Przemoc słowna / werbalna

24.04.14, 15:59
Jak reagować: Ona i On - małżeństwo, i my też para.On ją wyzywa, ośmiesza, rbi jej zakazy, każe w restauracji(samoobsługowa) wynosić talerze, ona go prosi aby zrobił to on, a on,że to pierd...li,więc ona uznaje,ze od czego je sobsługa.On ją wyzywa,ona prosi,aby jej nie wyzywał: reakcje jej są dwie 1.zaczyna milczeć 2.udaje,ze ją to bawi,że on ją wyzywa,ośmiesza,poniża 3.zaczyna ONA kogoś poniżać, np. wczoraj wyzwała ...MNIE. Jak ragujecie?
    • czoklitka Re: Przemoc słowna / werbalna 24.04.14, 16:29
      >Jak ragujecie?
      więcej się z nimi nie spotykamy, gdy nie trzeba.
      • bosanova77 Re: Przemoc słowna / werbalna 24.04.14, 16:32
        To moja rodzina, więc chcąc niechcąc spotkać sie będe. Problem w tym,że ja naprawde nie wiem jak reagować, i narazie go reprymenduje, a on albo sie śmieje, albo robi sie mega awantura. Jak z nia rozmawialam typowo dla ofiary go broni.
        • czoklitka Re: Przemoc słowna / werbalna 24.04.14, 16:52
          Skoro pomimo zwracania uwagi on się śmieje, to jest niedobrze. A już chciałam zaproponować, abyś własnie przemówiła mniej lub bardziej dosadnie, że nie umawiałaś się przecież na spotkanie z parką dzikusów. Niestety - albo będziesz się męczyć dalej, albo utnij te spotkania. Rodzina nie jest rzeczą aż tak świętą, więc nie ma sensu tutaj przesadzać z tymi spotkaniami, jeśli ich cel jest tylko towarzyski.
        • to.niemozliwe Re: Przemoc słowna / werbalna 25.04.14, 06:14
          Reprymenda bedzie malo skuteczna, lepiej zwracaj sie do obojga i mow czego jestes swiadkiem. Opisuj jak sie zachowuja, tylko bez oceniania nikogo, ani bez stawania po jakiejkolwiek ze stron. W mediacje sie nie pchaj, bo nie jestes bezstronna.
        • horpyna4 Re: Przemoc słowna / werbalna 25.04.14, 11:44
          No i co z tego, że rodzina? Gdybym ja miała w rodzinie takiego chama, to nie spotykałabym się z nim. A w razie przypadkowych spotkań (np. podczas odwiedzin u kogoś innego) traktowałabym jak powietrze. Oczywiście śmierdzące, czyli odsuwałabym się jak najdalej.

        • urko70 Re: Przemoc słowna / werbalna 28.04.14, 13:23
          bosanova77 napisała:

          > To moja rodzina, więc chcąc niechcąc spotkać sie będe.

          Jeśli to ich dom to wyprowadźcie się, jeśli Wasz to każcie się im wyprowadzić.
          Hmm... jakie jeszcze są możliwosci przymusu spotykania się z takimi osobami?
    • gyubal_wahazar Re: Przemoc słowna / werbalna 24.04.14, 16:32
      Przypomniałaś mi humor z zeszytów szkolnych: 'bandyci wpadli z pistoletami i wystrzelali całą samoobsługę'

      A co pytania jak reaguję - za 1-szym razem wcale, za 2-gim - zwracam się z nieśmiałą sugestią o harmonię i symbiozę, jako że wszystkich nas kochają mamy. A jakby to nie pomogło, to 3-go by nie było
    • babciajadzienka Re: Przemoc słowna / werbalna 24.04.14, 20:50
      "lecz pamietaj naprawde nie dzieje sie nic i nie stanie sie nic az do konca"....
    • marguy Re: Przemoc słowna / werbalna 24.04.14, 22:34
      bosanova,
      no i co z tego, ze to rodzina?
      Zachowuja sie jak para nieokrzesanych chamow wiecz rodzina czy nie, nie musisz tego znosic!
      • kanna Re: Przemoc słowna / werbalna 25.04.14, 11:07
        Zachowuja sie jak para nieokrzesanych chamow

        Własnie nie, niestety :( Facet zachowuje się przemocowo, kobieta nie potrafi sobie z ta przemocą poradzić, więc udaje, ze nic sie nie stało, bagatelizuje, lub atakuje innych , ale nis sprawcę (męża) bo się boi.

        To typowy mechanizm przemocowy :(

        jedyne, co możesz zrobić, to powiedzieć do kobiety (na osobności, bez jej męża). "To, co twój mąż robi - pokrzykiwanie na ciebie, wysmiewanie, wymaganie obsługiwania - to przemoc psychiczna. Sa miejsca, które zajmują sie pomoca w takich przypadkach np. Niebieska Linia. "

        Co kobieta zrobi z tą wiedzą - jej wybór.
        • minasz Re: Przemoc słowna / werbalna 27.04.14, 23:04
          zartujesz sobie?
          czy jestes naiwna- myslisz ze ona sobie nie zdaje sprawy ze jest ponizana?

          poprostu uwaza ze ta sytuacja jest lepsza niz jakby została sama
          i tu jest pole działania dla psychologa

          co do wypowiedzi pani z psem to nawet nie bede tego komentowal-mozliwe ze jej polski nie jest za dobry i nie za bardzo juz rozumie co czyta
    • system.tzw.edukacji Re: Przemoc słowna / werbalna 24.04.14, 22:51
      > Jak ragujecie?

      Najlepiej byłoby takiemu chamowi dać dobrze w skórę, ale ponieważ, niestety, warunki psychofizyczne nie pozwalają mi, biedny miś, na dawanie ludziom w skórę, pewno skończyłoby się jedynie na zerwaniu stosunków.

      Raz już kiedyś z jednym chamem, któremu należało dobrze dać w skórę, zerwałem stosunki, i bardzo sobie tę decyzję chwalę.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Przemoc słowna / werbalna 25.04.14, 00:47
      Ale o co chodzi? Czy ona jest ograniczona umysłowo? Skoro jest z tym burakiem to widocznie jej to odpowiada. Olać jego i ją.

      • bosanova77 Re: Przemoc słowna / werbalna 26.04.14, 00:10
        Spotkałam sie dziś z nią, a mój mąz przez przypadek z jej meżem.I po jakiejś tam kawie, i salatce powiedziałam jej,że wg mnie ejst wspóluzależnina i nie podoba mi sie to,że on jej nie szanuje,a z nas robi sobie publike do swych występów, zachowuje sie jak klasowy klaun.Zrobiła oczy, i nic nie powiedziała, było jej przykro,ale nie wiem,czy z tego,że zabolało ją,że powedziałam,ze we 4 sie widywać nie bedziemy, bo tak postanowiłam, czy dlatego,ze ona to jednak zauważa. Mężowi mojemu przekazał,że ja jestem cytuje "pyskata, i celnie trafiam w sedno". Mój wniosek: nigdy nie róbcie tego co ja, tzn nie fundujcie sobie wieczo?ow z chmstwem, bo ochlapią Was błotem,pójdą dalej, a Wy będziecie jak ja teraz się z tym głowić. Dziękuje za KAŻDY Wasz wpis.
        • klucz13 Re: Przemoc słowna / werbalna 27.04.14, 22:44
          Dziewczyna jest uzależniona od tego typa. Emocjonalnie na 100 %. Znałem podobny, bardzo podobny układ. Zaczynało się od kpin i wyzwisk. Okazywania braku szacunku na każdym kroku. Później było gorzej i jeszcze gorzej. Kopniaki, ciosy ręką po ciele i twarzy. Brak kontaktu ze znajomymi, później obojętność rodziny. Aż nastąpił koniec. Teraz jest szczęśliwą osobą i dziwi się jak ten sadysta na Nią działał, co trzymało ją przy takim człowieku.
          Niech Twoja koleżanka się przebudzi i się ocknie ! Nie zostawiaj jej z tym problemem samej. Mów i mów i mów aż do znudzenia.
          • horpyna4 Re: Przemoc słowna / werbalna 28.04.14, 09:21
            Nie sądzę, żeby ciągłe mówienie jej coś dało. Lepiej powiedzieć raz i przestać się widywać, ale na pożegnanie powiedzieć, że gdyby jednak zmieniła zdanie o swoim "cudownym" mężczyźnie, to spotkanie będzie mile widziane i będzie mogła porozmawiać.
            • julisia07 Re: Przemoc słowna / werbalna 28.04.14, 12:42
              Niestety ja też miałam taką parkę, najbliższa rodzina (mega najbliższa) i nie raz byłam świadkiem jak facio gnoił ją aż się kurzyło a ona niestety nic nie mogła zrobić... a ja tchórz nigdy nie zareagowałam, podobno teraz jest lepiej ale pewna być nie mogę.
        • dydaki Re: Przemoc słowna / werbalna 28.04.14, 13:18
          Czyli co, twój mąz widzi że szwagier to przemocowy cham i mimo to sobie z nim urządza pogaduszki jak gdyby nigdy nic?
          Na twoim miejscu trułabym tej kobiecie bez ogródek, żeby się opamiętała, bo jest ofiarą przemocy i wszyscy to widzą, nie musi udawać bo nikt ślepy nie jest co się u niej dzieje,
          ale nikt za nią porządkow w związku robić nie może. Niech zadzwoni do Osrodka Interwencji Kryzysowej i pogada z fachowcami, bo to co tworzy razem z mężem się skończy mordobiciem i coraz gorszym zastraszaniem. A wtedy to juz tylko policja ja będzie ratować.
          A jak facet jest przy was i tak się zachowuje - to nie ma mu co tłumaczyć,albo mąz niech powie wprost "słuchaj buraku, przestań podskakiwać bo inaczej z tobą porozmawiam" ( o ile mąż nie jest lalusiowaty i ma paru kolegów), albo po prostu wstać , powiedzieć im że zachowują się po chamsku a wy z chamami się zadawać nie macie ochoty i wyjść.
          Co ty się przejmujesz co to buractwo o tobie myśli? Kobiete wspieraj jak macie kontakt, ale wyłącznie wspieraj do tego, żeby jej uświadomić w jakim g... tkwi i że ma obowiązek wobec siebie(i potencjalnych dzieci) skończyć ten chory układ. Jak nie kończy- to jej wola. Nie trzeba się z nimi widywac.
    • urko70 Re: Przemoc słowna / werbalna 28.04.14, 13:18
      bosanova77 napisała:

      > Jak reagować: Ona i On - małżeństwo, i my też para.On ją wyzywa, ośmiesza, rbi
      > jej zakazy, każe w restauracji(samoobsługowa) wynosić talerze, ona go prosi aby
      > zrobił to on, a on,że to pierd...li,więc ona uznaje,ze od czego je sobsługa.On
      > ją wyzywa,ona prosi,aby jej nie wyzywał: reakcje jej są dwie 1.zaczyna milczeć
      > 2.udaje,ze ją to bawi,że on ją wyzywa,ośmiesza,poniża 3.zaczyna ONA kogoś poni
      > żać, np. wczoraj wyzwała ...MNIE. Jak ragujecie?

      On to robi z dwóch powodów:
      a. on taki jest
      b. ona mu na to pozwala (jesli protestuje to za słabo, nieskutecznie)

      Czy i jak reagować?
      Dobrze jest ujmować się za tymi którzy nie umieją sami się obronić.
      "Jacku, Twoje zachowanie jest bardzo bardzo niegrzeczne, widzę że Monice to
      przeszkadza, a na pewno mi nie odpowiada to jak zwracasz się do Moniki. Przecież
      robisz jej przykrość a dodatkowo psujesz nam wszystkim atmosferę."

      A może Twój mąż powinien z nim sam na sam pogadać? Ale nie pouczająco ale
      po partnersku.

      Od biedy przestać się z nimi spotykać. Nie ważne że to rodzina, odmawianie
      uczestnictwa we wspólnych spotkaniach być może da jasny sygnał Waszej dezaprobaty.
    • urko70 Re: Przemoc słowna / werbalna 28.04.14, 13:31
      bosanova77 napisała:

      > np. wczoraj wyzwała ...MNIE. Jak ragujecie?

      Przyszła mi do głowy jeszcze jedna, potencjalnie możliwa akcja.
      Akcja bardzo ostra i wymagająca przygotowania się.

      Gdy już inne metody zawodzą, gdy jesteście w towarzystwie tylko siebie, to Wy specjalnie zaczynacie się zachowywać tak jak oni to zawsze robią, robicie to przejaskrawiając do tego stopnia aby to oni, oboje, poczuli się nieswojo. Mocno, głośno, ostro, twardo i długo. Długo na tyle aby wprowadzić ich w zadziwienie, zniesmaczenie.
      W pewnym momencie gwałtowny STOP, w spokoju i obojętnie obserwujecie jak oni to odebrali i pytacie:
      - jak się czujecie?
      - podobało się?
      - wiecie, że my zawsze tak się czujemy jak Wy tak się zachowujecie?
      • bosanova77 Re: Przemoc słowna / werbalna 08.05.14, 18:34
        Rewelacja!Serio nie pomyślałam o tym!dzieki za taką podpowiedz:-)Serio!
        • urko70 Re: Przemoc słowna / werbalna 08.05.14, 20:18
          bosanova77 napisała:

          > Rewelacja!Serio nie pomyślałam o tym!dzieki za taką podpowiedz:-)Serio!

          Wojują mieczem to i od miecza dostaną.
          Czasem tylko to daje efekt ale czasem i to nic nie da.
Pełna wersja