szybki_lopez1985
29.04.14, 15:14
Witam serdecznie
Drogie Panie, jako nowy forumowicz, mam do Was pytanie o to jak podchodzicie do pewnej kwestii w związku. Nie jest ona może najważniejsza, ale chciałbym poznać Wasze opinie.
O co konkretnie chodzi? Sprawa jest banalna i dotyczy.... męskiego striptizu :) Rozmawiałem ostatnio z moją kobietą na ten temat. Nie jestem zwolennikiem jej udziału w tego rodzaju zabawach, szczerze powiedziawszy nie chciałbym, żeby chodziła na takie imprezy. Powód jest dosyć prozaiczny - moja była narzeczona zdradziła mnie na swoim wieczorze panieńskim takim "tancerzem". Po tym zdarzeniu potrzebowałem trochę czasu, żeby dojść do ładu ze samym sobą i chociaż jestem ogólnie osobą, która potrafi zaufać, to jestem kategorycznym przeciwnikiem tego rodzaju zabaw.
Moja kobieta wie o tym, co mnie spotkało z byłą narzeczoną, powiedziała że nie będzie chodzić na takie imprezy, ale jak sama stwierdziła, nie do końca rozumie dlaczego jestem przeciwnikiem takich imprez.
Żeby być sprawiedliwym, od czasów studiów nie uczestniczyłem, nie uczestniczę (i nie będę uczestniczyć) w imprezach z udziałem striptizerek, w czasie wieczorów kawalerskich wychodzę na czas takiego "występu", a jako organizator dwóch wieczorów kawalerskich potrafiłem zorganizować bez takich atrakcji i były one bardzo udane, co potwierdzili przyszli małżonkowie. Poza tym, moi koledzy rozumieją moje podejście i szanują je, co trochę nawet mnie zdziwiło, w końcu żeby zdrowy chłop odpuszczał sobie występ striptizerki? :P
Czy w Waszej ocenie drogie Panie takie podejście jest zdrowe i uczciwe? Osobiście uważam, że tak.