Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobilam?

25.04.14, 21:42
Mialam dzisiaj rozmowe z szefem o swoim wynagrodzeniu.I wyglada to tak:pracuje w lecznicy dla zwierzat,zarabiam 7zł na reke(juz Wam to kiedys pisalam),wyrabiam tyle godzin(juz 2 lata bez urlopow,wolnego dluzszego niz max 2 dni).Moja pensja jest w granicach 2000-2400(za 7zł wyrabiam mnostwo godzin/nadgodzin),umowa po etatu.Wyplacane mam pol pensji co 2 tyg.(15ego danego miesiaca i 1ego).Jeden szef mi wyplaca,drugi do dzis dnia nie wiedzialam nawet ile ja zarabiam.
No i oczywiscie wypaplalam mu dzis swoja wyplate!
Mamy tez lekarza-pracownika,on ma pensje 2tys zl(pracuje podobnie tyle godzin co ja ale urlopy bierze,i 3 soboty ma wolne w miesiacu,ja zadnej).
Jestem zla na siebie,ze jestem gadułą;chcialam sie tez pochwalic jaką mam wyplate.
Glupia jestem,prawda?Moglam siedziec cicho!teraz lekarz dostanie podwyzke a ja juz nie.
Doradzcie mi,co mam teraz zrobic bo jestem piekielnie zla na siebie.Dodam,ze ten lekarz-pracownik ma wiedze 5,5roku studiow,ja ok.10lat pracy w lecznicy.
No i od szefa usłyszalam ,ze jak to lekarz zarabia mniej od asystenta lek.wet.
Doradzcie mi cos,zle zrobilam,prawda?!moglam siedziec cicho.
    • li_lah Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 25.04.14, 23:04
      źle zrobiłaś, ale nie dlatego, ze przyznalas sie temu lekarzowi do swojej pensji, tylko dlatego, ze zgodzilas sie na takie żałosne warunki pracy. 2 lata bez urlopów? matko chyba bym umarła z przemęczenia, a młodą osobą jestem.
      Powiem więcej, dobrze zrobiłaś. Tego lekarza zmotywujesz do szukania lepszej pracy.
      polska rzeczywistość k....a
      • stasi1 Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 27.04.14, 11:43
        Może innych warunków pracy nie mogła mieć? Pisze zresztą że lekarz zarabia tyle samo tylko trochę więcej wolnego ma. Więc to nie kwestia tego czy się zgodzi czy nie. Po prostu wzieła co było.
    • six_a Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 25.04.14, 23:17
      chyba nie sądzisz, że lekarz ma taką samą stawkę godzinową?
      więc tutaj nie masz powodu do zmartwień, podwyżki nie dostaniesz z zupełnie innego powodu, mianowicie z takiego, że jeżdżą po tobie jak po łysej kobyle. pomyśl może o zaproszeniu tam jakiejś inspekcji pracy. jak można pracować na pół etatu przez 24 godziny na dobę przez x lat bez urlopu.
      • gree.nka Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 28.04.14, 10:43
        six_a napisała:

        > chyba nie sądzisz, że lekarz ma taką samą stawkę godzinową?
        > więc tutaj nie masz powodu do zmartwień, podwyżki nie dostaniesz z zupełnie inn
        > ego powodu, mianowicie z takiego, że jeżdżą po tobie jak po łysej kobyle. pomyś
        > l może o zaproszeniu tam jakiejś inspekcji pracy. jak można pracować na pół eta
        > tu przez 24 godziny na dobę przez x lat bez urlopu.
        >
        >
        problem w tym, ze dziewczyna lubi swoją pracę, ma misję w ratowaniu zwierzaków i lubi szefów. Szefowie- cwane typy wiedzą to doskonale i zwyczajnie ją wykorzystują.
    • koronka2012 Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 26.04.14, 10:39
      Tak, postąpiłaś idiotycznie. Bo tu się nie ma czym chwalić, że po 10 latach ma się stawkę godzinową niższą niż sprzątaczka i że daje się komuś koncertowo rolować. Na marginesie - czy nadgodziny i soboty masz płatne zgodnie z Kodeksem?

      Taka pensja przy takim trybie pracy jest po prostu żałosna, a ty się chwalisz... czym?

      Zarobki lekarza nie powinny cię w ogóle interesować, każdy działa w swoim imieniu i sam negocjuje swoje wynagrodzenie. Co ci do tego, ze facet zgadza się na gó...aną pensję? ty nie musisz.

      Rozmowę trzeba było zacząć od tego, że dobrze wypełniasz swoje obowiązki i po 10 latach masz konkretne oczekiwania finansowe, oczekujesz podwyżki. Trzeba było przedstawić wyliczenie ilości przepracowanych w miesiącu godzin, z wyliczeniem ile w tym jest nadgodzin i godzin pracy w dni wolne.

      Nawiasem mówiąc - twoi szefowie łamią Kodeks Pracy, bo nie można pracować w takim trybie, są limity nadgodzin i pracownikowi przysługuje prawo do co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku w każdym tygodniu.

      Za coś takiego grożą im bardzo wysokie kary pieniężne.

      www.mpips.gov.pl/prawo-pracy/ustalanie-i-rozliczanie-czasu-pracy/praca-nadliczbowa/limity-pracy-nadliczbowej/
      www.mpips.gov.pl/prawo-pracy/ustalanie-i-rozliczanie-czasu-pracy/ustalanie-czasu-pracy/odpoczynek-dobowy-i-tygodniowy/
    • system.tzw.edukacji Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 26.04.14, 12:28
      > ja ok.10lat pracy w lecznicy.

      Jeżeli po dziesięciu latach pracy zarabiasz siódmaka na godzinę, to coś robisz źle. Nawet ja bym nie pracował za taką stawkę.

      Aha, znając życie to w takim biznesie bierze się od Klienta (nie wiem czemu, ale to słowo ponoć pisze się dużą literą) okrągłą sumkę za każde kiwnięcie palcem.… Szef czym przyjeżdża do lecznicy?
      • grassant Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 27.04.14, 10:07
        Szef czym przyjeżdża do lecznicy?

        A jeśli czarną wołgą?
        • system.tzw.edukacji Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 27.04.14, 10:52
          > Szef czym przyjeżdża do lecznicy?
          >
          > A jeśli czarną wołgą?

          Przypuszczam, że raczej samochodem za pięćdziesiąt czy sto pensyj Autorki. Gdzieś różnica pomiędzy horrendalnymi stawkami dla klientów a skromnymi wypłatami dla pracowników się podziewa, przecież nie wyparowuje.
    • robotkuchenny Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 26.04.14, 12:41
      Dlaczego od tylu lat siedzisz w takiej beznadziejnej pracy? Czy próbowałaś szukać innej? Czy siedzisz tam bo jesteś zakochana beznadziejnie w którymś z szefów? Przecież to co opisujesz to prawie niewolnictwo. Może potrzebna Ci jakaś terapia?
      • grassant Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 27.04.14, 10:35
        Może potrzebna Ci jakaś terapia?

        10/10. Tylko kiedy ma się jej poddać?
    • mm969696 Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 26.04.14, 13:29
      nie mogę uwierzyć ze lekarz po 6 latach trudnych studiów zarabia tyle co sprzedawca w sklepie. wy jesteście niepoważni ze się na to zgadzacie.
    • redlinkatoja Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 27.04.14, 08:34
      Dziękuje wszystkim za wpisy.
      Dlaczego tak pracuję?Bo tej pracy NIE MA!!!!!!!!!!!!\
      Te moje 10lat doswiadczenia to sa staze,praktyki,praca za darmo w innych lecznicach lacznie sie uzbieralo.Tu mam stabilizacje,jakąs pozycję w senesie,ze bardzo duzo robie i bardzo duzo mam obowiazkow.Np.wczoraj nasza lecznica czynna w soboty jest od 10 do 14ej a ja i ten lekarz pracowalismy do 19ej bo sa klienci trzeba zostac.Nie,nie placa nam za nadgodziny,ja mam 7zl caly zcas a lekarz-pracownik stale 2 tys.zl.
      Tak,wiem moglabym naslac inspekcje pracy(mam w tym doswiadczenie!)ale strace wtedy tą pracę.Wiem tez,ze zalę sie zamiast cos robic ale tu sie nie da nic zrobic(w innej lecznicy dostane max 1800zł-nie wiecej,tu mam max.2400).Ten lekarz-pracownik pracuje u rodziny(nasz szef to jego zony kuzyn-rodzice ich to rodzenstwo,wiec bardzo bliski kuzyn).
      Taka rzeczywistosc.Dobrze tez,ze zusy płacą.
      Zaznaxczam,ze pracy NIE MA!!!(ja tej stabilizacji szukalam 9 lat)
      • grassant Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 27.04.14, 10:10
        Zaznaxczam,ze pracy NIE MA!!!(ja tej stabilizacji szukalam 9 lat)

        Pracę można kreować. Jeżeli masz wreszcie swą stabilizację, to ciesz się i nie narzekaj. Polska to nie Hollywood.
        • kalllka Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 27.04.14, 10:25
          Nie no, grassancie, wątek napisany zgodnie z zasadami soap oper, może nie hollywoodzkich ale bollywoodzkich z pewnością.
          Tylko czekać na zwiastun weterynaryjny z której z polskich stacji tv. Zostawmy jednak żarty i wice... Bo jeśli idzie o problem autorki- nieudokumentowania pracy.. Sama stwierdziła w swoim ostatnim poście, ze jest jednak zarejestrowana w ZUSie, to powinno wystarczyć jako wstepny argument do renegocjowania warunków umowy o prace.
          • grassant Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 27.04.14, 10:34
            to powinno wystarczyć jako wstepny argument do renegocjowania warunków umowy o prace.

            owszem. wynik negocjacji zależy od pozycji wątkodawczyni i możliwości pracodawcy, które nie są ograniczone, jak myśli wiele pracownic.
            • kalllka Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 27.04.14, 12:52
              Pozycja czyli stanowisko?
              Myśle, ze w opisanej sytuacji niepotrzebny nacisk kładzie się właśnie na jej "niska" pozycje z góry eliminująca ja z renegocjacji (finansowych). To zadziwiająco często spotykana -rozpowszechniana i lansowana postawa skazuje z góry , już i tak sfrustrowana zawiłością systemu( towarzysko- pracowego) osobę, na galery :/
              Jak zauważyłam, w wielu wątkach, na tym forum zwłaszcza) , wysoka pozycje społeczna , w pracy( w pl) uzyskuje się nie dzieki konkretnym umiejętnościom łatwym, przy zastosowaniu standardów,do weryfikacji ale od układu współzależności osobowych i tzw możliwości" przystosowawczych zatrudnianego. Od jego "intencjonalnego"podkładania się pod byle jaka byle była propozycje. bez analizy przyczyn i zastanowienia jakie bedą ( choć w przybliżeniu) konsekwencje proponowanej pozycji; zakres oferowanych obowiązków i czy jesteśmy w stanie im podołać...
              W tym wątku była dla mnie zaskakującym, wielka rozbieżność w myśleniu i to ze przepracowana autorka nie szuka odruchowo pomocy w PiP-ie, Zusie, u najbliższych, nie szuka rzeczowych informacji ale ze raczej rozpowszechnia , informuje o "innych" posługując się ogólnym forum jak anonimem.


          • stasi1 Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 27.04.14, 11:47
            a co ma ZUS do negocjowania warunków pracy?
      • przeciezwiadomo Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 27.04.14, 10:40
        Smutno się robi, czytając takie posty. Dopóki ludzie będą umęczeni życiem do tego stopnia, że będą się bali walczyć o swoje prawa, będziemy mieć w tym kraju takie warunki, a nie inne.
        Mogłabyś nasłać pip ale tego nie zrobisz, bo stracisz pracę. To w takim razie sorry, ale gęba na kłódkę, siedź na tyłku, potakuj i pracuj dalej, a na forum się nie żal, bo masz co chciałaś.
        • gree.nka Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 28.04.14, 10:54
          może liczyła, że ktoś z gazety się tym zainteresuje, albo jakaś władza to przeczyta i tak znienacka zrobi nalot na tę lecznicę weterynaryjną. Gazeta już kiedyś piała o wyzysku pracodawców, ale to nic nie zmieni. Pracodawca ma wybór, albo zapłacić dobrze pracownikowi i samemu mieć mniej, albo zapłacić gorzej i samemu kupić jeszcze jeden samochód.
          I w tym celu zakładał sobie firmę by się samemu się bogacić. Stąd taka duża liczba małych przedsiębiorstw.
          ---
          Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
      • gree.nka Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 28.04.14, 10:46
        no ostatecznie, możesz sama zaproponować sobie obniżkę:) by poprawić samopoczucie lekarzy. Jeśli nie chcesz być tak a dobra to nie proponuj obniżki, ten drugi pracownik może jest kiepski i stąd mniejsza pensja.
      • evolution_xxi Re: Rozmowa z szefami o wynagrodzeniu-zle zrobila 29.04.14, 05:00
        >Zaznaxczam,ze pracy NIE MA!!!(ja tej stabilizacji szukalam 9 lat)
        a gdzie mieszkasz? W małym powiatowym mieście? Może pora się ruszyć za lepszą pracą do innego miasta? W PL często tak jest - ludzie myślą że jak się urodzili na zadupiu X to tam muszą całe życie mieszkać.
        Ty się zajedziesz w tej pracy.
    • gree.nka ostatecznie możesz odwołać się do kodeksu pracy 28.04.14, 10:41
      podaj panom ile wynosi tygodniowy czas pracy, ile i w kiedy przysługuje ci za nadgodziny, za pracę nocną i pracę w niedziele i święta.
      Szef, szefem i zbawianie świata, ale ty jesteś pracownikiem i tylko pracownikiem.
    • wez_sie 2000-2400 28.04.14, 11:08
      dwa tysiace albo dwaczterysta to nie jest tak malo
      moim zdaniem to calkiem przyzwoite pineniadze a z drugiej strony jak tak duzo czasu spedzasz w pracy to nawed nie masz kiedy tych pieniedzy wydac wiec luzik
      nie przejmuj sie glosami z forum
      wiekszosc tutaj jest na bezrobociu a ty normalnie zarabiasz i placisz zus i bedziesz miec emeryture
      • cholera-pl Re: 2000-2400 01.05.14, 20:14
        2500 zlotych to malo, xclziweku
        przez tkaich jak ty, trzeba za tyle pracowac!


        wez_sie napisał:
        > wiekszosc tutaj jest na bezrobociu a ty normalnie zarabiasz i placisz zus i bed
        > ziesz miec emeryture
Pełna wersja