roznica poziomu snobizmu w zwiazku

30.04.14, 11:38
Zainspirowana watkiem o rzekomym niedopasowaniu intelektualnym pewnej intelektualistki z Londynu, zakladam watek o snobach. No bo jak on jest np. duzym snobem, a ona mniejszym, to jakie sa szanse na wspolna przyszlosc? On czyta 100 ksiazek, ktore warto przeczytac, a ona siedzi na forum Kobieta I czyta tylko takie lepsze watki. Jak w ogole zyc?
    • amancjuszka Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 11:45
      Facet i ksiazki? Chyba obrazki oglada, a czyta jedynie tele tydzien dział sportowy.
      • lenka.magdalenka Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 12:51
        amancjuszka napisała:

        > Facet i ksiazki? Chyba obrazki oglada, a czyta jedynie tele tydzien dział sport
        > owy.

        oj zdziwiłabyś się i to bardzo ,znam paru facetów którzy czytają książki a ich zainteresowania nie kręcą się wyłącznie wokół obrazków i filmów xxx ;)
        • naiwnababa12 Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 13:03
          To ja tez tak ad hoc wtrace zapytanie :
          Dziewczyny, a znacie moze jakiegos dobrego Nobliste do poczytania do poduszki? Cos na topie teraz? DOdam, ze kolor pizamy to krata burberry, wiec raczej okladki w tych kolorach poszukiwalabym.
    • stokrotka_a Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 13:51
      A co cię obchodzi snobizm obcej ci osoby? Chcesz się z nią związać? ;-)
      • naiwnababa12 Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 14:25
        Wkurza mnie :)
        • stokrotka_a Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 15:16
          Weź kilka głębokich oddechów, zrelaksuj się i pozwól snobom się snobować. Zaręczam ci, że lepiej się poczujesz. ;-)
    • ursyda Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 13:56
      Czytanie książek to snobizm?
      • naiwnababa12 Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 14:23
        czytanie wedlug wskazowek listy bestsellerow to snobizm, tak ursydo :) Jak rowniez chodzenie do opery, zeby moc zaszpanowac pozniej przed innymi snobami, to tez snobizm.
        Ja zalozylam ten watek w porywie chwili, bo nie cierpie, jak ktos nasmiewa sie z prostych ludzi, a sam jest tylko snobem :) Jest to watek w obronie wszystkich Markow z takich watkow o roznicach intelektualnych w zwiazku.
        • maly.jasio Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 14:30
          naiwnababa12 napisała:
          Jak rowniez chodzenie do opery, zeby moc zaszpanowac pozniej przed innymi snobami.


          Znam jedna taka , co pisze na FR z serwera OPERA.
          Tesz boje sie do niej odzywac, bo niewiadomo , kto to zacz...
          a na szatniarke z opery mi nie wyglada...

        • ursyda Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 14:40
          No to mi się snobizm zupełnie inaczej kojarzy, na pewno nie z czytaniem.
          Myślałam, że jestem prosta dziewczyna z Podlasia a tu proszę - snobka ;)
          • ursyda Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 14:41
            Aaa nie, czekaj. Snob to nie ten co czyta,tylko ten co czyta wybrane przez innych snobów pozycje i koniecznie z pewnego wydawnictwa i koniecznie z pewnej księgarni, i koniecznie pisane pewną czcionką a nie jakieś porwane i poplamione kawą guano. tak?
          • naiwnababa12 Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 15:04
            A z czym Ci sie kojarzy snobizm? Ja znam wielu snobow, niestety, pracuje z kilkoma I wierz mi, oni uwielbiaja popisywac sie, jakie to modne dziela czytali ostatnio. To jest jakis taki snobizm intelektualny. Ludzie nigdy w zyciu ksiazki nie mieli w reku, ale jak umiera jakis noblista, to od razu pedza do ksiegarni i kupuja sobie ten zbiorek wierszy Szymborskiej i wymachuja tym przed kazdym napotkanym typem, jacy to sa niby oczytani :) Nigdy takich nie spotkalas? Mi niedawno ktos na fejsbuku przyslal link do listy jakichs tam stu ksiazek, ktore trzeba przeczytac przed smiercia:) No to co to ma byc jak nie snobizm?

            A swoja droga, to uwielbiam Podlasie :)
            • maly_zlosliwiec Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 15:18
              Dziewczyna wyraznie opisala faceta. Niczym sie nie interesuje, nie ma pojecia o bozym swiecie.
              To juz wole prawdziwych snobow, ktorzy sa smieszni, niz wegetujacych i nudnych ludzi.

              A moze jeszcze inaczej. Minimalizuje w otoczeniu wszystkich, ktorych irytuja moje wybory.
              Moze i jestem gigantycznym snobem, ale nic nie poradze ze lubie pewne rzeczy. I nie mam ochoty wysluchiwania cudzych zlosliwosci.
            • maly.jasio warszawski snobizm na milosc... 30.04.14, 15:22
              naiwnababa12 napisała:
              > A swoja droga, to uwielbiam Podlasie :)


              warszawski snobizm na milosc... do naturalnosci i Polski "B" :)

              Tez uwielbiam (tyle ze Roztocze...), jednak po 2 tygodniach - to chetnie wracam do domu...
              • naiwnababa12 Re: warszawski snobizm na milosc... 30.04.14, 16:04
                tu akurat nie trafiles :) ani nie mieszkam w warszawie, ani nie jestem z warszawy, ani nic w ogole mnie z Warszawa nie laczy :) a Podlasie kocham miloscia szczera I znam z powodow osobistych, o ktorych na forum pisac nie bede :) a Ty sam jestes chyba jakis 'B' :) to jest smieszne jak jedni Polacy mysla o sobie, ze sa z jakiejs lepszej Polski niz inni Polacy :) cala Polska jest troche krajem 'B' I zamiast sie porownywac do lepszych I rozwijac, podciagac jakos w gore, to wymyslaja sobie jakies podzialy spoleczne w kraju.

                maly jasio, cos Cie musialo zabolec w moim watku, gdzes w drazliwe miejsce uderzylam, bo starasz sie mnie zaatakowac. Myslisz o sobie, ze jestes snobem? Masz jakies kompleksy intelektualne?
                • maly.jasio ale gdzie zdies´ Prabliema ? 30.04.14, 16:11
                  Ty lubisz Podlasie (nie znam, ale moze tez bym polubil...)
                  ja Roztocze...

                  Gdzie zdies´ Prabliema ?

                  naiwnababa12 napisała:
                  Myslisz o sobie, ze jestes snobem?

                  - jak najbardziej.
                  Zbieram zielone kamyki i kapsle po pivie z calego Swiata...
                  od Meksyku do Chin...

                  Masz jakies kompleksy intelektualne?

                  - jak najbardziej.
                  habilitacje mi odrzucili.
                  nie wiem dlaczego, bo mialem w reku gorsze...


                  • maly_zlosliwiec Re: ale gdzie zdies´ Prabliema ? 30.04.14, 16:23
                    Jasio !
                    Napisalbys, co w Twoim srodowisku uwazane jest za snobizm.
                    Kolejna wydana ksiazka ? Kolejny jezyk ?
                    • maly.jasio nie znam pojecia snobizm 30.04.14, 17:36
                      maly_zlosliwiec napisała:
                      > Jasio !
                      > Napisalbys, co w Twoim srodowisku uwazane jest za snobizm.
                      > Kolejna wydana ksiazka ? Kolejny jezyk ?

                      nie znam pojecia snobizm (w moim srodowisku, wsrod znajomych...)
                      j. angielski to mus... wiadomo.
                      ale dodatkowa znajomosc francuskiego badz niemieckiego budzi podziw...
                      i za snobizm uwazana nie jest.
                      osobiscie znam hiszpanski, ktory w mojej dziedzinie (n. przyrodnicze) malo sie przydaje,
                      wiec podziwu to nie budzi...
                      to juz tylko hobby...

                      a kolejna ksiazka ?
                      - tez podziw...
                      • maly_zlosliwiec Re: nie znam pojecia snobizm 30.04.14, 17:53
                        Czyli wszystko w normie. Marzy mi sie szkielet dinozaura w domu.
                        W biologii mam jednego "fisia". Lubie wiedziec, ile zyja konkretne gatunki zwierzat i roslin.
                        Przyjaciolka mi sie zrewanzowala, ze jej znajomy mial to samo, ale na punkcie temperatury ciala.
                        To jest extra !
                • czoklitka Re: warszawski snobizm na milosc... 30.04.14, 18:27
                  >a Podlasie kocham miloscia szczera I znam z powodow osobistych,

                  To tak, jak i ja. :)
                • best.yjka Re: warszawski snobizm na milosc... 30.04.14, 19:19

                  > maly jasio, cos Cie musialo zabolec w moim watku, gdzes w drazliwe miejsce uder
                  > zylam, bo starasz sie mnie zaatakowac. Myslisz o sobie, ze jestes snobem? Masz
                  > jakies kompleksy intelektualne?

                  To nie Jasio ma. Bo tego wątku by nie było :)
            • best.yjka Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 19:11

              > Mi niedawno ktos na fejsbuku przyslal link do listy jakichs tam stu ksiazek, ktore trze
              > ba przeczytac przed smiercia:) No to co to ma byc jak nie snobizm?

              A mnie listę stu potraw. I nie traktuję tego w kategoriach snobizmu, tylko z przymróżeniem oka.
        • stokrotka_a Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 15:19
          naiwnababa12 napisała:

          > czytanie wedlug wskazowek listy bestsellerow to snobizm, tak ursydo :) Jak rown
          > iez chodzenie do opery, zeby moc zaszpanowac pozniej przed innymi snobami, to t
          > ez snobizm.

          Czytanie książek czy chodzenie do opery ze snobistycznych pobudek jest lepsze niż nieczytanie i niechodzenie. Przynajmniej pieniądze wydają z pożytkiem dla innych. :-)
        • czoklitka Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 18:08
          >Jest to watek w obronie wszystkich Markow z takich watkow
          > o roznicach intelektualnych w zwiazku.

          Tylko że takie różnice mogą być właśnie irytujące dla którejś strony. Nie rozumiem także, być może z racji nieprzeczytania w całości tamtego wątku, dlaczego kogoś, kto chce chodzić do opery i teatru, nazywać od razu snobem. Pójście do opery i teatru niektórzy traktują na równi z obejrzeniem filmu w kinie lub w TV w swoim domu (tako czynią znane mi panie pracujące nawet w budżetówce, a będące stałymi bywalczyniami tych przybytków, tak czynię ja, jeśli już zechce mi się ruszyć "pupijkę"), czyli czysto rozrywkowo. Więc, też nie należy generalizować i kusić się o stworzenie porównania, że gość pewnych przybytków kulturalnych = snob z założenia.... Ale, podkreślam, nie czytałam tamtego wątku.
          • czoklitka Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 18:12
            A Marki na ogół są dobrymi facetami, często pracusiami. Ja tez cenię znanych mi Marków. Natomiast, zdarzało mi się czasem natykać na facetów, którzy uwielbiali "gawędy ogólne", w celu wywarcia wrażenia oczywiście, natomiast przy przejściu do konkretnych informacji, typy takie mogły co najwyżej się zająknąć.
          • zmija_w_niebieskim Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 19:40
            dlaczego k
            > ogoś, kto chce chodzić do opery i teatru, nazywać od razu snobem.

            Jeśli chodzi do opery BO LUBI - to nie jest snobem.
            Jeśli zaś dlatego, że uważa, iż tak wypada i wolałby być w tym czasie na koncercie Lionela Richie, ale się wstydzi pójść, bo jeszcze go kto znajomy zobaczy - to owszem, jest snobem.

    • ijonaa.tichy Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 17:14
      Nie wiem czy rozumiesz kto to ten snob w istocie;)
      Bo wiesz są ludzie, którzy przeczytali całą klasykę literatury w liceum z potrzeby duszy - i są tacy, którzy nie są w stanie opanować gramatyki i ortografii ojczystego języka na poziomie, prawda, podstawówki. Tym drugim każdy czytający coś ponad Coelho może wyglądać na snoba:P
    • czoklitka Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 17:59
      >On czyta 100 ksiazek, ktore warto przeczytac,
      >a ona siedzi na forum Kobieta I czyta tylko takie lepsze watki.
      >Jak w ogole zyc?

      Szczerze mówiąc, nie poznałam nigdy osoby z Twojego opisu.
      Poznałam kiedyś faceta, który uwielbiał czytać książki, choć niekoniecznie topowe, i do czytania, poza pracą, sprowadzał swoje życie.
    • zmija_w_niebieskim Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 20:14
      U mnie by po prostu nie doszło do związku. Nie mogłabym być z facetem, którego nie szanuję, a do snobów nie mam szacunku. Śmieszą mnie i tyle.

      Chociaż przyszło mi właśnie do głowy - czy to, że trochę wstydziłabym się czytać w miejscu publicznym książkę, która akurat jest na topie i którą się wszyscy zaczytują - czy to oznacza, że mam w sobie cos ze snoba? takiego odwrotnego snoba?
      • 10iwonka10 Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 21:17
        To zalezy na jakim topie- Jakby to byl 'zyciorys Dody'- a ty wstydzilabys sie czytac go w miejscu publicznym to bylby to objaw normalnego snobizmu nie odwrotnego.
        A 'Samotnosc w siec'i byla chyba kiedys na jakims topie a to takie flaki z olejem i szmira ze makabra.
        • zmija_w_niebieskim Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 21:39
          Chodziło mi bardziej o Lema. Miałam okres fascynacji jego wczesnymi powiesciami tuz przed tym jak jego sława wybuchła na nowo (w 2003, zdaje się) i nagle w każdym niemal tramwaju można było spotkać "inteligentnego młodego człowieka" z zaciętym wyrazem twarzy, hołubiącego nowiutki błyszczący tom, taki jakie w Empiku wystawiają na osobnym stole...Nie chciałam, zeby ktos pomyslał, że czytam Lema, bo chcę być "na bieżąco" albo że się popisuję.
          W ogóle granica między snobizmem a ekspresją swojej osobowosci jest chyba cienka i zygzakowata...
          • best.yjka Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 22:34

            > Chodziło mi bardziej o Lema. Miałam okres fascynacji jego wczesnymi powiesciami

            Kiedyś pod dostatkiem w bibliotekach :)

            > niemal tramwaju można było spotkać "inteligentnego młodego człowieka" z za
            > ciętym wyrazem twarzy, hołubiącego nowiutki błyszczący tom

            To nie jest do końca takie złe. Autorzy i księgarnie, też muszą z czegoś żyć w czasach wszechobecnych pirackich e-booków.
          • katalonja Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 01.05.14, 00:36
            zmija_w_niebieskim napisała:

            Chodziło mi bardziej o Lema. Miałam okres fascynacji jego wczesnymi powiesciami
            > tuz przed tym jak jego sława wybuchła na nowo (w 2003, zdaje się) i nagle w ka
            > żdym niemal tramwaju można było spotkać "inteligentnego młodego człowieka" z za
            > ciętym wyrazem twarzy, hołubiącego nowiutki błyszczący tom, taki jakie w Empiku
            > wystawiają na osobnym stole...

            Czyżbyś sugerowała, że wszyscy czytający Lema w tym okresie nagle zaczęli robić to z powodu swojego snobizmu? A może po prostu promocja tych książek była na tyle wszechogarniająca, że w rezultacie masa ludzi zakupiła te tysiące egzemplarzy, ale nie żeby szpanować/snobować, tylko zwyczajnie przeczytać.

            >Nie chciałam, zeby ktos pomyslał, że czytam Lema , bo chcę być "na bieżąco" albo że się popisuję.

            Czyli sugerujesz, że te właśnie osoby nie czytały Lema dla własnej przyjemności, tylko popisywały się, albo 'chciały być na bieżąco'?
            Czyżbyś również poczuła się urażona faktem, że oto książki Lema czytane są na każdym kroku przez 'inteligentnego młodego człowieka', a nie zarezerwowane są tylko dla wybranych, lepszych, takich jak Ty? I tu dopiero pachnie mi snobizmem.
        • czoklitka Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 30.04.14, 21:47
          >A 'Samotnosc w siec'i byla chyba kiedys na jakims topie a to takie
          >flaki z olejem i szmira ze makabra.

          Tzn. jednak przeczytałaś, pomimo jej topowości? :D
          • 10iwonka10 Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 01.05.14, 10:13
            Ha, ha nie przeczytalam. Mieszkam w Anglii a ze lubie czytac kazda polska ksiazka jest u mnie mile widziana.
            Kolezanka pozyczyla mi ja dosc dawno moze ona jeszcze nie byla na topie a moze do mnie tu nie dotarlo. Zaczelam czytac i po kilu stronach zakonczylam.
    • katalonja Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 01.05.14, 00:40
      Jak poznać snobizm? Gdy robimy coś zastanawiając się jednocześnie nad tym, co ludzie powiedzą... . Dla wprawnego oka odróżnienie snoba od pasjonata nie jest przesadnie skomplikowane.
    • przeciezwiadomo Re: roznica poziomu snobizmu w zwiazku 01.05.14, 09:34
      Nie wiem, nie wyobrażam sobie uczestniczyć w życiu kulturalnym w sposób, w który "wypada". Nie śledzę w ogóle tych list książek, wystaw itd. Nie imponuje mi to. I w związku jesteśmy dość dopasowani pod tym względem :)
Pełna wersja