pomorzanka34 30.04.14, 20:23 Co może zrobić mężczyzna (wg.Waszej uznania) aby kobieta poczuła się prawdziwą kobietą ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
doral2 Re: poczuć się kobietą 30.04.14, 20:36 a dlaczego ona nie czuje się prawdziwa kobietą? i dlaczego potrzebuje do tego mężczyzny? Odpowiedz Link Zgłoś
ina_nova Re: poczuć się kobietą 30.04.14, 20:42 Nic. Powinna się tak czuć bez niczyjej pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
katalonja Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 00:53 ina_nova napisała: > Nic. Powinna się tak czuć bez niczyjej pomocy. Skąd taki pomysł? Mężczyzna i jego jestestwo są niezbędne do tego, aby kobieta wiedziała, że nią jest! Gdyby na ziemi istniały wyłącznie kobiety, skąd niby miałyby wiedzieć, że są kobietami, a nie mężczyznami, chociażby? Sądzę, że najbardziej kobiece jesteśmy wtedy, gdy obok są mężczyźni, a nie inne kobiety :). W tym przypadku sztuka dla sztuki to jakaś mrzonka. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 09:33 >Gdyby na ziemi istniały wyłącznie kobiety, skąd niby miałyby wiedzieć, że są kobietami, a nie mężczyznami, chociażby? z biblii. tam jest wszystko opisane, kto jest kim. nie uczyłaś się w szkole? jap. co za bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
katalonja Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 13:40 To oczywiście jakaś kolejna prowokacja z twojej strony ; ) Nic to, nie takie żaby da się przelknac :). W koncu w Biblii Adam też występuje:). Six'a, przepraszam, że spytam, jesteś kobietą czy mężczyzną? Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 11:17 katalonja napisała: > ina_nova napisała: > > > Nic. Powinna się tak czuć bez niczyjej pomocy. > > Skąd taki pomysł? Mężczyzna i jego jestestwo są niezbędne do tego, aby kobieta > wiedziała, że nią jest! Gdyby na ziemi istniały wyłącznie kobiety, skąd niby mi > ałyby wiedzieć, że są kobietami, a nie mężczyznami, chociażby? Sądzę, że najbar > dziej kobiece jesteśmy wtedy, gdy obok są mężczyźni, a nie inne kobiety :). W t > ym przypadku sztuka dla sztuki to jakaś mrzonka. no wiesz....przy takim ujęciu tematu to kluczową rolę odgrywa tu anatomia i fizjologia ;-). Bo z tego, co piszesz to, to żebym wiedziała, że jestem kobietą muszę porównać się z mężczyzną :-D :-D Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: poczuć się kobietą 30.04.14, 21:14 nic...to powinno zależeć tylko od niej... Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Może zarechotać, zagwizdać 30.04.14, 21:37 i powiedzieć kobiecie jakiś pułtuski komplement? Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: poczuć się kobietą 30.04.14, 21:52 >aby kobieta poczuła się prawdziwą kobietą ? Jakie uczucia rządzą nieprawdziwą kobietą? Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 00:22 Mężczyzna mógłby zrobić fotkę jej twarzy, w sepii lub czarno białą, na której oczka są mocno uwypuklone, i znacznie prześwietloną (to ważne!) w celu zatuszowania wszelkich niedostatków urodowych twarzyczki. Następnie powinien mężczyzna umieścić focię w jej profilu na jakimś portalu społecznościowym. Myślę, że kobieta z taką focią profilową mogłaby poczuć się niczym femme fatale. Odpowiedz Link Zgłoś
katalonja Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 01:12 pomorzanka34 napisała: > Co może zrobić mężczyzna (wg.Waszej uznania) aby kobieta poczuła się prawdziwą > kobietą ? Nie wiem, czy można czuć się 'nieprawdziwą kobietą':) Myślę, że albo się nią jest, albo nie. W moim przypadku jest tak, że wyjątkowo kobieco czuję się właśnie w obecności mężczyzn, którzy z reguły są niezwykle uprzejmi, troskliwi, delikatni i, co tu dużo mówić, chylą nieba... Dla mnie opcja bez mężczyzn nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 10:46 To tak, jakbyś do tego, by czuć się sobą zawsze potrzebowała innych. Nie istniejesz sama jako niezależna jednostka? Musisz zawsze na kimś wisieć mentalnie, żeby czuć się sobą? Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 13:43 Z filozoficznego punktu widzenia jest sporo racji w tym co napisała Katalonja, bo bez mężczyzny kobieta jest po prostu człowiekiem. Rozróżnienie zachodzi w świadomości dopiero w zestawieniu z czymś odmiennym. Np. mieszkając w dzielnicy jednorodnej etnicznie czujesz się biała? Koszykarz wśród kolegów z drużyny czuje się wysoki? Itd. :) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 20:19 Czyli lesbijki nie mają prawa czuć się kobietami? Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 20:39 A co ma do tego, co napisał Figo, posiadanie prawa przez lesbijki? Figo, jak sądzę, pisał o sytuacjach, w których występuje poczucie zróżnicowania i odrębności - myślę, że poczucie odrębności płciowej ma szansę nie występować u lesbijek zamieszkujących bezludną wyspę, które nie miały nigdy wcześniej okazji ani oglądać facetów, ani z nimi obcować. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 20:41 To jest jakaś idiotyczna kwadratura koła, że kobieta może się poczuć kobietą tylko w kontekście "nie-bycia" mężczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 23:11 >kontekście "nie-bycia" mężczyzną. o ile zna mężczyzn, to tak, jest to trudne do wytłumaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 20:36 przeciezwiadomo napisała: > To jest jakaś idiotyczna kwadratura koła, że kobieta może się poczuć kobietą ty > lko w kontekście "nie-bycia" mężczyzną. No przecież to jest jak najbardziej logiczne. Kobiecość definiujesz w opozycji do męskości. Serio robisz to jakoś inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 21:06 Moja tożsamość płciowa jest czymś więcej, serio :) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 21:24 Jasne, jasne. Ale żebyś w ogóle wiedziała, że masz jakąś płeć, musi istnieć ta druga płeć, która stanowi punkt odniesienia do twojej. Bez tego pojęcie płci, a co za tym idzie tożsamości płciowej w ogóle nie może istnieć. I tutaj chłopiec, którego tak złajałyście, ma świętą rację. Nie rozumiem tej napaści na niego, prawdę mówiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 21:39 Aha, czyli uważasz, że płeć jest uwarunkowana społecznie, a nie biologicznie? Ciekawe podejście. Bo ja jednak myślę, że jest różnica w kwestii świadomości pt. "jestem kobietą", a przykładowo "jestem Polką". Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 22:07 Oczywiście, że jest warunkowana społecznie. Płci w ogóle by nie było - nie powstałoby to pojęcie - gdyby nie było dwóch róznych płci (i tu jest warunek biologiczny, bo różnice w dużej mierze oparte są na biologii). Tak, jak nie masz tożsamości Ziemianki, ponieważ nie widujesz na ulicach Marsjan, tak nie miałabyś tożsamości płciowej, gdyby płeć była tylko jedna. A nawiasem mówiąc, przykład z Marsjanami jest możliwy tylko dlatego, że snujemy sobie fantazje o ich istnieniu i jakoś sobie ich wizerunek opracowaliśmy w ramach radosnej twórczości s-f. A w realnym życiu, gdy wszyscy mamy od dzieciństwa świadomość istnienia kobiet i mężczyzn i róznic między nimi, oczywiście żaden mężczyzna nie będzie ci potrzebny do tego, żebyś definiowała się jako kobieta. Masz to wdrukowane, oczywiście jeśli nie jesteś transseksualistą. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 22:27 Nie dość że warunkowana (płeć) społecznie, to też mimo tego warunkowania, biologiczny mężczyzna też może poczuć się kobietą. Na tyle mocno, że może zechcieć zmienić sobie płeć, jak choćby jeden z braci Wachowskich (ci od Matrixa) stał (przepraszam – stała się) się siostrą Wachowski. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 22:41 No i ładniej mu teraz. No bo to jest konglomerat uwarunkowań, a nie albo jedno, albo drugie. Ale mnie chodzi, a wydawało mi się, że tobie również, o samo pojęcie. No przecież wszystko na tym świecie istnieje w opozycji do czegoś lub przez porównanie z czymś. Jakoś nikt nie protestuje, słysząc ten banał o możności odczuwania szczęścia dzięki istnieniu cierpienia, ale nagle w przypadku płci robi się z tego zagadnienia aferę. Czy ja przespałam jakieś zajęcia z feminizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 23:07 >No przecież wszystko na tym świecie istnieje w opozycji do czegoś lub przez porównanie z czymś. znajdź w takim razie opozycję do zielonego. bo jeżeli twoją opozycją ma być niezielony, to całkiem sporo tych opozycji będziesz miała. tak samo dla kobiety będziesz miała więcej opozycji niż tylko mężczyznę. taką opozycją może być dziecko, jeżeli za zbiór weźmiesz rodzinę. albo dziewczynka, jeżeli w zbiorze znajdą się osoby tej samej płci, ale w różnym wieku. jeśli zbiorem będą ssaki, opozycją dla kobiety będzie samica i tak dalej i tak dalej. więc absolutnie nie da się dowieść, że definiowanie siebie jako kobiety następuje wyłącznie w opozycji do mężczyzny oraz w obecności tego mężczyzny, jak ktoś tam twierdził. jest to bzdura do sześcianu. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 23:21 Jezus, przecież gdyby wszystko było w tym samym kolorze, najpewniej w ogóle nie byłoby pojęcia koloru. Gdyby nie było dzieci, nie byłoby osobnika dorosłego. Samo pojęcie płci istnieje dzięki zróżnicowaniu, o to mi idzie. A nie o to, że ty masz się definiować jako kobieta w odniesieniu do mężczyzny i w jego obecności. My już nie mamy żadnego wyboru, bo żyjemy w rzeczywistości zastanej, w której już są dwie płcie biologiczne. Ja tu sobie mówię ogólnie o koncepcji płci, bardzo abstrakcyjnie. A że nie wiem, na czym miałaby polegać kobieca tożsamość, piszę niżej. No nie wiem i już. Nie umiem tego w sobie wykryć. A jeśli już zostałabym postawiona pod ścianą i miałabym ubierać to w słowa, to wyszedłby mi zestaw cech stereotypowo niemęskich jako dystynktywnych dla kobiecości, sorry. Nie, żebym się z nimi utożsamiała. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 23:52 > A nie o to, że ty masz się definiować jako kobieta w odniesieniu do mężczyzny i w jego obecnośc w tej gałęzi dyskutujemy tezę, że definiować się jako kobieta możesz tylko poprzez opozycję do mężczyzny. którą zdaje się poparłaś, prawda? > My już nie mamy żadnego wyboru, bo żyjemy w rzeczywistości zastanej, w które > j już są dwie płcie biologiczne. to skąd zjawisko braku identyfikacji z płcią, skąd operacje zmiany płci, skoro nie ma wyboru? jak widać, cechy drugorzędowe to nie wszystko. >to wyszedłby mi zestaw cech stereotypowo niemęskich jako dystynktywnych jakich konkretnie? podaj ze trzy cechy niemęskie, przy czym niemęskie ma oznaczać niewystępujące u mężczyzn w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 03.05.14, 12:24 > w tej gałęzi dyskutujemy tezę, że definiować się jako kobieta możesz tylko popr > zez opozycję do mężczyzny. którą zdaje się poparłaś, prawda? Tak, poparłam, ale ty chyba nie rozumiesz, co ja mówię. A mówię, że jesteś kobietą, bo istnieją mężczyźni. I w tym sensie twoja kobiecość bez męskości w ogóle by nie istniała. Na poziomie nbardzo ogólnym. Natomiast nie twierdzę, że jako osoba (i jednostka) kobieta ma się określać w opozycji do cech stereotypowo męskich. > to skąd zjawisko braku identyfikacji z płcią, skąd operacje zmiany płci, skoro > nie ma wyboru? jak widać, cechy drugorzędowe to nie wszystko Zgadzam się i nigdzie nic takiego, co mi tu implikujesz, nie napisałam. > >to wyszedłby mi zestaw cech stereotypowo niemęskich jako dystynktywnych > jakich konkretnie? podaj ze trzy cechy niemęskie, przy czym niemęskie ma oznacz > ać niewystępujące u mężczyzn w ogóle. Hm, niech pomyślę: macica, menstruacja, pochwa? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 03.05.14, 12:46 > I w tym sensie twoja kobiecość bez męskości w ogóle > by nie istniała. nie jesteś w stanie tego udowodnić, to raz. dwa, w ogóle nie o tym jest mowa, tylko o czuciu się kobietą. >co mi tu implikujesz, a co takiego implikuję? > Hm, niech pomyślę: macica, menstruacja, pochwa? przecież pisałaś o tożsamości, a nie o posiadaniu penisa czy macicy. twierdziłaś, że nie umiałabyś określić, na czym polega kobiecość, a teraz nagle umiesz i sprowadzasz ją do menstruacji? czyli co, kobieta po menopauzie już nie jest kobietą albo kobieta po histerektromii, tak? macica jako "stereotypowa" cecha niemęska. nieno, paść można. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 03.05.14, 14:06 Ale wy tu macie syndrom oblężonej twierdzy, fiu fiu. Całe szczęście, że to nie rozmowa na żywo, bobyś z tego chyba nie wyszła żywa. Kobieto, ja cię nie atakuję, chciałam porozmawiać. Widzę jednak, że to nie ma większego sensu, bo traktujesz to jak walkę, a nie rozmowę. To naprawdę nie sztuka wyrwać cudzą wypowiedź z kontekstu, wcisnąć komuś poglądy, których nie wyznaje, w brzuch i go za nie zaatakować. Też tak umiem, ba, też tak kiedyś robiłam. Na szczęście wyrosłam, czego i tobie życzę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 03.05.14, 14:07 > Całe szczęście, że to nie rozmowa na żywo, bobyś z tego chyba nie wyszła żywa. Haha, bobym miało być. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 03.05.14, 14:27 Przyznaj się że to była „freudowska pomyłka”. :D ;) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 03.05.14, 14:47 > Ale wy tu macie jeżeli widzisz mnie w większych ilościach, nie powinnaś pisać. >chciałam porozmawiać. to jest dość proste, wystarczy trzymać się tego, co wymyślasz w trakcie dyskusji. > To naprawdę nie sztuka wyrwać cudzą wypowiedź z kontekstu, która twoja wypowiedź została wyrwana z kontekstu? bla bla bez pokrycia, to wiesz, tak góra 2/10. papa:) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 23:24 > tak samo dla kobiety będziesz miała więcej opozycji niż tylko mężczyznę. taką o > pozycją może być dziecko, jeżeli za zbiór weźmiesz rodzinę Ale my mówimy o tożsamości płciowej - ergo płeć jest tutaj punktem odniesienia, nie rodzina, nie kariera, pozycja społeczna, kolor skóry czy kształt uszu. I to jest ważny punkt. Oczywiście, że każdy człowiek pełni różne role, więc ma różne tożsamości. Tylko że my tu dyskutujemy jedną z nich, wyodrębnioną z całej grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 03.05.14, 00:09 >Ale my mówimy o tożsamości płciowej - ergo płeć jest tutaj punktem odniesienia, nie rodzina, nie kariera, pozycja społeczna, no niezbyt. pytanie jest, co może zrobić mężczyzna, żeby kobieta poczuła się prawdziwą kobietą. więc tożsamość płciowa już występuje jako założenie. stąd się wziął dalszy ciąg dyskusji, co to znaczy czuć się kobietą, a efektem tego była teza, że kobieta może czuć się kobietą tylko w odniesieniu do mężczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 22:28 Tkwij sobie dalej w swoich przekonaniach, ja pozostanę przy moich :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 20:32 > bo bez mężczyzny kobieta jest po prostu człowiekiem. bardzo ciekawe. pewnie cechy płciowe jej zanikają, jak wokół nie widać faceta. nie wiem, co ci gorzej wychodzi, te zasuszone "żarty" czy "filozofowanie". Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 20:40 Zwłaszcza, że jak mniemam, figo uważa, że facet zawsze jest facetem, i kobieta mu do tego niepotrzebna :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 20:54 no nie wiem, żeby stwierdzić, czy jest biały, metodą prób i błędów dochodził. co dzień jakieś epokowe odkrycie, oooo, nie jestem żabą? dziwne. mamo, kim jestem? nie powiem, synu. myśl sam. no to myśli do dziś. dziecko nienajedzone wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 21:55 Może byście z koleżanką założyły jakiś mój funclub, a nie tak na sucho tu po próżnicy się rozpisywały. Niech będzie choćby funpage. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 21:58 Fun to mu już z Ciebie mamy, nie trzeba nic zakładać. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 23:10 Toż dlatego przekręciłem „fan” na „fun”. Gdy się ma własne fanki, to można im ułatwiać życie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 23:48 Na razie to Ty masz fan-tazje chyba, a nie fan-ki :P Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 09:48 Słabe ale doceniam, że próbowałeś Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 00:54 six_a napisała: > > bo bez mężczyzny kobieta jest po prostu człowiekiem. > bardzo ciekawe. pewnie cechy płciowe jej zanikają, jak wokół nie widać faceta. > nie wiem, co ci gorzej wychodzi, te zasuszone "żarty" czy "filozofowanie". Dyskutować to trzeba umieć. Do tego trzema też mieć jakieś predyspozycje umysłowe – choćby inteligencje. Człowiek inteligentny, którego interesuje zagadnienie merytoryczne weźmie pod uwagę całość zagadnienia, a u adwersarzy kontekst ich wypowiedzi. Zwykły troll po prostu wytnie z kontekstu jakieś zdanie, i cały szczęśliwy myśląc iż „udowodnił” komuś wewnętrzna niespójność logiczną w jego wypowiedziach. Temat jest nie o byciu kobietą i to jeszcze z fizjologicznego punktu widzenia, ale o czucie się kobietą i to przy mężczyźnie. Tak samo jak i ja trzymając się tematu pisałem o czuciu się kobietą, a nie o byciu kobietą, i wycinanie moich wypowiedzi z kontekstu tego faktu nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 01:09 myślał, myślał, aż wymyślił bzdur odcinek 1254. przytoczyłeś dla porównania cechy fizyczne, tak? że wysoki nie czuje się wysoki, a biały nie czuje się biały, bo jest głupi i nie wie, że jest wysoki lub też jest głupszy i nie wie, że jest biały. to teraz jeszcze powiedz, że wiesz na sto procent, a najlepiej to udowodnij, że kobiety w towarzystwie innych kobiet przestają czuć się kobietami. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 02:21 Myślę iż problem leży w definicji słowa - „czuć/odczuwać”. Bo czy należy to rozumieć tak iż czujemy/odczuwamy coś na bieżąco w procesie myślowym - np. teraz myślę o tym że czuję się mężczyzna. I w momencie gdy nasze myśli nie zahaczają o to zagadnienie, to nie czujemy/nie odczuwamy że „coś tam”. Np. jesteśmy zmarznięci, ale nie odczuwamy tego, bo nasze myśli są zajęte np. pisaniem bzdur na FK, i nie myślimy o tym że jest nam zimno. Ja się skłaniam ku tej definicji. Druga znów definicja może zakładać że jak kiedyś coś tam poczuliśmy/odczuliśmy to ma to status quo do póki nie zmienimy tego świadomie – i już z założenia tak się czujemy, nawet gdy nasze myśli nie zahaczyły więcej o ten temat. Ta definicja wydaje się też dobra, ale tylko z pozoru, bo nie bierze pod uwagę tego że kieruje nami podświadomość, a i zmian których świadomie nie zarejestrowaliśmy. Np. ktoś za młodu czuł się świadomie dzieckiem, ale potem już o tym świadomie nie myślał, dorósł – i według tej definicji trzeba by zakłada że nadal czuje się dzieckiem – ale gdybyśmy go spytali, i by się nad tym zastanowił – odparłby że nie czuje się dzieckiem, ale dorosły. Tak samo kobieta jednego dnia pomyśli – „o czuje się kobietą!”, minie kilka lat gdy nie myślała o tym świadomie, ale przez ten czas jej podświadomość zmieni orientację płciową – i nagle pewnego dnia ona myśli – „o kurczę, czuję się facetem, chcę być facetem!”. Według tej definicji przez te wszystkie lata transformacji jej podświadomości trzeba by zakładać że czuła się kobietą, gdy tak de facto nie było. Druga sprawa: obojętnie którą definicję przyjmiemy, pierwszą czy drugą (tą według mnie niepoprawną) to odczuwanie nie jest stanem fizycznym i absolutnym, co błędnie zakładasz iż tak jest. Jakiś białej rasy raper może czuć się murzynem, a jakiś koszykarz może czuć się niski –gdy wśród kolegów z drużyny nie uchodzi za wysokiego. O kobietach w sumie też wiesz mało, ogólnie wiesz mało… Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 09:43 W życiu nie czytałam takich bredni. Nie przekładaj swoich wniosków na całą ludzkość, proszę, będzie to z pożytkiem dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 13:21 Ja jestem ciekaw Twoich wywodów na temat czucia/odczuwania – pochwal się swoimi „głębokimi” przemyśleniami na ten temat. ;) p.s. chyba że to alt six’y, a to jako od trolla nie spodziewam się jakiejkolwiek spójnej definicji, jak i głębszych przemyśleń. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 13:40 mujbosz, więc wszyscy są trollami, bo się z tobą nie zgadzają? logika zeszła ci do piwnicy, a paranoja wjechała windą na górę? to przykre dość. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago [...] 02.05.14, 14:19 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 17:53 Aha, więc zarzucasz bycie debilem osobie, która 1. nie zgadza się z Tobą 2. nie ma ochoty uzasadniać Ci, na czym polega bycie kobietą niezależnie od przebywania w kręgu swojej płci lub kręgu mieszanym. Moim zdaniem Ty usiłujesz tworzyć fikcję i kwadraturę koła, żeby wytłumaczyć niewytłumaczalne, a dla mnie takie działania są bezsensowne i są zwyczajną stratą czasu, podobnie jak dyskusja o nich. Za jałowie czynności musiałby mi ktoś płacić ciężkie pieniądze, żeby mi się je chciało wykonywać. Zatem ja za dyskusję podziękuję. Papa. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 18:16 Jeśli ktoś zaczyna brać udział w dyskusji by tylko powiedzieć komuś: „nie masz racji”, „twoje argumenty są wyssane z palca/głupie/itd.”, „wszystko można znaleźć w słowniku/encyklopedii i dyskusje nie mają sensu” i inne rzeczy, zamiast uzasadnić swoją przeciwną opinię jest dla mnie albo trollem próbującym dokuczyć innym, albo po prostu głupi – bo nie potrafi dyskutować. Po definicję dyskusji odsyłam do słownika/wiki, bo to nie temat by o niej dyskutować. ;) Po krótce streszczając: jeśli ktoś swoich poglądów nie popiera argumentami, to nie umie/nie chce dyskutować. Nie chce –troll, nie umie – głupi jak buc. Prościej wytłumaczyć nie umiem/nie chcę. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 21:01 >Nie chce –troll, nie umie – głupi jak buc. jeśli to jest twoja logika, to należy ci głęboko współczuć, głównie dlatego, że twoje produkowanie się tutaj i udawanie dyskusji wcale nie jest dowodem na to, że nie jesteś głupi jak BUT. po prostu nie bierzesz pod uwagę, że twoje wywody są tak denne, iż żaden inteligentny człowiek nie da się w to wciągnąć. fyi, buc jest już głupi. jeśli nie wiesz, co to tautologia, polecam słownik. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 22:10 Twierdzenie że czyjeś wywody są głupie, samemu nie przedstawiwszy kompletnie żadnych wywodów, jest niewiarygodne i demagogią zwykłą. A tautologia nie jest błędem, i bywa świadomie wykorzystywana dla np. wzmocnienia/ekspansji przekazu, ale to też warto wiedzieć nim zacznie się innych pouczać… Jak już jesteśmy przy przysłowiach/powiedzeniach, to pasuje tutaj do tego nietrafionego pouczania: „Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.” Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 22:49 >Lepiej jest nie odzywać się wcale rady możesz dawać sobie albo swojej rodzinie, o ile będzie miała cierpliwość tego słuchać. a co do moich wywodów, już ci wytłumaczyłam, dlaczego stosowanie prostackiej opozycji dla tak złożonego tematu jak utożsamianie się z płcią lub kobiecością definiowaną szerzej niż "brak penisa" nie ma racji bytu. nie mają racji bytu również porównania o "odczuwaniu" wzrostu i koloru skóry, jakie zastosowałeś, chyba że, patrz wyżej, jedynym wyróżnikiem "kobiecości" jest dla ciebie brak penisa. ponieważ twój świat jest prosty, możemy to spokojnie założyć. prosiłam też, żebyś udowodnił tezę, że kobiety nie czują się kobietami w towarzystwie innych kobiet. nie widzę, żebyś się do tego zabrał. na dobranoc możesz się zastanowić, od kogo dziewczynki uczą się kobiecych ról i zachowań, które to zachowania odgrywają dość poważną rolę w procesie kształtowania świadomości. > i bywa świadomie wykorzystywana dla np. wzmocnienia/ekspansji przekazu twoja tautologia jest zwyczajnym bykiem wynikającym z nieznajomości frazeologizmu "głupi jak but". ale gratuluję pójścia do wikipedii. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 23:36 Ok, jakiś progres. Już nie ma u Ciebie: „nie bo nie!”, ale jest: ”wiem, ale nie powiem! Bo to zbyt złożone zagadnienie”. Oczywiście nie zmienia to tego że nic nie zrozumiałaś z moich wywodów, ale teraz przynajmniej lepiej wyglądasz w oczach publiki. six_a napisała: >> prosiłam też, że byś udowodnił tezę, że kobiety nie czują się kobietami w towarzystwie innych kobiet. nie widzę, żebyś się do tego zabrał. Czy ja gdzieś pisałem że wszystkie/jakiekolwiek kobiety nie czują się kobietami przy innych kobietach? Jedne się pewnie czują, inne nie, a pewnie większość kompletnie o tym nie myśli. Jak już pisałem w innym wątku tej dyskusji, dla mnie odczuwanie/czucie to proces świadomy zachodzący w danej chwili. Gdy kobieta nie myśli w danej chwili że czuje się kobietą, wcale nie oznacza to że musi się nie czuć kobietą. Brak procesu myślowego nie oznacza proces myślowy o przeciwnej wartości. Co do penisów, to próbujesz demagogicznie wmówić (sobie, innym, mnie?) iż moje postrzeganie kobiecości ma coś wspólnego z brakiem penisa. Albo takie błędne wrażenie wynika z brak „ogarnięcia” złożoności poruszonego przeze mnie zagadnienia, i Twój rozum tak sobie to „spłaszczył” byś jakkolwiek to pojęła. Otóż nie – nie postrzegam tak kobiecości, bez względu na to czy masz penisa czy nie – jak dla mnie może go nawet mieć, obyś tylko nie pokazywała go. ;) Co do zadania domowego o dziewczynkach: nawet małe dziewczynki czują się kobietami kiedy o tym dopiero pomyślą, a nie w czasie gdy o tym nie myślą, niezależnie od tego czy uczą się o rolach społecznych od Yeti, kobiet, czy Kubusia Puchatka. Tautologia Ci nie wyszła, może poszukaj jakiś innych moich błędów, bo jak merytorycznie nie potrafisz przedstawić jakiś tez nad którymi można by podyskutować, a koniecznie chcesz pokazać swoją „wyższość”, to może znajdziesz ją gdzieś indziej. Może ortografia i gramatyka? Często tu robię błędy, niech będzie moja strata, że Ci tak podpowiadam. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 03.05.14, 00:02 >Czy ja gdzieś pisałem że wszystkie/jakiekolwiek kobiety nie czują się kobietami przy innych kobietach? tak właśnie napisałeś, masz problemy z pamięcią? napisałeś, że nie czują się kobietami, tylko czują się człowiekiem. to znaczy jak się czują? opisz to. co to dla ciebie, do robótki. >iż moje postrzeganie kobiecości ma coś wspólnego z brakiem penisa. patrz wyżej. > może poszukaj jakiś innych moich błędów, ortografia do dupy. w drodze wyjątku przyznam ci rację. > nawet małe dziewczynki czują się kobietami kiedy o tym dopiero pomyślą, a nie w czasie gdy o tym nie myślą, ta konstrukcja jest inwalidą. ale jak chcesz, możesz udowadniać światu, że wiesz, co czują małe dziewczynki, mopsy oraz kosmici. świat czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 21:12 Nie wiem, czy w swoim specyficznym umyśle zmieścisz takie dwa fakty - 1. nie ma obowiązku udowadniania na tym forum swoich racji 2. można nie mieć ochoty na ich udowadnianie, zwłaszcza, gdy widać, że cokolwiek się napisze, to druga strona stanie na głowie, żeby to wykręcić na opak. No to po co w ogóle przyciskać choć jeden klawisz? Prościej się nie da, ale i tak będziesz uważał swoje. Smutne to. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 22:14 Załóżmy że to co piszesz jest szczere… Tak dla hecy załóżmy. To po co wpisujecie się z six’ą pod moimi wywodami, gdy nie zamierzacie podejść do tego merytorycznie, ale tylko tak z głupa – „nie masz racji, bo tak!”? No po co? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 03.05.14, 00:03 Mam prawo wyrazić swoje zdanie, więc je wyrażam. W sposób autorytarny wypowiadasz się na temat odczuć kobiet, prezentując w dodatku schematyczny sposób myślenia; sposób, który jest dość irytujący. Mnie to po prostu śmieszy, bo masz o tym żadne pojęcie, co czuje kobieta, w jakim odniesieniu i kontekście (i radzę Ci pogodzić się z tym raz na zawsze). I tylko to ośmieliłam się skomentować, za co zostałam przez Ciebie nazwana trollem i debilem. To dość ciekawe, bo ja komentowałam jedynie Twoje poglądy, a Ty od razu przeszedłeś do jakże typowego ataku personalnego. Sam sobie wystawiasz świadectwo :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 10:31 czucie i odczuwanie już dawno zdefiniowano, twoje domorosłe definicje z wczoraj nikogo nie interesują. weź również pod uwagę, że bzdurna teza rodzi bzdurne wywody, tak jest właśnie w przypadku produkowanych przez ciebie mądrości. dalej może być tylko śmieszniej. tak że zachęcam, koniecznie napisz coś jeszcze o tym, jak świetnie znasz ludzi, a zwłaszcza kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 13:18 Z inteligentnym człowiekiem można by podyskutować. On by się nie zgodził z moimi tezami, ja z jego, a może któreś z nas by się zgodziło z tezą adwersarza, albo dla odmiany byśmy doszli do wspólnego wniosku. Troll ma za zadanie tylko dowalić komuś, sprowadzając dyskusję do swojego poziomu, by pokonać go doświadczeniem. Zatem z mojej strony EOT z Tobą, po raz n-ty. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 13:38 twoje argumenty to inwalidzi, poczynając od klasycznego "troll", chyba że mówisz z doświadczenia, a skończywszy na "mało się znasz", więc mam propozycję, najpierw przyjrzyj się swojemu stylowi dyskusji, a potem podyskutuj ze sobą. to będzie twój poziom. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 10:49 Wcale nie aspiruję by być "prawdziwą kobietą", cokolwiek to znaczy. Natomiast mój osobisty mężczyzna potrafi sprawić, że czuję się cudownie - bezpiecznie, kochana, że jest mi ciepło (uczuciowo i fizycznie) itd. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 10:50 Bez problemu rzucić ją na łóżko. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 19:27 tak po prostu rzucić, jak karton po soku do kosza? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 21:34 tak po prostu rzucić, jak karton po soku do kosza? ;) Drugą ręką drapiąc się po tyłku. :-PPP A do meritum - na rzuceniu poprzestać? Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 22:35 > A do meritum - na rzuceniu poprzestać? Ale chodzi o kartonik czy o kobietę? ;) Nieee! No jak! Poprzestanie skutkowałoby fochem, i to przewielkim fochem! Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 11:47 tańczyć z nią, i tańczyć dobrze: on prowadzi, ona się bawi. na pohybel modnym studiom, taniec jest ostoją konserwatyzmu. :~D Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 12:08 Może wyjść z siebie i stanąć obok, zostać spidermanem i zdobyć pałac kultury, albo zesr... na tęczowo. I tak nic to nie da. Za to kobieta może sprawić sobie takie samopoczucie dość prosto. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 21:12 piataziuta napisała: > Za to kobieta może sprawić sobie takie samopoczucie dość prosto. ???????????????????????????? też pijesz? Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 21:11 pomorzanka34 napisała: > Co może zrobić mężczyzna (wg.Waszej uznania) aby kobieta poczuła się prawdziwą > kobietą ? Ja wiem ale nie powiem bo mnie na forum seks odeślą....albo wyżalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
panianiabezubrania Re: poczuć się kobietą 01.05.14, 22:05 o boże a co to jest ta prawdziwa kobieta? i czemu akurat do prawdziwości potrzebny jest jej chłop? Odpowiedz Link Zgłoś
zeldaf Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 11:40 Zająć się pędrakami, wstawić pranie i zachęcić do wyjścia z domu :) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 20:33 A jak się czuje prawdziwa kobieta? No kurde, nie zaznałam jak do tej pory, więc pytam. A może zaznałam, ale nie rozpoznałam prawidłowo tego wzniosłego stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 21:14 Nie trzeba kpić z wzniosłości, bo w ogóle nie o to tu idzie. Chodzi o to, że kobiecość to nie jest zaprzeczenie męskości i warto sobie to uświadomić, żeby w pełni się nią cieszyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
zeldaf Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 21:30 przeciezwiadomo napisała: > Nie trzeba kpić z wzniosłości, bo w ogóle nie o to tu idzie. Chodzi o to, że ko > biecość to nie jest zaprzeczenie męskości i warto sobie to uświadomić, żeby w p > ełni się nią cieszyć :) Popieram. Czuję się kobietą, kiedy czuję się w pełni sobą. Nie zawsze w obecności mężczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 22:11 Ale ja się serio pytam, bo ja się nie czuję kobietą. Ja wiem, że nią jestem, i wiem, że nie jestem mężczyzną, ale nie mam pojęcia, czym miałoby się objawiać „czucie się” kobietą. Przynależnością do grupy kobiet? Ja się czuję sobą i nie rozumiem tych rozkminek o czuciu się kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 22:54 Nie zamierzam nabierać się na tę prowokację. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: poczuć się kobietą 02.05.14, 22:55 Mhm, prowokację. Bo to przecież niemożliwe, żeby ludzie byli tak różni, nie? Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: poczuć się kobietą 03.05.14, 15:21 mendigo napisał: > > Ja się czuję sobą i nie rozumiem tych rozkminek o czuciu się kobietą. ja się staram rozumieć, skąd te rozkminki, ale odkąd poczułam się dobrze sama ze sobą i wreszcie czuję się sobą..... dyskusje, jak ta wydają mi się jałowe...:-) Odpowiedz Link Zgłoś