kanadolinka
26.04.14, 21:41
Nie wiem od czego zaczac...najlepiej od poczatku. Juz ktorys raz z rzedu moj maz oszukal mnie odnosnie picia alkoholu. Nie ma u nas w domu czegos takiego,że alkohol jest zakazany, nie mozna, jest niezdrowy. NIE- ja uwazam,ze wszystko jest dla ludzi i zawsze mozna wypic. Ale mimo tego, ze np dzisiaj jest w planie usiasc wypic piwko, posiedziec,posmiac sie to oczywiscie znalazlam w szafie piersiowke bo musil dopic. To nie pierwszy raz jak tak mnie oszukal. Mysle,ze ma problem z alkoholem.Poradzcie, podtrzymajcie mnie na duchu.