze bohaterami (negatywnymi) twoich wątków są kobiety.
            > Czyżby dziwny zbieg okoliczności?
            > Mężczyźni podwójnej moralności nie prezentują?

            to forum o kobietach.
            A jeśli chodzi o facetow to mam takie zdanie ze większość to w tym względzie ma dopiero nasrane. Ze jak kobieta z nim nabroi to jest ok, a jak z kim innym to jest najgorsza dziwka i szmata. Takiego podejścia nie popieram ale rozumiem przyczyny. Ze to tłumaczenie własnych słabości.

            Natomiast jestem ciekaw jaka konstrukcje myślowa miała ta z przykładu, albo te które moralizuja a same mają na sumieniu
            • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:35

              >
              > Natomiast jestem ciekaw jaka konstrukcje myślowa miała ta z przykładu, albo te
              > które moralizuja a same mają na sumieniu
              >
              należało jej może zapytać?
              >
              >
              • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:37
                > należało jej może zapytać?


                Nie bo mnie chciała udupic na amen. Cieszyłem się ze się ją udało policja wystraszyć i juz się nie odzywalem
                • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:39
                  dopracowanywkazdymcalu napisał:

                  > > należało jej może zapytać?
                  >
                  >
                  > Nie bo mnie chciała udupic na amen.

                  czyli co zrobić?
                  • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:45

                    > czyli co zrobić?

                    donieść żonie np
                    • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:47
                      dopracowanywkazdymcalu napisał:

                      >
                      > > czyli co zrobić?
                      >
                      > donieść żonie np

                      cóż, to nie jest przestępstwo, bezprawnie straszyłeś ją policją

                      a poza tym skoro donieść żonie, to dlaczego poniżej pytasz "Jaka jest różnica między sypianiem z żonatym a nieżonatym"?
                      • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:51
                        > cóż, to nie jest przestępstwo, bezprawnie straszyłeś ją policją

                        Miałem kilkanaście tel na dzień. Straszenie opublikowaniem naszych rozmów gg. Telefony do mojej pracy itd. Na to już jest paragraf


                        > a poza tym skoro donieść żonie, to dlaczego poniżej pytasz "Jaka jest ró
                        > żnica między sypianiem z żonatym a nieżonatym"?

                        No tak. Ta różnica ze u zonatego można donieść żonie. Co to ma do tematu?
                        • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:54

                          > Miałem kilkanaście tel na dzień. Straszenie opublikowaniem naszych rozmów gg. T
                          > elefony do mojej pracy itd. Na to już jest paragraf

                          to było pisać wyraźnie już w pierwszym poście
                          >
                          >
                          > > a poza tym skoro donieść żonie, to dlaczego poniżej pytasz "Jaka j
                          > est ró
                          > > żnica między sypianiem z żonatym a nieżonatym"?
                          >
                          > No tak. Ta różnica ze u zonatego można donieść żonie. Co to ma do tematu?

                          rżniesz głupa?

                          ta różnica, że żonaty sypiając z nieżoną zdradza żonę

                          kawaler/wdowiec/rozwodnik nie zdradza nikogo
                          • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:57
                            > ta różnica, że żonaty sypiając z nieżoną zdradza żonę

                            Ale co to ma do tematu ze ta z którą zdradza potem sama wyzywa od ku...arzy.
                            • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:59
                              dopracowanywkazdymcalu napisał:

                              > > ta różnica, że żonaty sypiając z nieżoną zdradza żonę
                              >
                              > Ale co to ma do tematu

                              To jest odpowiedź na pytanie, które zadałeś poniżej:

                              "Co za różnica między sypianiem z żonatym a nieżonatym"

                              A co pani miała na myśli, tego nie wiem.



                • six_a Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:41
                  kobita nie chciała z tobą spać, to policją ją straszyłeś?
                  oryginalnie.
                  • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:44

                    > kobita nie chciała z tobą spać, to policją ją straszyłeś?
                    > oryginalnie.

                    To ona mnie potem napastowala. Do pracy mi wyzwaniala a ja chciałem tylko żeby się ode mnie doczepila. Jesteś jakaś niekumata i czytać nie umiesz?
                    • six_a Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:47
                      weź idź i nie nudź więcej.
                      bloga se załóż. fascynujące przygody faceta, z którym kobity nie wytrzymują pół godziny na kawie.
              • six_a Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:44
                > należało jej może zapytać?



                to mi się udało;)
                • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:52
                  six_a napisała:

                  > > należało jej może zapytać?
                  >
                  >

                  >
                  > to mi się udało;)

                  obie formy są poprawne :-P

                  www.polonistyka.fil.ug.edu.pl/?id_cat=305&id_art=1536&lang=pl
                  >
                  • six_a Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:01
                    tej odpowiedzi nie przyjmę do wiadomości.
                    gdyż misię nie podoba;)
        • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:26

          > Kobiety ogólnie są ok. Tylko z jedną miałem tak.

          I to tej jednej są poświęcone wszystkie twoje wątki?

          I pewnie też akurat ona z wiekiem zdziadziała?
        • best.yjka Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:38

          > To nie antybabskie tylko anty osobom o podwójnej moralności.

          https://memeblender.com/wp-content/uploads/2013/02/grumpy-cat-what-does-not-kill-you.jpg
          • six_a Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:41
            :D
    • przeciezwiadomo Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:23
      Co nas mogą obchodzić rozterki jakiegoś dziwkarza?
      • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:27
        przeciezwiadomo napisała:

        > Co nas mogą obchodzić rozterki jakiegoś dziwkarza?

        zaraz cię autor zapyta, czy romansowałaś z żonatymi, jeśli napiszesz, że nie - zarzuci ci kłamstwo :-PPP
        • przeciezwiadomo Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:32
          Jest jeszcze taka opcja, że mogę go olać i nie odpowiadać na jego pytania :)
        • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:35
          > zaraz cię autor zapyta, czy romansowałaś z żonatymi, jeśli napiszesz, że nie -
          > zarzuci ci kłamstwo :-PPP

          ależ skąd. Ona była święta jak łza. Razem z tobą. Wzory cnót wszelakich
          • raohszana Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:36
            Znaczy - nie istnieją takie, co to nie sypiają z żonatymi facetami?
            • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:38
              raohszana napisał:

              > Znaczy - nie istnieją takie, co to nie sypiają z żonatymi facetami?
              >
              ubiegłaś mnie o minutę

              wedle autora zapewne istnieją, są to zakonnice :-P
            • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:40
              > Znaczy - nie istnieją takie, co to nie sypiają z żonatymi facetami?

              a co za różnica czy z żonatym czy nie?
              • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:46
                dopracowanywkazdymcalu napisał:

                > > Znaczy - nie istnieją takie, co to nie sypiają z żonatymi facetami?
                >
                > a co za różnica czy z żonatym czy nie?

                właśnie tej różnicy poświęciłeś wątek

                odpowiedz forumce raohszanie ad meritum
                >
                >
                • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:48
                  Wątek poświęcony temu że najpierw ktoś razem broi a potem na ten temat moralizuje.
                  I pewno więcej jest takich
                  • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:49
                    dopracowanywkazdymcalu napisał:

                    > Wątek poświęcony temu że najpierw ktoś razem broi

                    wątek nie jest poświęcony współżyciu seksualnemu per se, ale zdradzaniu żony
                    • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:53

                      > wątek nie jest poświęcony współżyciu seksualnemu per se, ale zdradzaniu żony
                      >


                      co ty pitolisz. Czytać nie umiesz? To o zakłamaniu swietojebliwych.
                      • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:57

                        > co ty pitolisz.

                        Nie wyrażaj się, jak do mnie piszesz, i nie stosuj bezpodstawnych wycieczek ad personam.

                        Chcesz tak wykręcić, żeby opisywana kobieta okazała się złą, a ty - mimo iż ZDRADZAŁEŚ ŻONĘ - nie.

                        Z braku rzeczowych argumentów stosujesz ataki osobiste.

                        • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:01
                          > Chcesz tak wykręcić, żeby opisywana kobieta okazała się złą, a ty - mimo iż ZDR
                          > ADZAŁEŚ ŻONĘ - nie.


                          A w którym momencie ja się wybielam? Każdy ma slabosci i może nabroic. Ale jak potem " wspolwimny" zaczyna moralizowac to nie uważasz ze to jest dopiero gowniane zachowanie?
                          • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:05
                            czyli ty "masz słabości" i "broisz", a ona "zachowuje się g...nianie"

                            czy jak żona ciebie zdradzi, to też "ma słabości" i "broi"?

                            a cholera ją wie, czemu tak czyniła, ja ci na to na pewno nie odpowiem, bo baby nie znam
                            • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:12
                              > czyli ty "masz słabości" i "broisz", a ona "zachowuje się g...nianie"

                              Czy teraz ty rzniesz glupa?
                              • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:19
                                dopracowanywkazdymcalu napisał:

                                > > czyli ty "masz słabości" i "broisz", a ona "zachowuje się g...nianie"
                                >
                                > Czy teraz ty rzniesz glupa?

                                Nie, ja cytuję twoje własne słowa.
                                >
                                >
                                • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:21

                                  > Nie, ja cytuję twoje własne słowa.

                                  Pomijając najważniejsza kwestię
                                  • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:26
                                    dopracowanywkazdymcalu napisał:

                                    >
                                    > > Nie, ja cytuję twoje własne słowa.
                                    >
                                    > Pomijając najważniejsza kwestię

                                    Nie jesteś Panem Bogiem, żebyś definiował najważniejsze kwestie. Dla forumowiczów w tym wątku istotne są inne sprawy.
                                    >
                          • porazostatni Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 22:50
                            Nie, no umrę ze śmiechu. Zdradza i bredzi o podwójnej moralności.

                            > A w którym momencie ja się wybielam? Każdy ma slabosci i może nabroic. Ale jak
                            > potem " wspolwimny" zaczyna moralizowac to nie uważasz ze to jest dopiero gow
                            > niane zachowanie?

                            "Współwinnicie" ? ORLY Ona jest kobietą wolną i nikomu nie ślubowała wierności, w przeciwieństwie do ciebie. Skoro piszesz, żeś wzór uczciwości, bo mówisz kochankom,, żeś żonaty, to nie umiesz przełknąć prawdy żeś dziwkarz. Kochanica widocznie głupia myślała, że ciebie żona nie rozumie i szukasz nowej partnerki, a nie skaczesz z kwiatka na kwiatek. Słusznie cię odpowiednio nazwała i wystraszyła, że powie żonie (bo uczciwa jak ty :P). To zaczynasz moralizować, że współwinna, aby wyszorować ze swoich grzechów. Zdradzasz, to ponieś konsekwencje, zamiast trząść portkami i szukać kto bardziej winny od ciebie.
                  • raohszana Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:04
                    A Ty jeden kryształ czystości moralnej, taaa?
                    • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:06
                      raohszana napisał:

                      > A Ty jeden kryształ czystości moralnej, taaa?
                      >
                      Ależ nie - kolega, uważasz "broi". Bo "ma słabości".
                      • raohszana Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 23:09
                        Niech on się cieszy, że nie każdy ma takie "słabości" różne, bo by go palnął w końcu w czoło za te mundre mundrości. Relatywizm moralny i nie tylko, nawet hipokryzję, prezentuje w tych, wcale to nie służących pouczaniu, wytykaniu, etc. wątkach.
                    • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:13

                      > A Ty jeden kryształ czystości moralnej, taaa?

                      A skąd. Ale nikogo nie pouczam
                      • maitresse.d.un.francais Najważniejsze: nie pouczać 16.04.14, 22:16
                        a moralnie można się źle prowadzić.

                        dopracowanywkazdymcalu napisał:

                        >
                        > > A Ty jeden kryształ czystości moralnej, taaa?
                        >
                        > A skąd. Ale nikogo nie pouczam


                        Wiesz, jak się odwołujesz do PRZYKAZAŃ, to może je sobie powtórz? Bo coś ci się myli.
          • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:37

            >
            > ależ skąd. Ona była święta jak łza.

            Czysta jak łza, nie "święta jak łza".

            Razem z tobą. Wzory cnót wszelakich

            Oczywiście, bo przecież 100% kobiet romansuje z żonatymi, prawda?
            >
            >
            • przeciezwiadomo Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:05
              Dla niego mogę być i czysta i święta, czemu nie - tak radionuklid niech się ode mnie trzyma z daleka...
              • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:07
                przeciezwiadomo napisała:

                > Dla niego mogę być i czysta i święta, czemu nie - tak radionuklid

                bo ulega samoistnym przemianom jądrowym?
                • przeciezwiadomo Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:12
                  Nie tylko :)
                  Ale dobrze kombinujesz! :)
    • six_a Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:31
      >Ja chciałem znowu a ona nie.
      może ty nudny jesteś.
      albo nawet na pewno.
    • triss_merigold6 Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:42
      Ale chwalisz się czy żalisz?
      • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 21:55
        > Ale chwalisz się czy żalisz?

        pytam tylko ile tutaj takich strażniczek moralności jak tamta
        • maitresse.d.un.francais Ale tak liczbowo? 16.04.14, 22:03
          Czyli ile tu jest kobiet, które sypiają z ŻONATYMI, a potępiają takie związki?

          A jak się nie sypia z ŻONATYMI właśnie z tego powodu, że są ŻONACI, to można potępiać czy nie?

          Bo jeśli zakładasz, że kobieta, która sypia z KIMKOLWIEK (ŻONATYM lub WOLNYM) nie ma prawa potępiać sypiania z ŻONATYMI, ponieważ w ogóle uprawia seks...
          • przeciezwiadomo Re: Ale tak liczbowo? 16.04.14, 22:06
            Może nie warto się tak oburzać na niego? Bo on w końcu animuje forum?
          • dopracowanywkazdymcalu Re: Ale tak liczbowo? 16.04.14, 22:10
            > Bo jeśli zakładasz, że kobieta, która sypia z KIMKOLWIEK (ŻONATYM lub WOLNYM) n
            > ie ma prawa potępiać sypiania z ŻONATYMI, ponieważ w ogóle uprawia seks...

            A czy złodzieje torebek mogą potępiać złodziei rowerów i na odwrót?

            No chyba ze żyjesz w pelni zgodnie z przykazaniami:)
            • przeciezwiadomo Re: Ale tak liczbowo? 16.04.14, 22:13
              Ty śmiesz pisać cokolwiek o przykazaniach?
              • maitresse.d.un.francais Re: Ale tak liczbowo? 16.04.14, 22:18
                przeciezwiadomo napisała:

                > Ty śmiesz pisać cokolwiek o przykazaniach?

                Pouczanie (zwłaszcza grzeszników, że źle czynią i żeby przestali) jest bardzo wskazane. Zdradzanie żony - przeciwnie. Chyba kolega jakichś innych przykazań się nauczył.
            • facettt pewnie, ze moga... 16.04.14, 22:14
              dopracowanywkazdymcalu napisał:
              > A czy złodzieje torebek mogą potępiać złodziei rowerów i na odwrót?


              pewnie ze moga...
              kradne buziaczki, bo to dobro odwracalne i powracalne.
              torebek nie kradne i potepiam.
            • maitresse.d.un.francais Re: Ale tak liczbowo? 16.04.14, 22:14

              > A czy złodzieje torebek mogą potępiać złodziei rowerów i na odwrót?

              Aha, czyli to jest to samo.

              Twoja żona też jest tego zdania?

              Rozumiem, że wierności jej nie przysięgałeś?


              >
              > No chyba ze żyjesz w pelni zgodnie z przykazaniami:)

              Wedle przykazań zdrada żony to cudzołóstwo lub nierząd, a nie brojenie i słabość.
              • dopracowanywkazdymcalu Re: Ale tak liczbowo? 16.04.14, 22:17
                Wg przykazań to seks bez ślubu to tez jest be.
                no i co ty na to?
                • maitresse.d.un.francais Re: Ale tak liczbowo? 16.04.14, 22:23
                  dopracowanywkazdymcalu napisał:

                  > Wg przykazań to seks bez ślubu to tez jest be.
                  > no i co ty na to?

                  Że to żadna nowość.

                  Niemniej zdrada żony jest BARDZIEJ BE, moim zdaniem.

                  Może zapytaj jakiegoś księdza, czy to są równorzędne grzechy.

                  Ale ciekawie interpretujesz przykazania w postach powyżej. Myślę, że żaden ksiądz na świecie by się z tobą nie zgodził.

                  To jak - macie cywilny czy kościelny?

                  I oczywiście nie współżyliście przed ślubem?

                  • dopracowanywkazdymcalu Re: Ale tak liczbowo? 16.04.14, 22:27
                    No to teraz napisze Ci drukowanymi:

                    NIGDZIE TU NIE PISZE ZE JA JESTEM ŚWIĘTY. I nie tego tyczy się wątek.
                    Wiec ile razy jeszcze będziesz wytykać ze ja postępuje źle?
                    Ja się tego nie wypieram wiec nie ma co na ten temat dyskutować.
                    Dotarło?
                    • maitresse.d.un.francais Re: Ale tak liczbowo? 16.04.14, 22:34

                      > Wiec ile razy jeszcze będziesz wytykać ze ja postępuje źle?
                      > Ja się tego nie wypieram

                      Aha, ale dyskutując ze mną powołujesz się na przykazania?

                      I czynisz uwagi w rodzaju "postępuję moralnie, bo UPRZEDZAM, ŻE JESTEM ŻONATY"?

                      Mnie nawet nie chodzi o twoje zdrady, raczej o to, jak bardzo manipulujesz i wykręcasz kota ogonem.

                      Do tej pory, na przykład, nie powiedziałeś mi, czy twoja żona również może cię zdradzać i czy wystarczy, aby uprzedziła kochanka, że ma męża.

                      Stawiasz znak równości między współżyciem z osobą żonatą a nieżonatą.

                      Z góry atakujesz forumki i tłumaczysz, że zdrada nie jest bardzo zła, gorsze jest POUCZANIE (hm? wedle religii, jak domniemywam, katolickiej, jest wprost przeciwnie)
                • vivi86 Re: Ale tak liczbowo? 26.04.14, 21:43
                  rozumiem, że z żoną czekałeś do ślubu?
              • facettt a tak fachowo ? 16.04.14, 22:18
                maitresse.d.un.francais napisała:
                > Twoja żona też jest tego zdania?
                >
                > Rozumiem, że wierności jej nie przysięgałeś?


                ja nie.
                zapewnialem jej tylko STALOSC - a nie wiernosc.

                PS. Nie wiem, kto jest autorem tego wontku i nie mam z nim nic wspolnego - coby mi tu bylo jasne... - chociaz vidze, ze pisze podobnie.
    • headvig Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:21
      a gdzie tu jest w ogóle moralność? bo ja się jej nie dopatruję ani z jednej, ani z drugiej strony...
      • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:24
        > a gdzie tu jest w ogóle moralność? bo ja się jej nie dopatruję ani z jednej, an
        > i z drugiej strony...

        hmmmm. Np ja postępuje moralnie od razu mowiac ze jestem zonaty. Są tacy co nie mowia:)
        No dobra.... nie oczekuje ze za to spłynie na mnie łaska świętości:)
        • maitresse.d.un.francais aha, czyli jak idziesz do spowiedzi 16.04.14, 22:29
          to mówisz: proszę księdza, grzechów przeciwko moralności nie popełniałem, bo uprzedzałem kochanki, że jestem żonaty

          :-PPPp

          znaczy twojej żonie też wolno cię zdradzać, pod warunkiem, że uprzedzi kochanka o swoim zamężnym stanie? :-PPPP
          • dopracowanywkazdymcalu Re: aha, czyli jak idziesz do spowiedzi 16.04.14, 22:32
            A wiesz ze żonaci są fajniejsi bo sprawdzeni?:)
            • maitresse.d.un.francais Re: aha, czyli jak idziesz do spowiedzi 16.04.14, 22:36
              dopracowanywkazdymcalu napisał:

              > A wiesz ze żonaci są fajniejsi bo sprawdzeni?:)
              >
              Nie odpowiedziałeś ANI NA JEDNO moje pytanie.

              To jak z tym księdzem podczas spowiedzi, hehe?
              • dopracowanywkazdymcalu Re: aha, czyli jak idziesz do spowiedzi 16.04.14, 23:00
                Nie chodzę do spowiedzi
          • stokrotka_a Re: aha, czyli jak idziesz do spowiedzi 19.04.14, 07:11
            > to mówisz: proszę księdza, grzechów
            > przeciwko moralności nie popełniałem,
            > bo uprzedzałem kochanki, że jestem
            > żonaty

            Ciekawa jestem, po co ktoś miałby takie rzeczy opowiadać księdzu, który sam ma problemy z moralnością i swoich grzechów piwinien pilnować zamiast z wypiekami na twarzy słuchać o życiu seksualnym obcych ludzi.
    • light_in_august Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:42
      Moralności to ty swojej pilnuj, bo z nią jakoś super nie jest.
      Jak już zdradzasz, to może z głową? Kto jednej kochance opowiada o drugiej? Chyba ktoś, komu życie niemiłe.
      A tak btw to niezły trollik z ciebie...
      • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 22:48
        > Moralności to ty swojej pilnuj, bo z nią jakoś super nie jest.
        > Jak już zdradzasz, to może z głową? Kto jednej kochance opowiada o drugiej? Chy
        > ba ktoś, komu życie niemiłe.
        > A tak btw to niezły trollik z ciebie...

        Uffff ale tamta juz nie była moja kochanka bo nie chciala. To se z nią pitolilem jak z kumpela. Skąd mogłem wiedzieć że dostanie wsciku.
        I nie jestem trolem!!!!
        • ijonaa.tichy Re: podwójna moralnosc 16.04.14, 23:33

          to mam nadzieję że się tej policji nie przestraszyła i doniesie żonce; na takie typy należy donosić dla zasady lol buehehehe
          :)
    • sheep2 Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 11:04
      szlag ją trafia, że to nie z nią zdradzasz żonę :> stąd nagła chęć umoralniania. jak fajna to daj jej szanse ;-))
      • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 12:45
        > szlag ją trafia, że to nie z nią zdradzasz żonę :> stąd nagła chęć umoraln
        > iania. jak fajna to daj jej szanse ;-))

        ale jej proponowalem to nie chciala.
        A juz jej sznsy nie dam bo wyszlo ze jest niezrownowazona emocjonalnie. i mialem duzo stresow.
        • sheep2 Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 12:58
          to najlepiej nie zwracaj uwagi.
          nie powie żonie - to byłby przysłowiowy strzał w kolano.
          • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 13:01
            > to najlepiej nie zwracaj uwagi.
            > nie powie żonie - to byłby przysłowiowy strzał w kolano.

            no juz na szczescie rok nie mam kontaktu z nia :)
            a czy nie powie????
            zona mi mowila ze jakas babka do niej wydzwania ze ja maz zdradza. ale ja na drzewo spuscila. tylko nie wiem czy to tamta
            • sheep2 Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 14:04
              olej - zajmij się nową laską , bo inaczej też zacznie Cę szantażować ;-)
              • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 14:09
                > olej - zajmij się nową laską , bo inaczej też zacznie Cę szantażować ;-)

                Od tego czsau byly tylko mezatki. Ale one maja malo czasu :/
                Musze sie rozejzec. moze mnie kto przygarnie:)
    • kora3 Klasyka 17.04.14, 11:51
      za dużo gadasz :)
      kobieta poczuła się do głębi urażona tym, że bzykałeś ją, a gdy ona postawiła dać trochę na wstrzymanie pocieszyłeś się zamiast się powiesić :)
      Nie przejmuj się za bardzo i następnym razem uważaj kogo bzykasz :)
      • ijonaa.tichy Re: Klasyka 17.04.14, 12:03
        lol
        raczej ona ;) z tych typów to dopiero są psy ogrodnika :D
        • kora3 Re: Klasyka 17.04.14, 12:10
          on też :)
          nie pojmuje po co się "zwierza", ze teraz bzyka kogoś innego :)
          • ijonaa.tichy Re: Klasyka 17.04.14, 12:15

            jakiś niedowartościowany musi ;) kompleksy leczy czy cuś ;)
            • kora3 Re: Klasyka 17.04.14, 12:21
              Może - w każdym razie nieostrożny :)
          • dopracowanywkazdymcalu Re: Klasyka 17.04.14, 12:44
            > nie pojmuje po co się "zwierza", ze teraz bzyka kogoś innego :)

            ale pisalem jak bylo. To bylo po dluzszym rozstaniu. I tak sobie zaczelismy gadac i jak nie chciala to jak kumpele traktowalem. Ta zesmy se pitolili na gg o pie...ch o bzykaniu itd... jak kumpel z kolezanka.
            Inaczej by bylo gdyby ona do mnie uderzala a ja mowil nie. To wtedy takie gadanie to rzeczywiscie bylo by nie w porzadku. Ale skoro pare razy jej mowilem ze moze bysmy sie zobaczayli a ta nie nie nie i nie to uzanlem ze nie zainteresowana. a jak nie zainteresowana to przeciez z kolezankami sie gada o wszystkim.
            ja bym scen nie robil jakby powiedziala ze teraz z kims sie spotyka.
      • ursyda Re: Klasyka 17.04.14, 14:19
        A jak się rozmnoży?
        • dopracowanywkazdymcalu Re: Klasyka 17.04.14, 14:23
          > A jak się rozmnoży?

          to kobiety nie beda potrzebowac tyle sztucznych wibratorow.
    • behind_these_hazel_eyes Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 14:21
      syndrom psa ogrodnika i tyle... 'ale jak on sobie mógł inna znaleźć tak szybko' ;)

      pozdrowienia dla żony...
      • facettt a kazdemu podlug potrzeb :) 17.04.14, 16:07
        behind_these_hazel_eyes napisała:
        > pozdrowienia dla żony...


        a ode mnie - pozdrowienia dla nowej kochanki.

        a stara sie nie przejmuj :)
        • behind_these_hazel_eyes Re: a kazdemu podlug potrzeb :) 17.04.14, 22:40
          Widzę, że sprawia Ci perwersyjną przyjemność komentowanie moich wypowiedzi...

          To ja też... pozdrawiam wszystkie kochanki pana... skoro tej pierwszej żal musi być niezły ;)
          • facettt 3 X NIE :) 19.04.14, 17:38
            behind_these_hazel_eyes napisała:

            > Widzę, że sprawia Ci perwersyjną przyjemność komentowanie moich wypowiedzi...
            >
            > To ja też... pozdrawiam wszystkie kochanki pana... skoro tej pierwszej żal musi
            > być niezły ;)


            3 X NIE :)

            primo - nie perwersyjna , a najzwyczajniej szczera , prawdziwa (przyjemnosc)

            secundo - komentuje KAZDE wypowiedzi, ktore mnie barwia...

            tertio - tych (Twoich) pozdrowien niekomu nie przekaze, a zatrzymam sobie w serduszku.
            chciwy jestem na kobiece wzgledy :)
      • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 16:13
        > syndrom psa ogrodnika i tyle...

        czyli wszystkie ktore tu na mnie najezdzaja to psy ogrodnika dlaczego nie z nimi?
        • behind_these_hazel_eyes Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 22:38
          Koleś rób, co chcesz, ja tam nie mam zamiaru Cię umoralniać... możesz przelecieć wszystkie sąsiadki, ich córki i synowe... Nie mam zamiaru 'naprostowywać' Ci myślenia... nie wiem dlaczego zdradzasz żonę, nie oceniam...
    • nocnymarek2 Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 15:52
      dopracowanywkazdymcalu napisał:

      > I jakoś tak powiedziałem o tym tej pierwszej i się zaczęło.

      To wytłumacz jeszcze raz, po kiego grzyba mówiłeś do #1 o #2,
      bo jakoś tego nie chwyciłem...

      A co do całości, to jak widać spotkała się psica ogrodnika z
      gawędziarzem - chwalipiętą.
      • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 16:12
        > To wytłumacz jeszcze raz, po kiego grzyba mówiłeś do #1 o #2,
        > bo jakoś tego nie chwyciłem...

        no ja pytalem co u niej a ona co u mnie.

        i nie widze problemu. jakos z innymi bylymi to normalnie gadamy o takich sprawach.

        a co mialem gadac o dupie maryni jak akurat zylem czym innym?
        • nocnymarek2 Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 16:15
          dopracowanywkazdymcalu napisał:

          > > To wytłumacz jeszcze raz, po kiego grzyba mówiłeś do #1 o #2,
          > > bo jakoś tego nie chwyciłem...
          >
          > no ja pytalem co u niej a ona co u mnie. i nie widze problemu.

          No tak, chciałeś się przyjaźnić z kobietą, którą poprzednio bzykałeś.

          > jakos z innymi bylymi to normalnie gadamy o takich sprawach.

          Jak widać, tamte już znalazły kogoś, albo lepiej się maskują.
          • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 16:19
            > No tak, chciałeś się przyjaźnić z kobietą, którą poprzednio bzykałeś.

            no mam pare takich przyjazni. to bardzo dobre znajomosci bo juz wybzykalismy sie nawzajem i nie ma gieriek.
            Prawdziwa przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna to mozliwa chyba tylko jesli wczesniej byla relacja seksualna.
            • facettt podwójna moralnosc nie tylko :) 17.04.14, 17:29
              dop napisal :
              > Prawdziwa przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna to mozliwa chyba tylko jesli wcze
              > sniej byla relacja seksualna.


              Warunek konieczny, ale nie dostateczny.
              - i jezeli obie strony rozstaly sie ze soba w jako-takiej zgodzie.
              • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc nie tylko :) 17.04.14, 20:26
                > Warunek konieczny, ale nie dostateczny.
                > - i jezeli obie strony rozstaly sie ze soba w jako-takiej zgodzie.

                Jakoś mi się to udaje. Zwykle. Ale jak widać nie zawsze.
              • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc nie tylko :) 17.04.14, 20:28
                > - i jezeli obie strony rozstaly sie ze soba w jako-takiej zgodzie.

                ps.
                podstawową zasada: Nigdy nie opowiadać bajek, nie wyznawać uczuć tam gdzie ich nie ma itd
                Jeżeli kobieta wie na czym stoi to potem nie ma dziwnych jazd.
                • facettt zgoda, ale... 17.04.14, 20:37
                  dopracowanywkazdymcalu napisał:
                  podstawową zasada: Nigdy nie opowiadać bajek, nie wyznawać uczuć tam gdzie ich nie ma itd
                  Jeżeli kobieta wie na czym stoi to potem nie ma dziwnych jazd.

                  zgoda, ale:
                  Ty mnie rozumu nie ucz.
                  ja to od dawna viem :
                  forum.gazeta.pl/forum/w,30835,141042170,141042170,Kilka_porad_jak_bezpiecznie_miec_kochanki_.html
                • speedboat8 Re: podwójna moralnosc nie tylko :) 19.04.14, 10:37
                  cyt...Jeżeli kobieta wie na czym stoi to potem nie ma dziwnych jazd.

                  Tego to juz nie bylbym tak pewien.
                  Kobieta zawsze dorabia jakas fabule do zwiazku z zonatym facetem aby poprawic sobie obraz samej siebie. To ciekawe ze one same siebie oceniaja bardzo krytycznie w takim ukladzie jako "szmate" wiec zawsze dorabiaja jakas bajke o tym ze "on cos w sobie mial " itp.A to po prostu biologia.
                  Kobieta tak jak i facet szuka partnera do najkorzystniejszej wymiany genow i to jest zakodowane w jej podswiadomosci, od blastuli w lonie matki. Instynkt rozmnazania sie jest najwazniejszym z instynktow bo dzieki temu zycie jest w stanie przetrwac na Ziemi
                  Kobiety bardzo nie lubia psychologii ewolucyjnej bo pokazuje prawdziwy obraz stanu rzeczy ,bez oslonek.
                  Poniewaz ich umysl pracuje tak ze najpierw podniecenie wychodzi z pobudzinej wyobrazniwiec w sposob naturalny lokuja ze plat czolowy odpowiedzialny za tzw myslenie jest siedliskiem popeduseksualnego.Nic bardziej myslnego.Osrodek popedu seksualnego a wiec i podniecenia znajduje sie w najstarszej ewolucyjnej czesci mozgu a wiec w pniu mozgu .Tam sa zlokalizowane takie odruchy jak oddychanie,bicie serca ,glodu i instynkty przetrwania i ROZMNAZANIA(!) sie
                  Spotykajac zonatego faceta lub nie ,poprzez zmysl woni jej mozg ocenia go jako potencjalnie dobrego partnera do wymiany genow i zaczyna sie jazda! Mozg jej produkujetzw hormony szczescia ktore ja nakrecaja seksualnie i kobieta czuje "pociag" sama nie potrafiac okreslic dlaczego.To tzw chemia:) A to zwykla biologia sie w niej odzywa.Czysta zwierzecosc ! :) od ktorej odroznia nas tylko 2 dodatkowe geny :) ktore pozwolily nam zdominowac planete:)
    • speedboat8 Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 17:22
      Malo wiesz o kobietach :) I po co sie chwaliles ze masz nowa laske? tylko sobie klopot narobiles.Kobitka nr1 najwyrazniej chciala cie przycisnac pozbawiajac seksu abys byl grzeczny i lazil na jej smyczy
      Ja bym zwyczajnie odpuscil i nic nie mowil. a swoje robil :)A tak masz nowe doswiadczenie :)
      Na przyszlosc jak chcesz rzucic kobiete to zwyczajnie pozwol jej rzucic siebie a nie na odwrot:) Bedziesz mial spokoj a ona sytysfakcje:) i kazdy wygra co ma wygrac :)
    • best.yjka Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 20:15
      https://img.ek.pl/humor/61/20120604093553.jpg
    • kadfael Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 20:25
      Chłopy to są jednak proste jak konstrukcja cepa.
      • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 17.04.14, 20:30
        Możesz rozwinąć?
    • aniaturek0409 Re: podwójna moralnosc 18.04.14, 22:24
      Podwójną moralność to masz ty dopracowany w każdym calu człowieczku z głową między nogami. Jak chcesz bzykać na prawo i na lewo to się rozwiedź i bzykaj co i gdzie popadnie. Po co ci żona? Ach wiem już. Żeby ta druga moralność mogła się pochwalić światu, że jesteś wzorowym mężem i pewnie tatusiem a nie zwykłym babiarzem. No i nie ma to jak posprzątane w domku i wyprasowane koszule. Gdybyś się rozwiódł to kochanki nie prały by ci cuchnących skarpet i ospermionych gaci. Gardzę takimi ludźmi.
    • thelma333.3 Re: podwójna moralnosc 19.04.14, 01:05
      ta pierwsza nikogo nie zdradzala (o ile nie jest mezatka, ale o tym nic nie piszesz); ty natomiast tak, zdradzasz zone;
      wiec nie widze tutaj podwojnej moralnosci; jesli juz to chyba twoja wlasna (bo przypuszczam przed zona odgrywasz wiernego mezusia?)
      • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 19.04.14, 09:20
        Acha. Czyli ta pierwsza, wiedząc że jestem zonaty i idąc ze mną do lozka jest tak święta ze ma prawo mnie moralizowac?
        • speedboat8 Re: podwójna moralnosc 19.04.14, 10:44
          One zawsze maja racje jak nasz Kosciol Katolicki .Ty byles ten goszy bo i zdradzales zone i na dodatek i ja rzuciles.:) Podly facecie !:)
          Przygotuj sie na to! to normalny stan rzeczy w takich ukladach.
          Im mniejkochanka bedzie wiedzila o twoich osobistych sprawkach tym lepiej .Pozwol kochance cie rzucic i masz zwiazek z glowy.:) i mniej problemow !
        • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 19.04.14, 18:01
          dopracowanywkazdymcalu napisał:

          > Acha. Czyli ta pierwsza, wiedząc że jestem zonaty i idąc ze mną do lozka jest t
          > ak święta ze ma prawo mnie moralizowac?

          Tak, ma prawo. Podobnie jak jakakolwiek inna osoba.
          • maitresse.d.un.francais Re: podwójna moralnosc 19.04.14, 18:01

            >
            > Tak, ma prawo. Podobnie jak jakakolwiek inna osoba.

            No chyba że według ciebie moralizować mają prawo jedynie osoby bezgrzeszne.

            No takich to nie ma na świecie, z wyjątkiem niemowląt.
            • best.yjka Re: podwójna moralnosc 19.04.14, 18:27
              Dżizas. Celem tego wuntku, jest ogłoszenie wsi globalnej 'jaki jestem rozrywany'. Harpagany wencz siem pozabijać o mnie chcom :p

              A ty, zadajesz mu trudne pytania. Jak w szkole omawiano moralność na przykładach z literatury, to biedaczek chory był.
              • firenziano [...] 19.04.14, 18:38
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • maitresse.d.un.francais Przepraszam, ale co to za jedni??? 19.04.14, 19:04
                  Że chrześcijanie, to widzę, ale gdzie jakiekolwiek zakładki typu "O nas", "Kontakt"?

                  Zwłaszcza że jest to polska wersja strony anglojęzycznej - angielskiej? amerykańskiej? czyjej?
              • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 19.04.14, 20:26
                > Dżizas. Celem tego wuntku, jest ogłoszenie wsi globalnej 'jaki jestem rozrywany
                > '. Harpagany wencz siem pozabijać o mnie chcom :p

                Każdy sądzi wg siebie.
              • firenziano [...] 19.04.14, 22:07
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • przeciezwiadomo Re: podwójna moralnosc 26.04.14, 21:54
                best.yjka napisała:

                > Dżizas. Celem tego wuntku, jest ogłoszenie wsi globalnej 'jaki jestem rozrywany
                > '. Harpagany wencz siem pozabijać o mnie chcom :p
                >
                > A ty, zadajesz mu trudne pytania. Jak w szkole omawiano moralność na przykładac
                > h z literatury, to biedaczek chory był.

                10/10
            • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 19.04.14, 20:23
              > > Tak, ma prawo. Podobnie jak jakakolwiek inna osoba.
              >
              > No chyba że według ciebie moralizować mają prawo jedynie osoby bezgrzeszne.

              Ale nie osoby biorące udział bezpośredni z premedytacją.

              Ech.. widzę że logika kobieca ma tyle wspólnego z logika co sprawiedliwość społeczna ze sprawiedliwością.
              • best.yjka Re: podwójna moralnosc 19.04.14, 22:51

                > Ech.. widzę że logika kobieca ma tyle wspólnego z logika co sprawiedliwość społ
                > eczna ze sprawiedliwością.

                Kobieca logika działa tak, jak działa. Mam dla ciebie przykład.
                Jak obliczyć rok przestępny:

                def leap_year
                if year %4 == 0 && year 100% != 0 || year == 0
                return year
                end

                I liczy się samo :D
                • best.yjka Re: podwójna moralnosc 19.04.14, 23:05
                  I nawet podam wytłumaczenie. Rok przestępny występuje co cztery lata, ale nie może występować co 100 lat. Natomiast co 400 lat jest dodawany jeden dzień. I wszystko przez tych cholernych astronomów. Ponieważ Ziemia obiega slońce w 365 dni 6 godzin 9 minut 9,54 s.
                  • thelma333.3 Re: podwójna moralnosc 20.04.14, 11:41
                    jest tu gdzieś przycisk 'like' ? :-)
                    • best.yjka Re: podwójna moralnosc 20.04.14, 13:35

                      > jest tu gdzieś przycisk 'like' ? :-)

                      ponizej :p

                      <!DOCTYPE html>
                      <html>
                      <head>
                      <script type="text/javascript">
                      document.write("</br>");
                      function displayMessage()
                      {
                      alert ("; )");
                      }
                      </script>
                      </head>
                      <body>
                      <form>
                      <input type="button" value="Like" onclick="displayMessage()">
                      </body>
                      </html>
                      • dopracowanywkazdymcalu Re: podwójna moralnosc 20.04.14, 14:24
                        I co się popisujesz?
                    • maitresse.d.un.francais Kolega po prostu chciał, żeby się z nim zgodzić 20.04.14, 17:25
                      A jak nie, to buch! w nas logiką kobiecą, kobiecym myśleniem i innymi kłamliwymi zarzutami.
                      • dopracowanywkazdymcalu Re: Kolega po prostu chciał, żeby się z nim zgodz 20.04.14, 17:47
                        > A jak nie, to buch! w nas logiką kobiecą, kobiecym myśleniem i innymi kłamliwym
                        > i zarzutami.

                        Nie do końca. Dla mnie takie zachowanie było niezrozumiałe i zastanawiałem się czy dla innych kobiet tez będzie dziwne. Natomiast w swej naiwności liczyłem ze jak będą osoby które się poprą tamta to napiszą jakieś wyjaśnienie.
                        Otrzymałem tylko: ona ma rację bo tak.
                        • maitresse.d.un.francais "Dla innych kobiet"? 20.04.14, 18:13
                          A co, wszystkie jesteśmy z chińskiej fabryki?

                          Dla mnie akurat niewiele zachowań jest dziwnych, taka osobowość.

                          Poza tym kłamiesz. Nikt ci nie napisał "ona ma rację, bo tak", tylko "ona ma rację, bo zdradzasz żonę".


                          Nie dość, że wykręcasz kota ogonem, to jeszcze uprawiasz tu jakieś rytuały w rodzaju "ach, te wredne baby/kobieca logika/my mężczyźni wyższa forma życia/bla bla bla".
              • maitresse.d.un.francais Owszem, one też 20.04.14, 17:23
                I nie jest to niestety "logika kobieca", tylko nauczanie Kościoła.

                Oczywiście pod warunkiem, że obecnie nie grzeszą, a za poprzednie grzechy żałują.

                Tak że uważaj, co osądzasz. :-PPPP
                • dopracowanywkazdymcalu Re: Owszem, one też 20.04.14, 17:49
                  > I nie jest to niestety "logika kobieca", tylko nauczanie Kościoła.

                  Z tego co pamiętam to kościół mówi ze kto jest bez winy niech rzuci kamieniem.
                  tamta mi chciała cegła w łeb dać a inne to popierają.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Owszem, one też 20.04.14, 18:17
                    dopracowanywkazdymcalu napisał:

                    > > I nie jest to niestety "logika kobieca", tylko nauczanie Kościoła.
                    >
                    > Z tego co pamiętam to kościół mówi ze kto jest bez winy niech rzuci kamieniem.

                    To niewiele pamiętasz.

                    To akurat nie Kościół, tylko Chrystus powiedział.

                    Natomiast owszem, pouczył ją - "idź i nie grzesz więcej".

                    Jest jeszcze coś takiego, jak pouczanie grzeszników, żeby nie grzeszyli.

                    Tamta nie chciała ci w łeb dać żadną cegłą (czyli odebrać ci życia - ów kamień odnosi się do tradycji kamienowania kobiet), tylko donieść żonie.

                    Widzisz różnicę?

                    Poza tym nie "inne ją popierają", tylko "niektóre inne ją popierają".

                    Może byś nas tak odróżniał, hę? Sprawia ci przyjemność, kiedy jesteś atakowany za to, co powiedział twój sąsiad?
                  • kalllka Re: Owszem, one też 20.04.14, 18:18
                    Ale ze jak, " kościół mówi", ?
                    Nie chce się czepiać waszych sprzeczek z matresa
                    ale trzymaj fason i bądź literalnym w każdym calu.
    • nstemi Ale o co chodzi? 19.04.14, 21:31
      Zdradzasz żonę? Zdradzasz. Rzec by można seryjnie. Ta laska, o której piszesz najpierw chciała się z Tobą bzykać, ale potem już nie. Nawiasem mówiąc jaka by nie była, to nie ona brała ślub z Twoją żoną, nie?
      I teraz zonk.
      I co zrobisz? na policję polecisz czy coś? To ślubna małżonka pozna wtedy kilka szczegółów Twojej moralności.
Pełna wersja