Seksholiczka.

27.04.14, 21:39
Witam. Może ktoś ma z tym problem albo się na co dzień stykał/styka z tym tematem ? Nie za bardzo wiem jak to jest możliwe, co tkwi w środku i co po "tym" się dzieje. Miałem jakiś czas temu przyjaciółkę której oferowałem wszystko. Dawałem dużo a mogłem jeszcze więcej. Po jakimś czasie dowiedziałem się (nie od niej) że ma z tym problem. Ukrywała to przede mną bardzo, bardzo skrzętnie. Wymyślała różne historyjki że było spotkanie z dawną przyjaciółką i różne takie opowieści. Ale czy dla niej to był i jest problem, może to frajda i wielka przyjemność ? A ta wielka przyjaźń skończyła się bo mnie oszukiwała, ciągle oszukiwała. Gdyby powiedziała o tych skłonnościach to dzisiaj byłoby zupełnie inaczej.
    • minasz Re: Seksholiczka. 27.04.14, 22:49
      ja tam sie przyjaznie z nimfomanka -problem to miałem jak bylem w niej zakochany hehe 2 facetow jej wybaczylem (z jednym i drugim w pewnym sensie była na stałe) ale jak kolejnemu zrobila loda to mnie to zabolało i sie odkochalem:) (to nie zart) teraz jestesmy przyjaciolmi ale w ogole nie mam ochoty z nia na seks
    • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 27.04.14, 23:25
      Zdiagnozowana jest dama, czy tak ci łatwiej o tym myśleć ? Jeśli nie zdiagnozowana, to może warto wziąć prawdę na klatkę i nazwać rzecz po imieniu ?

      Do wszystkiego teraz dorabia się teoryje, bo zwykła prosta prawda wydaje się zbyć siermiężna, czy brak ludziom odwagi, by się z nią zmierzyć ? (nie bierz tego do siebie, proszę; uwaga natury ogólnej)

      Za chwilę nie będzie już zwykłego qstwa, tylko seksoholizm, złodziejstwa - tylko kleptomania, kanciarstwa - tylko konfabulacja, megalomania czy mitomania.
      • ina_nova Re: Seksholiczka. 28.04.14, 08:39
        > Za chwilę nie będzie już zwykłego qstwa, tylko seksoholizm

        qrestwo - świadczenie usług seksualnych za pieniądze

        seksoholism - obejmująca przymus zachowań, takich jak angażowanie się w zachowania o podłożu seksualnym, które mają destrukcyjne skutki dla życia społecznego i emocjonalnego jednostki[1], kompulsywna masturbacja, natręctwa seksualne, częsta zdrada, częste oglądanie pornografii.

        Owszem, to są dwie różne rzeczy. Aaaa chyba, że chodzi Ci o kobietę, która lubi częsty seks niekonieczne z tym samym facetem. No o ile nikogo taka pani nie zdradza i nie krzywdzi, to chyba nie masz z tym problemu?
        • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 10:36
          > qrestwo - świadczenie usług seksualnych za pieniądze

          Mylisz qstwo z dziwkarstwem. Dziwka to zawód, q to charakter

          > No o ile nikogo taka pani nie zdradza i nie krzywdzi, to chyba nie masz z tym problemu?

          Wtedy nie mam, ale odnosiłem się do posta Autora, który najwyraźniej czuje się skrzywdzony
          • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 11:14
            gyubal_wahazar napisał:

            > > qrestwo - świadczenie usług seksualnych za pieniądze
            >
            > Mylisz qstwo z dziwkarstwem. Dziwka to zawód, q to charakter.

            Najpierw sprawdź znaczenie obu słów w słowniku, a potem skoryguj swoją wypowiedź.
            • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 12:19
              ku...two sjp.pwn.pl/szukaj/ku...two
              1. wulg. «uprawianie prostytucji; też: rozwiązłość seksualna»
              2. wulg. «niegodziwe postępowanie, zachowanie się»

              dziwka sjp.pwn.pl/szukaj/dziwka (dziwkarstwa nie było)
              1. obraźl. «o kobiecie, której postępowanie uważa się za niemoralne lub oburzające»
              2. posp. «prostytutka»

              Jak widać, w przypadku obu słów, twórcy słownika uwzględniają oba ich rozumienia. Szanuję ich opinię, niemniej wg mnie istnieje między nimi pewna różnica pojęciowa, którą wyłożyłem w poprzednim poście. Podsumowując, nie widzę, co miałbym korygować
              • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 13:43
                gyubal_wahazar napisał:

                > Jak widać, w przypadku obu słów, twórcy słownika uwzględniają oba ich rozumieni
                > a. Szanuję ich opinię, niemniej wg mnie istnieje między nimi pewna różnica poję
                > ciowa, którą wyłożyłem w poprzednim poście. Podsumowując, nie widzę, co miałbym
                > korygować

                Fajnie, że masz swoje widzimisię w kwestii znaczenia słów, ale widzimisię nie powinno być podstawą posługiwania się słowami. Podsumowując, nie dziwię się, że nie widzisz, co miałbyś korygować, ale bez problemu dostrzegasz qstwo tam, gdzie niekoniecznie ono występuje.
                • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 16:05
                  > bez problemu dostrzegasz qstwo tam, gdzie niekoniecznie ono występuje.

                  Fajnie, że masz swoje widzimisię w kwestii rozumienia słowa pisanego, ale nieźle byłoby dołączyć odrobinę myślenia. W 1-szym zdaniu zadałem pytanie, a potem użyłem trybu warunkowego, po czym jeszcze zaznaczyłem, że snuję refleksję natury ogólnej, prosząc by Autor nie brał jej do siebie.

                  Podsumowując, rozumiem pokusę przeoczania niewygodnych przesłanek, ale to nie sprawia, że one przestają istnieć
                  • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 16:15
                    gyubal_wahazar napisał:

                    > Fajnie, że masz swoje widzimisię w kwestii rozumienia słowa pisanego, ale nieźl
                    > e byłoby dołączyć odrobinę myślenia. W 1-szym zdaniu zadałem pytanie, a potem u
                    > żyłem trybu warunkowego, po czym jeszcze zaznaczyłem, że snuję refleksję natury
                    > ogólnej, prosząc by Autor nie brał jej do siebie.

                    Nie ściemniaj. Napisałeś: "Mylisz qstwo z dziwkarstwem. Dziwka to zawód, q to charakter." Tu nie ma żadnego pytania ani trybu warunkowego. I tu nie ma żadnego mojego widzimisię. A twoje refleksje natury ogólnej i twoja prośba skierowana do autora nie były przedmiotem mojej uwagi do twojego postu.

                    > Podsumowując, rozumiem pokusę przeoczania niewygodnych przesłanek, ale to nie s
                    > prawia, że one przestają istnieć

                    Może i rozumiesz, ale nie wiem, dlaczego miałoby mnie to interesować. Ja żadnych przesłanek nie "przeoczam". Np. twój stosunek do dziwkarstwa i qstwa też może być przesłanką.
                    • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 16:32
                      Pozwolisz że Cię zacytuję, bo może i to Ci umknęło:

                      > bez problemu dostrzegasz qstwo tam, gdzie niekoniecznie ono występuje.

                      Do _tego_ Twojego zdania się odnosiłem. Zacytowałem je zresztą by nie było wątpliwości

                      > Tu nie ma żadnego pytania ani trybu warunkowego

                      Gdzie nie ma ? "Zdiagnozowana jest dama, czy tak ci łatwiej o tym myśleć ? Jeśli nie zdiagnozowana, to może warto wziąć prawdę na klatkę i nazwać rzecz po imieniu ? "

                      Widzę tu 2 zdania pytające i tryb warunkowy ('Jeśli ... to może ...'), ale może ulegam halucynacji

                      > Może i rozumiesz, ale nie wiem, dlaczego miałoby mnie to interesować

                      Jeśli tak, to dlaczego mnie miałoby interesować, co Ciebie interesuje, albo nie ? Rozmowa na takim poziomie wydaje się dość jałowa, ale zrozumiem jeśli masz inne zdanie
                      • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 16:48
                        gyubal_wahazar napisał:

                        > Do _tego_ Twojego zdania się odnosiłem. Zacytowałem je zresztą by nie było wątp
                        > liwości

                        Nie ma wątpliwości, że próbujesz ściemniać. ;-)

                        > Gdzie nie ma ? "Zdiagnozowana jest dama, czy tak ci łatwiej o tym myśleć ? Jeśl
                        > i nie zdiagnozowana, to może warto wziąć prawdę na klatkę i nazwać rzecz po imi
                        > eniu ? "

                        W zdaniu, które zacytowałam i do którego się odniosłam. Po imieniu to można nazwać, gdy jest się pewnym imienia.

                        > Widzę tu 2 zdania pytające i tryb warunkowy ('Jeśli ... to może ...'), ale może
                        > ulegam halucynacji

                        Zapewne. ;-)

                        > Jeśli tak, to dlaczego mnie miałoby interesować, co Ciebie interesuje, albo nie
                        > ? Rozmowa na takim poziomie wydaje się dość jałowa, ale zrozumiem jeśli masz i
                        > nne zdanie

                        Ja o Maroku, a ty o Kaukazie. ;-)
                        • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 17:03
                          Chcąc uniknąć ew nieporozumień, wyraźnie zacytowałem Twój pogląd i wydawało mi się dość czytelne, że to do niego się odnoszę.

                          Teraz rozumiem, że bardziej zainteresowana byłaś kontekstem językoznawczym. Odniosłem się więc do niego i podtrzymuję to co powiedziałem, ale stanowił on dla mnie margines dyskusji, a nie jej sedno.

                          No to jabol pokoju i ogólna buźka :)
          • sheep2 Re: Seksholiczka. 28.04.14, 13:56
            > Mylisz qstwo z dziwkarstwem. Dziwka to zawód, q to charakter

            uu, pls, podaj jeszcze jakieś mądrości z życia seksualnego kobiet
    • facettt Chcesz moze Seksfobiczke ? 28.04.14, 00:36
      klucz13 napisał(a):
      > ? A ta wielka przyjaźń skończyła się bo mnie oszukiwała, ciągle oszukiwała. Gd
      > yby powiedziała o tych skłonnościach to dzisiaj byłoby zupełnie inaczej.


      Znam jedna seksfobiczke, jak ja nie boli gowa, to paznokiec.
      Jesli wolisz taka, to chetnie podesle.

    • fiigo-fago Re: Seksholiczka. 28.04.14, 00:53
      Przeważnie to zwykłe kures..wo, a nie seksoholizm. Choć dawno temu znałem jedną panią która faktycznie była chora na to, i nawet się potem ponoć z tego leczyła psychoterapią. Dobrze że się o jej chorobie zawczasu dowiedziałem, bo ona się zakochała we mnie i chciała ze mną bardzo być, aż maniakalnie zabiegała o to. Nie wiem jak dalej się potoczyły jej losy, bo wolałem zerwać kontakt.
    • wez_sie Re: Seksholiczka. 28.04.14, 11:04
      bylem w seksoholiczka w zwiazku a teraz z tego co wiem poszla do klasztoru
      • gocha033 [...] 28.04.14, 14:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • gocha033 chyba poszla do... 28.04.14, 18:49
        wez_sie napisał:
        > bylem w seksoholiczka w zwiazku a teraz z tego co wiem poszla do klasztoru


        chyba poszla do... meskiego klasztoru i pracuje w kuchni ?
    • lorelailee Re: Seksholiczka. 28.04.14, 16:37
      o ja pierdziuu- to po czym poznajecie albo raczej odrozniacie seksoholizm od kurestwa??
      jak facet jest wolny i sie rabie z kim ma ochote to jest normalny(no tak wiekszosc ludzi uwaza), jak kobita tak samo postepuje to jest k.rwa czy moze seksoholiczka?? a moze nimfomanka??
      czy kobieta w ogole moze miec ochote na kilku roznych facetow naraz ?? czy to tez jest niemoralne??
      • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 16:51
        lorelailee napisała:

        > czy kobieta w ogole moze miec ochote na kilku roznych facetow naraz ?? czy to t
        > ez jest niemoralne??

        Kobieta nie może. Tylko dżenelmeni mogą z wieloma kobietami i nawet samczy splendor na nich niejednokrotnie za to spływa. A kobiety mające ochotę na coć innego niż zezwala na to "kodeks" wymyślony przez facetów to dziwki albo k...wy.
        • mierdolinho Re: Seksholiczka. 28.04.14, 18:26
          > Kobieta nie może. Tylko dżenelmeni mogą z wieloma kobietami i nawet samczy sple
          > ndor na nich niejednokrotnie za to spływa. A kobiety mające ochotę na coć inneg
          > o niż zezwala na to "kodeks" wymyślony przez facetów to dziwki albo k...wy.

          Źródłem tego samczego splendoru są same samice, bo jakimś cudem im większy jebur tym większe stadko kobiet się wokół niego kręci. To raz. Dwa: masz jakiś dowód na to że ten "kodeks" został wymyślony przez facetów?
          • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 19:55
            mierdolinho napisał:

            > Źródłem tego samczego splendoru są same samice, bo jakimś cudem im większy jebu
            > r tym większe stadko kobiet się wokół niego kręci.

            Zdominowane samice tańczą tak, jak im Panowie i Władcy pozwalają.

            > To raz. Dwa: masz jakiś dowó
            > d na to że ten "kodeks" został wymyślony przez facetów?

            A jakże, mam.
            • mierdolinho Re: Seksholiczka. 28.04.14, 20:54
              > Zdominowane samice tańczą tak, jak im Panowie i Władcy pozwalają.

              No tak, przecież każda z nich ma 9mm przystawioną do głowy...ale brednie.
              Jak przyroda długa i szeroka to samce tańczą jak im zagrają samice bo te mają coś o wiele cenniejszego z punktu widzenia rozrodu; zjawisko to nazywa się doborem płciowym i potrafi wyhodować tak nieracjonalne prima facie struktury jak ogon pawia czy rajskiego ptaka; albo np penis samca homo sapiens - co najmniej kilka razy większy w stos. do masy ciała od analogicznych struktur u innych naczelnych. (Uczciwiej i bardziej ściśle byłoby napisać że samce i samice tańczą tak jak im zagrają ich genomy ale nie o tym tu mowa;).

              > A jakże, mam.

              Dawaj, nie bądź wiśnia!
              • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 21:04
                mierdolinho napisał:

                > No tak, przecież każda z nich ma 9mm przystawioną do głowy...ale brednie.

                Rzeczywiście, bredniami są sugestie, że kontrolowanie zachowań kobiet polega na przystawianiu lufy broni palnej do skroni.

                > Jak przyroda długa i szeroka to samce tańczą jak im zagrają samice bo te mają c
                > oś o wiele cenniejszego z punktu widzenia rozrodu; zjawisko to nazywa się dobor
                > em płciowym i potrafi wyhodować tak nieracjonalne prima facie struktury jak ogo
                > n pawia czy rajskiego ptaka; albo np penis samca homo sapiens - co najmniej kil
                > ka razy większy w stos. do masy ciała od analogicznych struktur u innych naczel
                > nych. (Uczciwiej i bardziej ściśle byłoby napisać że samce i samice tańczą tak
                > jak im zagrają ich genomy ale nie o tym tu mowa;).

                Nie wiem czy wiesz, ale dobór płciowy działa w dwie strony, ale w patriarchalnych społeczeństwach to faceci przeważnie kontrolują sferę zachowań seksualnych, a kobiety które w procesie kontrolowania postępują tak jak chcą tego mężczyźni są po prostu posłusznymi niewolnicami, które czasami nawet cieszą się, że niewolnicami są.

                > Dawaj, nie bądź wiśnia!

                Nie bądź leniwiec, znajdź sobie sam. ;-)
                • mierdolinho Re: Seksholiczka. 29.04.14, 14:34
                  > Nie wiem czy wiesz, ale dobór płciowy działa w dwie strony,
                  Ale niesymetrycznie! Dla samicy posiadanie potomstwa to kwestia wyboru (kwestie zw zagrożeniem życia płodu i matki to już nie dobór płciowy); dla samca - szczęścia albo ciężkiej orki, wielu się nie załapuje; nawet wśród h.s. z jego seryjną monogamią (przykład: wschodnia Lubelszczyzna gdzie jedna kobieta przypada na 2 chłopów)
                  >ale w patriarchalny
                  > ch społeczeństwach to faceci przeważnie kontrolują sferę zachowań seksualnych,
                  Powinno być usiłują kontrolować, bo do powszechnej dostępności testów na ojcostwo ta kontrola i tak była iluzoryczna. I ci faceci nie spadli tutaj z księżyca, tylko urodziły ich i wychowały kobiety, wcześniej wybierając dostawcę nasienia.
                  > a kobiety które w procesie kontrolowania postępują tak jak chcą tego mężczyźni
                  > są po prostu posłusznymi niewolnicami, które czasami nawet cieszą się, że niewo
                  > lnicami są.
                  Bo tak zostały wychowane przez własne matki, którym zależy na posiadaniu wnucząt! (ojcowie nie uczestniczą w wychowywaniu - to taki feministyczny paradygmat) Widziałem to więcej razy niż bym chciał, nawet na moich własnych siostrach, które matka i starsze kuzynki wepchnęły w małżeństwa jeszcze przed 20tką - i to wcale nic nie robiąc tylko patrząc na nie z góry i powtarzając jak ciężko jest bez męża

                  > Nie bądź leniwiec, znajdź sobie sam. ;-)

                  Czyli nie ma żadnych dowodów, Ok thx
                  EOT
                  • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 29.04.14, 14:54
                    mierdolinho napisał:

                    > Ale niesymetrycznie! Dla samicy posiadanie potomstwa to kwestia wyboru (kwestie
                    > zw zagrożeniem życia płodu i matki to już nie dobór płciowy); dla samca - szcz
                    > ęścia albo ciężkiej orki, wielu się nie załapuje; nawet wśród h.s. z jego seryj
                    > ną monogamią (przykład: wschodnia Lubelszczyzna gdzie jedna kobieta przypada na
                    > 2 chłopów)

                    Asymetrycznie? Naprawdę? Masz na to jakieś dowody? Bo twoje powyższe stwierdzenia to tylko czcza gadanina. ;-)

                    > Powinno być usiłują kontrolować, bo do powszechnej dostępności testów na ojcost
                    > wo ta kontrola i tak była iluzoryczna. I ci faceci nie spadli tutaj z księżyca,
                    > tylko urodziły ich i wychowały kobiety, wcześniej wybierając dostawcę nasienia.

                    Ale co mają testy na ojcostwo do kontrolowania seksualności kobiet??? Kobiety wychowały, a ojcowie byli tylko biernymi obserwatorami?

                    > Bo tak zostały wychowane przez własne matki, którym zależy na posiadaniu wnuczą
                    > t!

                    A ojcom nie zależy na posiadaniu wnucząt? Ojcowie są zmuszani do posiadania wnucząt przez własne żony, które bez wnucząt obyć się nie mogą? ;-)

                    > (ojcowie nie uczestniczą w wychowywaniu - to taki feministyczny paradygmat)

                    Skoro to feministyczny paradygmat, to znaczy, że jednak uczestniczą. To chciałeś powiedzieć?

                    > Widziałem to więcej razy niż bym chciał, nawet na moich własnych siostrach, któ
                    > re matka i starsze kuzynki wepchnęły w małżeństwa jeszcze przed 20tką - i to wc
                    > ale nic nie robiąc tylko patrząc na nie z góry i powtarzając jak ciężko jest be
                    > z męża

                    Facetom jest na rękę, gdy matki zachowują się jak potulne niewolnice patriarchalnego systemu i dlatego w patriarchalnej religii to właśnie faceci przedstawiają takie zachowania jako podobające się Bogu.

                    > Czyli nie ma żadnych dowodów, Ok thx
                    > EOT

                    Czyli kolejna próba manipulacji, chłopcze. Nie ze mną te numery. ;-)
      • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 17:19
        Nie uzależniam ocen moralnych od tego (panie wybaczą), co kto ma w majtkach. W iluś wątkach o podobnej sytuacji tylko z panem w roli głównej, miałem dokładnie to samo podejście co wyżej zaprezentowane.

        W całej dyskusji, od aspektów seksualnych zdecydowanie bardziej ciekawi mnie postępująca tendencja do uciekania w eufemizmy, terminologię medyczną i jakieś inne figurki stylistyczne, byle nie nazwać rzeczy takimi jakie one są.

        Nie twierdzę, że tak jest w przypadku autora (co zresztą zastrzegłem w poście do niego), ale nie taję, że zainspirował mnie swoją oceną sytuacji.
        • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 17:26
          gyubal_wahazar napisał:

          > Nie uzależniam ocen moralnych od tego (panie wybaczą), co kto ma w majtkach. W
          > iluś wątkach o podobnej sytuacji tylko z panem w roli głównej, miałem dokładnie
          > to samo podejście co wyżej zaprezentowane.

          A wytłumacz mi, z czego wynika i jaka jest twoja ocena moralna kobiet i mężczyzn (zakładam, że stanu wolnego) mających wielu partnerów seksualnych? Czy seks to zło?
          • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 17:37
            Siepyta jak dziecko, Stokrotka ;) Wynika z ciągu na bramkę, a ocena jest 6. Naprawdę fajny ubaw, polecam ;)
            • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 17:48
              gyubal_wahazar napisał:

              > Siepyta jak dziecko, Stokrotka ;) Wynika z ciągu na bramkę, a ocena jest 6. Nap
              > rawdę fajny ubaw, polecam ;)

              Właśnie tak myślałam - ciąg jest i wqrw, że inni mają to, czego nie masz ty. ;-D
              • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 17:57
                2 buźki na 3 zdania, to faktycznie dowód na moje wq. Urzekająca kobiecość tej logiki sprawia, że nie umiem się jej oprzeć ;)
                • czoklitka Re: Seksholiczka. 28.04.14, 17:59
                  >nie umiem się jej oprzeć ;)

                  A szkoda, szkoda. Podobno kobiety lubią mężczyzn stawiających opór.
                  • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 18:19
                    To pech, bo ja wszystkim z ręki jem i nawet żadnych brzydkich wyrazów nie znam
                    • czoklitka Re: Seksholiczka. 28.04.14, 18:30
                      Ernest Hemingway pisał, że najlepsze przekleństwa występują w języku hiszpańskim. Podobno wtedy można poczuć ich moc. ;)
                      • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 19:13
                        Z tego co kiedyś udało mi się usłyszeć, niezależnie od miejsca, większość wiązanek sprowadza się do poddawania w wątpliwość nienagannego prowadzenia się mamy oponenta i zwracaniu do niego/niej przy użyciu frazeologii genitalnej.

                        Ale pewnie Hemingway bywał w ciekawszych miejscach, więc jakbyś miała jakąś linkę, to bardzo chętnie
                        • czoklitka Re: Seksholiczka. 28.04.14, 19:28
                          W swej powieści pt. "Komu bije dzwon". Być może pisał on także o zaletach klęcia po hiszpańsku gdzieś jeszcze, a czego niestety mogę już nie pamiętać.
                • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 19:51
                  gyubal_wahazar napisał:

                  > 2 buźki na 3 zdania, to faktycznie dowód na moje wq. Urzekająca kobiecość tej l
                  > ogiki sprawia, że nie umiem się jej oprzeć ;)

                  A to ciekawe, że w tekście o dziwkach i qstwie nie było buziek. ;-)
                  • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 21:30
                    Bo te drugie niedobre som cholery i miłe zuchy jak nasz autor, są przez nich smutne
                    • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 22:27
                      Nie ściemniaj. ;-)
                    • czoklitka Re: Seksholiczka. 28.04.14, 23:25
                      >Bo te drugie niedobre som cholery i miłe zuchy jak nasz autor, są przez nich smutne

                      Ojej, biedne, biedne zuchy. Jeśli zuchy pilnować będą swoich portek, to i problemu z k* mieć nie będą.
        • porazostatni Re: Seksholiczka. 05.05.14, 01:00
          > Nie uzależniam ocen moralnych od tego (panie wybaczą), co kto ma w majtkach. W
          > iluś wątkach o podobnej sytuacji tylko z panem w roli głównej, miałem dokładnie
          > to samo podejście co wyżej zaprezentowane.

          Stąd brak uwag o k...e i innych.

          > W całej dyskusji, od aspektów seksualnych zdecydowanie bardziej ciekawi mnie po
          > stępująca tendencja do uciekania w eufemizmy, terminologię medyczną i jakieś in
          > ne figurki stylistyczne, byle nie nazwać rzeczy takimi jakie one są.

          Odróżniasz chorobę (uzależnienie) od wyboru ? Alkoholik i narkoman też pewnie nie są uzależnieni, w tym fizycznie tylko piją, bo lubią. Szczególnie, gdy biednieją piją denaturat, płyn samochodowy - wyborni koneserzy, kochają takie substancje. Brawo dla mądrzejszych od psychiatrów. Poczytaj jakieś artykuły na ten temat, a potem wciskaj, że nie istnieją uzależnienia.
      • mierdolinho Re: Seksholiczka. 28.04.14, 18:12
        > czy kobieta w ogole moze miec ochote na kilku roznych facetow naraz ?? czy to t
        > ez jest niemoralne??

        pewnie że może, i jest to imho całkowicie neutralne moralnie; tylko niech się poxniej nie dziwi że faceci kręcą nosem na duży przebieg
        • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 19:53
          mierdolinho napisał:

          > pewnie że może, i jest to imho całkowicie neutralne moralnie; tylko niech się p
          > oxniej nie dziwi że faceci kręcą nosem na duży przebieg

          Faceci kręcą nosem na duży "przebieg" u kobiet. Ich własny duży "przebieg" im nie przeszkadza.
          • mierdolinho Re: Seksholiczka. 28.04.14, 21:00
            > Faceci kręcą nosem na duży "przebieg" u kobiet. Ich własny duży "przebieg" im n
            > ie przeszkadza.

            Wam też nie przeszkadza duży przebieg u was samych więc nie rozumiem zarzutu.
            • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 21:06
              mierdolinho napisał:

              > Wam też nie przeszkadza duży przebieg u was samych więc nie rozumiem zarzutu.

              Przeszkadza zazwyczaj, bo kobiety jako dobrze wytresowane niewolnice swoich Panów pilnują, żeby ich Panowie dobrze się czuli, mając możliwość kontrolowania zachowań seksualnych samic.
              • lorelailee Re: Seksholiczka. 28.04.14, 23:47
                Z tym przebiegiem to jest tak, ze najwazniejsze zeby na stare lata czlowiekowi nie odwalilo to sie za mlodu musi wyszumiec. Oczywiscie sa osoby - obojga plci - ktore nie potrzebuja sie wyszumiec i na stare lata im nie odwala korba, ale to zdecydowana mniejszosc. Ja jestem zdecydowanie za tym zeby moj partner wiedzial co i jak i z niejednego pieca chleb jadl :) I nie wiem zreszta co to duzy przebieg jest? 30 ? 40? czy moze 100??
        • porazostatni Re: Seksholiczka. 05.05.14, 01:01
          "neutralne moralnie; tylko niech się poxniej nie dziwi że faceci kręcą nosem na duży przebieg"

          To czemu kręcą, jeżeli neutralne. Coś kręcisz.
    • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 17:30
      Rozumiem. W takim razie, ryzykując powtórzenie się, odpowiem, że dla mnie dziwka to zawód, a qwa to charakter.

      Może kalam swą bezczelnością trud autorów Słownika Języka Polskiego, ale godzę się dźwigać to brzemię ;)
      • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 17:32
        A co do źródła, to wstyd się przyznać, chyba z jakiegoś westernu to kiedyś podłapałem. Albo może 07 zgłoś się.


        PS 4 pazernych bym raczej wykluczył
      • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 17:46
        gyubal_wahazar napisał:

        > Rozumiem. W takim razie, ryzykując powtórzenie się, odpowiem, że dla mnie dziwk
        > a to zawód, a qwa to charakter.
        >
        > Może kalam swą bezczelnością trud autorów Słownika Języka Polskiego, ale godzę
        > się dźwigać to brzemię ;)

        Moim zdaniem kalasz samego siebie. ;-)
        • gyubal_wahazar Re: Seksholiczka. 28.04.14, 18:08
          Hehehe, a to dobre. Z rozpaczy chyba się sponiewieram i stoczę
          • stokrotka_a Re: Seksholiczka. 28.04.14, 19:50
            hehe, to lepsze niż ci się wydaje. ;-)
Pełna wersja