nie.poprawna
25.04.14, 16:19
Zauwazylam ze wszystkie tzw " szanowane arystki i artysci" prezentuja sie jak ostatnie siroty ze wzrokiem wbitym w podloge. Rozumiem latwiej sie z nimi identyfikowac ale czy rola artysty nie jest robienie show i wybijanie sie ponad przecietnosc? Jak tylko ktos poleci za ekstrawagancko sypie sie fala krytyki.